Pod taką właśnie nazwą znalazłam przepis na stronie Czarnej Oliwki i pomimo sprzecznych opinii na jego temat , postanowiłam go wypróbować. I co mi z tego wyszło ? – lekko gliniaste , odrobinę piernikowe , trochę kokosowe ciasto. Mnie osobiście nie zachwyciło smakiem , ale sądząc po komentarzach , są też i jego wielbiciele ;-)

Składniki:
- 2 szkl. mąki
- 1/2 torebki proszku do pieczenia (dałam 1,5 łyżeczki , ale chyba lepiej dać ciut więcej)
- 1 budyń waniliowy
- 1 szkl. cukru
- 1,5 szkl. mleka
- 2 łyżki kakao
- 3 jaja
- 3 łyżki śmietany
- 1 łyżeczka dżemu
- olej do smażenia (ok.1 łyżka)
- wiórki kokosowe (podobno im więcej , tym lepiej – ja dałam ok. 15 dag)

W garnku z grubym dnem podsmażyć cukier (na oleju) , aż lekko się zrumieni , wsypać kakao i mieszać ok. dwie minuty , dodając mleko i wiórki kokosowe. Poczekać , aż masa się zagotuje i odstawić do ostygnięcia. Następnie dodawać kolejno , żółtka , śmietanę , dżem , mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i budyniem (też w proszku), dokładnie wymieszać. Na koniec dodać ubitą pianę z białek. Ciasto wyłożyć do wysmarowanej formy (u mnie keksowa) i piec w temp. 200 st.C. przez ok.45 minut.