Tak , tak… przypomniałam sobie o starym , dobrym , poczciwym „Murzynku”, którego chyba wszyscy znają (ten przepis pochodzi jeszcze z czasów mojego dzieciństwa). Jednak żeby ciasto nie było takie „zwyczajne” , dodałam do niego wiśnie (a właściwie czereśnie , ale z wiśniami byłoby jeszcze lepsze – są bardziej wyraziste w smaku).


Składniki:
- 1 kostka margaryny
- 2 szkl. cukru
- 1/2 szkl. wody
- 3 płaskie łyżki kakao
- 4 jajka
- 2 szkl. mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- wiśnie (u mnie ok. 1/2 kg)

Margarynę , wodę , cukier , kakao i cukier waniliowy zagotować w garnku. Chwilę gotować ciągle mieszając , aż cukier zupełnie się rozpuści. Zdjąć z ognia i przestudzić na tyle , żeby masa nie była gorąca. Z tego odlać pół szklanki na polewę. Do reszty masy dodać żółtka i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać pianę z białek , a następnie wydrylowane wiśnie. Wyłożyć do tortownicy lub formy posmarowanej tłuszczem i piec ok. 1 godziny w temp. 180 – 200 st.C. Ostudzone ciasto oblać wcześniej zachowaną polewą.

Uwagi:
Wiśnie przed dodaniem do ciasta posypałam mąką , żeby nie opadały na dno , a dodatkowo część z nich zostawiłam nie posypaną i poukładałam na wierzchu).