U mnie Święta nie mogły się obejść bez sernika. Zresztą chyba nie tylko u mnie , bo widziałam ostatnio na wielu blogach istny wysyp serników ;-) Tym razem postanowiłam skorzystać z przepisu Cukrowej Wróżki na sernik rosyjski. Wyszedł pyszny ! Mięciutki , na orzechowym spodzie , do tego z rodzynkami (na specjalne życzenie m-żonka , bo miałam ich wcale nie dodawać). Piekłam w nieco mniejszej tortownicy niż zaleca przepis (26 cm) i podczas pieczenia ciasto wyrosło ze 3 cm ponad brzeg formy (choć potem opadło) , a na środku trochę popękało. Poza tym rodzynki przeszkadzały mi przy krojeniu (te w środku , bo z tymi na wierzchu poradziłam sobie) , ale to i tak w niczym nie umniejszyło smaku tego wyśmienitego serniczka :-)


Składniki (na tortownicę ok. 28 cm):

Spód:

- 3 łyżki brązowego cukru

- 3 łyżki zwykłego cukru

- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej (pominęłam)

- 3 łyżki miękkiego masła

- 3/4 szklanki mielonych orzechów włoskich

- 3/4 szklanki mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzać do 200 st.C. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia.

Wszystkie składniki razem zagnieść. Lekko podsypując mąką uformować z ciasta kulę i rozwałkować ją do wielkości tortownicy (u mnie ciasto miało formę kruszonki , więc po prostu wsypałam je do tortownicy). Następnie wcisnąć w dno formy i piec 10 minut. Wyjąć do ostygnięcia.

Masa:

- 700 g twarogu na sernik

- 200 g miękkiego białego sera, np. ricotty (ja użyłam tylko jednego rodzaju sera – domowej roboty z pełnotłustego mleka)

- 1 i 1/2 szklanki cukru (można trochę mniej)

- 6 dużych jaj, rozdzielonych

- sok i skórka z cytryny (skórkę pominęłam , zamiast niej dałam ekstrakt waniliowy)

- 3 łyżki mąki

- 1 szklanka tłustej śmietany (dałam kwaśną , gęstą śmietanę)

- 1 szklanka sułtanek*

- ew. cukier puder do posypania (pominęłam , bo sernik i tak jest zdecydowanie słodki)

W dużej misce utrzeć oba rodzaje sera i dodać szklankę cukru. Ucierać dalej do uzyskania gładkiej masy. Dodawać po kolei żółtka, po każdym dokładnie ucierając. Dodać sok i skórkę z cytryny oraz mąkę i dalej ucierać.
W drugiej misce ubijać białka , aż się spienią. Nie przerywając ubijania wsypać pół szklanki cukru. Ubijać , aż masa stanie się gęsta i błyszcząca.
W trzeciej misce ubić śmietanę na sztywno (moja była bardzo gęsta , więc jej nie ubijałam wcale).
Do masy serowej dodać ubitą pianę oraz śmietanę i delikatnie , ale dokładnie wymieszać. Wyłożyć na ostudzony spód, ewentualnie posypać powierzchnię rodzynkami i wymieszać masę tak, aby część rodzynek znalazła się pod powierzchnią*.
Piec 10 minut w 200 st.C , a następnie 1 godzinę w 150 st.C. Po upieczeniu pozostawić sernik do ostygnięcia w piekarniku. Gdy wystygnie , wyjąć z piekarnika i wstawić na noc do lodówki.
Przed podaniem wierzch można posypać cukrem pudrem.

*Radzę dać mniej rodzynek i posypać tylko po wierzchu – ciasto jest delikatne i trudno potem się kroi z rodzynkami w środku , a te na wierzchu można jakoś ominąć ;-)