Tego wpisu właściwie miało nie być. Otóż jakiś czas temu pewna osoba podzieliła się przepisem na babkę w mojej „gościnnej księdze” (stąd wzięła się nazwa) , z tym , że podała same składniki , bez sposobu wykonania. Upiekłam już w życiu tyle ciast , że nie wydało mi się to problemem i postanowiłam sprawdzić co mi z tego wyjdzie. Od razu podejrzewałam , że ciasto raczej nie będzie z tych wilgotnych , ze względu na dodatek mąki ziemniaczanej. I tak też było – bez popicia nie dało się go jeść ;-) Jak się jednak okazało , przeoczyłam jeden ważny szczegół. Autorka użyła zwrotu „ugotowałam babkę…” i dopiero wtedy mnie olśniło , że chodziło o babkę gotowaną ! To zupełnie zmienia postać rzeczy , bo ciasto przygotowane w ten sposób ma na pewno lepszy smak. No cóż… formy do babki gotowanej i tak nie mam , ale może znajdą się wielbiciele babek piaskowych. W przeciwnym razie radzę „ugotować” tę babkę albo pominąć poniższy przepis milczeniem ;-))

Składniki:
- 1 cukier wanilinowy
- 5 jajek
- 1 kostka margaryny (dałam masło)
- 1 szkl. cukru pudru
- 100 g wódki (zastąpiłam sokiem cytrynowym , ale w mniejszej ilości)
- 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Miękki tłuszcz utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodawać po 1 jajku , za każdym razem dokładnie ubijając (gdyby masa zaczęła się warzyć – dodać trochę mąki) , a następnie wódkę (sok cytrynowy) i obydwie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Ciasto wlać do formy dokładnie wysmarowanej tłuszczem , wstawić do piekarnika nagrzanego do ok. 180 st.C i piec 45-60 minut.

Uwagi:
Okazało się , że ten przepis jest na babkę GOTOWANĄ (autorka nie podała sposobu wykonania), dlatego też, jeśli macie odpowiednią formę , to lepiej tę babę ugotować niż piec – na pewno będzie smaczniejsza.

Zamiast dodawać od razu całe jajka , można najpierw utrzeć same żółtka , a dopiero na koniec wymieszać ciasto z ubitą na sztywno pianą z białek. Albo inny sposób: najpierw ubić całe jajka z cukrem , dodać pozostałe składniki , a na koniec dodać rozpuszczoną i ostudzoną margarynę.