Osobiście uważam , że orzechy z czekoladą to jedno z najlepszych połączeń smakowych. A to ciasto zdecydowanie zbyt długo czekało , żebym je zrobiła , tym bardziej , że jest całkiem proste w wykonaniu. Polecam :-)


Ciasto:
- 4 jajka
- 1/2 szkl. drobnego cukru
- 1/2 szkl. zmielonych migdałów
- 1/2 szkl. zmielonych orzechów laskowych
- 1/3 szkl. mąki
- 1/2 szkl. płatków migdałowych

Jajka ubijać z cukrem na puszystą , kremową masę (przez ok. 10 minut). Wsypać orzechy i migdały , delikatnie wymieszać łyżką. Do tego przesiać mąkę i ponownie wymieszać. Masę rozdzielić do dwóch jednakowych , okrągłych form (18 cm średnicy) , wyścielonych pergaminem. Wierzch jednego z ciast posypać płatkami migdałowymi. Obydwa ciasta wstawić do piekarnika (jak się nie zmieszczą to można upiec pojedynczo) i piec 15-20 minut. Lekko ostudzić , następnie wyjąć z form i wystudzić całkowicie na kratce kuchennej.

Masa:
- 100 g czekolady półsłodkiej
- 1 łyżka masła
- 1 i 1/4 szkl. słodkiej śmietanki (30%)

Czekoladę połamać na kawałki i wrzucić do małego garnuszka. Wstawić to do większego garnka , wypełnionego wrzącą wodą i podgrzewać , aż czekolada całkowicie się rozpuści. Następnie garnuszek wyjąć z wody , odstawić na bok , dodać masło , dobrze wymieszać i lekko przestudzić.

Śmietanę ubić na sztywno i wymieszać z czekoladą.

Jeden placek (ten bez płatków migdałowych) posmarować masą i przykryć drugim plackiem. Wstawić do lodówki na co najmniej 1 godzinę. Przed podaniem wierzch można posypać cukrem pudrem.