Każdy „coffee cake” , który do tej pory upiekłam zawierał cynamon (a powinien… kawę ? ;-) Ten także jest z dodatkiem tej przyprawy , tylko nie jestem pewna , czy rzeczywiście ona pasuje do jagód (tudzież borówek amerykańskich). Jeżeli nie jesteście wielbicielami cynamonu to radzę z niego zrezygnować , bo choć wcale nie dodaje się go tutaj dużo , to może tylko zepsuć smak zamiast go poprawić. Ogólnie ciasto bardzo smaczne , polecam wypróbować. Przepis pochodzi z tej strony.

Ciasto:
- 180 g masła
- 1 i 1/2 szkl. cukru (dałam trochę mniej)
- 4 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 3 szkl. mąki (nie całkiem pełne)
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 szkl. kwaśnej śmietany

Nadzienie:
- 1/4 szkl. brązowego cukru (ubitego)
- 1 łyżka mąki
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 2 szkl. jagód (u mnie borówki amerykańskie)

Wszystkie składniki ogrzać do temp. pokojowej.
Masło ubić z cukrem na puszystą masę. Dodawać po jednym jajku , za każdym razem dobrze ubijając. Wlać wanilię. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia , sodą i solą , dodawać stopniowo do masy na przemian ze śmietaną.
Do natłuszczonej , okrągłej formy z kominkiem (26-30 cm średnicy) wlać 1/3 ciasta.
Brązowy cukier , mąkę i cynamon wymieszać – połowę wysypać na ciasto. Na to dać 1 szkl. jagód , znowu wyłożyć 1/3 ciasta (czyli połowę z tego , co zostało) , posypać brązowym cukrem z mąką i cynamonem , a na to drugą szklankę jagód. Na wierzch wyłożyć resztę ciasta.
Piec w temp. 180 st.C przez 55-65 minut (do suchego patyczka). Przed wyjęciem z formy studzić 10 minut. Jeszcze ciepłe ciasto polać lukrem.

Lukier:
- 3/4 szkl. cukru pudru
- ok. 2 łyżki mleka

Składniki wymieszać na gładką masę.