Słodkie kuleczki rodem z Brazylii. W smaku najbardziej przypominają mi… „krówki” , tyle , że kakaowe ;-) Skorzystałam z przepisu znalezionego na tym blogu , ale następnym razem wypróbowałabym inną wersję , z dodatkiem kakao zamiast „Nesquicka” , bo (w przeciwieństwie do tego drugiego) nie jest ono słodzone , a deserek i tak jest bardzo słodki za sprawą skondensowanego mleka.


Składniki:
- 1 puszka słodzonego mleka skondensowanego
- 150 g „Nesquicka” (albo zamiast tego , w innej wersji: 3 łyżki kakao + 1 łyżka masła)
- czekoladowa posypka do obtaczania

Składniki wymieszać w garnuszku i podgrzewać często mieszając. Gotować na małym ogniu do momentu , aż masa trochę zgęstnieje (uwaga: łatwo się przypala) , a podczas mieszania będzie widać dno garnka (kilkanaście minut). Gotową masę przelać do talerza (można go wcześniej wysmarować masłem) i przestudzić na tyle , żeby nie była gorąca. Nabierać łyżeczką i formować kulki w natłuszczonych masłem dłoniach. Obtaczać w posypce czekoladowej i układać w malutkich papilotkach.