Nie ma to jak sprawdzony przepis z opakowania. W oryginalnej nazwie był jeszcze dopisek , że to ciastka , którym nie można się oprzeć – i ja się z tym zgadzam :-) No chyba , że ktoś nie przepada za masłem orzechowym , ale myślę , że i takie osoby pokuszą się o chrupiące ciasteczko ;-)

Składniki na ok. 36 ciastek:
- 3/4 szkl. kremowego masła orzechowego
- 120 g tłuszczu roślinnego typu „Planta”
- 1 i 1/4 szkl. brązowego cukru
- 3 łyżki mleka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (w oryginale 1 łyżka)
- 1 duże jajko
- 1 i 3/4 szkl. mąki
- 3/4 łyżeczki sody
- 3/4 łyżeczki soli (dałam tylko szczyptę)

W dużej misce połączyć masło orzechowe , tłuszcz , cukier , mleko i wanilię. Ubijać mikserem na średnich obrotach do połączenia się składników. Wbić jajko i ponownie ubić. Mąkę wymieszać z sodą i solą , dodać do masy i zmiksować na małych obrotach. Kłaść łyżką „kupki” z ciasta na natłuszczonej lub wyłożonej pergaminem blasze , w dość dużych odstępach (ciasto wyszło na tyle gęste , że formowałam z niego w dłoniach kulki i spłaszczałam , zamiast nakładać łyżką). Na wierzchu każdego ciasteczka można zrobić wzorek za pomocą widelca.Piec w temp. 200 st.C przez 7-8 minut lub do momentu aż brzegi ciastek zaczną się rumienić. Studzić na blasze przez 2 minuty , a następnie wyłożyć na kratkę kuchenną do całkowitego ostygnięcia.