Znowu sernik , a to jeszcze nie koniec „serowych” przepisów w najbliższym czasie. Dla wyjaśnienia , będą to same zaległe przepisy , bo w Adwencie robię przerwę w wypiekaniu słodkości. W końcu co to za Święta , jeśli i na co dzień je się takie pyszności ? A zatem przerwa jest jak najbardziej wskazana ;-)
Wracając do sernika. Jeszcze nie jadłam takiego ciasta z serem , które by mi nie smakowało , więc chyba nie muszę pisać , że i tym razem nie było wyjątku. Próbowałam już kilka rodzajów takich czarno-białych serników , a każdy z nich był trochę inny w smaku. Jeśli chodzi o wygląd to nawet z tego samego przepisu mogą wyjść dwa różnie wyglądające ciasta , ale tak to już bywa.
Przepis znalazłam na blogu Ewelajny.

Ciasto:
- 2 szkl. mąki

- 1/2 szkl. cukru

- 2 łyżki kakao

- 2 łyżki ciemnego dżemu

- 1łyżeczka sody

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 jajka

- 1 szkl. mleka

- 1 szkl. oleju

Wszystkie składniki wymieszać łyżką , później zmiksować. Blaszkę (u mnie 23 x 33 cm) wysmarować masłem i posypać mąką lub bułką tartą , bądź wyłóż papierem do pieczenia. Wlać ciasto.

Masa serowa:
- 1/2 kg twarogu

- 1/2 margaryny „Palmy”

- 3 żółtka + osobno białka ubite na sztywną pianę

- 3 łyżki mąki ziemniaczanej

- cukier waniliowy

- 1/2 szkl. cukru

- sok z jednej cytryny i skórka z niej starta

Twaróg utrzeć z margaryną i cukrem , dodać żółtka i ucierać na pulchną masę. Dodać mąkę ziemniaczaną i cukier waniliowy oraz sok i skórkę z cytryny , wymieszać. Na koniec dodać pianę z białek i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Przygotowaną masę nakładać łyżką w formie kopczyków na surowe ciasto. Piec ok. 45 minut w temperaturze 200 st.C.