Ten przepis znalazłam na blogu Abbry. Ciasto w jej wykonaniu wyglądało bardzo zachęcająco , tym bardziej , że lubię wilgotne ciasta. Jednak moje wyszło zdecydowanie zbyt mokre. Dosyć dobre , ale jednak następnym razem będę trzymała się oryginalnego przepisu. Poniżej podaję obydwie wersje.

Składniki (zrobiłam według tego przepisu) :
- 90 g masła
- 200 g cukru (dałam brązowy)
- 2 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 125 g mąki
- 80 g płatków owsianych błyskawicznych
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cynamonu
- 340 g rozgniecionych bananów
- 1 pokrojone w kostkę jabłko (nie dawałam)
- 60 ml mleka
- 80 g rodzynek (nie dawałam)
- 250 ml soku jabłkowego (sok bardzo rozrzedził ciasto – w oryginale go nie ma)

Składniki (według tego przepisu zrobiłabym następnym razem):
- 125 g masła
- 200 g cukru
- 2 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 szkl. mąki
- 1 szkl. płatków owsianych błyskawicznych
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 i 1/2 szkl. rozgniecionych bananów
- 1/4 szkl. mleka
- ew. 1/2 szkl. puree jabłkowego (niekoniecznie – w oryginale go nie ma , ale pojawił się w komentarzach)
- ew. 1/2 szkl. rodzynek

Masło utrzeć z cukrem. Dodać jajka i ekstrakt waniliowy, ubijać, aż masa stanie się puszysta. Wymieszać razem mąkę, płatki owsiane, sodę, sól i cynamon.
Do masy dodawać banany, jabłko (puree jabłkowe), mleko (i ew. sok jabłkowy) na przemian z suchymi składnikami – wymieszać. Na koniec wsypać rodzynki.
Przelać masę do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką formy (u mnie 20 x 20 cm , ale do drugiej wersji keksówka będzie lepsza). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec przez około 1 godzinę.