W końcu i ja skusiłam się na sernik według przepisu Liski. Był bardzo smaczny , taki inny niż te , które jadłam do tej pory. Jedyną zmianą jaką wprowadziłam , było to , że nie podpiekałam spodu – moim zdaniem jest to zbędne. Poza tym trochę inaczej podzieliłam masę krówkową – na wierzch dałam mniej , a do sera więcej , ale to już tylko drobna modyfikacja.


Spód:

- 50 g orzeszków solonych (mogą być dowolne, ja użyłam fistaszków , ale moim zdaniem nie był to dobry wybór)
- 80 g ciastek kruchych (np. herbatników)
- 30 g masła
- 1 łyżka cukru

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (użyłam tortownicy o średnicy 26 cm , ale może być mniejsza 22-24 cm , a nawet 20 cm , ale wysoka).
Składniki spodu zmielić w malakserze – orzeszki mogą być też dobrze posiekane.
Wyłożyć masę do tortownicy , wyrównać , przycisnąć.

Masa:
- 400 g masy kajmakowej/krówkowej
- 50 g masła
- 100 g cukru
- cukier z prawdziwą wanilią (lub zwykły wanilinowy)
- 3 jajka
- 600 g sera trzykrotnie mielonego
- 1 łyżka mąki pszennej

Masło utrzeć z cukrem i wanilią, dodać 230 g (dałam 300 g) kajmaku (resztę wykorzystamy do polewy) i utrzeć na gładką masę, następnie dodawać jajka , po jednej łyżce sera i mąkę. Dobrze zmiksować.
Masę przełożyć na spód, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika. Piec 45 – 50 minut w temp. 180 st.C. Po 30 minutach należy sprawdzić stopień upieczenia – gdyby sernik za bardzo się rumienił, trzeba przykryć wierzch folią aluminiową.
Wyłączyć piekarnik i ostudzić sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.
Kiedy zupełnie ostygnie, wyjąć i przygotować polewę:

Polewa:
170 g masy kajmakowej włożyć do garnuszka, dodać 3 łyżki mleka i gotować na malutkim ogniu, aż masa stanie się bardziej płynna. Jeśli będzie miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia, dodać 2 łyżeczki masła i dokładnie wymieszać (użyłam 100 g masy kajmakowej – była dosyć płynna , więc nie gotowałam jej z mlekiem i nie dodawałam masła).
Tak przygotowaną polewą polać wierzch całkowicie ostudzonego sernika.
Można posypać prażonymi płatkami migdałów (w temp. 190 st.C prażymy je przez 10 minut).
Wstawić do lodówki na minimum godzinę.