To jeden z moich najstarszych, rodzinnych przepisów. W końcu doczekał się publikacji na blogu i sama nie wiem dlaczego dopiero teraz. I choć może moment wybrałam nie najlepszy (podobne przepisy pojawiały się ostatnio na blogach i pewnie macie ich już dość), to jednak zaryzykuję – a nuż ktoś się skusi ;-)
A oponki są naprawdę pyszne ! Najlepsze jeszcze ciepłe. Nawet nie wymagają posypywania cukrem pudrem, bo same w sobie są słodkie, więc można je jeść „prosto z patelni” :-)

Składniki:
- 300 g mąki
- 300 g twarogowego sera białego
- 2 jajka
- 1/3-1/2 szkl. cukru
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka oleju
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Ser utrzeć z cukrem i masłem. Dodać resztę składników i zagnieść. Gdyby ciasto zbyt mocno kleiło się do rąk dosypać trochę mąki. Rozwałkować na grubość ok. pół centymetra i wykrawać kółka (np. szklanką), a w środku mniejsze kółeczka (np. kieliszkiem). Smażyć na głębokim tłuszczu z obu stron na rumiano.