Nie, nie będę oryginalna, bo nawet wczoraj widziałam ten przepis już na dwóch blogach. I wcale się nie dziwię, że ciasto jest tak popularne – łatwo się je robi, nie potrzeba wielu składników i to oczekiwanie… wyczarują się trzy warstwy z tej lejącej masy, czy nie ? No przecież musiałam osobiście się o tym przekonać. Miałam małe obawy, czy nie wyjdzie z tego wykwintna wersja zakalca, ale nic z tych rzeczy. Co prawda dolna warstwa jest nieco „gumowata”, ale taka właśnie ma być :-) W środku tworzy się coś na kształt budyniu, a na wierzchu jakby biszkopcik. Wszystko razem tworzy delikatne, smaczne deserowe ciacho.
Przepis wypatrzyłam na blogu Caketime i, co mi się prawie nigdy nie zdarza, natychmiast przystąpiłam do pracy nad nim ;-)

Składniki:

- 4 jajka, osobno białka i żółtka ( w temperaturze pokojowej)
- 1 łyżka wody
- 150 g cukru
- 125 g masła
- 115 g mąki
- 500 ml letniego mleka

- odrobina aromatu waniliowego

Dodatkowo:
- cukier puder do posypania

Piekarnik nagrzać do 160-170 st.C. Formę około 22 x 22 cm wysmarować niewielką ilością margaryny i wyłożyć papierem do pieczenia.

Masło rozpuścić i przestudzić. Białka ubić na sztywno, odstawić na bok.
W oddzielnym naczyniu ubić żółtka z cukrem na jasną masę.  Dodać masło oraz łyżkę wody i dalej miksować 1-2 minuty. Następnie przesiać do miski mąkę i dobrze połączyć mikserem. Powoli dolewać mleko. Na końcu dodawać ubite białka (na 3 razy) i mieszać szpatułką.
Masę przelać do przygotowanej blaszki i piec 60-70 minut. Po ostudzeniu ciasto posypać cukrem pudrem. Przechowywać w lodówce.