Piekłam już wiele muffinów o różnych smakach, ale gruszkowych jeszcze nie miałam okazji. Aż do tej pory. Za kardamonem nie przepadam, za to lubię smak cynamonu i dlatego wprowadziłam drobne modyfikacje do tego przepisu, zanim z niego skorzystałam. Babeczki wyszły wilgotne, z chrupiącą kruszonką na wierzchu, pachnące cynamonem z delikatną tylko nutą kardamonu.

Składniki na 12 dużych muffinów:
- 2 szkl. mąki
- 3/4 szkl. brązowego cukru (część można zastąpić białym)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- szczypta soli

- 2 jajka
- 3/4 szkl.mleka
- 125 g rozpuszczonego masła (zastąpiłam 1/2 szkl. oleju)
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

- 1 i 1/2 szkl. startych gruszek

Kruszonka:
- 1/4 szkl. mąki
- 1/4 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 2 łyżki masła

Składniki kruszonki wymieszać razem rozcierając palcami.

W jednej misce wymieszać wszystkie suche składniki ciasta. W drugiej roztrzepać widelcem jajka i połączyć z mlekiem, tłuszczem oraz wanilią. Zawartość obu misek krótko i niezbyt dokładnie wymieszać razem (ciasto ma pozostać grudkowate). Na koniec dodać starte gruszki. Ciasto nakładać łyżką do wyścielonych papilotkami foremek muffinkowych, wierzch posypać kruszonką. Piec w temp. 190 st.C przez ok. 20 minut (piekłam z termoobiegiem).