Nie wiem jak Wy, ale my kończymy jeszcze świąteczne wypieki ;-) Mam jednak dla Was przepis, z którego skorzystałam jeszcze przed Świętami. 
Śmietance kończył się termin ważności i po prostu musiałam do czegoś ją zużyć. Wtedy przypomniałam sobie, że Gosia podawała niedawno przepis na babeczki. Szybkie i proste w wykonaniu oraz, jak się później okazało, lekkie i delikatne – pyszne!

Składniki (na ok. 16 mini babeczek lub 12 większych z formy muffinowej)
- 2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli (dałam 1/4)
- 1 i 1/2 szklanki śmietanki kremówki ( schłodzonej)
- 3 duże jajka
- olejek migdałowy lub inny (użyłam śmietankowego)
- 1 szklanka drobnego cukru

Mąkę, proszek i sól połączyć razem.

Kremówkę ubić na sztywno. Obniżyć obroty miksera i dalej ubijając dodawać kolejno: jajka, olejek i cukier. Masa powinna przypominać majonez. Następnie wsypać mąkę i za pomocą szpatułki wszystko razem połączyć.

Formę do babeczek lub muffinów dobrze nasmarować tłuszczem (muffinową można wyścielić papilotkami). Nakładać ciasto łyżką do ok. 3/4 wysokości foremek.

Piec w 180 st.C przez 15 minut lub do czasu, aż będą rumiane (większe pieką się dłużej – nawet do 25 minut). Upieczone babeczki pozostawić do wystygnięcia w formie.

Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.