Popapraniec1

Pyszne ciasto o wyjątkowo brzydkiej nazwie. Skąd się ona wzięła ? Mogę się tylko domyślać, że od sposobu wykonania – bez przesadnej dokładności, wręcz niedbale. A im bardziej ciasto wyjdzie „popaprane”, tym lepiej ;-) Jednak wbrew pozorom smakuje naprawdę wspaniale. Przeplatają się w nim ze sobą różne smaki: kokosowy, kakaowy, śmietankowy i czekoladowy. Do tego kwaśny akcent w postaci dżemu z czarnej porzeczki, przypieczone, chrupiące płatki migdałowe, które nadają ciastu wyjątkowego smaku oraz drobinki maku – maluteńkie, ale także wyczuwalne. Cała gama smaków w jednym cieście. Bardzo polecam :-)

 

Popapraniec3

 

Ciasto:
- 5 jaj*
- 1 szklanka mąki
- 1 szklanka cukru
- 1/4 szklanki oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki wiórków kokosowych
- 1/2 szklanki maku
- 1 łyżka kakao

Białka ubić, stopniowo wsypując cukier. Dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Następnie powoli wlewać olej, miksując na małych obrotach. Na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i ostrożnie wymieszać łyżką.
Ciasto podzielić na 3 równe części. Do jednej dodać kakao, do drugiej wiórki kokosowe, a do trzeciej mak. Ciasto nakładać na przemian łyżką na blachę (23 x 33 cm) wyścieloną papierem do pieczenia.
Powinien powstać wzór przypominający szachownicę (tyle, że trójkolorową). Na koniec „szachownicę” można delikatnie przemieszać, np. trzonkiem drewnianej łyżki, żeby powstał marmurkowy wzorek.
Piec 25-30 minut w temperaturze 180 st.C. Upieczone ciasto pozostawić w formie na około 10 minut, po czym wyjąć na stolnicę, odwracając do góry dnem. Zdjąć papier i zostawić do całkowitego wystygnięcia.

Masa:
- 1/2 litra mleka
- 2 paczki budyniu śmietankowego bez cukru
- 250 g masła (temp. pokojowa)*
- 1/2 szklanki cukru pudru

Poza tym:
- kilka łyżek dżemu z czarnej porzeczki
- 50 g płatków migdałowych

Proszek budyniowy wymieszać z 1/2 szklanki mleka. Resztę mleka zagotować, po czym wlać rozrobiony budyń. Podgrzewać do zagotowania, ciągle mieszając, aż budyń zgęstnieje. Odstawić do wystygnięcia, od czasu do czasu mieszając (żeby nie zrobiła się na wierzchu gruba „skórka”).

Płatki migdałowe lekko uprażyć na suchej patelni, ciągle mieszając (łatwo mogą się przypalić). Wystudzić.
Należy wziąć pod uwagę, że na gorącej patelni, zanim ona wystygnie, płatki mogą jeszcze mocniej się zrumienić lub nawet przypalić, dlatego bezpieczniej jest przesypać je do innego naczynia.

Masło zmiksować z cukrem pudrem, stopniowo dodawać ostudzony do temperatury pokojowej budyń.

Biszkopt przekroić na dwa jednakowe placki. Posmarować około 3/4 masy budyniowej i przykryć drugim plackiem, wierzch posmarować resztą masy. Na masę wyłożyć dżem, rozsmarowując na całej powierzchni (bez boków), po czym posypać płatkami migdałowymi. Całość oblać nierównomiernie polewą czekoladową, tworząc esy-floresy. Gotowe ciasto wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin (moim zdaniem najlepiej smakuje po dwóch dniach).

Polewa:
- pół tabliczki czekolady (gorzkiej lub deserowej)
- 1 łyżka masła
- 1-2 łyżki przegotowanej wody

Połamaną na kawałeczki czekoladę wraz z masłem i wodą rozpuścić na parze, dokładnie wymieszać na jednolitą masę.

Uwagi:
W wersji dla dorosłych ciasto można dodatkowo skropić alkoholem – w oryginale było to pół szklanki wódki ;-)

 

Popapraniec

 

P.S. Wyjątkowo nie podaję źródła przepisu, ponieważ znalazłam go na blogu, na którym są też moje przepisy. Zdjęcia co prawda usunięto (po mojej interwencji), ale reszta została, bez odnośnika. Bardzo możliwe, że powyższa receptura także nie należy do osoby, która podaje się za autorkę, stąd moja decyzja.