Jagodzianki2

A już myślałam, że w tym roku ominie nas przyjemność jedzenia jagodzianek. Na szczęście udało mi się wyrwać do lasu i nazbierać trochę jagód (choć to dosyć marudne zajęcie ;-)

Kiedyś piekłam jagodzianki serowe. Były puszyste i bardzo smaczne, uwielbiamy je. Tym razem jednak zamarzyły mi się bułeczki z jagodami „z prawdziwego zdarzenia”, czyli przede wszystkim bardziej kształtne, ale i smakowite rzecz jasna.

Część serka w przepisie zachowałam (to fajny dodatek), dorzuciłam jajko, dodałam olej, żeby ciasto było wilgotne, ale pozostawiłam też trochę masła, bo lubię choć odrobinę poczuć je w cieście drożdżowym.

Bułeczki wyszły takie jak chciałam – mięciutkie, lekko wilgotne i pachnące, długo zachowujące świeżość. Jagodzianki „jak marzenie” ;-)

 

Jagodzianki1

 

Ciasto:
- 550-600 g mąki tortowej
- 100 g cukru
- 1 jajko
- szczypta soli
- 200 ml mleka
- 25 g świeżych drożdży
- 80 g waniliowego serka homogenizowanego
- 50 g masła
- 1/4 szkl. oleju

Nadzienie:
- 250 g jagód
- 2 łyżki cukru
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

Jajko utrzeć z cukrem i solą.
Mleko lekko podgrzać. Kilka łyżek nadebrać do małej miseczki, wkruszyć do tego drożdże, wymieszać z jedną łyżeczką cukru i posypać po wierzchu jedną łyżką mąki. Zostawić do wyrośnięcia na około 15 minut.
Resztę mleka mocniej podgrzać i rozpuścić w nim masło. Odstawić do przestygnięcia.
Jeżeli serek jest zimny, można wymieszać go z ciepłym mlekiem i masłem, a następnie wszystko razem wlać do mąki (na początek 550 g). Dodać wyrośnięte drożdże, utarte z cukrem jajko oraz olej. Dokładnie wyrobić. Ciasto powinno zacząć odstawać od ścianek naczynia. Jeżeli po ok. 10 minutach wciąż jest zbyt klejące, wtedy należy dosypać trochę mąki i dalej wyrabiać.
Gotowe ciasto przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, lekko zagnieść i podzielić na 16 części. Z każdej części uformować kulkę, po czym zostawić na kilka minut, żeby kulki trochę się „napuszyły”.
Jagody (umyte i osuszone*) wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną.
Każdą kulkę ciasta rozpłaszczyć formując owalny placuszek. Na środek nałożyć ok. 1 łyżkę nadzienia jagodowego, po czym zlepić brzegi, podobnie jak robi się pierogi.

j-1

j-2

Powstały „grzebyczek” wygładzić i odwrócić do spodu.

j-3

Tak przygotowane bułeczki ułożyć na dwóch dużych blachach, wyścielonych papierem do pieczenia. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 30 minut. Następnie wstawić do nagrzanego piekarnika i piec na dwóch poziomach, z termoobiegiem**,  w 180 st.C  przez około 12 minut.
Wystudzone jagodzianki polukrować.
Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
- kilka kropli aromatu waniliowego
Śmietanę mocno podgrzać, ciągle mieszając (aż pojawią się pierwsze bąbelki). Zestawić z ognia, wymieszać z cukrem pudrem i aromatem na gładką masę. Gdyby lukier wyszedł zbyt rzadki, dodać więcej cukru pudru.
*To ważne, żeby jagody nie były mokre – zmniejsza się wtedy ryzyko wypłynięcia nadzienia w czasie pieczenia.
**Jeżeli nie mamy piekarnika z termoobiegiem, wtedy pieczenie bułeczek rozkładamy na dwie tury. Najpierw przygotowujemy 8 bułeczek i odstawiamy w ciepłe miejsce. Następnie formujemy pozostałe 8 (nie zwlekając) i odstawiamy do nieco chłodniejszego pomieszczenia. Jagodzianki dosyć szybko się pieką, więc druga porcja nie będzie musiała długo czekać.
Pieczemy w temperaturze 200 st.C.

 

Jagodzianki4

P.S. Tym razem masło w promocji w Tesco.

      A tak niewypiekowo, to w wielu sklepach pojawiają się już artykuły szkolne: zaprasza Biedronka, od jutra Piotr i Paweł, a od 10.08 Lidl.