Cranberry Noel1

Kruche ciasteczka z żurawiną, orzechami i kokosową nutą, jeśli ktoś chce :-) Bardzo proste i smaczne.

Bez jajek i proszku do pieczenia.

Od razu dodam, że surowe ciasto można zamrażać. To dodatkowa korzyść w awaryjnych sytuacjach – wyciągamy tylko ciasto z zamrażalnika, czekamy, aż będzie na tyle miękkie, aby dało się kroić i już ! Po kilkunastu minutach mamy gotowe, pachnące ciasteczka  :-)

 

Składniki:
- 230 g masła (temp. pokojowa)
- 2/3  szkl. cukru
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 i 1/2  szkl. mąki
- 1/4 łyżeczki soli
- 3/4 szkl. suszonej żurawiny
- 1/2 szkl. posiekanych orzechów pekan lub włoskich
- ew. wiórki kokosowe do obtaczania

Masło zmiksować z cukrem na puszystą masę. Dodać mleko i ekstrakt waniliowy, po czym ponownie zmiksować (do połączenia się składników).
Zmniejszyć obroty miksera do minimum i stopniowo dodawać mąkę z solą, żurawinę oraz orzechy (ręczny mikser może nie dać rady, więc mieszanie można dokończyć łyżką).
Gotowe ciasto wyłożyć na stolnicę (nie posypywać mąką) i podzielić na dwie równe części. Z każdej z nich uformować gruby wałek o długości 20 cm (jeśli chcemy, możemy obtoczyć je dodatkowo w wiórkach kokosowych) i zawinąć osobno w folię spożywczą. Następnie włożyć do lodówki na około 2 godziny.
Schłodzone ciasto pokroić na około półcentymetrowe talarki i ułożyć na wyścielonej papierem do pieczenia blasze (jeśli mamy piekarnik z termoobiegiem, można przygotować od razu dwie blachy, a jeżeli nie, to drugi wałek z ciasta czeka w lodówce na swoją kolej ;-)
Piec w temperaturze 190 st.C (z termoobiegiem 170 st.C) przez około 12 minut.

Na podstawie przepisu Marthy Stewart.

 

P.S. W Piotrze i Pawle rozpoczęła się akcja pyszne Święta. Podobnie w Lidlu, już od 14.12 świąteczny  kiermasz.