Bez pieczenia

Słonecznikowiec na herbatnikach

 

Slonecznikowiec na herbatnikach

 

Słonecznikowiec na herbatnikach, czyli wersja bez pieczenia (i bez masła w masie, za to ze śmietanką).

Trzy warstwy herbatników, w tym jedna ciemnych, przełożonych masą śmietankowo-krówkową, a na wierzchu prażony słonecznik w karmelu.

Przepis całkiem prosty, a efekt końcowy bardzo smakowity :-)

 

P.S. Ciasto powinno spędzić w lodówce co najmniej 12 godzin przed podaniem, aby masa stężała, a herbatniki zmiękły.

Więcej >

Kinder Country – wersja domowa

 

Kinder Country

 

Jeśli lubicie batoniki Kinder Country, to ich domowa wersja także powinna Wam posmakować. Co prawda nie jest to wierna kopia oryginału, ale smak jest bardzo zbliżony :-)

Na początek pokusiłam się o wypróbowanie przepisu, który od dłuższego już czasu krąży po necie. Próba jednak nie powiodła się (delikatnie rzecz ujmując ;-), więc wykombinowałam swoją własną wersję, która wydaje mi się mniej „ryzykowna”.

W sumie przepis jest bardzo prosty, nie wymaga pieczenia i powinien przypaść do gustu wszystkim słodziakom :-)

P.S. W tym tygodniu w Biedronce najnowsze promocje, oferta specjalna Na dobry początek jesieni oraz akcja Portugalia i produkty z nią związane. Z kolei w Carrefour na odmianę akcja French touch.

Więcej >

Torcik chałwowy bez pieczenia

 

Torcik chalwowy3

 

Wyśmienity torcik chałwowy z serkiem mascarpone i musem czekoladowym. Na zimno, więc idealny na upały (które podobno się zbliżają). Posmakuje nie tylko wielbicielom chałwy. Bardzo polecam :-)

 

P.S. 20.06 rusza w Biedronce akcja „Baw się słońcem cz.1″. A najnowsze promocje (tylko do 22.06) można obejrzeć tutaj. Natomiast w Lidlu trwa akcja „Wielkie rodzinne zakupy”. Dodatkowo  od 17. do 19.06 można dostać 10% zniżki.

Więcej >

Chatka Baby Jagi na krakersach

 

Chatka na krakersach1

Znacie już Chatkę Baby Jagi w wersji podstawowej, czyli na herbatnikach. Przepis cieszy się ogromną popularnością (ma ponad 1100 „lajków”), ale pojawiły się też krytyczne komentarze. Chodziło głównie o to, że deser jest zbyt słodki i za tłusty. To oczywiście kwestia gustu i na ten temat się nie dyskutuje. Jednak można spróbować coś temu zaradzić ;-)

Otóż jakiś czas temu natknęłam się na pewną recepturę wywodzącą się z Kresów Wschodnich. Był to deser bardzo przypominający Chatkę Baby Jagi, z tym, że na krakersach i bez dodatku masła. A zatem w wersji mniej tłustej i mniej słodkiej :-) 

Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale ta druga też jest bardzo smaczna. A niezdecydowanym radzę „wypośrodkować” i zrobić chatkę na herbatnikach, ale z masą z poniższego przepisu ;-)

 

Składniki:
- 500 g twarogu (zmielonego)
- 100 g kwaśnej, gęstej śmietany
- 150 g cukru
- odrobina aromatu waniliowego
- 30 sztuk krakersów
- 2 banany
- kilka kostek czekolady

Twaróg zmiksować ze śmietaną, cukrem i aromatem.
Na folii aluminiowej ułożyć pierwszą warstwę krakersów: 3 rzędy po 5 sztuk (podobnie jak tutaj).
Na krakersach równomiernie rozłożyć warstwę masy twarogowej (mniej niż pół porcji) oraz 1 banana pokrojonego w dosyć cienkie plasterki (grube nie zegną się przy składaniu chatki).
Następnie ułożyć drugą warstwę krakersów, masę (kilka łyżek zostawić do posmarowania „dachu” chatki) i banana w plasterkach.
Całość złożyć w „trójkąt” unosząc folię aluminiową do góry i pomagając sobie rękami. Posmarować z wierzchu pozostawioną masą i posypać startą czekoladą.
Gotową chatkę wstawić do lodówki na około 12 godzin przed podaniem.

Uwagi:
W oryginale krakersy przed ułożeniem macza się w mleku. Nie robiłam tego, ponieważ uznałam, że i tak zmiękną, a z moczonych może zrobić się papka. Poza tym moja masa twarogowa wyszła dosyć rzadka (na własne życzenie ;-) i musiałam wstawić chatkę jeszcze przed złożeniem na jakiś czas do lodówki. Masa stężała, krakersy trochę zmiękły i wszystko dało się poskładać.
Z folii aluminiowej dobrze jest uformować „korytko”, żeby krakersy nie przesuwały się w czasie smarowania masą.

Źródło inspiracji

Chatka na krakersach3

P.S. Informacja dla słodziaków: w Tesco cukier od 14.01 w promocyjnej cenie ;-) A w Biedronce akcja „Kup więcej za mniej„.

Deser z lodami o smaku chocolate brownie

 

Deser z lodami3

 

Lody kojarzą się nam zwykle z latem. Jednak wcale nie musi tak być. Ładnie podane pucharki z lodami mogłyby pojawić się nawet na świątecznym stole.
I właśnie z myślą o tak wyjątkowej okazji przygotowałam deser na bazie lodów Carte d’Or Chocolate Brownie. Dzieci uwielbiają wszystko, co czekoladowe, a lody w szczególności, więc tego typu deser po prostu musi dobrze smakować. I to nie tylko dzieciom. W wersji dla dorosłych polecam też dodać odrobinę rumu.

 

Deser z lodami1

 

Składniki na 12 porcji:
Ciasto brownie:
- 1 i 1/3 szkl. cukru
- 1/2 szkl. oleju
- 1/4 łyżeczki soli
- 4 jaja
- 1 i 1/3 szkl. mąki
- 100 g gorzkiej czekolady
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić na parze.
Cukier wymieszać z olejem i solą. Wbić jajka i ubijać, aż masa będzie lekka i puszysta. Dodać wanilię i rozpuszczoną czekoladę, po czym stopniowo wsypywać przesianą mąkę. Całość zmiksować na gładką masę i wyłożyć do wyścielonej papierem do pieczenia formy (23×33 cm). Piec około 30 minut w temperaturze 180 st.C.

Polewa:
- 100 g czekolady deserowej
- 50 g masła

Połamaną na kawałeczki czekoladę wraz z masłem rozpuścić na parze i dokładnie wymieszać.

Ponadto:
- 2 opakowania lodów Carte d’Or Chocolate Brownie
- wiśnie w syropie lub z kompotu (odsączone)

Wystudzone ciasto pokroić w kostkę (ok. 1 cm). Część kosteczek wsypać na dno pucharków. Na środku położyć po jednej rozetce lodów, dookoła obsypać resztą kostek z ciasta oraz wiśniami. Całość oblać naokoło polewą czekoladową.
W wersji dla dorosłych kosteczki z ciasta można dodatkowo skropić rumem.

 

Deser z lodami

 

„Carte d’Or to marka deserów lodowych od lat słynąca z głębokich i zmysłowych smaków, wysokiej jakości składników i zaskakujących połączeń smakowych w tym roku wprowadza dwie mocno czekoladowe nowości.
Carte d’Or Chocolate Brownie przepyszne czekoladowe lody z kawałkami ciastka brownie, polane czekoladowym sosem. Deser ułożony jest w opakowaniu w postaci sześciu gotowych do nałożenia rozetek. Dzięki temu w zaledwie kilka sekund możemy cieszyć się w domu ekskluzywnym deserem rodem z najwspanialszych kawiarni – doskonałej jakości i pięknie podanym.”

lody brownie

Wafle z galaretką w trzech kolorach

 

Wafle z galaretka w 3 kolorach3

 

Wyśmienite wafelki z masą galaretkową, w trzech smakach. Nie za słodkie, w pastelowych kolorach, w sam raz na przyjęcie dla dzieci. Maluchom (i tym większym też ;-) z  pewnością posmakują . Do tego są niebrudzące – można swobodnie brać palcami, bez obawy, że dziecko się przy tym umaże, w przeciwieństwie do łakoci czekoladowych :-)

 

Składniki:
- opakowanie grubych wafli (dokładnie 4 sztuki)
- 2 szkl. mleka
- 4 łyżki kaszy manny
- 1 szkl. cukru
- 1 op. cukru wanilinowego
- 200 g masła
- 3 galaretki (np. czerwona, zielona i żółta)*
Kaszę manną zalać w garnuszku zimnym mlekiem i odstawić na 10 minut.
Następnie zagotować, często mieszając. Gotować kilka minut, aż kasza zgęstnieje, po czym wsypać cukier i cukier wanilinowy. Jeszcze chwilę podgrzewać, ciągle mieszając. Odstawić z ognia i wystudzić.
Miękkie masło zmiksować, stopniowo dodawać ostudzoną kaszę.
Masę podzielić na 3 części.
Galaretki rozpuścić w połowie ilości wody zamieszczonej w przepisie na opakowaniu (czyli w 1 szklance wody), każdą w osobnym naczyniu.
Do wciąż gorących galaretek dodać po 1 części kremu i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka, dosyć rzadka masa.
Gdyby jednak wciąż wyglądała jak zwarzona, naczynie wystarczy zanurzyć w ciepłej wodzie i mieszać, aż składniki dobrze się połączą. Gotowe masy galaretkowe odstawić w chłodne miejsce. Gdy zaczną tężeć, wylewać partiami: wafel -> masa -> wafel -> masa -> wafel -> masa -> wafel. Całość obciążyć deseczką i wstawić do lodówki.
*Użyłam galaretek o smaku: pomarańczowym, truskawkowym i kiwi.

Źródło

Wafle z galaretka w 3 kolorach

Aktualne promocje w Biedronce można obejrzeć tutaj.

Ciasto Maxi King

 

Ciasto Maxi King3

 

To już kolejne ciasto z rodzaju „batonikowych”. W sumie to nigdy nie próbowałam prawdziwego Maxi Kinga i nie wiem jak smakuje, ale słodycz tego ciasta można porównać np. do snickersa. Jednym kawałkiem można zaspokoić apetyt na słodycze na dłuższy czas (pomimo, że zmniejszyłam porcję cukru i użyłam mniej słodkiej czekolady).

Tak, że osoby wrażliwe powinny całkiem zrezygnować z dodawania cukru do masy. Natomiast moje słodziaki powiedziały, że to jedno z najpyszniejszych ciast, jakie robiłam. I wcale nie za słodkie  :-)

 

Ciasto Maxi King1

 

Składniki:
– ok. 400 g herbatników
– 1 puszka masy krówkowej (400g)

Masa mleczna:
– 350 g  masła (temp. pokojowa)
– 1 szklanka mleka
– 1/2 szklanki cukru (można nie dodawać)*
– 2 opakowania cukru waniliowego (po 16 g)
– 400 g mleka w proszku (miałkiego – nie w granulkach)

Polewa:
– 2 czekolady deserowe (lub mleczna i gorzka)
– 150 g orzeszków ziemnych
– 1/4 szklanki mleka

 

Orzeszki posiekać i podprażyć na suchej patelni.
Blachę o wymiarach ok. 23 x 33 cm wyścielić papierem do pieczenia. Położyć pierwszą warstwę herbatników.

Szklankę mleka (płynnego), cukier i cukier waniliowy zagotować i odstawić do wystygnięcia.
Masło utrzeć  mikserem na gładką i puszystą masę. Następnie dodać mleko z cukrem i mleko w proszku, zmiksować.
Połowę masy mlecznej wyłożyć na herbatniki i przykryć następną warstwą herbatników (można wstawić na trochę do lodówki, aby masa stężała).
Masę krówkową lekko podgrzać wstawiając puszkę do gorącej wody (masa łatwiej się rozprowadzi), po czym rozsmarować na warstwie herbatników.
Bezpośrednio na masę krówkową wyłożyć resztę masy mlecznej, a na nią ostatnią warstwę herbatników.
Połamaną czekoladę roztopić w rondelku razem z mlekiem (ja rozpuszczałam nad parą). Kiedy czekolada się rozpuści, dodać orzeszki i wymieszać. Polać wierzch ciasta.
Całość schłodzić w lodówce przez minimum 3 godziny (najlepiej zostawić na noc).

Uwagi:
Użyłam trochę większych i grubszych ciastek niż typowe herbatniki.
*Ciasto jest zdecydowanie słodkie (pomimo, że zmniejszyłam ilość cukru). Myślę, że sam cukier waniliowy byłby wystarczający.

Na podstawie tego przepisu

Ciasto Maxi King2

W tym tygodniu w Biedronce promocja m.in. na dynie i jabłka oraz mąkę tortową.

A w Tesco można kupić cukier , masło i twaróg wiaderkowy w niższej cenie.

Deserowe ciasto śmietanowe z truskawkami

 

Deserowe ciasto smietanowe z truskawkami1

Na zakończenie (przynajmniej u mnie) sezonu truskawkowego proponuję banalnie proste i zaskakująco smaczne ciasto. Chłodne, orzeźwiające, bez pieczenia, a nawet bez użycia miksera. Co więcej, do jego wykonania potrzeba zaledwie kilku składników: kwaśnej śmietany, biszkoptów, truskawek, galaretki i kilku łyżek cukru pudru. Ot i wszystko, nawet dziecko mogło by zrobić takie ciasto, tylko z galaretką radziłbym pomóc :-)

 

Deserowe ciasto smietanowe z truskawkami

 

Składniki:

- 2 śmietany 12% (po 400 g)
- 1 śmietana 18% (400 g)
- 5-6 łyżek cukru pudru
- 2 duże lub 3 mniejsze opakowania biszkoptów
- 2 galaretki truskawkowe
- 50 dag truskawek (dałam więcej)

 

Galaretki rozpuścić w 3 szklankach przegotowanej, gorącej wody. Odstawić do wystygnięcia, a następnie schłodzenia.

Śmietany przełożyć do miseczki i wymieszać z cukrem pudrem.
Blaszkę ok. 23 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia.  Każdy biszkopt maczać w śmietanie i układać w blaszce „cegiełkowo”. Powinny powstać 3 warstwy biszkoptów w śmietanie.
Po ułożeniu ostatniej warstwy biszkopty nieco docisnąć do spodu, aby wolne przestrzenie dokładnie wypełniły się śmietaną. Resztę śmietany wylać na wierzch i wyrównać.
Na śmietanie  ułożyć umyte i osuszone truskawki (ciasno, jedna przy drugiej). Całość  wstawić do lodówki.
Gdy galaretka zacznie tężeć, wyjąć ciasto z lodówki, zalać galaretką i ponownie schłodzić. Podawać następnego dnia.

Uwagi:
Najlepiej użyć takich biszkoptów, które nie nasiąkają zbyt szybko, wtedy ciasto będzie bardziej stabilne (przypominam, że masy śmietanowej nie ubija się i niczym nie usztywnia).
Użyłam śmietany w kubeczkach po 330 g, ale wystarczyło mi jej dosłownie „na styk”.

Źródło

 

Deserowe ciasto smietanowe z truskawkami3

 

P.S. Od dzisiaj (09.07) w Biedronce w promocji m.in. sery białe -20%.

Chatka Baby Jagi

Chatka Baby Jagi-1

Kolejne ciasto w nowej odsłonie. Sam przepis właściwie pozostawiłam bez zmian, ale wstawiłam nowe zdjęcia, plus dodatkowo instrukcję „krok po kroku”.

Chatka Baby Jagi, zwana także Chatką Puchatka, zalicza się do grona moich faworytów. Przepis mam od bardzo dawna i często do niego powracam. Ciasto jest bardzo proste (wbrew pozorom), ładnie wygląda i co najważniejsze świetnie smakuje. Poza tym nie wymaga pieczenia.

Chatka Baby Jagi

 Składniki:
- 1/2 kg tłustego sera białego (lub twarogu), zmielonego
- 250 g masła
- 1 szkl. cukru pudru (może być zwykły)
- 1 łyżka kakao
- 36 sztuk herbatników
- odrobina aromatu waniliowego

 

Składniki „lodówkowe” ogrzać do temperatury pokojowej.

Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę i po trochu dodawać zmielony ser. Masę podzielić na dwie części: do jednej dodać kakao, a do drugiej aromat waniliowy.

Herbatniki rozłożyć na folii aluminiowej w 3 rzędy po 6 ciastek.

chbj-1

Posmarować masą kakaową (zostawiając ok. 2-3 łyżki),

chbj-2

Na to położyć drugą warstwę herbatników.

chbj-2-

Następnie masę waniliową, a na środek położyć pasek z odłożonej wcześniej masy kakaowej.

chbj-3

Całość złożyć w „trójkąt” (należy unieść po bokach folię aluminiową do góry, a ciasto praktycznie samo się złoży).

chbj-4

Wygładzić i wstawić do lodówki. W międzyczasie, kiedy masa nieco stężeje, można jeszcze poprawić kształt ciasta.

chbj-5

 

Polewa:
- 1/4 kostki margaryny
- 1/2 szkl. cukru
- 3 łyżki mleka w proszku
- 1 czubata łyżka kakao
- 2-3 łyżki wody

Margarynę, cukier, kakao i wodę zagotować. Odstawić z ognia i dodać mleko w proszku, dobrze wymieszać.

Przestudzoną polewą oblać schłodzone ciasto.

chbj-6

Gotową chatkę ponownie wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

Chatka Baby Jagi-3

 

Wafle z białą masą

 

Wafle z biala masa

Dawno już nie korzystałam z nowego przepisu na masę do wafli. Do tej pory korzystałam naprzemiennie z dwóch znanych mi od lat receptur. Jednak kiedy zobaczyłam wafle z białą masą u wiosenki, wiedziałam, że prędzej, czy później też takie zrobię.

No i zrobiłam. Sposób przygotowania ich jest dosyć nietypowy, bo masę ubija się na parze, ale to akurat dobra wiadomość, zwłaszcza dla tych, którzy obawiają się dodawania surowych jaj do deserów. Jedynym malutkim minusem było to, że gotowe wafelki troszkę się „rozjeżdżały” podczas jedzenia (kiedy poleżały dłuższy czas w cieple), ale w smaku wyszły naprawdę pyszne, takie delikatne, mleczno-kremowe.

 

Składniki:
- 1 paczka wafli (9 sztuk okrągłych)
- 3 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 1 kostka margaryny (może być masło)
- 1 szklanka mleka w proszku

Jajka z cukrem ubijać na parze przez około 15 minut. Margarynę pokroić, wrzucić do ubijanej masy i mieszać do rozpuszczenia. Na koniec dodać mleko w proszku. Ponownie wymieszać, dokładnie rozbijając grudki z mleka. Gotową masą przekładać wafle.

Uwagi:
Najlepiej kroić je dobrze schłodzone. Masa jest dosyć kremowa i jak poleżą w cieple, to mogą się trochę „rozjeżdżać” podczas krojenia.