Chleb

wbd2013

Francuski chleb na zakwasie (French Country Bread)

Z okazji Światowego Dnia Chleba (World Bread Day) upiekłam francuski chleb na zakwasie według Daniela Leadera. Z chrupiącą skórką, wilgotnym, a zarazem sprężystym środkiem, o wspaniałym smaku.
Kiedy piekę w domu taki chleb jak ten, bywa, że tuż po wystygnięciu zjadamy pół bochenka na raz. No i jak tu nie piec ? ;-)

Przepis znaleziony u Gosii99.


Zaczyn:

- 1/4 szklanki zakwasu żytniego

- 3/4 szklanki wody

- 3/4 szklanki mąki pszennej

Wszystkie składniki wymieszać razem. Przykryć i odstawić na 6 -12 godzin.


Ciasto właściwe:

- 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej

- 1/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej

- 1/4 szklanki mąki żytniej

- 1 i 1/2 łyżeczki soli

- 1 szklanka ciepłej wody *

- cały zaczyn z dnia poprzedniego

Zaczyn, wodę i wszystkie mąki połączyć razem. Odstawić na 20 minut.
Następnie dodać sól i dobrze wyrobić na jednolite, elastyczne ciasto (powinno lekko się lepić, ale utrzymywać nadany mu kształt). Włożyć do miski i odstawić do wyrośnięcia na około 2 i 1/2 do 3 i 1/2 godziny (w zależności od mocy zakwasu i temperatury pomieszczenia).

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części (ja nie dzieliłam). Uformować bochenki i umieścić w formach keksowych (wyłożonych papierem) lub dobrze obsypanych mąką koszykach do wyrastania.

Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 1 i 1/2 godziny (bochenki powinny prawie podwoić swoją objętość).

Na spód piekarnika wstawić blachę z 1 szklanką wody (para nada wypiekowi piękny, rumiany kolor i skórka będzie bardziej chrupiąca).

Bochenki naciąć kilka razy ostrym nożem i przełożyć na dobrze rozgrzany kamień ( 230 st.C).

Piec w 230 st.C przez 15 minut, a następnie obniżyć temp. do 200 st.C i piec przez 20-25 minut (po zmniejszeniu temperatury wyciągnęłam blachę, w której wcześniej była woda).


*Zależnie od gęstości zakwasu, wilgotności mąki i innych czynników, nieraz potrzeba mniej wody niż podaje przepis, dlatego zazwyczaj nie wlewam od razu całej, tylko stopniowo, a potem, w razie potrzeby dolewam resztę .

 

SONY DSC

Domowy chleb z ziarnami na zakwasie

Przymierzałam się do tego chleba od dawna, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie, żeby zabrać się za pieczenie. Kupiłam już nawet ziarenka – przeleżały w szafce ze dwa miesiące. W końcu zmobilizowałam się i upiekłam. Pyszny, domowy i zdrowy chlebek ! Wilgotny w środku, dosyć zwarty, ale nie „cegiełkowaty”, długo zachowujący świeżość. Przepis podsunęła mi Morgana, ale odrobinę go zmodyfikowałam. Autorka poleca też dodanie do niego orzechów, miodu lub prażonej cebulki.
P.S. Dowiedziałam się też, co stało na przeszkodzie w upieczeniu tego chleba. Otóż okazało się, że m-żonek i córka mają „długie zęby” do pieczywa z ziarenkami… ;-)

Zakwas (odświeżenie):
- 2-3 łyżki zakwasu żytniego
- 1/2 szkl. letniej wody
- 1/2 szkl. mąki razowej typ 2000

Wszystko razem wymieszać, przykryć i zostawić na 12 godzin (na noc) w ciepłym pomieszczeniu.

Składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 1 szkl. mąki krupczatki (dałam chlebową)
- 1/2 szkl. otrębów pszennych
- 1/2 szkl. ziaren (dyni, słonecznika, siemienia lnianego) – dałam ok. 3/4 szkl.
- 10 g świeżych drożdży (w oryginale 25 g)
- 2 płaskie łyżeczki soli
- 2 szkl. letniej wody

Drożdże pokruszyć i wymieszać z wyrośniętym zakwasem.  W dużej misce wymieszać obydwie mąki, otręby, ziarna i sól. Dodać zakwas z drożdżami oraz wodę i dokładnie wyrobić. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia  na 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto nałożyć do wysmarowanej tłuszczem (lub wyścielonej pergaminem) formy 12 x 36 cm. Wierzch wygładzić zwilżoną dłonią. Ponownie zostawić do wyrośnięcia na 45-60 minut (zależnie od temp. pomieszczenia). Piec w temp. 170-180 st.C przez 35-40 minut z termoobiegiem.

SONY DSC

Chleb pszenno-żytni na zakwasie

Ostatnio nie piekłam ciast (poza kilkoma wyjątkami), zgodnie z planem. Miałam za to piec chleby i bułeczki. A to już nie za bardzo mi wyszło, bo albo czasu brakło albo zakwas nie chciał współpracować (chyba przez tę pogodę ciągle nie może przebudzić się z zimowego snu ;-) A bułki były i owszem, ale do powtórki z powodu kiepskich zdjęć (tylko jedno trafiło na FB).
W końcu jednak udało mi się upiec chleb. Bardzo smaczny chleb, z grubą, chrupiącą skórką. Co prawda wyrastał dwa razy dłużej niż powinien (zakwas ciągle senny), ale byłam na to przygotowana ;-) Za przepis dziękuję Kass.

Zaczyn:
- 100 g mąki pszennej typ 850 (dałam typ 650 + trochę przesianej razowej)
- 50 g mąki żytniej typ 720
- 20 g (1 łyżka) zakwasu z mąki żytniej razowej
- 1/2 szkl. wody niechlorowanej

Wieczorem wymieszać składniki zaczynu i przykryte zostawić na noc w temp. pokojowej.

Ciasto chlebowe:
- 400 g mąki pszennej typ 850
- 250 g mąki żytniej typ 720
- 1 łyżka płaska soli
- 1 łyżka oliwy
- letnia woda (ok. 1 szkl.)

Rano połączyć składniki ciasta i zaczyn, dodając tyle wody by ciasto było zwarte i miękkie. Po dokładnym wyrobieniu (6-8 minut- ciasto ma być elastyczne i lekko klejące) włożyć do miski, przykryć ściereczką lub folia spożywczą i odstawić do podwojenia objętości. Trwa to ok. 2 godzin (u mnie dłużej). Po godzinie ciasto wyjąć na blat i krótko zagnieść, włożyć z powrotem do miski i przykryć. Po wyrośnięciu podzielić na dwie części i uformować bochenek. Można upiec w keksówce lub włożyć  do koszyka do wyrastania i upiec potem na kamieniu.
Po uformowaniu przykryć chleb i zostawić do ponownego wyrośnięcia (powinien mniej więcej podwoić objętość).
Nagrzać piekarnik do temp. 250 st.C, spryskać wodą i wstawić chleb. Po 1 minucie ponownie spryskać piekarnik i chleb. Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 200 st.C i piec jeszcze 30-35 minut, do zrumienienia. Postukany od spodu ma wydawać głuchy odgłos. Wyjąć na kratkę i wystudzić.

SONY DSC

Jasny chleb śląski

Pisałam kiedyś , że wypróbuję garnek rzymski do wypieku chleba. Długo to trwało , ale w końcu stało się. Kiedyś już raz piekłam ten chleb , tylko w bardziej tradycyjny sposób (Nie wstawiłam przepisu , bo nie spodobały mi się zdjęcia. Nadal mi się nie podobają , ale trudno ;-) Chlebek wyszedł bardzo smaczny i wiedziałam , że do niego wrócę , tylko nie spodziewałam się , że zajmie to aż tyle czasu. Tym razem jednak postanowiłam upiec go w garnku rzymskim. Próba powiodła się i jestem bardzo zadowolona z efektów. Bochenek miał cienką , chrupiącą skórkę i był zdecydowanie bardziej wilgotny od tego , który piekłam wcześniej. Muszę jeszcze tylko dopracować kilka szczegółów jak np. czas pieczenia (chleb wstawia się do zimnego piekarnika , więc siłą rzeczy trzeba piec dłużej) oraz , w którym momencie zdjąć pokrywę , żeby skórka dobrze się zarumieniła. Jednak , jak wspomniałam , to są tylko szczegóły. Chlebek pieczony w garnku rzymskim (dostępny m.in. w sklepie z akcesoriami kuchennymi) wychodzi naprawdę super. Dzieci jadły go „pajdami” bez niczego – do wieczora niewiele z niego zostało ;-)

 Zaczyn:
- 1/4 szklanki zakwasu (użyłam żytniego)
- 1/3 szklanki letniej wody
- 1/2 szklanki mąki żytniej

Składniki na zaczyn wymieszać razem, pojemnik przykryć folią i odstawić na 8-12 godzin (temp. pokojowa)

Ciasto główne:
- 1 do 1 i 1/4 szklanki letniej wody
- 1 łyżeczka suszonych drożdży
- 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej
- 1 i 1/2 łyżeczki soli

Do dużej miski wlać cały zaczyn, wodę (zacząć od 1 szklanki), drożdże i sól. Wymieszać. Następnie powoli dosypywać mąkę, cały czas mieszając. Ciasto wyrabiać przez około 10 minut, aż zrobi się gładkie i jednolite (powinno delikatnie się kleić, ale nie może mieć rzadkiej konsystencji). Przełożyć do czystej , naoliwionej miski, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 2 do 2 i 1/2 godziny.
Wyrośnięte ciasto przełożyć na oprószony mąką blat. Uformować kulę lub podłużny bochenek ( który można umieścić w natłuszczonej keksówce). Przykryć i odstawić na około 1 godzinę. Wyrośnięty bochenek przed pieczeniem można posmarować wodą i posypać kminkiem. Piec przez około 40 minut w 200 st.C.

Uwagi:
Wraz z bochenkiem do piekarnika warto włożyć pojemnik wypełniony 3/4 szklanki lodu dla uzyskania ładnej , chrupiącej skórki.

Za przepis dziękuję Gosii99.

Polish-2Bcottage-2Brye1

Polski chleb wiejski (Polish Cottage Rye)


Kolejny wspaniały chlebek znaleziony na blogu Gosii99. A skoro „polski” , to wiadomo , że dobry :-) Tylko dlaczego te najlepsze przepisy na polskie chleby są podawane przez niepolskich autorów…? (ten tutaj np. pochodzi z książki Daniela Leader’a „Local Breads”). Nic to , dobrze , że w ogóle są tacy , którzy dzielą się tymi przepisami ;-)

Zaczyn (przygotować dzień wcześniej):

- 30 g (2 łyżki) zakwasu
- 175 g (około 3/4 szklanki) letniej wody
- 175 g białej mąki żytniej (typ 720)

Składniki na zaczyn dokładnie wymieszać. Ma powstać gęsta pasta. Przykryć i odstawić do fermentacji na 8 -12 godzin. Po upływie tego czasu zaczyn powinien podwoić objętość.

Ciasto właściwe:

- cały zaczyn
- 325 ml letniej wody
- 500 g mąki pszennej chlebowej
- 1 i 3/4 łyżeczki soli

Zaczyn wlać do dużej miski, dodać wodę, sól i mąkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Przełożyć na stolnicę i wyrabiać przez 15 -18 minut (lub mikserem ok. 13 min.) , aż ciasto zrobi się elastyczne i jednolite (ja dodałam trochę więcej mąki).

Następnie czystą miskę spryskać oliwą. Z ciasta uformować kulę i włożyć do miski, przykryć folią i odstawić do podwojenia objętości ( ok. 3 godziny). W połowie wyrastania wyjąć ciasto , delikatnie rozciągnąć, złożyć jak kopertę i z powrotem umieścić w misce.

Następnie uformować bochenek i umieścić w koszyku do wyrastania (można użyć blaszki, formy lub tortownicy). Pozostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę i 15 minut.

Wyrośnięty bochenek przełożyć na gorący kamień, szybko naciąć i piec w temp. 230 st.C przez około 40 minut, aż zrobi się ciemnobrązowy. Wraz z bochenkiem na niższą „półkę” należy wstawić płaską blaszkę wypełnioną około 3/4 szkl. wody.

Chleb-kielecki1

Chleb kielecki


Bardzo zaciekawił mnie ten przepis na chleb kielecki z Weekendowej Piekarni po godzinach. Nigdy wcześniej nie piekłam niczego na ziemniaczano-maślankowym zaczynie i nie mogłam się doczekać , kiedy spróbuję efektu końcowego. A ten przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – chlebek okazał się fantastyczny ! Miał cienką skórkę , wilgotny , dosyć zwarty , ale sprężysty miąższ i cudowny smak. Zakochałam się w nim od pierwszego upieczenia ;-)

Składniki:
- 200 g ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę (zmielonych)
- 200 g mąki żytniej białej (lub średniej)
- 300 g białej pszennej mąki chlebowej wysokobiałkowej (np. Manitoby)
- 6 łyżek aktywnego żytniego zakwasu razowego , 130% hydracji
- 1 łyżka soli
- 200 g maślanki (zsiadłego mleka)

Ziemniaki wymieszać z maślanką i zakwasem. Zostawić szczelnie przykryte na 12 godzin w temperaturze pokojowej.
Następnie dodać obie mąki i sól , wyrobić gładkie, odrobinę lepkie ciasto (13 minut). Fermentacja trwa ok. 3 i 1/2 godziny, w czasie której ciasto należy złożyć dwukrotnie. Potem uformować owalny bochenek i umieścić go w koszu złączeniem do góry. Zostawić do wyrośnięcia na nieco ponad godzinę.
Przed wsunięciem bochenka do pieca, wierzch naciąć. Piec z parą 15 minut w 250 st.C, później kolejne 30 minut już bez pary , zmniejszając temperaturę do 200 st.C.

Czeski-chleb-wiejski1

Czeski chleb wiejski


Aż trudno mi uwierzyć , że jest to przepis na chleb czeski. A to dlatego , że w składnikach nie ma ani odrobiny kminku , który to Czesi uwielbiają dodawać do swoich chlebów. Jest mi to jednak na rękę , bo i tak pominęłabym go ;-) I niech nikt nie próbuje mnie przekonywać , że chleb z kminkiem smakuje lepiej – nie dla mnie. No , ale tu i tak kminek nie występuje , więc nie ma co się dłużej nad nim rozwodzić.
Ogólnie bardzo lubię chleby z przewagą mąki pszennej i małym dodatkiem mąki żytniej , dlatego byłam pewna , że i ten przypadnie mi do gustu. Nie myliłam się. Chleb czeski jest bardzo smaczny , a do tego nieskomplikowany. Za przepis dziękuję
Gosii99, właścicielce bloga „Moje ekspresje kulinarne”.

Składniki:
- 1/2 szklanki zakwasu żytniego (150g)
- 1 szklanka ciepłej wody
- 1 łyżeczka suszonych drożdży
- 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej chlebowej
- 3/4 szklanki mąki żytniej jasnej
- 1 i 1/2 łyżeczki soli

Około 12 godzin przed rozpoczęciem pieczenia należy wyciągnąć zakwas z lodówki i odświeżyć.

Wlać wodę do dużej miski, dodać drożdże, mąkę żytnią , pszenną i sól , wymieszać. Następnie wlać zakwas i jeszcze raz dokładnie wymieszać. Ciasto wyrabiać przez około 8 minut, aż zrobi się jednolite i elastyczne (w razie potrzeby dosypać mąki lub dolać odrobinę wody). Następnie przykryć i odstawić na 10 minut. Po upływie tego czasu ponownie wyrabiać przez 7 minut.
Ciasto przełożyć do natłuszczonej oliwą miski, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na 2 – 2 i 1/2 godziny. Następnie podzielić na dwie części (ja tego nie robiłam ) , uformować bochenki, delikatnie przykryć folią plastikową i pozostawić do podrośnięcia na 1 – 1 i 1/2 godziny.
Piec na rozgrzanym wcześniej kamieniu lub blaszce, w 218 st.C przez około 30-40 minut, aż chlebki zrobią się rumiane (wraz z chlebem do piekarnika należy wsunąć naczynie żaroodporne wypełnione 3/4 szklanki wody). Przed pieczeniem bochenki możemy naciąć kilka razy ostrym nożem.

Chleb-jogurtowy-na-zakwasie1

Chleb jogurtowy na zakwasie


Ten chlebek już od jakiegoś czasu piekę przynajmniej raz w tygodniu. Najlepszy jest oczywiście w dniu wypieku , ale i później dosyć długo zachowuje świeżość. Ma delikatny , wilgotny i sprężysty miąższ o raczej neutralnym smaku , a skórka choć tuż po upieczeniu wydaje się twarda , to po krótkim czasie robi się miękka. Za przepis dziękuję Joannie , która wyszukała go na stronie chlebowej mistrzyni – Zorry.

 


Składniki:
- 150 g aktywnego zakwasu*
- 7 g świeżych drożdży (użyłam suszonych – troszkę więcej niż 1/2 łyżeczki)
- 490 g mąki pszennej
- 10 g glutenu (jeśli nie używacie , to można po prostu dosypać 10 g mąki)
- 205 g wody
- 120 g jogurtu greckiego
- 11 g soli

Drożdże rozpuścić w 50 g wody , resztę wymieszać z zakwasem. Połączyć wszystkie składniki (oprócz soli) i mieszać mikserem na wolnych obrotach przez 4 minuty , dodać sól i wyrabiać jeszcze przez 10 minut na średnich obrotach , aż ciasto będzie gładkie. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę , składając ciasto w połowie wyrastania , czyli po 30 minutach.
Uformować owalny bochenek i włożyć do koszyka do wyrastania na 1 godzinę lub do podwojenia objętości (ja wkładam tradycyjnie łączeniem do góry , a potem nacinam bochenek , Zorra natomiast wkłada łączeniem do dołu i wtedy w czasie pieczenia , na wierzchu robi się takie duże , nieregularne pęknięcie , bez dodatkowego nacinania nożem).
Wyrośnięty bochenek wyjąć z formy na łopatę i wsunąć na rozgrzany kamień lub blachę do piekarnika nagrzanego do 240 st.C (jeśli łączenie jest na dole , to u góry robimy kilka nacięć nożem , a jeżeli na górze , to zostawiamy tak , jak jest). Piec 10 minut , następnie otworzyć drzwiczki piekarnika , żeby wypuścić parę , zmniejszyć temperaturę do 210 st.C i piec jeszcze 15-20 minut.

*Wieczorem , dzień przed pieczeniem chleba biorę 2 łyżki zakwasu żytniego razowego , dodaję wstępnie 2 łyżki mąki pszennej i dolewam tyle wody , żeby powstała mieszanina o gęstości zakwasu i wadze ok. 150 g (w razie potrzeby dosypuję jeszcze odrobinę mąki). Mieszam i zostawiam na noc w temp. pokojowej.

Country-bread3

Chleb wiejski (Country Bread)


Ten chleb pieczono w ramach Weekendowej Piekarni # 69 , której gospodynią była Ptasia z bloga „Coś niecoś”. Rzadko udaje mi się dołączyć do wspólnego pieczenia , ale chętnie korzystam z tych przepisów , tym bardziej „po czasie” , kiedy mogę porównać opinie i doświadczenia innych piekarzy ;-) Nie jest tajemnicą , że najbardziej lubię chleby na zakwasie , czasami jednak sięgam też po przepisy na chleby drożdżowe , zwłaszcza , jeśli mają w sobie to „coś” (niecoś ;-) Tak jak ten oto chleb wiejski , który dzięki długiemu czasowi wyrastania bardzo zyskuje na smaku i dosyć dobrze przechowuje się (choć dla pewności jeden bochenek zamroziłam , bo tak szybko byśmy go nie zjedli).

Zaczyn:
- 454g mąki pszennej chlebowej
- 284 g wody
- 1/2 łyżki soli
- 1/8 łyżeczki drożdży instant (1,2 g drożdży świeżych)

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać mąkę i sól, wymieszać na gładką masę. Ciasto będzie miało 60% hydracji i będzie dość gęste. Gdyby wydawało się zbyt suche, tj. trudno byłoby je wyrobić, można delikatnie dolać wody. Nakryć miskę z zaczynem folią , odstawić w temp. pokojowej na 12-16 godzin. Gotowy zaczyn będzie wyrośnięty, zaczynający dopiero lekko zapadać się.

Ciasto właściwe:
- 454 g mąki pszennej chlebowej
- 360 g wody
- 1/2 łyżki soli
- 1/2 łyżeczki drożdży instant (5 g drożdży świeżych)
- cały zaczyn

Wszystko (oprócz zaczynu) wymieszać mikserem na małych obrotach. Gdy składniki zaczną się łączyć w jednolitą masę, dodawać zaczyn porwany na kawałki. Jeśli będzie to konieczne, można dodać trochę wody lub mąki (ja dosypałam mąki). Wyrabiać dalej na wyższych obrotach miksera lub ręcznie. Ciasto powinno być średnio luźne, elastyczne, gluten średnio rozwinięty. Ciasto umieścić w natłuszczonej misce i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 i 1/2 godziny, w międzyczasie złożyć dwukrotnie (co 50 minut). Po całkowitym czasie wyrastania podzielić na 2 części, uformować z grubsza kule, nakryć folią i dać odpocząć 10-20 minut. Następnie uformować właściwe, okrągłe bądź owalne chleby. Umieścić w koszykach do wyrastania , nakryć folią i odstawić do podwojenia objętości (1 i 1/4 -1 i 1/2 godz.). Piec nacięte bochenki w uprzednio nagrzanym i naparowanym piekarniku, najlepiej na kamieniu, w 230 st.C przez ok. 35 minut.

SONY DSC

Chlebek wiktoriański


Delikatny chleb mleczny , bułkopodobny , ale bardzo smaczny. Nie zachowuje zbyt długo świeżości , więc najlepszy jest w dniu wypieku. Trochę z nim przekombinowałam , bo chciałam upiec go następnego dnia rano i wstawiłam formę z ciastem do lodówki w nadziei , że będzie wolno rósł. Okazało się jednak , że wyrastanie zajęło mu niewiele więcej czasu , niż gdyby stał w cieple. A , że uparłam się upiec chleb i tak dopiero na drugi dzień , więc po prostu go zamroziłam. Przed pójściem spać przełożyłam formę z zamrażalnika do lodówki , a rano wystawiłam na stół , żeby bochenek się „rozprostował” i trochę jeszcze podrósł. I taką oto okrężną drogą powstał mój chlebek wiktoriański :-)
Przepis pochodzi z
chlebowej strony Mirabbelki.


Skladniki:
- 2 łyżeczki drożdży suszonych lub 15 g świeżych
- 1 łyżeczka cukru
- 300 ml mleka
- 500 g mąki pszennej typ 550
- 1 i 1/2 łyżeczki soli

Na glazurę:
1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Odlać 100 ml letniego mleka, rozmieszać z drożdżami, cukrem i łyżką mąki , odstawić na 5 minut. Resztę mleka rozmieszać z mąką i solą w dużej misce, dodać mieszaninę drożdżową i zagniatać ok. 10 minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Pozostawić w misce do wyrośnięcia , aż podwoi swoją objętość.
Wyjać z miski na blat posypany mąką , rozpłaszczyć i usunąć nadmiar gazów. Jeszcze raz odstawić na ok. 45 minut.
Dużą (25 cm) formę keksową wysmarować masłem. Z ciasta uformować wałek długości ok. 40 cm i szerokości 7 cm. Zaginając oba końce wałka po przeciwnych stronach, ułożyć z niego literę S (ja złożyłam wałek na połowę i skręciłam jak świderka).
Tak uformowany wałek włożyć do formy i przykryty odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Powinien przyrosnąć tyle, aby lekko wystawał ponad brzegi keksówki. Powierzchnię chleba posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Piec w temperaturze 200°C ok. 45 minut , do uzyskania brązowej skórki. Wystudzić na kratce.