Ciastka

Ciasteczka z tahini

 Ciasteczka z tahini

 

Coś dla wielbicieli chałwy. Bardzo kruche (wręcz sypkie) ciasteczka z dodatkiem pasty sezamowej. Moim dzieciom nie posmakowały, m-żonkowi jako-tako, a ja miałam wyżerkę ;-)  I nawet nie przeszkadzała mi zbytnio ta „piaskowa” konsystencja ciastek.

Trzeba uważać, żeby za bardzo nie przypiekły się (powinny pozostać jasne), bo będą jeszcze bardziej sypkie, a przez to mniej smaczne.

 

Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szkl. cukru pudru
- 3/4 szkl. pasty sezamowej (tahini)
- 200 g masła
- 1 jajko
- odrobina aromatu waniliowego

Sypkie składniki wymieszać, dodać pozostałe (ogrzane do temp. pokojowej) i wszystko razem połączyć (na początku można wymieszać dużą, drewnianą łyżką, a później zagnieść).
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, układać na blasze wyścielonej pergaminem i lekko spłaszczać.
Piec w temperaturze 180 st.C przez 13-14 minut (ciastka powinny pozostać blade, wtedy będą smaczniejsze). Wyjąć z piekarnika i pozostawić na blasze na kilka minut, a następnie przenieść ciasteczka na kratkę kuchenną do całkowitego wystygnięcia.

Inspiracja

Ciasteczka z tahini1

Ciasteczka czekoladowe

 

Czekoladowe ciasteczka

 

Proponuję Wam jeszcze jeden „bezjajeczny” przepis, z dodatkiem maślanki. Tym razem to czekoladowe ciasteczka. Na brzegach przypieczone, w środku wilgotne i lekko ciągnące (trzeba tylko uważać, żeby ich nie przepiec, bo zrobią się zbyt suche). Z podanej porcji wychodzi dosyć dużo ciastek, ale bardzo szybko znikają, zwłaszcza, jeżeli w pobliżu są dzieci ;-)

 

Składniki:
- 2 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/4 łyżeczki soli
- 100 g masła
- 1/2 szkl. kakao
- 1 i 1/2 szkl. cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 2/3 szkl. maślanki
- 1 szkl. groszków czekoladowych

Mąkę wymieszać z sodą i solą.
Masło rozpuścić, przelać do miski, dodać kakao i dokładnie zmiksować. Następnie dodać cukier, wanilię i maślankę, ponownie zmiksować. Stopniowo wsypywać mąkę i mieszać do momentu, aż składniki dobrze się połączą. Na koniec dodać groszki czekoladowe.
Ciasto nabierać łyżką i kłaść kulki wielkości orzecha włoskiego na blachę wyścieloną pergaminem,  w dość dużych odstępach. Piec 10-12 minut w 180 st.C (brzegi ciastek powinny być lekko przypieczone, a środek ciągle bardzo miękki). Po upieczeniu ciasteczka zostawić na blasze na 2-3 minuty, po czym przenieść za pomocą szpatułki na kuchenną kratkę, do całkowitego wystygnięcia.

Z podanego przepisu wychodzi ok. 48 ciastek.

Źródło inspiracji

Czekoladowe ciasteczka1

Kokosanki

Kokosanki (najprostsze)

Co zrobić z białek ? Pierwsza myśl to pewnie bezy, bo są chyba najłatwiejsze do zrobienia. A ja proponuję coś równie prostego, czyli kokosanki. Ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu, pieką się najwyżej 20 minut, a w smaku… słodkie, kokosowe pyszności – chrupiące na zewnątrz i lekko ciągnące w środku. 

Składniki:
- 5 białek
- 1 szkl. cukru
- 200 g wiórków kokosowych
- ew. odrobina aromatu waniliowego

Białka ubić na sztywno. Stopniowo dodawać cukier i ubijać do momentu, aż całkowicie się rozpuści. Dodać wiórki kokosowe i ew. aromat waniliowy, delikatnie wymieszać łyżką. Masę nakładać łyżką w postaci kopczyków na blachę wyścieloną pergaminem. Piec w 170 st.C (lub 150 st.C z termoobiegiem) przez 15-20 minut na kremowy kolor. Ciasteczka powinny być chrupiące z wierzchu i lekko ciągnące w środku.

Z podanej porcji wychodzą dwie duże blachy kokosanek.

Ciastka-z-maszynki-2528z-marmolada-2529

Ciastka z maszynki (z marmoladą)

Dawno nie robiłam ciastek kręconych przez maszynkę. Tak dawno, że ręczna maszynka do mięsa trochę już przyrdzewiała, a tylko do niej pasuje moja przystawka do ciastek. Cóż było począć – oczyściłam, umyłam i zrobiłam ciastka. Dodatkowo wymyśliłam, że będą z marmoladą, bo takie lubimy najbardziej :-)
W sumie bazowałam na moim pierwszym przepisie na ciastka z maszynki, ale tym razem połowę masła zastąpiłam smalcem (tak, SMALCEM :-)  Dzięki niemu ciasteczka wyszły wyjątkowo kruche i delikatne (oczywiście, jeżeli macie opory, to można użyć samego masła).
Musiałam je robić dwa razy pod rząd, bo za pierwszym razem zbyt szybko zniknęły.

Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru pudru
- 100 g masła
- 100 g smalcu
- 2 żółtka
- 1 całe jajko
- 2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- odrobina aromatu waniliowego
- szczypta soli
- marmolada

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i posiekać z masłem oraz smalcem. Dodać resztę składników, zagnieść jednolite ciasto (może być nieco klejące), na koniec posypać trochę mąką i uformować gruby wałek. Schłodzić w lodówce, zawinięte w folię, przez godzinę.
Schłodzone ciasto wkładać porcjami do maszynki do mięsa ze specjalną przystawką i „wyciskać” ciastka (zrobiłam tylko jeden rodzaj ciastek, z rowkiem po środku). Układać na blasze, przez środek każdego ciasteczka wyciskać marmoladę za pomocą rękawa cukierniczego (końcówka w kształcie małej gwiazdki). Piec około 20 minut w temp. 200 st.C (z termoobiegiem w 160 st.C).

Z podanej porcji wychodzą 2 duże blachy ciastek.

Rozki-z-dzemem

Rożki z dżemem

Kruche, choć drożdżowe, prawie bez cukru, dlatego warto je po upieczeniu polukrować lub obficie posypać cukrem pudrem. No, chyba, że komuś właśnie na tym zależy, żeby rożki były mało słodkie. Nam smakowały, ale osobom wyczulonym na smak/zapach drożdży może on przeszkadzać. 
Przepis znalazłam w książeczce „Poradnika domowego”, rocznik ’92.

Składniki:
- 250 g margaryny (można zastąpić masłem)
- 50 g świeżych drożdży
- 350 g mąki + 2 łyżki
- 1 łyżka wody
- 1 łyżeczka cukru

- gęsty dżem (lub marmolada)
 

Drożdże rozpuścić w wodzie z cukrem i odrobiną mąki, odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut.
Margarynę posiekać z mąką, dodać wyrośnięte drożdże i zagnieść jednolite ciasto. Uformować z niego kulę, włożyć do miski z zimną wodą i odstawić w chłodne miejsce na 1 godzinę (ciasto powinno trochę podrosnąć i wypłynąć na powierzchnię). Po tym czasie ciasto wyjąć z wody, dodać 2 łyżki mąki i ponownie zagnieść. Następnie rozwałkować na kształt prostokąta lub kwadratu i grubość pół centymetra. Pokroić na małe kwadraty o boku ok. 7 cm, na środek każdego położyć trochę dżemu (marmolady) i składać na pół po przekątnej, tworząc trójkąty. Gotowe rożki układać na blasze i piec w temp. 200 st.C przez 15-20 minut na złoty kolor.
Po upieczeniu rożki posypać cukrem pudrem z wanilią lub polukrować.

Baletki

Baletki – biszkoptowe ciasteczka z makiem

Okrągłe biszkopciki domowej roboty, posypane makiem i przełożone marmoladą lub gęstym dżemem. Niektórym z Was zapewne kojarzą się one z dzieciństwem. Ja szczerze mówiąc nigdy wcześniej takich ciastek nie jadłam, ale mam nadzieję, że smakują podobnie.


Składniki:
- 3 jaja
- 60 g cukru
- 100 g mąki tortowej
- szczypta soli
- odrobina aromatu waniliowego

- mak
- marmolada lub gęsty dżem

Ciasto biszkoptowe można zrobić na dwa sposoby:

1. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywno. Dodawać cukier i ubijać, aż się rozpuści. Następnie dodać żółtka oraz aromat waniliowy i jeszcze chwilę ubijać. Mąkę stopniowo przesiewać do masy jajecznej, delikatnie mieszając łyżką.

2. Jajka z cukrem i solą ubijać chwilę, aż lekko się spienią. Zostawić na jakiś czas, żeby cukier się rozpuścił. Następnie ubijać na najwyższych obrotach, aż masa będzie jasna i puszysta. Dodać aromat waniliowy, wymieszać, po czym stopniowo przesiewać do masy mąkę, delikatnie mieszając łyżką.

Gotowe ciasto biszkoptowe nakładać do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką i wyciskać nieduże kółeczka (o średnicy ok. 4 cm) na wyścieloną pergaminem blachę. Wierzch ciasteczek posypać makiem. Piec w temp. 180 st.C (z termoobiegiem w 160 st.C) przez ok. 10 minut. Po wystudzeniu przełożyć ciasteczka marmoladą lub gęstym dżemem.

Jeżeli mamy możliwość, to najlepiej jest upiec wszystkie ciasteczka jednocześnie na dwóch blachach. A jeżeli pieczemy osobno, to nie należy nakładać ciasta na drugą porcję ciastek przed upieczeniem pierwszej.

Rękaw cukierniczy nie jest tu niezbędny. Równie dobrze możemy nakładać ciasto łyżką. Może ciasteczka nie wyjdą idealnie okrągłe, ale przynajmniej będą superpuszyste ;-)

Kruche-ciasteczka-cukrowe

Kruche ciasteczka cukrowe

Ciastka te przygotowuje się w dość nietypowy sposób. Po upieczeniu są kruche, ale składników na ciasto wcale się nie sieka i zagniata, tylko uciera. Potem formuje się kuleczki (ciasto w ogóle nie klei się do rąk), układa na blasze i spłaszcza za pomocą spodu szklanki umaczanej w cukrze. Ciasteczka wychodzą kruche i bardzo smaczne. Polecam :-)


Składniki (na 50 sztuk):
- 190 g masła
- 1/2 szkl. cukru
- 1 jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
- 2 szkl. mąki

Dodatkowo:
- cukier do „stemplowania”

Miękkie masło ubić z cukrem, dodać jajko i ekstrakt migdałowy. Dokładnie zmiksować, po czym stopniowo dodawać mąkę. Jeżeli używamy ręcznego miksera, mieszanie lepiej dokończyć łyżką – ciasto będzie gęste. Następnie formować z ciasta kulki o średnicy ok. 2,5 cm. Można to zrobić na dwa sposoby: 1. nabierać łyżką ciasto i w dłoniach toczyć kuleczki, albo 2. sposób: najpierw uformować wałeczek (lub 2 krótsze), podzielić na 50 jednakowych części (lub 2 x 25) i z każdej zrobić kulkę. Ułożyć na natłuszczonej lub wyścielonej pergaminem blasze, w dość dużych odstępach (ja zmieściłam na dwóch blachach od piekarnika). Następnie każdą kulkę rozpłaszczyć spodem szklanki zamaczanym w cukrze (u mnie na ok. 3 mm grubości). Piec w temp. 180 st.C (z termoobiegiem 160-170 st.C) przez 10-15 minut, aż spód ciastek będzie złotobrązowy.

Ciastka-serowe1

Ciastka serowe

Pozostając w temacie „starego notatnika”. Znalazłam w nim równie stary wycinek z gazety (lub kalendarza) z przepisem na serowe ciasteczka. Jedyne tego rodzaju ciastka serowe, jakie robiłam do tej pory, nie zawierały w ogóle cukru. Te natomiast mają go całkiem sporo, ale za to są bez tłuszczu (oprócz tego w serze). Byłam ciekawa co z tego wyjdzie, bo choć przepis jest stary i wyblakły, to nigdy wcześniej z niego nie skorzystałam. Ale do rzeczy. Po upieczeniu ciasteczka były twardawe i chrupiące z wierzchu, raczej miękkie w środku. Natomiast po nocy spędzonej w zamkniętym pojemniku zrobiły się z lekka gumowate (dlatego też lepiej zostawić je odkryte). Szczerze mówiąc zastanawiałam się, czy w ogóle podawać Wam ten przepis, bo byłam do niego nieco sceptycznie nastawiona, ale m-żonek przekonał mnie, bo jak jak to określił „ciastka są ciekawe w smaku”. No, a poza tym następnego dnia już ich nie było – dzieci wszystkie wyjadły, a to chyba też o czymś świadczy ;-)

Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 250 g białego sera
- 1 szkl. cukru
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- 2 łyżki mleka
- 1 cukier waniliowy
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowo:
- 1 jajo do posmarowania

Ser zmielić, połączyć z resztą składników i dokładnie wyrobić. Rozwałkować na niezbyt gruby placek (ok. 3 mm) i wykrawać foremką dowolne kształty. Ułożyć na blasze wyścielonej pergaminem, każde ciastko posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem kryształem. Piec w temp. 180 st.C przez ok. 10 minut.

Z podanej porcji wyszło mi 46 ciastek.

Razowe-ciasteczka-z-sezamem1

Razowe ciasteczka z sezamem

Nawet nie spodziewałam się, że razowe ciastka mogą tak dobrze smakować ! Zaraz po upieczeniu mają taką fajną, chrupiącą skorupkę, a w środku są miękkie. Chciałabym też napisać, że są zdrowe… ale nie mogę. ZdrowSZe ? – tak już lepiej. W końcu zawierają mąkę z pełnego przemiału i, jeżeli ktoś chce, cukier można zastąpić miodem. Z rodzynków też można zrezygnować, bo wiem, że wielu z Was i tak ich nie lubi ;-) Bardzo polecam – do kawy, herbaty, lub do pochrupania. 

Przepis siostry Leonilli.

Składniki:
- 125 g masła
- 200 g cukru (może być mniej) lub 150 g miodu
- 1 jajko
- 300 g mąki pszennej razowej
- 2-3 łyżki mleka
- 80 g rodzynek (można pominąć, jeśli ktoś nie lubi)
- 100 g sezamu
- szczypta soli

Miękkie masło utrzeć z cukrem i solą. Wbić jajko i zmiksować na gładką masę. Stopniowo dodawać mąkę i mleko, a na koniec sezam i rodzynki. Dokładnie wymieszać.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na natłuszczonej (lub wyścielonej pergaminem) blasze. Piec w temperaturze 200 st.C (z termoobiegiem w 180 st.C) przez 10-15 minut. 



festiwal_71

Migdałowe ciasteczka z miodem

Jeżeli nie przepadacie za typowymi pierniczkami, a jednak chcielibyście zrobić na Święta lukrowane ciastka, to ten przepis na pewno Wam się spodoba. Migdałowo-miodowe ciasteczka z wyraźną, pomarańczową nutą. Tuż po upieczeniu są miękkie, potem twardnieją (zbyt długo pieczone robią się wręcz chrupiące), a po kilku dniach ponownie miękną. Można je zatem upiec wcześniej i „zapuszkować”, żeby sobie poczekały do Świąt :-)


Składniki:
- 250 g miodu
- 100 g margaryny lub masła
- 120 g cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki zmielonej kawy (dałam rozpuszczalną)
- szczypta soli
- skórka starta z 1 pomarańczy
- odrobina olejku rumowego
- 1 jajko
- 250 g zmielonych migdałów (lub orzechów laskowych)
- 300 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Miód, margarynę i cukier podgrzewać w garnku, aż cukier zupełnie się rozpuści. Dodać skórkę pomarańczową, sól, cynamon, olejek rumowy i kawę. Trochę przestudzić,  po czym wbić jajko. Zmielone migdały wymieszać z mąką i proszkiem do pieczenia, dodać do masy miodowej i zagnieść (lub tylko dokładnie wymieszać). Uformować w kulę, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 2 godziny (ja zostawiłam na całą noc). Jeżeli ciasto jest zbyt miękkie, żeby utrzymać kształt, to zostawić je w misce i przykryć folią – w chłodzie stężeje tak, jak typowe ciasto piernikowe.
Schłodzone ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na ok. pół centymetra (lub nieco więcej) i wykrawać foremkami dowolne kształty. Układać na blasze wyścielonej papierem do pieczenia i piec w temp. 200 st.C przez ok. 10 minut (ja piekłam z termoobiegiem w 180 st.C przez ok. 7 minut). Wystudzić na kratce kuchennej, polukrować i udekorować według uznania.

Do dekoracji użyłam lukru i ozdób z Lidla.  Mała tubka lukru wystarczyła na zaledwie kilka choinek, ale koralików było już więcej ;-)

 http://majanaboxing.blox.pl/2013/11/7-Festiwal-Pierniczkow-zaproszenie.html#k12791533