Kokosowo

SONY DSC

Dwukolorowe ciasto kokosowe

Jeżeli ktoś myślał, że po torcie kokosowym i torbie kokosowych Michałków mam dość kokosowych smaków, to się bardzo pomylił ;-)  Uwielbiam je i jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Dlatego też znowu upiekłam ciasto z kokosem. Tym razem ucierane, dwukolorowe, biało-żółte. W oryginale wierzch był posypany płatkami migdałowymi, ale ja je zamieniłam na… jakże by inaczej, wiórki kokosowe :-)

 Posypka:
- 50 g masła lub margaryny
- 3 łyżki mleka
- 50 g cukru
- 75 g wiórków kokosowych

Masło rozpuścić z cukrem i mlekiem, wsypać wiórki kokosowe, wymieszać i wszystko razem chwilę „gotować”. Następnie odstawić do wystygnięcia.

Ciasto białe:
- 75 g masła lub margaryny
- 125 g cukru
- 1 torebka cukru waniliowego
- 4 białka
- 150 g mąki
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- 3-4 łyżki mleka
- 125 g wiórków kokosowych

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Dodawać po jednym białku, za każdym razem dobrze ucierając masę mikserem (na wysokich obrotach). Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodawać łyżką na przemian z mlekiem. Na koniec wsypać wiórki kokosowe. Ciasto przelać do formy skrzynkowej (u mnie 9 x 33 cm) wyścielonej papierem do pieczenia.

Ciasto żółte:
- 50 g cukru
- 25 g masła lub margaryny
- 1 torebka cukru waniliowego
- 4 żółtka
- 100 g mąki
- 1 torebka budyniu waniliowego
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- ok. 2 łyżki mleka

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, kolejno dodawać żółtka. Mąkę przesiać z proszkiem budyniowym i proszkiem do pieczenia, dodać do masy. Dolać tyle mleka, by ciasto trudno odchodziło od łyżki. Wyłożyć na surowe ciasto białe, wierzch obsypać posypką kokosową. Piec w temp. 175 st.C przez 50-60 minut. Gdyby w czasie pieczenia posypka zaczęła zbyt mocno się rumienić, przykryć papierem do pieczenia.

Źródło przepisu: gazetka „Ciasta domowe”  nr 35/94.

SONY DSC

Tort kokosowy

A oto co „wyczarowałam” z mojego kokosa. Biały tort kokosowy ze szwajcarskim kremem maślanym. Bazowałam głównie na przepisie z tego bloga. Zmieniłam jednak ciasto ucierane na biszkopt, ale… miałam z nim pewien problem, dlatego poniżej nie podaję przepisu, z którego skorzystałam. W smaku ów biszkopt był dobry i nawet nie wymagał nasączania, ale zbyt mocno opadł i ciężko było go przekroić. Dopóki nie dopracuję tej receptury, to nie będę jej tu podawała. W zamian proponuję mój 100% przepis na biszkopt, z którego zazwyczaj korzystam. 
Ogólnie tort wyszedł smakowity. Może nie aż tak bardzo kokosowy jak się spodziewałam, ale bardzo dobry. W wersji dla dorosłych można pokusić się też o nasączenie z dodatkiem likieru kokosowego.

Składniki:
2 gotowe biszkopty z 4 jaj każdy (na tortownicę 26 cm średnicy)

Krem:
- 100 g białek (z 3 jaj)
- 200 g cukru
- 300 g masła (nie powinno być zbyt miękkie)

Ogólnie proporcje zawsze są takie: 1:2:3, czyli 1 porcja białek, 2 porcje cukru i 3 porcje masła

- świeże wiórki starte z 1 kokosa (u mnie ok. 200 g)
- ewentualnie odrobina aromatu waniliowego

W garnku zagotować wodę, zmniejszyć płomień. Miskę z białkami umieścić nad garnkiem tak, aby nie dotykała bezpośrednio wody, zacząć ręcznie roztrzepywać białka (można dodać szczyptę soli), stopniowo dodając cukier. Cały czas ubijać, aż do momentu, gdy masa osiągnie temperaturę 60 st.C lub jeśli ktoś nie ma termometru cukierniczego, kiedy kryształki cukru zupełnie się rozpuszczą ( mamy wówczas pewność, że nastąpiła pasteryzacja białek). Następnie miskę zdjąć z kąpieli wodnej i miksować mikserem z końcówką do ubijania białek, aż miska i masa całkiem wystygnie, napowietrzy sie i stanie się sztywna i lśniąca (ok. 8-10 minut). W tym czasie masło pokroić w drobną kostkę. Kiedy masa zupełnie ostygnie zmienić końcówkę miksera na „wiosło” i miksować dalej na średnich obrotach, dodając powoli pojedyncze kosteczki masła. W pewnym momencie masa będzie wyglądała jakby się zważyła, jednak po kilku minutach ponownie zrobi się gładka i kremowa. Krem jest gotowy, gdy masa zacznie charakterystycznie „plaskać”. Na koniec dodać świeże wiórki kokosowe (około połowy, reszta zostaje do dekoracji) i ew. aromat waniliowy, wymieszać.


Każdy z biszkoptów przekroić na 2 placki (w sumie otrzymamy 4). Przełożyć kremem kokosowym, nasączając przy tym każdy placek wodą kokosową. Posmarować wierzch i boki tortu, obsypać resztą świeżych wiórków kokosowych.
Tort przed podaniem chłodzić co najmniej 2 godziny.

Uwagi:

Następnym razem zrobiłabym nieco większą porcję kremu (z 4 białek) albo użyłabym  trochę mniejszych biszkoptów.

SONY DSC

Rolada czekoladowa z kokosową nutą

Obok makowców, pierników, keksów i serników, na świątecznym stole nie może zabraknąć czekoladowego akcentu. Czy to w postaci ciasta, czy tylko drobnych ciasteczek. Wypieki z czekoladą, szczególnie te przekładane kremem, zawsze kojarzyły mi się z wyjątkowo wykwintnym smakiem, na specjalne okazje.
Czekoladowa rolada z kremem kokosowym, oblana dużą ilością polewy, to jedna z moich propozycji na tegoroczne Święta. 

Składniki:
- 300 g biszkoptów
- 50 g masła
- 50 g kakao
- 2/3 szklanki gorącego mleka

Biszkopty zetrzeć na tarce lub zmielić, wymieszać z kakao, a następnie połączyć z miękkim masłem oraz gorącym mlekiem. Powinna powstać dosyć gęsta masa, którą należy rozwałkować na prostokąt o grubości około pół centymetra.

Masa:
- 200 g masła
- 200 g cukru pudru
- 100 g wiórków kokosowych
- 1/2 szklanki mleka

Mleko zagotować, wsypać wiórki kokosowe, wymieszać i podgrzewać, aż mleko wsiąknie. Wystudzić.
Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem, następnie dodawać stopniowo wiórki kokosowe.

Masę kokosową rozsmarować na masie kakaowej i zwinąć w roladę. Schłodzić.

Polewa:
- 120 g margaryny Palmy z Kruszwicy
- 3/4 szklanki cukru
- 3 łyżki wody
- 3 łyżki kakao

Wszystkie składniki polewy włożyć do garnuszka i mieszając podgrzewać na małym ogniu. Gotować 2-3 minuty, aż cukier się rozpuści. Ostudzić.

Gdy polewa będzie już dosyć gęsta, posmarować nią schłodzone ciasto. Najlepiej robić to stopniowo, żeby nadmiar polewy nie spływał. Gdyby jednak tak się stało, ciasto należy ponownie schłodzić (przez kilka lub kilkanaście minut), następnie polewę zebrać nożem i jeszcze raz posmarować nią ciasto tworząc przy tym atrakcyjny wzorek.

SONY DSC

Ciasto „Łabędzi puch”

Przyznam, że do tego przepisu podchodziłam „z pewną dozą nieśmiałości”. O ile kokos w składnikach ciasta brzmiał bardzo zachęcająco, to dodatek bułek studził mój zapał. Kojarzyły mi się one z wyrobem hmmm… jakby to ująć… kryzysowym. No, ale w końcu mamy kryzys, więc dlaczego nie spróbować ? ;-)  Okazało się, że bułek w masie wcale nie czuć, a ciasto jest przepyszne !  Biszkopt, gruba warstwa delikatnego kremu kokosowego, dżem z czarnej porzeczki dla kontrastu, a całość posypana prażonymi wiórkami kokosowymi. Mmm… można się rozpłynąć :-)  Szczerze polecam i to nie jako ciasto „kryzysowe”, ale na największe uroczystości.
 Za przepis dziękuję Pieguskowi.

 Biszkopt:
- 5 jajek
- 1 szkl cukru
- 1 szkl mąki tortowej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka gorącej wody
- 1 łyżka oleju
- cukier waniliowy
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:
- 2 małe czerstwe bułeczki
- 3 szkl mleka
- 1/2 szkl cukru
- cukier waniliowy
- 10 dag wiórków kokosowych
- 1 i 1/2 kostki masła
- dżem z czarnej porzeczki

Posypka:

- 1 łyżka masła
- 10 dag wiórków kokosowych
- 1/2 szkl cukru

Białka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na sztywną pianę, cały czas ubijając dodawać po jednym żółtku. Następnie wlać olej, wodę, dosypać obie mąki, proszek do pieczenia i delikatnie wymieszać. Wyłożyć do wyścielonej pergaminem blaszki (23 x 33 cm) i piec w temp. 180 st.C przez ok. 30 minut.

Bułeczki zalać 2 szklankami zimnego mleka i odstawić żeby zmiękły,  następnie rozdrobnić widelcem. Pozostałą szklankę mleka zagotować z cukrem, dodać przygotowane bułki, wiórki kokosowe i cukier waniliowy, gotować 5 minut. Odstawić masę do wystygnięcia (od czasu do czasu wymieszać łyżką – szybciej ostygnie i bułka lepiej się rozprowadzi).
Masło utrzeć mikserem na puch, dodając po łyżce masy bułkowej. Ucierać do dokładnego połączenia się składników.

Biszkopt przekroić na 2 placki. Pierwszy posmarować dżemem i wyłożyć połowę masy (u mnie trochę więcej), przykryć drugim plackiem i wyłożyć resztę kremu. Można zostawić  też trochę na boki.

Przygotować posypkę:
Masło roztopić na patelni, na małym ogniu, dodać wiórki i cukier. Mieszać, aż będzie miała złoty kolor. Ciepłą posypkę wklepać w masę, aby dobrze przyległa. Całość schłodzić w lodówce.

Uwagi:
Posypka przygotowana w ten sposób wychodzi dosyć chrupiąca (cukier nie do końca się rozpuszcza). I choć mojemu m-żonkowi bardzo to odpowiadało, wydaje mi się, że najpierw należy rozpuścić sam cukier z masłem (na małym ogniu), dopiero na koniec wsypać wiórki.

SONY DSC

Brazylijskie bułeczki kokosowe

Ostatnio najczęściej piekę szarlotki, ale jako wielbicielka kokosu po prostu muszę od czasu do czasu zrobić coś z tym właśnie składnikiem. Tym razem padło na drożdżowe bułeczki. Zrobiłam od razu z podwójnej porcji, na dużą blachę, bo z połowy składników to nawet nie ma czym się dzielić ;-)  Chyba nie muszę pisać, że były smaczne ? – no, ba ! , przecież kokosowe :-)
 
Skorzystałam z przepisu znalezionego na tym blogu, ale pochodzi on z Kuchni Agaty

 Składniki (na 20 bułeczek):

Ciasto:
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 2 jajka
- 4 szklanki mąki pszennej [525 g]
- 60 g masła (temp. pokojowa)
- 4 łyżki cukru
- 4 łyżeczki suchych drożdży – albo 50 g świeżych [używałam świeżych]
- 1/2 łyżeczki soli

Nadzienie:
- 2/3 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mleka
- 1 i 1/2 szklanki wiórków kokosowych [112 g]

+ odrobina mleka lub jajka do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

Wykonanie:
Używając świeżych drożdży [suche miesza się po prostu z mąką]:
I opcja – podgrzać mleko, by było letnie, dokładnie rozpuścić drożdże, od razu dodać do pozostałych składników ciasta.

II opcja – zrobić klasyczny zaczyn: podgrzać mleko, by było letnie, dokładnie rozpuścić drożdże, dodać łyżkę cukru i łyżkę lub dwie mąki – odejmując mąkę i cukier ze składników ciasta. Odstawić w ciepłe miejsce, aż zaczyn podrośnie, dodać do ciasta.

Ze wszystkich składników zagnieść ciasto (ręcznie potrwa to ok. 8 minut, 5 – w mikserze z hakiem do wyrabiania). Wyrabiać, aż będzie gładkie, elastyczne i będzie łatwo odchodziło od łyżki. Przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1-2 godziny, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Pod koniec wyrastania ciasta przygotować nadzienie. Na patelni podgrzać (przez ok. 4 minuty) składniki farszu, do czasu aż cukier się rozpuści, a wiórki zaabsorbują mleko. Przestudzić.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość ok. 5 mm, posmarować równomiernie kokosową masą, zrolować. Podzielić na 20 części, ułożyć na nasmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia blaszce do ponownego wyrośnięcia na ok. 30 minut. Przykryć ściereczką.
Przed pieczeniem bułeczki delikatnie posmarować rozbełtanym jajkiem/mlekiem/rozbełtanym jajkiem z łyżką mleka – do wyboru. Piec na złotobrązowy kolor (15-20 minut) w temp. 200 st. C albo w 180 st. C z termoobiegiem.

SONY DSC

Muffiny kokosowe z truskawkami


Tak jak zapowiadałam , tym razem przepis bardziej na czasie. Choć jak dla mnie tych truskawek na wierzchu mogłoby w tym przypadku nie być ;-) Jednak całość ładniej się prezentuje z czerwonym akcentem i nie wypada tak blado. A smak ? Czy muszę pisać , że muffinki są pyszne ?… Przecież zawierają kokos – muszą być ! ;-) Przepis znaleziony na blogu Kass , nieco przeze mnie zmodyfikowany.

 Składniki na 12 sztuk:

- 2 i 1/2 szkl mąki tortowej
- 2/3 szkl. wiórków kokosowych
- 2/3 szkl. cukru
- cukier waniliowy
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 125 g masła (dałam 1/2 szkl. oleju)
- 1/2 szkl. słodkiej śmietanki lub mleka (u mnie kwaśna śmietana)

- 12 ładnych truskawek

Truskawki umyć, obrać z szypułek i osuszyć.
Masło stopić i ostudzić.
Do jednej miski wlać śmietankę i jajka . Ubić rózgą do połączenia składników i dodać stopione masło. Do drugiej miski wsypać mąkę i resztę suchych składników, wymieszać.
Połączyć zawartość obu misek i wymieszać łyżką. Nakładać porcje ciasta do formy muffinowej wyłożonej papilotkami. Na środku każdej wcisnąć delikatnie truskawkę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C na 25-30 minut (sprawdzić patyczkiem).


 
SONY DSC

Kokosowe ciasto z kaszą manną

Witam po przerwie i zapraszam na ciasto z kokosem. Bardzo smaczne i sycące – jednym kawałkiem można zaspokoić swój apetyt na słodkości , pomimo , że ciasto samo w sobie nie jest aż tak bardzo słodkie. 
Nie jestem tylko pewna co do jednej rzeczy.. U mnie na dole ciasto wyszło bardziej jak ‚brownie’ (złośliwi powiedzą „zakalec”) , a na górze biszkoptowe. Zdjęcie oryginału nie jest zbyt wyraźne , ale wydaje mi się , że całość ma być jednak taka , jak dolna warstwa (z taką ilością oleju nawet nie spodziewałam się puszystości , tylko , że chyba przedobrzyłam z ubijaniem ;-)  Przepis pochodzi z tej strony.

  
Składniki:
- 4 łyżki kaszy manny
- 100 g wiórków kokosowych (bardzo drobnych lub zmielonych)
- 2 i 1/2 szkl. mleka
- 2 szkl. cukru
- 3 jajka
- 1 szkl. oleju (dałam 3/4 szkl.)
- 1 szkl. mąki
- 1 łyżka kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wymieszać 1 szkl. cukru , kaszę mannę , wiórki kokosowe i 2 szkl. mleka. Zagotować często mieszając , aż zgęstnieje (ok. 3 minuty). Odstawić z ognia.

W oddzielnej misce zmiksować jajka z 1 szkl. cukru. Dodać olej , mąkę , kakao , proszek do pieczenia i 1/2 szkl. mleka. Wszystko razem wymieszać.
Połowę ciasta wlać do natłuszczonej blaszki (23 x 23 cm) i piec wstępnie 10-15 minut w temp. 180 st.C. Od razu na wierzchu rozsmarować masę kokosową , a potem wlać resztę ciasta kakaowego. Piec jeszcze 30 minut – do suchego patyczka.

Polewa (zużyłam tylko połowę porcji):
- 2 łyżki wody
- 2 łyżki cukru
- 50 g masła
- 100 g czekolady

Zagotować wodę z cukrem i masłem. Zdjąć z ognia , dodać połamaną czekoladę i dokładnie wymieszać – do całkowitego rozpuszczenia i połączenia składników. Gotową polewą od razu polać ostudzone ciasto.

Sezamowiec3

Sezamowiec


To ciasto po prostu musiałam upiec. Zawiera dwa z moich ulubionych składników – kokos i chałwę , więc jak mogłam się oprzeć ;-) A przyznać muszę , że udawało mi się to „opieranie” dosyć długo , bo już dawno zapisałam sobie przepis wypatrzony na blogu Abbry , tylko zawsze było coś… prostszego , szybszego i mniej skomplikowanego. Tak mi się przynajmniej wydawało , dopóki w końcu nie spróbowałam. Okazało się , że ciasto wcale nie jest ani trudne , ani specjalnie pracochłonne. Zmieniłam jednak nieco recepturę (w oparciu o inne wersje tego przepisu) dodając więcej wiórków kokosowych i zastępując masę chałwową kremem. Dla mnie bardzo smakowało (nie mogło być inaczej) , ale m-żonek określił to ciasto jako „ciężkie”. Za bardzo nie wiem o co mu chodziło , ale na pewno oznaczało , że będzie więcej ciasta dla mnie ;-))


Ciasto :
- 2 i 1/2 szklanki mąki
- 200 g margaryny
- 3/4 szklanki cukru
- 5 żółtek
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 opakowanie cukru waniliowego

Z podanych składników zagnieść ciasto , podzielić na 2 części. Rozłożyć w dwóch jednakowej wielkości blaszkach (u mnie 33 x 23 cm ), najlepiej wyścielonych papierem do pieczenia – ułatwi to później wyjmowanie ciasta.

Placek 1 :
- 50 g masła
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżka cukru
- 200 g ziarenek sezamu

Na patelni rozpuścić masło z miodem i cukrem , następnie wsypać sezam , wymieszać. Lekko podsmażyć (ciągle mieszając , bo ma skłonności do przypalania) i wyłożyć na surowe ciasto.

Placek 2 :
- kwaśny dżem lub powidła śliwkowe (u mnie dżem z czarnej porzeczki)
- 5 białek
- 1 szklanka cukru
- 200 g wiórków kokosowych

Placek posmarować dżemem. Białka ubić na sztywną pianę , dodać cukier i dalej ubijać. Na koniec dodać wiórki kokosowe , wymieszać. Masę wyłożyć na drugi placek .

Oba placki piec w temperaturze 180-190ºC przez 30-40 minut (lub na termoobiegu przez 20-25 minut). Ostudzić.

Krem chałwowy :
- 200 g chałwy waniliowej
- 200 g margaryny
- 1/2 szklanki cukru pudru

Miękką margarynę utrzeć z cukrem pudrem , dodać pokruszoną chałwę i ponownie utrzeć na jednolitą masę.

Placek z sezamem posmarować masą i przykryć plackiem z pianą.


Link

Drozdzowa-2Bplecionka-2Bz-2Bserem-2Bi-2Bdzemem2

Drożdżowa plecionka z serem i dżemem


Znowu sięgnęłam po przepis znaleziony u Tatter. Tym razem obyło się bez niespodzianek i plecionki wyszły przepyszne :-) Co prawda dokonałam pewnych zmian , ale to bardzo niewielkie zmiany – po pierwsze: zamiast mąki do masy serowej dodałam wiórki kokosowe , a zamiast świeżych owoców dałam dżem. Tatter zrobiła wersję bardziej letnią , a ja zimową (z kolei w oryginale występuje ‚lemon curd’). Co kto lubi , do wyboru ;-)


Na dwie plecionki:

Zaczyn:
- 170 g ciepłego mleka
- 2 łyżeczki cukru
- 15 g świeżych drożdży
- 60 g białej pszennej mąki chlebowej

Wszystko razem wymieszać , przykryć i odstawić na ok. 15 minut (aż zacznie mocno „bąbelkować”)

Ciasto właściwe:
- 170 g jogurtu (dowolnego)
- 2 duże jajka
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 650 g białej pszennej mąki chlebowej
- 2 łyżeczki soli
- 100 g cukru
- 115 g masła, miękkiego

Zaczyn połączyć z resztą składników i wyrobić gładkie, lśniące, nieco lepkie ciasto. Odstawić na 90 minut. W tym czasie przygotować nadzienie.

Nadzienie:
- 200 g kremowego serka
- 50 g cukru
- 55 g kwaśnej śmietany
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- kilka łyżek drobno zmielonych wiórków kokosowych (w oryginale 30 g mąki)

- dżem (truskawkowy)

Wszystko razem (oprócz dżemu) wymieszać na gładką masę.

Wyrośnięte ciasto odgazować i podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt (o dłuższym boku równym długości blachy). Na środku rozsmarować nadzienie serowe , a na wierzchu rozłożyć łyżeczką dżem. Obydwa boki ciasta pociąć na równe paski i zakładać je na siebie (na nadzieniu) tak , aby utworzył sie „niby-warkocz” (taj jak tutaj). Gotowe plecionki przenieść na blachę. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 50 minut.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 190 st.C. Wyrośnięte plecionki wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut. Wyjąć i jeszcze gorące polukrować.

Kokosowa-drozdzowka-z-owocami1

Kokosowa drożdżówka z owocami

Ciasto drożdżowe z owocami zatopionymi w masie kokosowej ,
a to wszystko posypane kruszonką. Czy potrzeba coś jeszcze dodawać ? Dla mnie pycha ! Przepis znalazłam na
tej stronie , tylko dostosowałam go do wymiarów mojej blaszki i zmieniłam parę szczegółów.

Ciasto:
- 250 g mąki
- 1 łyżka cukru
- szczypta soli
- 15 g świeżych drożdży lub 1 i 1/2 łyżeczki suszonych
- ok. 1/3 szkl. letniego mleka
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 40 g masła

Mąkę przesiać do miski , w środku zrobić dołek , wlać mleko , wsypać cukier i pokruszone drożdże. Odstawić na 10-15 minut , aż drożdże zaczną bąbelkować. Następnie dodać sól , cukier waniliowy , rozpuszczone i ostudzone masło. Wyrobić gładkie , lśniące ciasto i od razu wyłożyć do natłuszczonej blaszki (23 x 33cm). Odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut.

Kruszonka:
- 100 g masła
- 150 g mąki
- 100 g cukru
- odrobina aromatu śmietankowego lub waniliowego

Masło posiekać (lub rozpuścić i wymieszać) z resztą składników.

Masa kokosowa:
- 100 g cukru
- 250 g śmietanki kremówki
- 4 żółtka
- 150 g wiórków kokosowych

Żółtka ubić z cukrem na jasną , kremową masę , wymieszać ze śmietanką i wiórkami kokosowymi.

Dodatkowo:
- 2 brzoskwinie
- 2 duże jabłka
- sok z cytryny

Jabłka obrać , usunąć gniazda nasienne , pokroić na kawałki i skropić sokiem z cytryny. Z brzoskwiń wyjąć pestki i również pokroić.

Na wyrośnięte ciasto wyłożyć masę kokosową , na niej ułożyć „szachownicę” z owoców , wierzch posypać kruszonką. Piec w temp. 180 st.C przez 45-50 minut.

Uwagi:
Można użyć dowolnych owoców: nektarynek , śliwek…