Krajanki

Owsiane kwadraciki z truskawkami i rabarbarem

 

Owsiane kwadraciki z truskawkami i rabarbarem2

To takie ciasto – nie ciasto. Gdyby pokroić je na węższe kawałki i odjąć trochę cukru, to można by je nazwać batonikami śniadaniowymi ;-)  Wypiek nieskomplikowany, ze zdrowym dodatkiem w postaci płatków owsianych, bardzo smaczny.

Słodycz ciasta i lukru przełamuje tu kwaskowate nadzienie truskawkowo-rabarbarowe, a to dosyć zgrany duet :-) Ostatecznie można użyć samych truskawek, ale jeżeli macie jeszcze dostęp do rabarbaru, to warto go wykorzystać.

 

Nadzienie:
- 1 i 1/2 szkl. pokrojonego na małe kawałeczki rabarbaru (ok. 200 g)
- 1 i 1/2 szkl. pokrojonych truskawek (ok. 250 g)
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1/2 szkl. cukru
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Rabarbar i truskawki wrzucić do garnka, dodać sok z cytryny, przykryć i gotować na małym ogniu przez 8-12 minut, od czasu do czasu mieszając.
Cukier wymieszać z mąką ziemniaczaną, następnie wsypać do gotującego się musu truskawkowo-rabarbarowego i gotować jeszcze przez 1-2 minuty, aż masa zgęstnieje. Odstawić do wystygnięcia.

Ciasto:
- 1 i 1/2 szkl. mąki
- 1 i 1/2 szkl. płatków owsianych, błyskawicznych
- 1 szkl. brązowego cukru
- 200 g masła (temp. pokojowa)
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli

Wszystkie składniki ciasta zmiksować – powstanie coś na kształt kruszonki. Z tego 1 i 1/2 szkl. odłożyć, a resztę wsypać do blaszki (23 x 33 cm) i docisnąć do spodu. Posmarować nadzieniem, wierzch posypać resztą ciasta. Piec w temp. 180 st.C przez 30-35 minut. Wystudzić.

Lukier:
- 3/4 szkl. cukru pudru
- ok. 2 łyżki mleka

Wymieszać i polać wierzch ciasta w esy-floresy.

 

Źródło przepisu

 

Owsiane kwadraciki z truskawkami i rabarbarem

Krajanka-serowo-dyniowa1

Krajanka serowo-dyniowa

Płatki owsiane są zdrowe, ale nie każdy lubi owsiankę. W tym cieście można ich trochę przemycić, a ciekawe połączenie smaków sprawia, że „nie kłują w zęby” ;-) Orzechy, ser, dynia, cynamon, imbir, wanilia… cała gama aromatów, ale świetnie ze sobą współgrająca.

Przepis na tę krajankę podała Bajaderka na MniamMniam-ie.



Składniki na formę 23×23 cm (użyłam trochę większej):

Ciasto:
- 1 szklanka mąki
- 1/2 szklanki jasnego, brązowego cukru
- 115 g bardzo zimnego masła, pokrojonego na kawałki
- szczypta soli
- 1 szklanka orzechów ‚pecan’ (można zastąpić włoskimi)
- 3/4 szklanki płatków owsianych

Masa serowo-dyniowa:
- 225 g serka „Philadelphia”, temperatura pokojowa (użyłam twarogu)
- 3/4 szklanki przecieru z dyni*
- 1/3 szklanki cukru
- 1 jajko
- 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu (dałam 1 łyżeczkę)
- 1 łyżeczka zmielonego imbiru (dałam pół łyżeczki)

Górna warstwa:
- 1 szklanka gęstej, kwaśnej śmietany
- 2 łyżki cukru
- kilka kropli ekstraktu z wanilii

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180ºC.

Przygotować spód ciasta. W malakserze zmiksować masło, mąkę, cukier i sól, aż powstaną spore okruszki. Następnie dodać drobno posiekane orzechy, płatki owsiane i miksować, aż ciasto zacznie tworzyć wilgotne grudki.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub posmarować masłem. Do przygotowanej formy wsypać 3 i 1/2 szklanki powstałych okruszków i wylepić nimi dno. Pozostałe okruszki (u mnie wyszło ok. pół szklanki, więc nadebrałam z blaszki, żeby było 3/4) rozsypać na drugiej blasze i piec przez około 10 minut – do lekkiego zrumienienia. Od czasu do czasu należy je przemieszać. Wyjąć z piekarnika i wystudzić na blasze.

Spód ciasta upiec na lekko rumiano, przez około 10-15 minut. Wyjąc z piekarnika i lekko przestudzić.

W czasie kiedy spod się piecze, przygotować masę serowo-dyniową. Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę i wylać na jeszcze ciepły spód. Ponownie wstawić do piekarnika i piec przez około 20 minut, aż masa zetnie się w środku, a brzegi zaczną się lekko unosić.

Przygotować górną warstwę. Śmietanę wymieszać z cukrem i wanilią, rozprowadzić równo na gorącym cieście. Całość ponownie wstawić do piekarnika na około 5 minut. Wystudzić.

Zimne ciasto posypać upieczonymi okruszkami, lekko wciskając je w masę. Schłodzić w lodowce, a potem pokroić na kwadraty.

* Przygotowanie przecieru z dyni.
Dynię obrać ze skórki, pokroić w kostkę i zapiekać w piekarniku w temperaturze 200ºC, przez około 30 minut, do miękkości. Albo ugotować w garnku, w niewielkiej ilości wody, pod przykryciem. Pod koniec gotowania zdjąć pokrywkę w celu odparowania wody. Następnie dynię zmiksować lub rozdrobnić widelcem.



Ciasto-dyniowo-pomaranczowe

Ciasto dyniowo-pomarańczowe

Ciasto żółte jak słońce. W smaku… pomarańczowe. A poza tym ? Ktoś porównał je do sernika, ale jak dla mnie to bardziej budyń, coś jak dolna warstwa „Ciasta magicznego”. Smakowało nam, ale bez fajerwerków. Być może sekret tego ciasta tkwi w mące kukurydzianej (ja użyłam ziemniaczanej). Jeżeli tak, to zrobię powtórkę, bo zostało mi jeszcze dyni, tylko niech mnie ktoś oświeci ;-)

Przepis pochodzi z bloga Magia w kuchni.

 Składniki:
- 800 g obranej dyni
- 160 g białego cukru
- 2 czubate łyżki miodu (jeśli jest płynny, to 3)
- 100 ml kwaśnej śmietany
- 4 jajka
- 180 g mąki kukurydzianej*
- 2 łyżki ekstraktu waniliowego
- 2 pomarańcze (dałam jedną)
- 60 g masła

Dynię pokroić w kostkę, przełożyć do garnka, dodać startą skórkę z jednej pomarańczy oraz wyciśnięty z niej sok i dusić pod przykryciem do miękkości. Następnie zdjąć pokrywkę i odparować, po czym lekko przestudzić. Do ciepłej dyni dodać masło i wanilię, zmiksować blenderem na mus. Jajka ubić na pienistą masę. Wcisnąć do musu sok z drugiej pomarańczy (pominęłam). Miksując, dodawać kolejno cukier, miód, śmietanę, ubite jajka i mąkę.  Przelać do formy wyścielonej folią aluminiową (23 x 23 cm – u mnie trochę większa). Piec w temp. 180 st.C przez 40-50 minut. Gdyby ciasto zbyt mocno się rumieniło – przykryć folią aluminiową. Po przestudzeniu w uchylonym piekarniku, wstawić na kilka godzin do lodówki.

*Użyłam mąki ziemniaczanej, ale nie jestem pewna, czy akurat w tym przypadku to był dobry zamiennik.

SONY DSC

Magiczne ciasto

Nie, nie będę oryginalna, bo nawet wczoraj widziałam ten przepis już na dwóch blogach. I wcale się nie dziwię, że ciasto jest tak popularne – łatwo się je robi, nie potrzeba wielu składników i to oczekiwanie… wyczarują się trzy warstwy z tej lejącej masy, czy nie ? No przecież musiałam osobiście się o tym przekonać. Miałam małe obawy, czy nie wyjdzie z tego wykwintna wersja zakalca, ale nic z tych rzeczy. Co prawda dolna warstwa jest nieco „gumowata”, ale taka właśnie ma być :-) W środku tworzy się coś na kształt budyniu, a na wierzchu jakby biszkopcik. Wszystko razem tworzy delikatne, smaczne deserowe ciacho.
Przepis wypatrzyłam na blogu Caketime i, co mi się prawie nigdy nie zdarza, natychmiast przystąpiłam do pracy nad nim ;-)

Składniki:

- 4 jajka, osobno białka i żółtka ( w temperaturze pokojowej)
- 1 łyżka wody
- 150 g cukru
- 125 g masła
- 115 g mąki
- 500 ml letniego mleka

- odrobina aromatu waniliowego

Dodatkowo:
- cukier puder do posypania

Piekarnik nagrzać do 160-170 st.C. Formę około 22 x 22 cm wysmarować niewielką ilością margaryny i wyłożyć papierem do pieczenia.

Masło rozpuścić i przestudzić. Białka ubić na sztywno, odstawić na bok.
W oddzielnym naczyniu ubić żółtka z cukrem na jasną masę.  Dodać masło oraz łyżkę wody i dalej miksować 1-2 minuty. Następnie przesiać do miski mąkę i dobrze połączyć mikserem. Powoli dolewać mleko. Na końcu dodawać ubite białka (na 3 razy) i mieszać szpatułką.
Masę przelać do przygotowanej blaszki i piec 60-70 minut. Po ostudzeniu ciasto posypać cukrem pudrem. Przechowywać w lodówce.

Bakewell-2Bslice1

Bakewell Slice


Ucierane ciasto z migdałami na cieniutkim kruchym spodzie , a pomiędzy nimi dżem malinowy. Wierzch można dodatkowo posypać płatkami migdałowymi – w moim przypadku były to zmielone migdały. Wypiek całkiem prosty do zrobienia i bardzo smaczny. Jak podaje źródło , to tradycyjny angielski deser.

Na spód:
- 1 szkl. mąki
- 6 łyżek zimnego masła (85 g)
- 1 łyżka cukru

Wszystkie składniki razem dokładnie posiekać (najlepiej użyć ‚food processor’a). Powinna powstać masa przypominająca kruszonkę. Wysypać ją równomiernie na dnie kwadratowej formy (20 x 20 cm), lekko natłuszczonej i wyścielonej pergaminem , docisnąć do spodu. Piec 10 minut w temp. 200 st.C. Ostudzić.

Wierzch:
- 6 łyżek masła (temp. pokojowa)
- 1/2 szkl. cukru
- 3 jajka
- 1 szkl. zmielonych migdałów
- 3/4 szkl. mąki

- 1/2 szkl. dżemu malinowego
- ew. płatki migdałowe do posypania (użyłam zmielonych migdałów)

Miękkie masło ubić z cukrem i jajkami na lekką , kremową masę. Wsypać mąkę i migdały , wymieszać.

Posmarować dżemem podpieczony spód , na to wyłożyć ciasto migdałowe , wierzch posypać płatkami migdałowymi. Piec przez 25-30 minut , na złotobrązowy kolor.
Przed krojeniem całkowicie ostudzić.

Krajanka-2Bmarcepanowo-orzechowa1

Krajanka marcepanowo-orzechowa


Odkąd Małgosia pokazała tę krajankę na swoim blogu , nie dawała mi ona spokoju. Wiedziałam , że nie wytrzymam do najbliższych świąt , więc upiekłam ją zupełnie bez okazji. Z wyglądu jest to dosyć niepozorne ciasto , prawie jednolite , ale z tą masą marcepanową smakowało wybornie. Tylko , że trochę za długo je piekłam (chciałam , żeby ładnie się zarumieniło) i wyszło jakby nieco przesuszone. Następnym razem skrócę czas pieczenia , żeby krajanka była bardziej zbliżona do brownie , a wtedy już będzie idealnie.

Ciasto:
- 275 g mąki
- 250 g masła zmrożonego
- 200 g cukru pudru
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
- 1 żółtko (białko do smarowania ciasta)
- 250 g orzechów laskowych – podpiec w piekarniku, usunąć skórki i zemleć

Mąkę , masło starte na tarce i pozostałe składniki zagnieść na gładkie ciasto. Schłodzić w lodówce ok. 1/2 godziny.

Masa marcepanowa:
- 200 g migdałów
- 200 g cukru pudru
- 1 białko
- ew.1/2 olejku migdałowego

Można zastosować gotową masę marcepanową (użyłam pasty migdałowej) w ilości 300-400 g (u mnie było jej tylko 200 g)

Migdały zalać wrzątkiem, odstawić do namoczenia, zdjąć skórki, osuszyć w piekarniku nie przypiekając ich.Jak ostygną zemleć jak najdrobniej, wymieszać z cukrem pudrem i utrzeć z białkiem na jednolita masę. Schłodzić w lodówce.

Dodatkowo:
-150 g orzechów laskowych w całości , bez skórki – do ozdoby (pominęłam)
-1 żółtko + 3 łyżki śmietany słodkiej – do posmarowania ciasta

Połowę ciasta rozwałkować na blaszce 30 x 40 cm (u mnie 23 x 33 cm) wysmarowanej masłem.Posmarować rozmąconym białkiem i wyłożyć rozwałkowaną masę marcepanową.Posmarować masę białkiem i wyłożyć resztę rozwałkowanego ciasta.Posmarować ciasto żółtkiem rozmąconym ze śmietaną.Tępą stroną długiego noża naznaczyć kratkę 3 x 3 cm , a w środku każdej położyć orzech laskowy (nie robiłam tego).Piec w nagrzanym wcześniej do 175 st.C piekarniku ok. 20-30 minut.Jeszcze gorące pokroić wzdłuż wcześniej naznaczonych linii.
Ciasto można zrobić tydzień przed spożyciem , ale przechowywać najlepiej w puszce w chłodnym miejscu.


Coconut-jam-slice3

Kokosowa krajanka z dżemem (Coconut Jam Slice)


Bardzo lubię kruche ciasta z dżemem. Uwielbiam kokos. W wyniku połączenia jednego i drugiego , po prostu musiało powstać pyszne ciasto. Do popołudniowej kawy lub herbaty… czego chcieć więcej ;-) Przepis znaleziony na tym blogu.

Ciasto kruche:
- 1 i 1/4 szkl. mąki
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli
- 3 łyżki cukru
- 125 g zimnego masła
- 1 żółtko

Na wierzch:
- 1/2 szkl. dżemu truskawkowego (lub innego ulubionego)

- 1/2 szkl. cukru
- 2 jajka + 1 białko
- 3 szkl. wiórków kokosowych
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 łyżka skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
- sok z cytryny (dałam 1 łyżkę)

Przygotować ciasto kruche. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia , solą , cukrem i posiekać z masłem (najwygodniej w ‚food processor’ze). Następnie dodać żółtko i zagnieść jednolite ciasto. Rozłożyć je na blaszce (u mnie 23 x 33 cm , ale może być mniejsza) wyścielonej pergaminem. Piec w temp. 180 st.C przez ok. 15 minut (aż brzegi lekko się zarumienią). Studzić ok. 5 minut i posmarować dżemem.

Jajka , białko , cukier , wanilię , skrobię i sok z cytryny zmiksować razem. Dodać wiórki kokosowe i wymieszać. Masę rozłożyć równo na dżemie , lekko przyciskając łyżką. Całość piec 30-35 minut.

Krajanka-piernikowa-z-marcepanem_3

Krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami

 A oto słynny przepis Bajaderki z forum CinCin. Pojawiał się już na wielu blogach kulinarnych , a ja dopiero teraz postanowiłam w końcu go wypróbować. W sumie może to i dobrze , że tak późno , bo m-żonek już od dawna by mnie męczył , żebym częściej piekła takie ciasto ;-) Aromatyczne , z lekka ciągnące i baaardzo słodkie , ale jakie dobre ! – mmm…

Nie wszystko jednak udało się tak , jak powinno. Pomimo uwag w komentarzach , że masa marcepanowa wychodzi za rzadka , zrobiłam dokładnie według przepisu , tyle tylko , że użyłam marcepanu zamiast pasty migdałowej. No i jednak wyszła zbyt rzadka. Miałam nadzieję , że podczas pieczenia stężeje , ale na drugi dzień , po pokrojeniu ciasta , zaczęła powoli wypływać. I tak świąteczne ciasto zjedliśmy przed Świętami.
Upiekłam jednak drugą krajankę. Tym razem użyłam pasty migdałowej i zrobiłam gęstszą masę. Udało się i teraz ciasto czeka na TEN dzień. Co prawda powinno leżakować kilka tygodni , ale ono już na drugi dzień po upieczeniu jest dobre , więc kto by czekał tyle czasu ? ;-)

 

Ciasto:
- 3 1/3 szklanki mąki
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cynamonu
- 1 łyżeczka kardamonu
- 1 łyżeczka imbiru
- po 1/2 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej i goździków
- po 1/4 łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu i ziela angielskiego
- szczypta soli
- 1/2 szklanki miodu
- 1 szklanka cukru (dałam 3/4 szkl.)
- 1/2 kostki masła
- 1 jajko
- drobno posiekane orzechy, skórka pomarańczowa

- powidła śliwkowe

Masa marcepanowa:
- 225 g pasty migdałowej*
- 1/2 szklanki cukru
- 2 żółtka (dałam jedno)
- 1/3 szklanki mąki
- 1 łyżka mleka
- po 1 łyżce soku pomarańczowego i cytrynowego
- 1 łyżeczka olejku migdałowego

Pastę migdałową rozetrzeć z cukrem, dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać.

*Za pierwszym razem robiłam z marcepanem , ale pasta migdałowa chyba jednak jest lepsza.

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia , sodą i solą , dodać posiekane orzechy i skórkę pomarańczową.
Miód , cukier i masło dosyć mocno rozgrzać (ale nie zagotować) w dużym rondlu , dodać przyprawy korzenne , wymieszać. Wsypywać stopniowo mąkę , ciągle mieszając (najlepiej robić to dużą , drewnianą łyżką), aż ciasto zacznie odstawać od rondla. Zdjąć z ognia , lekko przestudzić , dodać jajko i wymieszać. Ciasto przełożyć na stolnicę i krótko wyrobić lekko podsypując mąką w razie konieczności. Jeszcze ciepłe podzielić na dwie części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt wielkości blachy – 33 x 20 cm (u mnie 30 x 20 cm). Jeden placek przenieść na blachę wyłożoną pergaminem. Zostawiając 1 cm margines rozsmarować na cieście masę marcepanową (można posypać rodzynkami , jeśli ktoś lubi) , na marcepanie rozprowadzić równo powidła. Przykryć drugim plackiem , dobrze zlepić brzegi i piec ok. 25 – 30 minut w temp. 180 st.C. Wyjąć z piekarnika , lekko przestudzić i jeszcze ciepłe polukrować. Zostawić odkryte na całą noc. Na drugi dzień pokroić na małe kwadraciki. Przechowywać w szczelnej puszce w warstwach przełożonych pergaminem.

Lukier:
- 1 szklanka cukru pudru
- 3 łyżki koniaku (u mnie 2 łyżki wody i 1 łyżka soku cytrynowego , ale następnym razem zrobię lukier z białkiem – jest bardziej plastyczny)

Utrzeć na jednolitą masę.

Uwagi:
Ciasto powinno poleżeć w puszce nawet kilka tygodni po upieczeniu , żeby nabrało właściwego aromatu , ale już na drugi dzień jest bardzo dobre.

Przygotowując masę marcepanową radzę dodawać płyny stopniowo , a żółtko tylko jedno – łatwiej potem czegoś dodać niż , żeby masa wyszła zbyt rzadka.

SONY DSC

Krajanka biszkoptowa z rodzynkami


Zastanawiałam się , czy w ogóle podawać ten przepis. No , ale skoro już upiekłam to ciasto , to dlaczego nie – choćby jako ciekawostkę. Przypomniałam sobie o swojej „Kuchni polskiej” , z której tak naprawdę właściwie nie korzystam , i trafiłam tam właśnie na krajankę biszkoptową. Wiedziałam , że nie będzie to nic nadzwyczajnego , bo też i nie miało być – ot , takie tam małe co nieco , ale jednak liczyłam na coś więcej. A przy okazji… Czy to naprawdę tak ciężko podać czasem kilka szczegółów , jak na przykład wielkość blachy , czas pieczenia , temperatura ? Oczywiście można to sobie samemu wykalkulować , ale osobiście nie cierpię zastanawiać się: czy tak będzie dobrze , czy może lepiej zrobić trochę inaczej , a potem , jak coś wyjdzie nie po mojej myśli: chyba jednak trzeba było inaczej… I tak dopiero metodą prób i błędów dochodzę do tego , jak to powinno właściwie być. A można było przecież zrobić tak od razu za pierwszym razem , wystarczył tylko jasny przepis.
Skoro już poruszyłam ten temat , to najbardziej „lubię” takie receptury , które pomimo , że są niezwykle szczegółowe , z instrukcją obrazkową , to trzymając się ich , nigdy w życiu nie wyjdzie to , co na zdjęciach , po prostu nie ma takiej możliwości (dlatego też wiele przepisów z gazetek „Ciasta domowe” muszę przerabiać i dopasowywać po swojemu).

Uff… ale mnie naszło , ale wracając do krajanki. Tu nie było nad czym wiele się zastanawiać , bo i tak nic lepszego z tego by nie wyszło :-)) Spód był trochę za twardy (zmiękł dopiero po dwóch dniach) , a rodzynek było tyle , co kot napłakał , ale nawet gdybym dodała więcej , to ich smak „utonąłby” w dżemie.
No cóż , zawsze to jakaś słodka przekąska na deser ;-)

Biszkopt:
- 4 jaja
- 20 dag cukru pudru
- 4 łyżki wrzącej wody
- 1 łyżka octu (3 %)
- 20 dag mąki
- aromat waniliowy
- 5 dag rodzynków

Jaja ubić z cukrem na gęstą , pulchną masę (według przepisu należy to robić na parze , ale można to sobie darować). Gdy masa zgęstnieje , wlać cienkim strumieniem wrzącą wodę z octem, ciągle ubijając. Wymieszać delikatnie z mąką , wanilią i rodzynkami (opłukanymi i wysuszonymi). Masę wyłożyć na blachę (u mnie 23 x 33 cm) wyścieloną pergaminem i równo rozsmarować. Piec w temperaturze ok. 200 st.C. na jasnozłoty kolor (20 – 30 minut).

Ciasto kruche:
- 15 dag mąki (dałam trochę więcej)
- 7 dag tłuszczu
- 5 dag cukru pudru
- 1 jajko
- 2-3 łyżki śmietany

Dodatkowo:
- ok. 20 dag marmolady lub kwaśnego dżemu do przełożenia

Mąkę przesiać z cukrem pudrem i posiekać z margaryną. Dodać resztę składników , zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na 30 minut. Następnie rozwałkować i wyłożyć do blachy (tej samej wielkości , co biszkopt) i upiec na złoty kolor.
Ostudzone ciasto kruche posmarować rozrzedzoną marmoladą (lub dżemem) przykryć biszkoptem , z góry przycisnąć deseczką. Po jakimś czasie (najlepiej dopiero następnego dnia , wtedy kruche ciasto nieco zmięknie) pokroić na kwadraty.