Piernikowo

Pierniczki i piernikowe choinki

 

Piernikowe choinki

 

Na tak zwaną ostatnią chwilę proponuję Wam szybkie pierniczki lub piernikowe choinki (jeżeli dysponujecie odpowiednimi foremkami). Przepis jest prosty, a ciasto nie wymagające leżakowania, jedynie krótkiego schłodzenia w lodówce.

W przygotowaniu pierniczków pomagały mi dzieci, które potem ochoczo zajęły się też ich ozdabianiem. Ja zrobiłam choinki i dokończyłam dzieła (zrobiło się już późno ;-). W międzyczasie część pierniczków zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach :-)

 

Drodzy czytelnicy, w związku z tym, że jest to ostatni wpis przed Świętami, życzę Wam zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia !

Więcej >

Szybki piernik przekładany

 

Szybki piernik przekladany1

 

Szybki i prosty w przygotowaniu piernik. Ciasto nie wymaga leżakowania, więc można go zrobić na tak zwaną ostatnią chwilę.

Mięciutki i wilgotny, przełożony powidłami śliwkowymi lub nutellą śliwkową (czyli powidłami z dodatkiem kakao), a z wierzchu oblany polewą czekoladową.

Bez problemu daje się kroić nawet niezbyt ostrym nożem ;-)

Więcej >

Pierniczki z drożdżami

 

Pierniczki z drozdzami2

 

Przed Świętami chciałam wypróbować jeszcze jakiś nowy przepis na pierniczki.

Skorzystałam z receptury zamieszczonej na forum cincin. Jeszcze nigdy mnie nie ono zawiodło, więc i tym razem spodziewałam się „pewniaka”, tym bardziej, że pod przepisem było dużo pozytywnych komentarzy. Niestety, pierniki nie wyszły takie, jakich oczekiwałam. Zamiast miękkich i puszystych pierniczków (już na drugi dzień lub czasami nawet od razu po upieczeniu) otrzymałam chrupiące (na drugi dzień też takie pozostały). Podobno zapuszkowane zrobią się w końcu miękkie, ale to wymaga czasu.

Nie twierdzę, że przepis nie jest dobry (pozytywne opinie nie wzięły się z niczego), tylko wymaga ostrożności w ostatniej fazie. Pierniczki trzeba obserwować w czasie pieczenia i, gdy tylko zaczną nabierać kolorów, od razu wyjmować z piekarnika (czas ma tu ogromne znaczenie).

Chyba, że chcecie otrzymać chrupiące pierniki, wtedy możecie podpiec je dłużej ;-) Na przykład moi domownicy zajadali się właśnie takimi i chwalili, że dobre. Mnie osobiście przypominały trochę amerykańskie ‚graham crackers’ :-)

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia wszystkim czytelnikom bloga składam najserdeczniejsze życzenia. Aby te Święta były spędzone w miłej, ciepłej i rodzinnej  atmosferze, pełnej szczęścia, radości i spokoju.

 

Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1 jajo
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 1 czubata łyżka miodu
- 1,5 łyżeczki przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2,5 dag świeżych drożdży
- 2,5 dag miękkiego masła

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem.
Miód podgrzać do rozpuszczenia, dodać przyprawę piernikową, na koniec wymieszać z sodą. Następnie przełożyć do mąki z cukrem i wymieszać. Dodać pokruszone drożdże (bez robienia rozczynu), jajko i masło, dokładnie wyrobić.
Ciasto rozwałkować (w razie potrzeby podsypywać mąką) na ulubioną grubość (grubsze będą bardziej miękkie), wycinać foremkami dowolne kształty (lepiej się sprawdzą te zaokrąglone) i piec w temperaturze 190°C  przez 6-10 minut, zależnie od grubości (wyjąć z piekarnika, gdy tylko się zarumienią – im dłużej pieczone, tym będą twardsze).
Uwagi:
Moje pierniczki miały 3-5 mm grubości i chyba za bardzo je przypiekłam (choć trwało to tylko 8 minut).  Po upieczeniu zrobiły się chrupiące i trochę twarde. Na drugi dzień też nic się nie zmieniło. Akurat mojej rodzince to odpowiadało, że były chrupiące, ale jeżeli chcecie otrzymać naprawdę miękkie pierniki, to proponuję wałkować ciasto na grubość ok. 1 cm i upiec na delikatnie rumiany kolor (czas pieczenia ma tu ogromne znaczenie).

 

Pierniczki z drozdzami

 

P.S. W najnowszej gazetce Piotr i Paweł proponuje m.in. świąteczne przepisy z różnych stron świata.

W mojej okolicy niedawno otworzyli ich nowy sklep. Gdy jechaliśmy na zakupy córka pyta: dokąd teraz jedziemy ? Do Piotra i Pawła – odpowiadam. A kim oni są ? – pyta synek (uśmiałam się :-)

festiwalp

Piernik staropolski

 

Piernik staropolski

 

Zastanawiałam się, czy wstawianie teraz przepisu na piernik, zwłaszcza długo leżakujący,  ma sens, dlatego zapytałam na fb o radę. Większość głosów była na tak, więc oto on: PIERNIK STAROPOLSKI.

Swoją drogą jest to bardzo znany przepis,  autorstwa Marii Lemnis i Henryka Vitry, a pochodzący z książki „W staropolskiej kuchni i przy polskim stole”. Wielu z Was zapewne już go wypróbowało i to nie raz. Wiele razy też spotkałam się z określeniem, że to  „najlepszy piernik na świecie”.

Aż się boję napisać teraz swoją własną ocenę ;-))  No, ale cóż, wspominałam już kiedyś, że nie należę do wielbicieli pierników, więc  ocena będzie bardzo subiektywna. Jak dla mnie bez rewelacji – przede wszystkim trochę za suchy. W czasie Świąt właściwie w ogóle go nie jadłam (wolałam pierniczki z marmoladą ;-), ale później, kiedy nie było już nic innego do wyboru, wtedy mi posmakował ;-)

Na odmianę m-żonek, który lubi pierniki wszelkiej maści, po spróbowaniu orzekł: „O, to jest PRAWDZIWY piernik !”. I niech to będzie najlepszą zachętą dla tych, którzy jeszcze takiego nie próbowali :-)

 

Piernik staropolski1

Piernik staropolski2

 

 Składniki (na 1 piernik ok. 11 x 33 cm):
– 250 g prawdziwego miodu
– 200 g cukru
– 125 g masła (lub smalcu)
– 500 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
– 2 małe jajka
– 1 i 1/2 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
– 1/4 szkl. zimnego mleka
– 1/4 łyżeczki soli
– 40 g przyprawy do piernika
– garstka posiekanych orzechów
– 1 czubata łyżka drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej

 

Miód, cukier i masło włożyć do dużego garnka i podgrzewać prawie do zagotowania. Zdjąć z ognia i ostudzić.

Sodę rozpuścić w zimnym mleku.

Do wystudzonej masy dodawać stopniowo mąkę, całe jajka, mleko z sodą, sól oraz przyprawę piernikową, orzechy i skórkę pomarańczową, mieszając drewnianą łyżką. Gdy składniki dobrze się połączą, przełożyć ciasto (będzie dosyć luźne i mocno klejące) do kamionkowego lub emaliowanego garnka, przykryć lnianą ściereczką i wynieść w chłodne miejsce (piwnica, lodówka) na 2-4 lub nawet 6 tygodni (różne źródła różnie podają, choć korzystają z tego samego przepisu ;-), aby ciasto „dojrzało”.

Swoje ciasto zapakowałam do plastikowego pojemnika z pokrywką i wyniosłam do spiżarni na około 5 tygodni (w tym czasie ciasto zgęstniało i nawet trochę urosło).

 

Piernik staropolski-s

Około tydzień przed Świętami (lub innym dniem planowanego podania na stół) ciasto wyjąć z garnka (pojemnika) i rozwałkować na papierze do pieczenia na wielkość dużej blachy (33 x 40 cm), przenieść z papierem do blachy, docisnąć do brzegów, wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st.C i piec 20-25 minut.

Wystudzony placek wyrównać na brzegach ostrym nożem (odciąć tę najbardziej przypieczoną część) i pokroić na 3 równe pasy. Ułożyć jeden na drugim, przekładając papierem do pieczenia, zwinąć w folię, obciążyć deseczką (lub dodatkowo czymś jeszcze) i tak zostawić w chłodnym miejscu na kilka dni. W tym czasie placki trochę zmiękną i zrobią się idealnie równe.

Następnie placki należy odwinąć z folii, zabrać papier i przełożyć dowolną masą lub powidłami śliwkowymi.

Ja użyłam do przełożenia marcepanu i nutelli śliwkowej (powidła śliwkowe z czekoladą). Jeden piernikowy placek posmarowałam cienko nutellą śliwkową, na tym ułożyłam cienko rozwałkowany pomiędzy kawałkami folii marcepan (100 g), dokładnie na wielkość placka, to przykryłam drugim plackiem piernikowym, także posmarowanym od spodu nutellą śliwkową. Czynności powtórzyłam i otrzymałam dwie marcepanowe warstwy „przyklejone” do piernika cienkimi warstwami nutelli śliwkowej.

Gotowy piernik ponownie owinąć w folię i wynieść w chłodne miejsce.

Na drugi dzień (tuż przed Świętami) zrobić polewę czekoladową.

 

Polewa:
– 100 g dobrej czekolady deserowej
– 20 g masła

Połamaną na kawałeczki czekoladę i pokrojone masło włożyć do małego garnuszka. Do drugiego, większego garnka wlać trochę wody, postawić na nim garnuszek z czekoladą i masłem (ma się opierać na brzegach, a nie dotykać do wody) i zacząć podgrzewać (nie za długo). Gdy tylko czekolada całkowicie się rozpuści, wymieszać i dokładnie połączyć z masłem. Gotową polewą posmarować piernik z każdej strony, a następnie odstawić do zastygnięcia.

 

Powyższy przepis to połowa oryginalnej porcji według tego źródła.

 

Piernik staropolski3

festiwal_7

Piernik drożdżowy

 

Jak do tej pory to dla mnie najlepszy „ekspresowy” przepis na piernik. Ciasto nie musi leżakować ani przed pieczeniem, ani po upieczeniu. Ba ! – ciasto nie musi nawet wyrastać, pomimo, że jest na drożdżach. A w smaku ? Piernikowy rzecz jasna ;-) A poza tym mięciutki i puszysty – bardzo dobry. To idealny przepis na tak zwaną ostatnią chwilę. Polecam :-)

Za przepis dziękuję Malinnie.

 

 

Składniki:
- 6 jajek
- 60 g drożdży
- 1 (niepełna) szklanka cukru 

- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 opakowanie przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 3/4 szklanki oleju
- 3/4 szklanki miodu
- posiekane bakalie (nie dodawałam, ale myślę, że z bakaliami będzie jeszcze lepszy)

 

Drożdże rozetrzeć z 1 łyżeczką cukru i odstawić (aż się rozpuszczą). Żółtka jaj ubić na puch z pozostałym cukrem, dodać rozpuszczone drożdże, olej i miód, składniki dokładnie zmiksować. Następnie do masy jajecznej dodać przesianą mąkę pszenną, sodę oczyszczoną i przyprawę do piernika. Dokładnie wszystko razem wymieszać, a na koniec wsypać bakalie. Białka jaj ubić na sztywną pianę, dodać do ciasta i ponownie, tym razem delikatnie, wymieszać. Ciasto wyłożyć do wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką lub bułką tartą dwóch keksówek o długości 26 cm każda. Wstawić do nagrzanego do 180 st.C piekarnika i piec 40-50 minut (piekłam w 160 st.C z termoobiegiem). Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone.

Ostudzone ciasto przekroić wzdłuż na 3 części (u mnie tylko na dwie, bo piekłam w większej formie) i przełożyć powidłami śliwkowymi. Gotowe pierniki oblać polewą czekoladową.

http://majanaboxing.blox.pl/2013/11/7-Festiwal-Pierniczkow-zaproszenie.html
pierniki

Pierniczki lukrowane



Miękkie i puszyste pierniczki, nadają się do jedzenia zaraz po upieczeniu. Ciasto nie musi długo leżakować, więc można je zrobić na tak zwaną ostatnią chwilę. Do tego dzieciom na pewno sprawi niezłą frajdę pomaganie przy wykrawaniu i lukrowaniu ciasteczek, a potem pałaszowanie piernikowych ludzików, choinek, gwiazdek, reniferków i innych kształtów.

Składniki:
- 500 g mąki
- 125 g margaryny
- 2 łyżki oleju kujawskiego
- 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
- 2 żółtka i 1 całe jajko
- 1/2 szklanki miodu
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżeczki przyprawy piernikowej (najlepiej domowej, z ulubionego zestawu przypraw)
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 150 g mieszanki orzechów z rodzynkami
- 1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
- szczypta soli

Margarynę rozpuścić z miodem, dodać zmielone z rodzynkami i skórką pomarańczową orzechy (najlepiej rozdrabniać je w malakserze) oraz przyprawy. Gotować kilka minut na małym ogniu. Przestudzić.
Jajko i żółtka ubić z cukrem oraz solą. Mąkę wymieszać z sodą i proszkiem do pieczenia. Dodać miód z bakaliami (masa może być wciąż bardzo ciepła), ubite jajka, olej i śmietanę. Wszystko razem wymieszać drewnianą łyżką. Gotowe ciasto przykryć ściereczką i odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 1 godzinę.
Po schłodzeniu ciasto rozwałkować na grubość około pół centymetra (w razie potrzeby lekko podsypać mąką) i wykrawać foremkami pierniczki. Układać na blasze wyścielonej pergaminem, wstawiać do nagrzanego do 180 st.C piekarnika i piec 5-8 minut z termoobiegiem (lub nieco dłużej bez termoobiegu). Po wystudzeniu polukrować.

Lukier:
- 120 g cukru pudru
- 1 białko

Białko ubić na sztywno, dodać cukier puder i jeszcze chwilę ubijać. Gdyby lukier był zbyt rzadki, dosypać odrobinę cukru pudru.