Słodkie bułeczki i rogaliki

Bułeczki z jagodami i serem

 

Buleczki z jagodami i serem1

 

Drożdżowe bułeczki z nadzieniem serowo-jagodowym i lukrem na wierzchu. 
Od typowych jagodzianek (oprócz dodatku sera) odróżnia je sposób wykonania i kształt, jak zresztą widać na zdjęciach. Przygotowanie takich bułeczek jest całkiem proste i nie wymaga specjalnego formowania każdej, oddzielnej porcji. Najprościej można opisać to w następujący sposób: rozwałkować, przeciąć, posmarować masą serową, posypać jagodami, złożyć na połowę i pokroić na kawałki. Prawda, że łatwe ? :-)
.
.
Ciasto:
– 25 g świeżych drożdży
– 1 szkl. ciepłego mleka
– 500 g mąki (+ dodatkowo do podsypywania)
– 100 g cukru
– 2 jaja
– szczypta soli
– 100 g smalcu (można zastąpić masłem), o temp. pokojowej
Dalszy ciąg przepisu tutaj.
.
.
__________________________________
Dla zainteresowanych.
Sprzedaż i serwis elektronicznej aparatury kontrolno-pomiarowej dla rynku telekomunikacyjnego - interlab.pl. Akcesoria światłowodowe – spawarki, reflektometry optyczne, kamery do inspekcji łącz, obcinarki światłowodowe, walizki narzędziowe oraz testery telekomunikacyjne. Firma prowadzi także certyfikowane szkolenia z obsługi tychże urządzeń.
Do głównych partnerów handlowych firmy należą m.in.: operatorzy sieci telekomunikacyjnych (zarówno stałych jak i komórkowych), operatorzy telewizji kablowych i dostawcy internetu, huty, kopalnie, zakłady energetyczne, a także MON, UOP i Komenda Główna Policji.

Drożdżówki z budyniem i rabarbarem

 

Drozdzowki z budyniem i rabarbarem4

 

U mnie sezon rabarbarowy w pełni, a zatem korzystam i testuję kolejne nowe przepisy z dodatkiem tego warzywa.

Tym razem zrobiłam drożdżowe bułeczki z budyniem i rabarbarowym żelem, posypane kruszonką. Pyszne, waniliowe z kwaśnym akcentem. Co prawda moje dzieci nie przepadają za tego typu „akcentami”, ale dorosłym z pewnością taka wersja przypadnie do gustu :-)

 

P.S. W tym tygodniu najnowsze promocje w Biedronce tylko przez 4 dni. A tam m.in. mega rabaty na kawę.

A propos kawy… m-żonek kupił ekspres ciśnieniowy, który jest dostępny w ramach akcji „Kuchnia w kolorach wiosny” (akcja potrwa do 29 maja). Ja już się do niego przekonałam, a m-żonek jeszcze go „dociera” ;-)

Więcej >

Rogale świętomarcińskie

 

Rogale swietomarcinskie6

 

Prawdziwe rogale świętomarcińskie według oryginalnej receptury z poznańskiej cukierni. Z ciasta półfrancuskiego, napakowane po brzegi nadzieniem z białego maku, polane lukrem i posypane posiekanymi orzechami. Pyyyszne !

Nie będę czarowała, że robi się je łatwo, szybko i przyjemnie. Niestety, przygotowanie takich rogali jest trochę pracochłonne, ale z drugiej strony… pomyślcie o tym wybornym smaku, a ręce same wezmą się do roboty :-)

Z podanego poniżej przepisu wyszło mi „tylko” 10 rogali, ale każdy z nich miał wagę około 200 g i były tak sycące, że jeden na raz w zupełności wystarczył :-)

 

Rogale swietomarcinskie8    Rogale swietomarcinskie1

Składniki na masę z białego maku:
- 250 g białego maku
- 150 g biszkoptów (zmielonych)
- 250 g cukru (połowę cukru zastąpiłam miodem)
- 40 g masła
- 40 g rodzynków
- 40 g orzechów
- 1 łyżka smażonej skórki pomarańczowej
- 2 duże jajka
- kilka kropli aromatu migdałowego (olejek lub ekstrakt)

Mak wsypać do garnka i zalać wrzącą wodą. Gotować na bardzo małym ogniu przez około 30 minut. Po ugotowaniu dokładnie osączyć na gęstym sicie. Zmielić trzykrotnie w maszynce do mięsa, używając sitka o najmniejszych oczkach.
Orzechy zmielić, skórkę pomarańczową i rodzynki drobniutko posiekać (ja wszystko razem zmieliłam razem z makiem).
W garnku rozpuścić masło, dodać miód i cukier, a następnie posiekane rodzynki, orzechy i  skórkę pomarańczową. Podgrzewać chwilę na małym ogniu, po czym dodać zmielony mak i smażyć na małym ogniu przez około 5-10 minut, często mieszając, aby uniknąć przypalenia. Wystudzić. Dodawać po jednym jajku oraz zmielone biszkopty, cały czas ucierając.

Składniki na ciasto:
- 200 ml mleka
- 500 g przesianej mąki pszennej
- 60 g cukru
- 60 g masła (do ciasta)
- 1 duże jajko
- 1/4 łyżeczki soli
- 10 g świeżych drożdży
- 150 g masła (zamrozić)

Dodatkowo:
- posiekane orzechy lub migdały (bez skórki) do posypania

Masło (150 g) włożyć do zamrażalnika.
Mleko podgrzać, aby było lekko ciepłe. Około 50-70 ml wlać do małej miseczki, wkruszyć drożdże, dodać łyżeczkę cukru, czubatą łyżeczkę mąki i wymieszać. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 20 minut.
W tym czasie jajko ubić z cukrem na jasną, puszystą masę, a masło (60 g) rozpuścić na małym ogniu i przestudzić.
Mąkę przesiać do miski, dodać wyrośnięte drożdże, resztę mleka, ubite z cukrem jajko i sól. Wyrobić ciasto, pod koniec stopniowo dodając rozpuszczone masło. Kiedy składniki dobrze się połączą, ciasto można wyjąć na stolnicę i dokończyć wyrabianie (nie klei się, więc nie trzeba podsypywać mąką). Ciasto powinno być jednolite, dosyć gęste, ale miękkie.  Następnie włożyć je  z powrotem do miski, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Zamrożone masło zetrzeć na tarce o dużych oczkach i wstawić do lodówki (do czasu, aż ciasto urośnie).
Wyrośnięte ciasto drożdżowe odgazować uderzając pięścią, lekko zagnieść i rozwałkować na stolnicy na kształt prostokąta. Zimne masło rozłożyć na 2/3 szerokości prostokąta (1/3 ma pozostać pusta).

rs-1

Ciasto złożyć do środka na 3 (jak papier listowy), zaczynając od strony nie przykrytej masłem (w ten sposób otrzymujemy 3 warstwy ciasta i 2 warstwy masła).

rs-2

rs-3

Docisnąć, zawrócić o 90 stopni

rs-4

i znowu rozwałkować na kształt prostokąta (należy robić to z wyczuciem, aby masło nie wyszło bokami). Złożyć ponownie w taki sam sposób, jak poprzednio i włożyć do lodówki na pół godziny (ja wkładałam do zamrażalnika, aby mocniej się schłodziło). Czynność wałkowania  i składania powtórzyć jeszcze 2 razy, za każdym razem schładzając ciasto w lodówce przez pół godziny. W ten sposób powinno powstać 81 warstw ciasta.

rs-5

Po ostatnim schłodzeniu ciasto rozwałkować na („kopnięty”) prostokąt o grubości 0,5 cm, szerokości około 50 cm i pokroić na 10 wysokich trójkątów (5 z podstawami na dole i 5 na górze).

rs-6

Na każdy trójkąt nałożyć nadzienie (można przy pomocy rękawa cukierniczego lub zwyczajnie łyżką).

rs-7

Podstawy trójkątów zawijać na około 3 cm, nacinać po środku, powstałe „nóżki” lekko rozciągać na boki

rs-9

i zwijać rogale w stronę wierzchołków (w pewnym momencie przypomina to zakładanie pieluchy dziecku ;-).

rs-8

Wierzchołki najlepiej zawijać pod spód (można trochę rozciągać, jeśli nie sięgają), a rogi lekko zaginać do środka.

rs-010

Po uformowaniu wszystkich rogali należy przenieść je na blachę wyścieloną papierem do pieczenia i zostawić na około 30 minut do wyrośnięcia.  
Piec w temperaturze 180 st.C przez około 20 minut (na rumiano).
Po wystygnięciu polukrować i posypać posiekanymi orzechami lub migdałami.

rs-014

Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- dosłownie 1 kropla aromatu pomarańczowego

Śmietanę mocno podgrzać w małym garnuszku (prawie do zagotowania), ciągle mieszając. Zdjąć z ognia, dodać cukier puder, aromat pomarańczowy i utrzeć za pomocą łyżki na gładki, dosyć gęsty lukier. W razie potrzeby dosypać cukru pudru lub dolać odrobinę przegotowanej wody lub mleka.

Uwagi:
Aby ułatwić sobie pracę, masę makową można przygotować dzień wcześniej. Z tym, że jajka i zmielone biszkopty należy dodać dopiero w dniu pieczenia rogali.
Nawet zamrożone wcześniej masło dosyć szybko mięknie w czasie dalszej obróbki, dlatego warto dodatkowo schłodzić tarkę i naczynie, do którego będziemy ścierać.
W ogóle ciasto francuskie, czy półfrancuskie nie lubi wysokich temperatur w pomieszczeniu, więc dobrze jest do wałkowania ciasta schłodzić też kuchnię (np. uchylając okno).
Przed ostatnim wałkowaniem ciasto może pozostać w lodówce dłużej niż 30 minut (np. jeśli masa makowa jeszcze nie wystygła i trzeba poczekać).

Podczas schładzania ciasto powinno być zawinięte w folię. Ja wałkowałam na podkładce silikonowej i w nią też zawijałam ciasto.
Na koniec ciasto rozwałkowałam na kształt „kopniętego” prostokąta, aby wszystkie  trójkąty wyszły pełne.
Moje trójkąty miały u podstawy ok. 10 cm (5 x 10, czyli 50 cm szerokość ciasta). Wysokości nie mierzyłam – jak wyjdzie. Trzeba wziąć tylko pod uwagę, że ciasto ma być rozwałkowane na grubość 1/2 cm.

Źródło przepisu na podstawie receptury Piotra Koperskiego.

Rogale swietomarcinskie

Rogale swietomarcinskie7

Od 9.11 w Lidlu rusza akcja Rodzinne wypieki. Będzie można kupić m.in. różne formy do pieczenia i inne gadżety kuchenne.

A w Biedronce w tym tygodniu w promocji m.in. śmietanka 30%.

Jagodzianki

 

Jagodzianki2

A już myślałam, że w tym roku ominie nas przyjemność jedzenia jagodzianek. Na szczęście udało mi się wyrwać do lasu i nazbierać trochę jagód (choć to dosyć marudne zajęcie ;-)

Kiedyś piekłam jagodzianki serowe. Były puszyste i bardzo smaczne, uwielbiamy je. Tym razem jednak zamarzyły mi się bułeczki z jagodami „z prawdziwego zdarzenia”, czyli przede wszystkim bardziej kształtne, ale i smakowite rzecz jasna.

Część serka w przepisie zachowałam (to fajny dodatek), dorzuciłam jajko, dodałam olej, żeby ciasto było wilgotne, ale pozostawiłam też trochę masła, bo lubię choć odrobinę poczuć je w cieście drożdżowym.

Bułeczki wyszły takie jak chciałam – mięciutkie, lekko wilgotne i pachnące, długo zachowujące świeżość. Jagodzianki „jak marzenie” ;-)

 

Jagodzianki1

 

Ciasto:
- 550-600 g mąki tortowej
- 100 g cukru
- 1 jajko
- szczypta soli
- 200 ml mleka
- 25 g świeżych drożdży
- 80 g waniliowego serka homogenizowanego
- 50 g masła
- 1/4 szkl. oleju

Nadzienie:
- 250 g jagód
- 2 łyżki cukru
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

Jajko utrzeć z cukrem i solą.
Mleko lekko podgrzać. Kilka łyżek nadebrać do małej miseczki, wkruszyć do tego drożdże, wymieszać z jedną łyżeczką cukru i posypać po wierzchu jedną łyżką mąki. Zostawić do wyrośnięcia na około 15 minut.
Resztę mleka mocniej podgrzać i rozpuścić w nim masło. Odstawić do przestygnięcia.
Jeżeli serek jest zimny, można wymieszać go z ciepłym mlekiem i masłem, a następnie wszystko razem wlać do mąki (na początek 550 g). Dodać wyrośnięte drożdże, utarte z cukrem jajko oraz olej. Dokładnie wyrobić. Ciasto powinno zacząć odstawać od ścianek naczynia. Jeżeli po ok. 10 minutach wciąż jest zbyt klejące, wtedy należy dosypać trochę mąki i dalej wyrabiać.
Gotowe ciasto przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, lekko zagnieść i podzielić na 16 części. Z każdej części uformować kulkę, po czym zostawić na kilka minut, żeby kulki trochę się „napuszyły”.
Jagody (umyte i osuszone*) wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną.
Każdą kulkę ciasta rozpłaszczyć formując owalny placuszek. Na środek nałożyć ok. 1 łyżkę nadzienia jagodowego, po czym zlepić brzegi, podobnie jak robi się pierogi.

j-1

j-2

Powstały „grzebyczek” wygładzić i odwrócić do spodu.

j-3

Tak przygotowane bułeczki ułożyć na dwóch dużych blachach, wyścielonych papierem do pieczenia. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 30 minut. Następnie wstawić do nagrzanego piekarnika i piec na dwóch poziomach, z termoobiegiem**,  w 180 st.C  przez około 12 minut.
Wystudzone jagodzianki polukrować.
Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
- kilka kropli aromatu waniliowego
Śmietanę mocno podgrzać, ciągle mieszając (aż pojawią się pierwsze bąbelki). Zestawić z ognia, wymieszać z cukrem pudrem i aromatem na gładką masę. Gdyby lukier wyszedł zbyt rzadki, dodać więcej cukru pudru.
*To ważne, żeby jagody nie były mokre – zmniejsza się wtedy ryzyko wypłynięcia nadzienia w czasie pieczenia.
**Jeżeli nie mamy piekarnika z termoobiegiem, wtedy pieczenie bułeczek rozkładamy na dwie tury. Najpierw przygotowujemy 8 bułeczek i odstawiamy w ciepłe miejsce. Następnie formujemy pozostałe 8 (nie zwlekając) i odstawiamy do nieco chłodniejszego pomieszczenia. Jagodzianki dosyć szybko się pieką, więc druga porcja nie będzie musiała długo czekać.
Pieczemy w temperaturze 200 st.C.

 

Jagodzianki4

P.S. Tym razem masło w promocji w Tesco.

      A tak niewypiekowo, to w wielu sklepach pojawiają się już artykuły szkolne: zaprasza Biedronka, od jutra Piotr i Paweł, a od 10.08 Lidl.

Zakręcone bułeczki drożdżowe z nutellą

 

Zakrecone buleczki z nutella3

Jeżeli coś jest z nutellą, to prawie na pewno posmakuje dzieciom. Chociaż nie tylko, dorosłym też ;-). M-żonek po spróbowaniu powiedział: „ale pyszne bułeczki !”.  Mi też smakowały, najbardziej zaraz po upieczeniu, kiedy były jeszcze ciepłe i lekko chrupiące. Do kawy lub herbaty albo po prostu ze szklanką mleka.

Zakrecone buleczki z nutella2

 

Składniki:
- 500 g mąki tortowej
- 30 g drożdży
- 50 g cukru (ok. 4 łyżki)
- 180 ml mleka
- 30 g masła
- 2 jajka
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- szczypta soli

- nutella (kilka łyżek)

Mleko lekko podgrzać.
Drożdże wkruszyć do miseczki, dodać 1 łyżeczkę cukru, kilka łyżek ciepłego mleka (nie gorącego !) i 1 łyżkę mąki. Odstawić na około 15 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Resztę mleka podgrzać mocniej, dodać masło i podgrzewać do rozpuszczenia, po czym odstawić do przestygnięcia (żeby było ciepłe, ale nie gorące).
Jajka utrzeć z cukrem, solą i cukrem waniliowym.
Mąkę wsypać do dużej miski, dodać mleko z masłem, jajka z cukrem oraz wyrośnięte drożdże. Wszystko razem dokładnie wyrobić, przykryć miskę i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Jedną z nich rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 20×50 cm, połowę posmarować nutellą (niezbyt grubo) i złożyć na pół (przykrywając nutellę).

 

zb-1

Tak przygotowane ciasto pokroić wzdłuż dłuższego boku na 12 pasków. Każdy pasek skręcić spiralnie, po czym uformować „ślimaczka”, koniec zawijając pod spód.

zb-pion

 

Gotowe bułeczki ułożyć na blasze wyścielonej pergaminem i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.

 

Zakrecone buleczki z nutella
Tak samo zrobić z drugą częścią ciasta.
Wyrośnięte bułeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec przez około 15 minut.

Uwagi:
Jeżeli posiadamy piekarnik z termoobiegiem, wtedy ciasta można nie dzielić na połowę, tylko rozwałkować od razu całość (ok. 40×50 cm), podzielić na 24 paski i upiec wszystkie bułeczki jednocześnie, na dwóch blachach.

 

Zakrecone buleczki z nutella1

Buleczki-na-jogurcie2

Bułeczki na jogurcie


Inspiracją tych bułeczek był przepis z forum cincin, podany przez Margot. W oryginale były to bułki raczej śniadaniowe, może niekoniecznie na kanapki z wędliną, ale np. z dżemem. Ja zrobiłam wersję nieco słodszą i mniej słoną, dodatkowo z nadzieniem z nutelli, no i od razu z podwójnej porcji :-) Wyszły niesamowicie puszyste bułeczki, bardzo przypominające buchty i równie smaczne.

Składniki (na 18 bułeczek):
- 500 g mąki
- 4 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży (użyłam instant)
- 200 g owocowego jogurtu (brzoskwinia, morela)
- 120 ml letniego mleka
- 1 jajko
- 60 g masła

-ew. nutella lub dżem do nadzienia

Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść gładkie, jednolite ciasto (można to zrobić ręcznie, mikserem lub w maszynie do pieczenia chleba). Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1 godzinę (lub trochę dłużej, jeżeli np. jogurt był zimny). Następnie wyłożyć na blat posmarowany olejem (posypany mąką, jeżeli bułeczki będą nadziewane), zrobić wałek i pokroić na 18 kawałków. Uformować bułeczki (z nadzieniem lub bez) i ułożyć na blasze (ok. 24 x 36 cm u podstawy), dość blisko siebie (na zdjęciu poniżej już po wyrośnięciu).

Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę. Piec w 200 st.C przez 20-25 minut. Studzić na kratce i posypać cukrem pudrem.

Jeżeli nie chcemy posypywać bułeczek cukrem pudrem, ani lukrować, to przed pieczeniem można je posmarować roztrzepanym jajkiem.

drozdzowe-roze-1

Drożdżowe róże z serem

Piekłam już różne bułeczki drożdżowe z nadzieniem serowym, bo nie ma co ukrywać, bardzo je lubię. Wszystkie bez wyjątku smakowały mi (nie mogło być inaczej ;-) Jednak bułeczki w takim wydaniu jak to, są po prostu rewelacyjne !  Przepyszne w smaku i ładnie się prezentują. Do tego jeszcze ciasto nie jest klejące i przyjemnie się z nim pracuje, pomimo, że trzeba się trochę „pobawić” z formowaniem różyczek. Gorąco polecam :-)

 Źródło i oryginał

Ciasto:
- 500 g mąki
- 100 g cukru (z tego 1 łyżka do zaczynu)
- 3 żółtka
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 180 ml ciepłego mleka
- 20 g świeżych lub 7 g suchych drożdży
- szczypta soli
- 100 g rozpuszczonego masła
- otarta skórka z 1 cytryny

Nadzienie:
- 300 g sera ricotta (użyłam tłustego twarogu)
- 100 g cukru
- 1 jajko, roztrzepane (z tego do nadzienia dodać tylko trochę,  ok. 1 łyżki, a  resztę zostawić do posmarowania bułeczek)
- 75 g zmielonych migdałów (zastąpiłam orzechami laskowymi, ale było ich za mało, więc dosypałam tartej bułki)
- otarta skórka z 1 pomarańczy (zastąpiłam odrobiną aromatu pomarańczowego)
- 1 łyżeczka wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie)

Do posypania:
- 1 łyżka płatków migdałowych (pominęłam)
- cukier puder

Świeże drożdże rozgnieść i wymieszać z łyżką cukru. Mleko lekko podgrzać. Masło rozpuścić i ostudzić. Żółtka rozetrzeć z resztą cukru, wanilią i solą. Mąkę zmieszać z otartą skórką cytrynową.
Do mąki dodać zaczyn, żółtka i mleko, wmieszać. Gdy powstanie w miarę zwarte ciasto wlać rozpuszczone masło i wyrabiać około 15 minut ręcznie lub 7-8 minut mikserem. Gotowe ciasto przykryć i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, aż podwoi swoją objętość (ok. 1 godziny).

W tym czasie przygotować nadzienie.
W misce wymieszać ser, startą skórkę pomarańczową, zmielone migdały, cukier, ew. wodę z kwiatów pomarańczy i niewielką ilość roztrzepanego jajka – ok. 1 łyżki, nie więcej (resztę jajka zużyjemy do posmarowania bułeczek).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 części. Każdą część rozwałkować na placuszek o średnicy 15-16 cm. Naciąć na krzyż bez przecinania środka. Na środek nakładać nadzienie formując kulki wielkości orzecha włoskiego. Jedną częścią okryć nadzienie, tworząc pierwszy płatek. Kontynuować z pozostałymi płatkami – ważne aby robić to w jednym kierunku i nie  krzyżować płatków. Na koniec wystające „rogi” dobrze jest zawinąć pod spód bułeczki.

Bułeczki układać na blasze, przykryć lekko wilgotną ściereczką (najlepiej przykryć suchą ściereczką i lekko spryskać ją po wierzchu, żeby nie była zbyt mokra) i zostawić do wyrośnięcia na ½  godziny.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 st.C. Posmarować wyrośnięte bułeczki resztą jajka zmieszanego z 1-2 łyżeczkami wody i ew. posypać płatkami migdałowymi. Piec około 20-25 minut na rumiano.
Wystudzić i posypać cukrem pudrem.

Rozki-z-dzemem

Rożki z dżemem

Kruche, choć drożdżowe, prawie bez cukru, dlatego warto je po upieczeniu polukrować lub obficie posypać cukrem pudrem. No, chyba, że komuś właśnie na tym zależy, żeby rożki były mało słodkie. Nam smakowały, ale osobom wyczulonym na smak/zapach drożdży może on przeszkadzać. 
Przepis znalazłam w książeczce „Poradnika domowego”, rocznik ’92.

Składniki:
- 250 g margaryny (można zastąpić masłem)
- 50 g świeżych drożdży
- 350 g mąki + 2 łyżki
- 1 łyżka wody
- 1 łyżeczka cukru

- gęsty dżem (lub marmolada)
 

Drożdże rozpuścić w wodzie z cukrem i odrobiną mąki, odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut.
Margarynę posiekać z mąką, dodać wyrośnięte drożdże i zagnieść jednolite ciasto. Uformować z niego kulę, włożyć do miski z zimną wodą i odstawić w chłodne miejsce na 1 godzinę (ciasto powinno trochę podrosnąć i wypłynąć na powierzchnię). Po tym czasie ciasto wyjąć z wody, dodać 2 łyżki mąki i ponownie zagnieść. Następnie rozwałkować na kształt prostokąta lub kwadratu i grubość pół centymetra. Pokroić na małe kwadraty o boku ok. 7 cm, na środek każdego położyć trochę dżemu (marmolady) i składać na pół po przekątnej, tworząc trójkąty. Gotowe rożki układać na blasze i piec w temp. 200 st.C przez 15-20 minut na złoty kolor.
Po upieczeniu rożki posypać cukrem pudrem z wanilią lub polukrować.

Kolaczyki-z-serem

Kołaczyki z serem

 Po prawie siedmiu latach blogowania czasami zwyczajnie muszę sprawdzić, czy dany przepis jest już na blogu ;-) Nie dotyczy to bardziej pracochłonnych ciast (o tych pamiętam bez problemu), ale jeśli chodzi o proste ciasta ucierane, czy właśnie bułeczki (zwłaszcza śniadaniowe) albo chleb, to czasami muszę zerknąć do bloga, żeby nie dublować przepisu. W ten właśnie sposób odkryłam, że nie podawałam jeszcze przepisu na kołaczyki z serem. A przypomniałam sobie o nim dlatego, że chyba po raz pierwszy w życiu zostały mi po wypieku żółtka, a nie białka. Potrzebowałam ich pięć, czyli dokładnie tyle, ile zostało mi po piance do ptysiów.

Kołaczki to po prostu okrągłe bułeczki z serowym nadzieniem po środku, puszyste i miękkie (pod warunkiem, że nie „przesuszymy” ich w piekarniku ;-). Nie zwlekajmy jednak z konsumpcją, bo dosyć szybko tracą na świeżości.

Ciasto:
- 500 g mąki
- 60 g masła lub margaryny
- 70 g cukru
- 50 g świeżych drożdży
- 1 szkl. (250 ml) mleka
- 4 żółtka
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- szczypta soli

Nadzienie:
- 300 g sera białego (lub twarogu)
- 100 g cukru
- 1 żółtko
- 20 g smażonej skórki pomarańczowej (lub kilka kropli olejku pomarańczowego)
- ew. 30 g masła (nie dodawałam)

Ser zmielić (twaróg wystarczy rozetrzeć łyżką) i wymieszać z pozostałymi składnikami nadzienia.

Drożdże pokruszyć do małej miseczki, zasypać 1 łyżeczką cukru, dodać kilka łyżek letniego mleka i  łyżkę mąki – odstawić do wyrośnięcia na około 15 minut.

Mąkę przesiać do miski. Dodać żółtka utarte z cukrem i solą, wyrośnięty rozczyn drożdżowy, resztę letniego mleka i cukier waniliowy. Dobrze wyrobić, na koniec dodając rozpuszczony i ostudzony tłuszcz. Gotowe ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę (do podwojenia objętości).
Po tym czasie ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i krótko zagnieść w celu odgazowania. Następnie rozwałkować na grubość ok. 2 cm i wykrawać kółka o średnicy 6-8 cm. Ułożyć na natłuszczonej blasze i odstawić do wyrośnięcia na 30-45 minut. Następnie na środek każdego kółeczka nałożyć nadzienie (mniej więcej 1 łyżkę) i wstawić do nagrzanego do 200 st.C piekarnika (z termoobiegiem w 180 st.C). Piec około 15 minut na złotobrązowy kolor.
Z podanej porcji wychodzi około 18 bułeczek.

Drozdzowki-z-serem

Drożdżówki z serem

Ot tak,  po prostu, drożdżówki z serem. Nieskomplikowane, ciekawie uformowane (to właśnie ich kształt zwrócił moją uwagę) no i oczywiście pyszne. Bo czy jakiekolwiek bułeczki z serem mogą być niedobre ? ;-) Do tej pory robiłam je już ze cztery razy, z rodzynkami i bez. Przepis pochodzi z forum cincin.

Składniki:
- 500 g mąki
- 2,5 – 3 dag drożdży
- 1 szkl. mleka
- 1/4 szkl. oleju
- 1/2 szkl. cukru
- szczypta soli
- aromat lub cukier waniliowy
- 1 jajko

Nadzienie:
- 250 g twarogu
- 1 żółtko
- ok. 5 łyżek cukru (do smaku)
- odrobina aromatu waniliowego lub śmietankowego
- ew. rodzynki

Składniki nadzienia wymieszać na gładką masę (na końcu dodając rodzynki, jeśli ktoś używa).

Drożdże pokruszyć, wymieszać z łyżeczką cukru, łyżką mąki i niewielką ilością ciepłego mleka – odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut.
Wszystkie składniki wraz z rozczynem wyrobić dokładnie na gładkie ciasto i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, aż podwoi swoją objętość. Następnie wyłożyć na stolnicę posypaną mąką i krótko zagnieść. Ciasto podzielić na 16 porcji, każdą z nich rozwałkować na placuszek, po obu stronach naciąć, na środek nałożyć łyżkę nadzienia i uformować bułeczkę (jak na zdjęciach). 

Układać na lekko natłuszczonej blasze i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Przed pieczeniem posmarować roztrzepanym białkiem.
Piec w temp. 220 st.C przez ok. 15 minut (piekłam z termoobiegiem w 200 st.C, z tym, że wstawiłam do zimnego piekarnika niezbyt wyrośnięte bułeczki).