Słodkie bułeczki i rogaliki

banner96

Rogale marcińskie

Podawałam już przepis na Rogale (niby) marcińskie , a teraz przyszedł czas na tę bardziej skomplikowaną wersję. Mam tu na myśli przede wszystkim przygotowywanie ciasta , które zajmuje dużo czasu , bo nadzienie właściwie pozostawiłam bez zmian (z tamtego przepisu) , tylko podwoiłam porcję. Nie jestem aż tak wielką fanką maku , żeby specjalnie go zamawiać (w sklepach jest raczej nieosiągalny) , więc nadzienie zrobiłam z samymi migdałami. Tak , że moje rogale są raczej improwizacją tych oryginalnych , ale mam nadzieję , że chociaż zbliżone w smaku. Przepis na ciasto znalazłam w swojej poczciwej Kuchni polskiej , a dokładniej mówiąc składniki na nie , bo jeśli chodzi o sposób wykonania , to musiałam zdać się na siebie (czasami te przepisy są naprawdę bardzo ogólnikowe i niedokładne). Trochę pomęczyłam się , ale w efekcie wyszły mi bardzo smaczne rogaliki. Niestety to wersja tylko dla osób cierpliwych ;-)
Jako , że właśnie zaczął się Orzechowy tydzień , a jutro przypada dzień św. Marcina , zatem korzystam z okazji i tymi oto rogalami marcińskimi zaczynam świętowanie :-)



Ciasto:
- 50 dag mąki
- 4 dag drożdży
- 1/2 – 1 szkl. ciepłego mleka
- 5 dag cukru
- 2 żółtka
- 20 dag + 5 dag masła
- szczypta soli
- ew. odrobina ekstraktu waniliowego
- 1 jajko do smarowania

Z drożdży , kilku łyżek mleka i 1 łyżki cukru zrobić rozczyn gęstości śmietany. Po wyrośnięciu dodać przesianą mąkę (5 dag zostawić do posypywania), resztę mleka , cukru , żółtka , sól , wanilię i dokładnie zagnieść. Na koniec dodać 5 dag stopionego masła i jeszcze raz wyrobić. Przykryte ciasto pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.
Wyłożyć na stolnicę i rozwałkować na kształt koła. Na środku rozsmarować miękkie masło (20 dag) w formie kwadratu , złożyć w „kopertę” jak ciasto francuskie , dokładnie zlepiając brzegi. Całość delikatnie rozwałkować na prostokąt i złożyć na 3 razy (tak , jak papier listowy) , wstawić do lodówki na ok. 1 godzinę. Po schłodzeniu ponownie rozwałkować i złożyć. Wałkowanie i składanie powtórzyć jeszcze 3 razy , po każdym razie schładzając ciasto przez 20-30 minut. Po ostatnim składaniu ciasto wstawić do lodówki na kilka godzin (można na całą noc).
Schłodzone ciasto podzielić na dwie części , każdą z nich rozwałkować na prostokąt (a jeszcze lepiej na taki „kopnięty” prostokąt , coś jak romb) o grubości 1/2 cm i szerokości ok. 15 cm (długość taka , jak wyjdzie). Pokroić na trójkąty (z jednej porcji wychodzi ok. 10 sztuk) , smarować masą i zwijać od podstawy do wierzchołka. Następnie zaginać „rogi” do środka , w ten sposób , aby wierzchołek trójkąta również był skierowany do środka. Gotowe rogaliki ułożyć na blasze i odstawić do wyrośnięcia na 1 – 1,5 godziny (aż podwoją swoją objętość). Po wyrośnięciu posmarować roztrzepanym jajkiem i piec ok. 20 minut w temperaturze 180-200 st.C. Ciepłe polukrować.

Masa:
- 20 dag migdałów
- 15 dag cukru pudru
- kwaśna śmietana
- ew. kilka kropli olejku migdałowego

Migdały zemleć , wymieszać z cukrem pudrem i dodać tyle śmietany , żeby masa była gęsta , ale dała się rozsmarowywać.

Uwagi:
Podobnie można przygotować masę z dodatkiem maku. Wystarczy 1/3 migdałów zastąpić białym makiem (sparzonym i zmielonym).


SONY DSC

Bułeczki drożdżowe z ziemniakami (Potato Pan Rolls)


W zasadzie to one są na słodko , ale ja chciałam zrobić z nich kanapki , więc dodałam tylko jedną łyżkę miodu (zamiast 1/4 szklanki). Tak , czy inaczej , bułeczki wychodzą pyszne – mięciutkie i puszyste jak pączki , a dzięki ziemniakom dłużej zachowują świeżość. Przepis pochodzi z tej strony. Polecam :-)


Składniki na około 12 sztuk:
- 1 średni ziemniak
- ok. 3/4 szkl. wody do gotowania (z tego po ugotowaniu i odcedzeniu ziemniaków wykorzystuje się 1/2 szkl. do ciasta)
- 7 g drożdży suszonych
- 1/2 łyżeczki cukru
- 1/4 kostki masła
- 1/4 szkl. miodu (ja dałam tylko 1 łyżkę , bo chciałam mieć bułeczki śniadaniowe)
- 1/8 szkl. oleju
- 1 jajko
- 1 łyżeczka soli
- 3 – 3 i 1/2 szkl. mąki

Ziemniaka obrać , pokroić na części i ugotować do miękkości w ok. 3/4 szkl. wody (najlepiej po prostu dorzucić jednego ziemniaka więcej do porcji obiadowej). Odcedzić , zachowując 1/2 szkl. płynu. Ziemniaki utłuc , nadebrać 1/2 szklanki (tylko tyle będzie potrzeba), płyn ostudzić.
Drożdże rozpuścić w letnim płynie , dodać cukier i zostawić na 5 minut. Wymieszać z ziemniakami , miodem , olejem , jajkiem , roztopionym masłem , solą i ok. 3/4 szkl. mąki. Mieszać lub ubijać mikserem , aż masa będzie jednolita. Następnie dodawać stopniowo resztę mąki – tyle , żeby powstało miękkie ciasto (ja dodałam 3 szkl. , resztę zostawiłam do podsypywania). Wyłożyć na stolnicę i wyrabiać 6 – 8 minut , aż będzie gładkie i elastyczne. Przełożyć do naoliwionej miski , przykryć i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (do podwojenia objętości). Wyrośnięte ciasto uderzyć z góry i podzielić na mniej więcej 12 części. Z każdej uformować kulkę i układać w natłuszczonej formie (u mnie blaszka 23 x 33 cm) , przykryć i zostawić do ponownego wyrośnięcia na ok. 30 minut. Piec w temperaturze 200 – 220 st.C. przez 20 – 25 minut , na rumiano.


SONY DSC

Japońskie bułeczki (Japanese Melon Pan)


W poprzednim wpisie narzekałam na mało dokładne przepisy. Ten na odmianę został podany z przesadną dokładnością – według niego nawet jajko trzeba zważyć ;-) Niestety , nie posiadam wagi elektronicznej , więc zrobiłam tak trochę „na oko” , niemniej jednak wszystko wyszło tak jak powinno.
Bułeczki w środku mają delikatne , puszyste ciasto drożdżowe ,
a z wierzchu okryte są waniliową skorupką z ciasta kruchego. Część z nich można zrobić z groszkami czekoladowymi. Ja jeszcze dodatkowo nadziałam niektóre z nich marmoladą. Pyszne ! – zdecydowanie polecam.
Przepis znalazłam na tym blogu.


Porcja na 12 bułeczek.

Ciasto drożdżowe:
- 300 g mąki chlebowej
- 6 g drożdży instant
- 36 g drobnego cukru (dałam 2 łyżki)
- 5 g soli (dałam ½ łyżeczki)
- 6 g odtłuszczonego mleka w proszku (zastąpiłam płynnym)
- 200 ml letniej wody (dałam 100 ml wody i tyle samo mleka)
- 30 g masła o temp. pokojowej

Mąkę przesiać z cukrem , solą i ew. mlekiem w proszku do dużej miski , dodać drożdże , wymieszać. Dolać wodę (i mleko w płynie , jeśli zastąpiliśmy te w proszku). Uwaga: nie należy wlewać od razu całej wody , tylko stopniowo , mieszać ciasto i jeśli jest zbyt suche, na koniec dolać resztę. Zagnieść ciasto , przenieść na stolnicę i wyrabiać przez jakiś czas (krócej niż 5 minut).Dodać miękkie masło i dalej wyrabiać , aż ciasto przestanie kleić się do rąk i stolnicy. Powinno to zająć około 15 minut (ja wyrabiałam nieco krócej). Ciasto umieścić w natłuszczonej misce , przykryć folią i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (do podwojenia objętości).

Ciasto kruche:
- 80 g masła
- 90 g drobnego cukru
- 1 duże jajko (o wadze 80 g)
- 200 g mąki
- 2 g proszku do pieczenia (dałam 1 łyżeczkę)
- odrobina ekstraktu waniliowego (w oryginale melonowego)
- ew. trochę groszków czekoladowych
- cukier do posypania

- marmolada do środka (dodałam od siebie)

Miękkie masło ubić z cukrem i wanilią na puszystą masę. Dodawać po 1/3 roztrzepanego jajka , za każdym razem dobrze ubijając (ja dodałam od razu całe jajko , ale mikser nastawiłam na max. obroty). Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i wymieszać dokładnie z masą za pomocą łyżki. Ciasto podzielić na 12 porcji. Jeśli chcemy zrobić wersję czekoladową , należy domieszać czekoladowe groszki. Gotowe porcje ciasta (najlepiej , jeśli są uformowane w kulki) poukładać na tacce i wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.

Wyrośnięte ciasto drożdżowe odgazować i również podzielić na 12 części. Uformować z nich kulki , przykryć folią i zostawić na 10 minut. Wyjąć z lodówki ciasto kruche , każdą porcję rozwałkować pomiędzy kawałkami folii na placuszki ok. 10 cm średnicy.
Kulki drożdżowe jeszcze raz uformować w kulki (w celu odgazowania), ewentualnie nadziewać marmoladą i układać na wyłożonych pergaminem lub natłuszczonych blachach w dużych odstępach. Zdejmować górną warstwę folii z rozwałkowanych porcji ciasta kruchego , razem z dolną warstwą folii przenosić na kulki drożdżowe , oblepiając je dookoła ciastem (od dołu kulki powinny pozostać nie oklejone , żeby ciasto mogło swobodnie wyrastać). Na koniec delikatnie zdjąć folię , jednocześnie wyrównując brzegi. Gotowe bułeczki posypać cukrem , a następnie wyciskać na ich górnej powierzchni dowolne wzorki , za pomocą małych foremek lub zwyczajnie nożem. Pozostawić do wyrośnięcia na 40 – 50 minut. Piec w temperaturze 180 st.C. przez 10 – 12 minut (ja piekłam jakieś 20 minut), aż delikatnie się zarumienią.


SONY DSC

Rogale (niby)marcińskie


Celowo dodałam od siebie słowo „niby” , bo chociaż nigdy nie próbowałam takich prawdziwych rogali marcińskich , to porównując inne przepisy , doszłam , do wniosku , że wybrałam tę najbardziej uproszczoną wersję. A właściwie to nie wybierałam , tylko skorzystałam z pierwszego przepisu , który wpadł mi w ręce (porównanie zrobiłam dopiero po upieczeniu). Nie powiem , że rogale wyszły niedobre , wręcz przeciwnie , ale zupełnie inne niż te oryginalne. Przede wszystkim ciasto nie było półfrancuskie , tylko typowo drożdżowe , a nadzienia wyszło jakby trochę za mało , no i brakowało w nim przynajmniej jednego ze składników , czyli białego maku (swoją drogą , jeszcze nigdy na niego nie trafiłam). Cóż , marcińskie , czy też nie , rogale bardzo mi smakowały , a do 11- go listopada jeszcze trochę czasu zostało , więc może zdążę wypróbować inny przepis :-)

Jak podaje źródło , przepis udostępniła firma „FAWOR” SPC z Poznania.


Ciasto:
- 1/2 kg mąki
- 1 łyżka cukru
- 25 g świeżych drożdży (dałam 2 i 1/2 łyżeczki suszonych)
- 1/2 szkl. mleka
- 3 jajka
- 1/4 kostki masła
- cukier waniliowy (dodałam od siebie)

Jajka ubić z cukrem , wlać ciepłe , roztopione masło i dalej ubijać. Nie przerywając ubijania , dodawać porcjami przesianą mąkę oraz letnie mleko (kiedy ciasto zgęstniało , zaczęłam wyrabiać ręką). Pod koniec dodać rozpuszczone w niewielkiej ilości mleka drożdże i wyrabiać do momentu , kiedy pojawią się pęcherzyki powietrza. Następnie ciasto pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia , aż podwoi swoją objętość. W tym czasie przygotować nadzienie.

Nadzienie:
- 7 dag cukru pudru (można trochę więcej)
- 10 dag zmielonych orzechów lub migdałów
- kwaśna śmietana

Orzechy lub migdały wymieszać z cukrem pudrem i dodać tyle śmietany , żeby masa dała się rozsmarowywać , ale jednocześnie żeby pozostała gęsta (śmietanę należy dodawać z wyczuciem , bo masa łatwo się rozrzedza).

Wyrośnięte ciasto rozwałkować i pokroić w kwadraty – mniejsze lub większe , według uznania. Na środku każdego z nich położyć porcję masy orzechowej i zwinąć w rogalik (po przekątnej).Z podanej porcji wyszło mi 12 dużych rogali.
Uformowane rogaliki ułożyć na posmarowanej tłuszczem blasze w dużych odstępach i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Piec w temperaturze 220 – 250 st.C. na złoty kolor (zajmuje to ok. 10 -15 minut).
Upieczone rogaliki polukrować i posypać siekanymi orzechami.

Slodkie-rogaliki1

Słodkie rogaliki


Na ten przepis natknęłam się przez przypadek na jakimś amerykańskim forum. Tym razem pozwoliłam sobie zmienić nazwę , ponieważ „dinner rolls” nijak do mnie nie przemawia , a wręcz wprowadza w błąd , bo kojarzy mi się z bułeczkami niesłodkimi (swoją drogą nie mogę pojąć jak można podawać słodkie bułki do obiadu ? – Amerykanie tak robią). Natomiast te rogaliki są zdecydowanie słodkie – jak na drożdżówki oczywiście ;-) Zawsze mnie kusi , żeby do środka tego typu wypieków dać choć odrobinę marmolady , ale zapewniam , że i bez tego są pyszne. Jeszcze tylko dodam , że pierwszy raz spotkałam się z takim przepisem , w którym jednocześnie występują drożdże z proszkiem do pieczenia – jedno z drugim wcale się nie „gryzie” ;-)


Składniki:
- 1 op. suszonych drożdży (7 g)
- 1/2 szkl. ciepłej wody
- 1/3 szkl. + 1 łyżka cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szkl. mleka
- 1/3 kostki masła lub margaryny + dodatkowo 1-2 łyżki do smarowania
- 2 jajka
- 4 i 1/2 – 5 i 1/2 szkl. mąki
- szczypta soli

Drożdże rozmieszać z wodą , dodać 1 łyżkę cukru i proszek do pieczenia. Zostawić na 20 minut. W międzyczasie podgrzać 1 szkl. mleka (ma być gorące) , dodać 1/3 kostki masła , 1/3 szkl. cukru i sól. Wymieszać i ostudzić. Następnie połączyć razem z rozpuszczonymi drożdżami , ubitymi jajkami i mąką (dodawać stopniowo , a końcówkę dosypać w razie potrzeby) , dobrze wyrobić. Przykryć miskę z ciastem folią i wstawić na noc do lodówki.
Połowę ciasta rozwałkować na kształt dużego koła , posmarować rozpuszczonym masłem , podzielić na 12 „trójkątów” (tak , jak kroi się pizzę) , każdy z nich zrolować , zaczynając od „podstawy” do wierzchołka. Końce lekko zawinąć do środka formując rogalik. Poukładać na natłuszczonej blasze i zostawić do wyrośnięcia. Tak samo zrobić z pozostałą częścią ciasta. Piec ok. 10 minut w temp. 200 – 210 st.C.

Drozdzowe-slimaczki

Drożdżowe ślimaczki na dwa sposoby

Ten przepis znalazłam na stronie ” The Fresh Loaf „ i żałuję… , że nie skorzystałam z niego wcześniej ;-) Okazał się po prostu rewelacyjny. Zarówno ślimaczki serowe jak i rodzynkowe wyszły przepyszne. Oczywiście jak ktoś woli tylko jedną wersję , to żaden problem , wystarczy podwoić proporcje składników ulubionego nadzienia. Serek Philadelphia też można zastąpić tłustym , białym serem – to rada dla tych , którym ‚cream cheese’ niezbyt smakuje ;-) I jeszcze jedno , ciasto przygotowuje się dzień wcześniej , a potem leżakuje ono przez noc w lodówce , ale dzięki temu łatwiej daje się formować (świeżo wyrobione ciasto ma dość luźną konsystencję) i jest delikatne jak na babkę :-)


Ciasto:
- 1 op. drożdży suszonych (7 g)
- 3/4 szkl. wody
- 3 i 1/2 szkl. mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki soli (dałam mniej niż połowę porcji , czyli tak pomiędzy 1/2 a 3/4 łyżeczki)
- 2 łyżki mleka w proszku (zamiast tego , można zastąpić 1/2 szkl. wody mlekiem płynnym)
- 4 łyżki cukru
- 3 jajka
- 8 dag masła

Drożdże rozpuścić w 1/2 szkl. wody i pozostawić na 10 minut (drożdże instant można wsypać od razu do mąki). W dużej misce wymieszać razem mąkę , sól , cukier i mleko w proszku. Dodać drożdże , wodę , jajka i dobrze wymieszać. Następnie dodać miękkie masło i wyrabiać , aż ciasto będzie gładkie , błyszczące i zdecydowanie klejące się. Przełożyć do posmarowanej olejem miski , przykryć folią i pozostawić na 1 – 1 i 1/2 godziny (aż podwoi swoją objętość). Odgazować (kilka razy ugnieść) , włożyć z powrotem do miski , przykryć folią i wstawić na noc do lodówki.

Glazura: roztrzepać 1 jajko z 1 łyżką mleka.

Masa serowa:

- 3/4 op. serka Philadelphia (ok. 18 dag)
- 2 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (dałam olejek śmietankowy)
- 1 łyżka wcześniej przygotowanej glazury jajecznej

Wszystkie składniki dokładnie ze sobą wymieszać.

Ciasto podzielić na dwie części. Jedną pozostawić w lodówce , a drugą rozwałkować na posypanym mąką blacie , na kształt prostokąta o wymiarach mniej więcej 20 x 30 cm i pokroić wzdłuż na 8 pasków. Każdy pasek rozciągnąć tak bardzo , jak tylko się da , skręcić spiralnie (u mnie rozcięgnęły się naprawdę mocno , więc składałam je na połowę i skręcałam podwójnie) , zwijać formując ślimaczki. Układać na blasze wyścielonej pergaminem lub dobrze wysmarowanej tłuszczem i delikatnie posmarować glazurą. Przy pomocy palców zrobić na środku każego ślimaczka wgłębienie , nakładać do niego po 1 łyżce masy serowej , a na to jeszcze odrobinę dżemu lub konfitury. Zostawić do wyrośnięcia na 1 – 1 i 1/4 godziny. Piec 15 – 17 minut w temp. ok. 200 st.C. Natychmiast po wyjęciu z piekarnika posmarować lukrem.

Lukier (w wersji ‚light’):
- 1/4 szkl. ciepłej wody
- 1/4 szkl. cukru
- kilka kropli ekstraktu waniliowego

Mieszać do momentu , aż cukier się rozpuści.

Jeśli ktoś lubi bardzo słodkie wypieki , można zrobić tradycyjny lukier z 2/3 szkl. cukru pudru i 1 – 2 łyżeczek gorącej wody. W tym wypadku polać już ostudzone bułeczki.

W międzyczasie przygotować nadzienie do drugiej porcji ślimaczków.

Nadzienie rodzynkowe:
- 1/4 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/3 szkl. rodzynek

Wymieszać.

Drugą część ciasta wyjąć z lodówki i rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 20 x 25 cm , posmarować glazurą jajeczną , posypać mieszanką rodzynkowo – cynamonową , zwinąć jak roladę i pokroić na 8 równych kawałków. Układać na blasze wyłożonej pergaminem , lekko spłaszczać i smarować glazurą jajeczną. Pozostawić do wyrośnięcia na 45 min. – 1 godzinę. Piec 15 – 17 minut w temp. ok. 200 st.C. Od razu po wyjęciu z piekarnika posmarować lukrem typu ‚light’ lub dopiero po ostygnięciu zrobić esy – floresy z tradycyjnego lukru.

Buleczki-drozdzowe1

Bułeczki drożdżowe


Lekko słodkie , mięciutkie , najlepsze tuż po upieczeniu. Można posmarować masłem lub dżemem , albo bez niczego – zajadać popijając mlekiem :-)

Przepis w oryginale znajduje się tutaj. Robiłam z połowy porcji i tak też podaję poniżej.

Składniki:
- 1 op. drożdży suszonych (7 g)
- 1/2 szkl. ciepłej wody
- 1/4 kostki masła
- 1/4 kostki tłuszczu roślinnego (coś w rodzaju „Planty”)
- 3-3,5 szkl. mąki
- 1/2 szkl. gorącej wody
- 1/3 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 jajko

Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie z 1 łyżeczką cukru , odstawić na 5 minut. Wymieszać pozostały cukier , sól i tłuszcz w dużej misce. Wlać gorącą wodę i mieszać , aż tłuszcz się rozpuści. Przestudzić , dodać rozpuszczone drożdże , lekko ubite jajko i połowę mąki , dobrze wymieszać na gładką masę. Następnie dodawać stopniowo resztę mąki , aż powstanie miękkie ciasto. Umieścić w wysmarowanej tłuszczem misce , przewrócić ciasto , żeby całe pokryło się tłuszczem. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5 godziny lub aż podwoi swoją objętość. Wyłożyć na dobrze posypaną mąką stolnicę i kilkakrotnie ugnieść. Formować kulki wielkości ok. 5 cm średnicy. Układać na wysmarowanej tłuszczem blaszce , przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut. Piec 20-25 minut w temp. ok. 180 st.C. na złotobrązowy kolor.

Buleczki-z-serem1

Bułeczki z serem

Ktoś kiedyś powiedział (napisał) , że wszystko , co z serem , musi być dobre ;-) W zupełności zgadzam się z tym stwierdzeniem , bo jak do tej pory , jeszcze nie trafiłam na serowy wypiek , który by mi nie smakował. Dzisiejsze bułeczki również nie są wyjątkiem od tej reguły :-)

Ciasto:

- 45 dag mąki

- 10 dag cukru

- 10 dag smalcu
- 2 jaja

- 1 szkl. ciepłego mleka

- 2,5 dag drożdży (użyłam 7 g suszonych)
- cukier waniliowy
- szczypta soli

Nadzienie:
- 30 dag białego sera
- 10 dag cukru
- 1 jajko (lub samo żółtko, w zależności od konsystencji sera)
- kilka kropli olejku waniliowego

Z drożdży, odrobiny cukru i mąki przygotować rozczyn i pozostawić do momentu, aż zacznie rosnąć. Pozostałe składniki ciasta wymieszać ze sobą, dodać rozczyn i dobrze wyrobić (jeśeli ciasto jest zbyt rzadkie i klejące – dodać trochę mąki). Następnie pozostawić do wyrośnięcia. W tym czasie przygotować masę serową mieszając ze sobą składniki nadzienia. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kształt prostokąta, posmarować nadzieniem, a następnie zwinąć jak roladę i kroić na kwadratowe kawałki lub nieco węższe paski. Ponownie zostawić do wyrośnięcia, a następnie piec w temp.200st.C. ok.35 minut.

Uwagi:
Jeżeli używamy sera przypominającego konsystencją twarożek, wtedy lepiej jest dodać samo żółtko zamiast całego jajka, żeby masa nie była zbyt rzadka i nie wypływała podczas krojenia na kwadraty.
Przed pieczeniem bułeczki można posmarować rozmąconym jajkiem z odrobiną mleka.

Rogaliki-krucho-drozdzowe_

Rogaliki krucho-drożdżowe


Są delikatniejsze niż typowe rogale drożdżowe i dłużej zachowują świeżość. Oczywiście o ile w ogóle doczekują dnia następnego , bo są takie dobre , że znikają z talerza w mgnieniu oka :-)


Składniki:
- 1/2 kg mąki
- 25 dag margaryny lub masła
- 5 dag drożdży
- łyżeczka cukru
- szczypta soli
- 2 jaja (+1 jajo do smarowania )
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- cukier waniliowy
- dżem

Drożdże, cukier , śmietanę rozmieszać i zostawić na parę minut , żeby rozczyn „ruszył”. Z mąki, margaryny (masła), 2 jaj, soli i wyrośniętych drożdży wyrobić ciasto (najpierw mąkę posiekać nożem z margaryną , potem dodać resztę składników). Włożyć do woreczka foliowego i schłodzić w lodówce ok. 1,5 godz., aż podwoi swoją objętość. Wyjąć, pokroić na 8 równych kawałków. Każdy kawałek rozwałkować na kształt koła i podzielić na 8 trójkątów. Na każdym układać niewielką ilość dżemu z brzegu ciasta i zawijać rogaliki. Maczać je w rozmąconym jajku i cukrze wymieszanym z cukrem waniliowym. Piec ok.30 min. w temp.180 st.C.