Smakowite przekładańce

Monastyrska-izba1

Monastyrska izba

Pod tą nazwą kryje się pyszne i ciekawie wyglądające ciasto. Owszem, jest dosyć pracochłonne, ale warto się natrudzić, żeby „zbudować” coś takiego. Ciasto składa się z 15 kruchych ruloników wypełnionych wiśniami i ułożonych w kształcie piramidki. Całość połączona jest masą z gęstej śmietany. I tu ciekawostka – śmietany nie ubija się i niczym nie usztywnia, trzeba ją jedynie odcedzić. Moja spędziła na sitku prawie całą dobę zanim zabrałam się za dokończenie ciasta, ale miała po tym konsystencję prawie jak serek mascarpone. 
Tym ciastem na pewno zaskoczycie swoich domowników lub gości. Polecam !

Za przepis dziękuję Krystynie :-)

Ciasto:
- 2,5 szklanki mąki
- 200 g margaryny
- 200 g śmietany (18%)
- 1 jajko
- 50 g cukru
- 1 łyżka wódki lub koniaku (ja dałam ocet)
- szczypta soli
- ew. 1/4 łyżeczki sody lub 1 łyżeczka proszku do pieczenia (nie musi być, ale ja dodałam proszek do pieczenia)

Nadzienie:
- 2 słoiki (słoik 650g) wiśni w soku

Śmietana do przełożenia:
- 800–900 g gęstej, tłustej śmietany (użyłam 18%)
- ok. 100 g cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Przygotowanie tego ciasta należy zaplanować sobie przynajmniej dzień wcześniej.

Wieczorem przelać śmietanę (tę do przełożenia) na sitko wyścielone grubą warstwą gazy i wstawić w miseczce na noc do lodówki, aby śmietana odciekła.

Na drugi dzień wszystkie składniki ciasta połączyć w malakserze lub ręcznie – posiekać mąkę z cukrem, solą i ew. spulchniaczem, razem z margaryną. Dodać śmietanę (200 g), jajko oraz alkohol i szybko zagnieść ciasto. Owinąć folią i włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny.

W tym czasie wiśnie należy dokładnie odcedzić z soku.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki i podzielić na 15 równych części. Każdą część rozwałkować na prostokąt o długości ok. 25-30 cm i szerokości 9-10 cm. Wzdłuż dłuższego brzegu prostokąta układać wiśnie, jedna przy drugiej. Zwinąć w rulonik, dobrze zaciskając końce.
Ruloniki przełożyć na blachę (na jednej się nie zmieszczą, dlatego trzeba je piec na dwóch blachach jednocześnie, o ile jest taka możliwość, albo dwa razy po jednej). Piec 20-30 minut w temp. 200 st.C (z termoobiegiem w 180st.C), na złoty kolor. Po upieczeniu odstawić do całkowitego wystygnięcia.

Śmietanę wyjąć z lodówki, przełożyć do miski i wymieszać z cukrem (i ew. cukrem waniliowym), aż ten się rozpuści.

Na paterze (tacce) ułożyć obok siebie 5 ruloników (po obu stronach dobrze jest je zabezpieczyć, żeby się nie rozjeżdżały). Posmarować śmietaną (trochę mniej niż 1/3 porcji), na wierzchu ułożyć 4 ruloniki, ponownie posmarować śmietaną, następnie ułożyć 3 ruloniki, znowu posmarować śmietaną, 2 ruloniki, śmietana i na koniec 1 rulonik. Całość posmarować resztą śmietany i posypać wiórkami czekolady, siekanymi orzechami lub kakao. Wstawić do lodówki (najlepiej na całą noc, żeby ruloniki trochę zmiękły).

Kora-orzechowa

Kora orzechowa


To ciasto wyjątkowe, na specjalne okazje. Dosyć czasochłonne, ale warte poświęconego mu czasu. Cienkie, bakaliowe placki, krem budyniowy, brzoskwinie, ciastka „Delicje”(moje ulubione to te o smaku pomarańczowym :-), a na wierzchu jeszcze galaretka. Czy można oprzeć się takiej pokusie ? ;-)

Za udostępnienie przepisu dziękuję Margarytce (proporcje składników dostosowałam do własnych potrzeb).

Ciasto:
- 6 białek
- 2 żółtka
- 1/2 szkl. cukru
- 100 g orzechów (włoskich lub laskowych)
- 75 g rodzynków
- 75 g wiórków kokosowych
- 1 łyżka mąki
- niepełna łyżeczka proszku do pieczenia

Orzechy drobno posiekać lub zmielić (ja rozdrobniłam malakserem razem z rodzynkami i wiórkami kokosowymi).

Białka ubić na sztywno, dodać cukier, żółtka i ubijać do momentu, aż cukier się rozpuści. Bakalie wymieszać z mąką i razem z proszkiem do pieczenia dodać do masy jajecznej. Dokładnie wymieszać, podzielić na dwie, równe części i upiec dwa jednakowe placki (23 x 33 cm) na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (blaszka powinna być wysoka, żeby potem zmieściła się na wierzchu galaretka). Piec w temp. 170 st.C przez ok. 35 minut (jeżeli mamy dwie jednakowe blaszki i termoobieg, możemy upiec placki jednocześnie, obniżając nieco temp. do ok. 150-160 st.C).

Masa:
- 1 puszka brzoskwiń
- mleko (ilość poniżej)
- 4 żółtka
- 2 budynie śmietankowe z cukrem
- 1 łyżka mąki pszennej
- 400 g masła
- ew. 4-5 łyżek cukru pudru (dosłodziłam od siebie, bo jak dla mnie krem wyszedł za mało słodki)

Brzoskwinie odcedzić.
Do soku dolać tyle mleka, żeby było 2 szklanki – zagotować. Budynie razem z mąką i żółtkami rozmieszać w 3/4 szkl. mleka. Wlać do gotującego się mleka z sokiem. Mieszając ugotować budyń, po czym ostudzić do temp. pokojowej (nie może być zimny).
Ogrzane do temp. pokojowej masło utrzeć na puszystą masę, dodając stopniowo budyń. W razie potrzeby krem dosłodzić cukrem pudrem.

Nasączenie:

- ok. 3/4 szkl. gorącej wody
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
- ew. 2 łyżki spirytusu lub likieru orzechowego (pominęłam)

Kawę zaparzyć wodą, wystudzić i ew. dodać alkohol.

Ponadto:
- 2 paczki „Delicji” pomarańczowych, brzoskwiniowych lub morelowych
- 2 galaretki brzoskwiniowe

Obie galaretki rozpuścić w 3 szklankach gorącej wody i odstawić w chłodne miejsce.

Jeden z wystudzonych placków włożyć z powrotem do blaszki, nałożyć 1/3 kremu, na nim ciastka „Delicje” czekoladą do dołu. Na każde ciastko wlać trochę ponczu kawowego. Następnie wyłożyć połowę pozostałego kremu i przykryć drugim plackiem. Wierzch posmarować resztą kremu i poukładać na nim pokrojone w plasterki lub kostkę brzoskwinie. Całość zalać tężejącą galaretką. Schłodzić.

Uwagi:
Myślę, że „Delicje” wygodniej by było zamaczać na dosłownie 1-2 sekundy w ponczu niż polewać je już na kremie (część spływa po ciastkach na krem).

Placki po upieczeniu nieznacznie się kurczą. Przestrzenie między nimi a blaszką trzeba zapełnić kremem, w przeciwnym razie galaretka z wierzchu spłynie do powstałych rowków ;-)

Krowka-ze-slonecznikiem

Krówkowe ciasto ze słonecznikiem

Zamieściłam kiedyś na blogu przepis na ciasto o nazwie „Krówka”. Był to ciemny biszkopt przełożony kremem z masy kajmakowej.
A teraz podaję wersję wzbogaconą o prażone pestki słonecznika (zwykle dodawałam je tylko do chleba z ziarnami). Nawet nie spodziewałam się, że w kremowym cieście mogą tak dobrze smakować. I fajnie chrupią pod zębami ;-)


Biszkopt :
- 4 jajka
- 1/2 szkl. cukru
- 1 szkl. (minus 1 łyżka) mąki tortowej
- 1 łyżka kakao
- szczypta soli

Białka ubić z solą na sztywno. Wsypać cukier i ubijać, aż całkowicie się rozpuści. Dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Mąkę z kakao przesiać do masy jajecznej i ostrożnie wymieszać łyżką. Ciasto wyłożyć do wyścielonej pergaminem tortownicy (tylko spód) o średnicy 26 cm. Piec w temp. 180 st.C (lub z termoobiegiem w 160 st.C) przez ok. 30 minut. Studzić w formie 10 minut, po czym wyłożyć na kratkę kuchenną do całkowitego wystygnięcia.

Nadzienie słonecznikowe:
- 300 g łuskanych pestek słonecznika
- 1/2 szkl. cukru
- 125 g masła

Pestki słonecznika lekko uprażyć na suchej patelni. W garnuszku rozpuścić masło z cukrem i zagotować. Wsypać słonecznik, wymieszać i odstawić do wystygnięcia.

Krem:
- 1 puszka masy krówkowej
- 1 kostka masła

Masło ogrzane do temperatury pokojowej ubić mikserem. Dodać masę krówkową i zmiksować na gładki krem.

Nasączenie:
1/2 szkl. niezbyt mocnej kawy

Wystudzony biszkopt przekroić na dwa jednakowe placki. Jeden z nich nasączyć połową wystudzonej kawy, posmarować 1/3 kremu i posypać połową nadzienia słonecznikowego (dobrze jest wcisnąć je trochę w krem, żeby potem ciasto w tym miejscu nie rozwarstwiało się). Następnie posmarować drugi placek 1/3 kremu i położyć go na cieście kremem do dołu (słonecznik ma się znaleźć pomiędzy warstwami kremu). Wierzch biszkoptu nasączyć resztą kawy, posmarować pozostałym kremem i posypać nadzieniem słonecznikowym (należy je lekko wcisnąć w krem, żeby nie osypywało się).

Inspiracja.

SONY DSC

Bezowy tort z truskawkami

Ten tort to nie lada wyzwanie dla łasuchów. Trzy blaty bezowe, przełożone masą z bitej śmietany i serka mascarpone, a do tego truskawki – dla kontrastu zarówno smakowego jak i wizualnego. Przepyszne !  Jedyny problem (?) w tym, że trzeba ten tort zjeść jak najszybciej od momentu przygotowania, w przeciwnym razie beza zmięknie. No chyba, że ktoś woli takie piankowe desery, wtedy nie ma żadnego problemu ;-)  Próbowałam jednej i drugiej wersji – jak dla mnie obydwie smakują tak samo dobrze.


Składniki na 3 krążki bezowe:
- 6 białek
- 150 g cukru kryształu
- 150 g cukru pudru
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Białka ubić na bardzo sztywną pianę. Cały czas ubijając dodawać cukier kryształ i sok cytrynowy. Ubijać do momentu, aż cukier zupełnie się rozpuści.
Przesiać cukier puder z mąką ziemniaczaną, dodać do piany.
Na papierze do pieczenia narysować 3 jednakowe koła (o średnicy ok. 22 cm) i rozłożyć na nich równo masę bezową. Następnie włożyć do piekarnika i piec, czy też raczej suszyć, na dwóch poziomach jednocześnie, w temp. 120-140 st.C przy lekko uchylonych drzwiczkach (można włożyć drewnianą łyżkę) albo w niższej temperaturze 80-120 st.C przy zamkniętych drzwiczkach piekarnika, przez ok. 2 godziny. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i zostawić w nim bezy do całkowitego ostygnięcia (można zostawić na całą noc).

Piekłam z termoobiegiem. Najpierw nagrzałam do temp. 120 st.C, po kilku minutach obiżyłam do 110, po pół godzinie do 100, a po godzinie do 90 st.C i tak już piekłam do końca.

Masa:
- 400 ml śmietanki 30%
- 250 g serka mascarpone
- 3 łyżki cukru pudru
- odrobina aromatu śmietankowego

Dodatkowo:

- ok. 500 g świeżych truskawek

Truskawki umyć, osuszyć, pokroić na plasterki (ok. 1/3 najładniejszych owoców zostawić do dekoracji). Pokrojone truskawki rozłożyć na papierowym ręczniku i przykryć drugim w celu odsączenia soku.

Dobrze schłodzoną śmietankę ubić z cukrem pudrem na sztywno. Dodać serek z aromatem śmietankowym i dobrze wymieszać łyżką lub mikserem na wolnych obrotach.

Pierwszy krążek bezowy posmarować 1/3 masy śmietankowej, na niej poukładać połowę truskawkowych plasterków, przykryć drugim krążkiem bezowym, ponownie posmarować masą, ułożyć resztę pokrojowych truskawek i przykryć ostatnim krążkiem bezowym. Wierzch posmarować pozostałą masą i udekorować truskawkami. Podawać jak najszybciej (dopóki krążki bezowe są kruche).
Jeżeli nie zamierzamy jeść tortu od razu, należy wstawić go do lodówki, jednak nie na dłużej niż 2 godziny. Po tym czasie trzeba liczyć się z tym, że krążki bezowe już nie będą chrupiące, tylko piankowe.

SONY DSC

Oczy carycy

Jeżeli szukacie przepisu na wyjątkowe ciasto na specjalną okazję, to mam tu coś dla Was. Kolorowy przekładaniec, który pięknie się prezentuje i pysznie smakuje. Co prawda jego przygotowanie wymaga trochę więcej czasu niż przeciętna babka ucierana, ale naprawdę warto go poświęcić – na pewno nie pożałujecie.
Przepis na „Oczy carycy”, bo taką niezwykłą nazwę nosi to ciasto, znalazłam na stronie kropka tv.

Ciasto jasne:
- 6 białek
- 1 i 1/2 szkl.cukru
- 1 szkl.mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka octu
- 1/3 szkl.oleju

Ciasto ciemne:
- 6 żółtek
- 2 jajka
- 6 łyżek cukru
- 4 łyżki mąki pszennej
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 2 łyżki kakao
- 1/3 szkl.oleju

Przygotować ciasto jasne. Białka ubić na sztywno z cukrem. Dodać pozostałe składniki i delikatnie, ale dokładnie wymieszać łyżką.
Ciasto ciemne. Żółtka, jajka i cukier ubić na jasną, puszystą masę. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, kakao i olej. Wymieszać. Na blachę (23 x 33 cm), wyścieloną pergaminem, wykładać na przemian jasne i ciemne ciasto. Piec 30-40 minut w temp. 180 st.C.

Krem:
- 1 budyń śmietankowy lub waniliowy bez cukru
- 1 i 3/4 szkl. mleka
- 4 czubate łyżki cukru
- 1 kostka masła (250 g)

Poza tym:
- okrągłe biszkopty (180 g)
- 2 galaretki czerwone
- ok. pół szklanki zaparzonej i ostudzonej kawy (u mnie z 1 łyżeczki bezkofeinowej)

Galaretki rozpuścić w 1/2 litra gorącej wody i odstawić do schłodzenia.

Proszek budyniowy wymieszać z 3/4 szkl. mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem, wlać rozrobiony budyń i ciągle mieszając zagotować. Odstawić do wystygnięcia (od czasu do czasu wymieszać).

Miękkie masło utrzeć na puszystą masę i stopniowo dodawać ostudzony do temp. pokojowej budyń.

Ciasto przekroić na dwa placki. Jeden z nich posmarować połową kremu, na wierzchu ułożyć zamaczane w kawie biszkopty, jeden obok drugiego. Zalać mocno tężejącą galaretką i wstawić na jakiś czas do lodówki, żeby całkowicie zastygła. Następnie rozsmarować na galaretce resztę kremu i przykryć drugim plackiem. Wierzch ciasta oblać polewą czekoladową.

Polewa:
- 1/3 kostki margaryny
- 1 łyżka wody
- 1 czubata łyżka kakao
- 4 łyżki cukru

Wszystkie składniki rozpuścić w garnuszku na małym ogniu, ciągle mieszając. Gdy tylko polewa zacznie się gotować zestawić z ognia i wystudzić.

SONY DSC

Kostka alpejska

Coś dla wielbicieli masy krówkowej. Ciemne ciasto ucierane, przełożone pysznym kremem o smaku kajmakowym tworzy naprawdę smakowite połączenie. Dla wyjątkowych łasuchów polecam oryginalną wersję, w której do kremu dodaje się jeszcze pokruszone bezy, choć jak dla mnie to już trochę za dużo  słodyczy w jednym cieście ;-)
Ciasto:
- 2 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru
- 5 jaj
- 125 g margaryny lub masła
- 1/2 szkl. śmietany 18%
- 1 łyżka ciemnego kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- kilka kropli olejku śmietankowego

Margarynę rozpuścić w rondelku, dodać śmietanę, cukier, kakao oraz aromat. Mieszać aż składniki ładnie się połączą. W razie potrzeby delikatnie podgrzać. Gdy masa przestygnie, dodać żółtka oraz przesianą mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dokładnie zmiksować. Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z masą przy pomocy łyżki lub mikserem na najniższych obrotach. Masę wylać do formy (23 x 33 cm) wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec około 30 min. w 180 st.C. Ostudzić.

Masa:
- 1 puszka gotowej masy kajmakowej (krówkowej)
- 200 g masła śmietankowego
- 1/2 l śmietanki kremówki 30%
- 1 łyżka cukru pudru

Masło ubić na puszystą masę, a następnie porcjami dodawać do niego  kajmak i miksować do uzyskania gładkiego kremu.
Cztery łyżki masy odłożyć (wykorzystamy na wierzch ciasta).
Mocno schłodzoną kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem, połączyć z masą maślano-kajmakową.

Ciasto przekroić na dwa placki i przełożyć kremem. Wierzch posmarować odłożoną wcześniej masą (4 łyżki). Dodatkowo można posypać płatkami migdałowymi.

 

 Przepis pochodzi z tego bloga.

SONY DSC

3 bit

 

Pyszne ciasto deserowe, nie wymagające pieczenia. Samo przygotowanie nie zabiera dużo czasu, tylko oczekiwanie, a wiem z doświadczenia, że niektórzy mogą się baaardzo niecierpliwić ;-)  
Są różne wersje tego przepisu. Porównałam je i stworzyłam coś według własnego gustu, zmieniając nieco proporcje składników. Poza tym 3 bit robi się zazwyczaj z samych herbatników, a ja zamieniłam jedną warstwę na krakersy, których słony smak dobrze komponuje się z masą krówkową. Całość nie przesłodzona, o wyważonym smaku – jak dla mnie w sam raz. Rodzinka też zajadała się tym ciastem.

Składniki (na formę 25 x 37 cm):
- 2 budynie waniliowe lub śmietankowe
- 500 ml mleka
- 4 czubate łyżki cukru
- 250 g masła lub margaryny

- 1 puszka masy krówkowej

- 500-660 ml słodkiej śmietanki 30%
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 opakowania śmietan-fixu

- 50 g gorzkiej lub półsłodkiej czekolady
- 1 paczka (180 g) krakersów (kilka sztuk zostanie)
- ok. 300 g herbatników (lepiej kupić 1-2 paczki na zapas)

Z mleka odlać pół szklanki i rozmieszać z proszkiem budyniowym. Resztę mleka zagotować z cukrem. Wlać rozrobiony budyń i jeszcze raz zagotować, ciągle mieszając. Ostudzić.
Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę, stopniowo dodawać ostudzony budyń i ubijać na najwyższych obrotach.

Dno formy wyłożyć herbatnikami, posmarować masą krówkową, ułożyć krakersy, przykryć kremem budyniowym, wyrównać i wyłożyć drugą warstwę herbatników. Wierzch posmarować ubitą z cukrem pudrem i śmietan-fixami śmietanką, a następnie posypać startą czekoladą. Wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.

SONY DSC

Czekoladowe ciasto z kremem z serka mascarpone

Zawsze przed świętami Bożego Narodzenia układam listę potraw, zwłaszcza ciast, które przygotuję. Przeglądam przepisy,  segreguję… Makowce, serniki, pierniki, coś na zimno, z kremem… Te, które lubią wszyscy i, za którymi nie przepadają, ale są tradycyjne i nie może ich zabraknąć na świątecznym stole. Jest jeszcze jedna kategoria – nowości. Na większe okazje zazwyczaj staram się korzystać ze sprawdzonych przepisów i nie eksperymentuję, ale przynajmniej jedno ciasto ma być niespodzianką. Taka moja mała, osobista tradycja.
Czekoladowe ciasto z kremem z serka mascarpone należy jak najbardziej do nowości – nigdy wcześniej takiego nie piekłam. Co więcej, mogę je już zaliczyć także do drugiej grupy, czyli wypieków lubianych przez wszystkich. Poza tym muszę dodać, że pięknie się prezentuje w tych kontrastowych kolorach.To eleganckie ciasto z pewnością będzie prawdziwą ozdobą świątecznego stołu. 

Ciasto:
- 120 g masła
- 90 g czekolady (gorzkiej lub półsłodkiej)
- 1 i 1/2 szklanki musu jabłkowego (rozgotowanych i przetartych jabłek)
- 1 szklanka cukru
- 3 jajka
- 220 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 1/2 szklanki grubo posiekanych orzechów włoskich
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Masło rozpuścić w rondelku, zdjąć z ognia, dodać połamaną czekoladę i mieszać, aż się rozpuści. Ostudzić. Następnie wymieszać z musem jabłkowym, cukrem, jajkami ubitymi z solą i wanilię.
W dużej misce wymieszać mąkę z sodą i połączyć z miksturą czekoladową. Na koniec dodać orzechy. Ciasto wyłożyć do dwóch jednakowych, okrągłych form (23 cm średnicy) wyścielonych pergaminem. Piec w temperaturze 180 st.C przez 35-40 minut (lub do suchego patyczka). Studzić w formach przez 10 minut, a następnie wyjąć na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Krem:
- 500 g serka mascarpone
- 100 g masła
- 3 łyżki cukru pudru
- 1/2 szklanki musu jabłkowego
- 1/2 szklanki masy krówkowej (lub ok. 120 g „krówek” podgrzanych i rozpuszczonych w kilku łyżkach mleka)
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Miękkie masło ubić mikserem z cukrem pudrem i masą krówkową. Dodać serek i ubijać na wysokich obrotach, aż masa dobrze się połączy. Następnie dodawać po łyżce musu jabłkowego i ekstrakt waniliowy.

Gotowym kremem przełożyć ciasto, udekorować wierzch i boki.

SONY DSC

Ciasto „Łabędzi puch”

Przyznam, że do tego przepisu podchodziłam „z pewną dozą nieśmiałości”. O ile kokos w składnikach ciasta brzmiał bardzo zachęcająco, to dodatek bułek studził mój zapał. Kojarzyły mi się one z wyrobem hmmm… jakby to ująć… kryzysowym. No, ale w końcu mamy kryzys, więc dlaczego nie spróbować ? ;-)  Okazało się, że bułek w masie wcale nie czuć, a ciasto jest przepyszne !  Biszkopt, gruba warstwa delikatnego kremu kokosowego, dżem z czarnej porzeczki dla kontrastu, a całość posypana prażonymi wiórkami kokosowymi. Mmm… można się rozpłynąć :-)  Szczerze polecam i to nie jako ciasto „kryzysowe”, ale na największe uroczystości.
 Za przepis dziękuję Pieguskowi.

 Biszkopt:
- 5 jajek
- 1 szkl cukru
- 1 szkl mąki tortowej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka gorącej wody
- 1 łyżka oleju
- cukier waniliowy
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:
- 2 małe czerstwe bułeczki
- 3 szkl mleka
- 1/2 szkl cukru
- cukier waniliowy
- 10 dag wiórków kokosowych
- 1 i 1/2 kostki masła
- dżem z czarnej porzeczki

Posypka:

- 1 łyżka masła
- 10 dag wiórków kokosowych
- 1/2 szkl cukru

Białka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na sztywną pianę, cały czas ubijając dodawać po jednym żółtku. Następnie wlać olej, wodę, dosypać obie mąki, proszek do pieczenia i delikatnie wymieszać. Wyłożyć do wyścielonej pergaminem blaszki (23 x 33 cm) i piec w temp. 180 st.C przez ok. 30 minut.

Bułeczki zalać 2 szklankami zimnego mleka i odstawić żeby zmiękły,  następnie rozdrobnić widelcem. Pozostałą szklankę mleka zagotować z cukrem, dodać przygotowane bułki, wiórki kokosowe i cukier waniliowy, gotować 5 minut. Odstawić masę do wystygnięcia (od czasu do czasu wymieszać łyżką – szybciej ostygnie i bułka lepiej się rozprowadzi).
Masło utrzeć mikserem na puch, dodając po łyżce masy bułkowej. Ucierać do dokładnego połączenia się składników.

Biszkopt przekroić na 2 placki. Pierwszy posmarować dżemem i wyłożyć połowę masy (u mnie trochę więcej), przykryć drugim plackiem i wyłożyć resztę kremu. Można zostawić  też trochę na boki.

Przygotować posypkę:
Masło roztopić na patelni, na małym ogniu, dodać wiórki i cukier. Mieszać, aż będzie miała złoty kolor. Ciepłą posypkę wklepać w masę, aby dobrze przyległa. Całość schłodzić w lodówce.

Uwagi:
Posypka przygotowana w ten sposób wychodzi dosyć chrupiąca (cukier nie do końca się rozpuszcza). I choć mojemu m-żonkowi bardzo to odpowiadało, wydaje mi się, że najpierw należy rozpuścić sam cukier z masłem (na małym ogniu), dopiero na koniec wsypać wiórki.

SONY DSC

Ciasto z Prince Polo

Dawno nie było u mnie ciasta z galaretką. Do tego tutaj przymierzałam się od jakiegoś czasu , już nawet kupiłam składniki , tylko wciąż nie miałam kiedy zabrać się za nie. Kończąca się data ważności śmietany zmusiła mnie do zrobienia tego ciasta. Odbyło się to kosztem zarwanej nocy , ale nie żałuję , bo wyszło pyszne :-) Chętnie widziałabym tu wafelki orzechowe zamiast klasycznych , wtedy było by już PRZEpyszne , ale m-żonek nie jest aż takim fanem orzechowych smaków , więc tym razem zostałam przy Prince Polo Classic ;-) Przepis zaczerpnęłam z mojej ulubionej krainy inspiracji smaku.

Ciasto biszkoptowe (ja zrobiłam według swojego przepisu , bez proszku):
- 6 jajek
- 1 i 1/2 szklanki cukru
- 1 i 1/2 szklanki mąki tortowej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:
- 1 l śmietany kremówki 36%
- 2 śmietan-fixy
- 2 łyżki cukru pudru
- 100 g mlecznej czekolady
- 3 wafelki Prince Polo Classic (lub Princessa) XXL
- puszka brzoskwiń

Wierzch:
- 2 galaretki brzoskwiniowe

Ciasto biszkoptowe:
Jaja ubić z cukrem na pulchną masę.
Oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia przesiać przez sito.
Dodać do ubitych jajek – po jednej łyżce delikatnie mieszając.
Wlać do blaszki 25 x 40 cm . Piec ok. 35 minut w 180 stopniach.

Po ostudzeniu nasączyć sokiem z brzoskwiń (ja dodałam jeszcze do niego sok z cytryny).

Masa:
Ubić śmietanę z cukrem i śmietan-fixami.
Następnie dodać startą na tarce czekoladę, pokruszone wafelki i pokrojone w kostkę brzoskwinie. Wymieszać.
Masę nałożyć na biszkopt i równo rozprowadzić.

Wierzch:
Zalać dobrze tężejącą galaretką (rozpuszczoną w 3 szklankach wody zamiast w 4).