Początek grudnia to najlepsza pora na przygotowanie ciasta do tego piernika. Zawsze wydawało mi się , że dwa tygodnie to strasznie długo , ale kiedy porównałam inne przepisy , w których ciasto leżakuje nawet po kilka miesięcy , to od razu zmieniłam zdanie ;-) Piernik z tego przepisu jest troszkę nietypowy , ale zapewniam , że w pełni zasługuje na swoją nazwę. Wymaga tylko nieco cierpliwości ze względu na: czas oczekiwania , pieczenie oddzielnych placków , a przede wszystkim rozsmarowywanie ciasta na pergaminie. Tak , tak… nie wałkuje się , tylko rozsmarowuje i jest to dosyć mozolne zajęcie , choć według mnie do pieczenia drobnych pierniczków (zagniatanie , wałkowanie , wykrawanie , dekorowanie) potrzeba więcej czasu i cierpliwości.


Składniki:
- 1/2 kg mąki

- 15 dag masła

- 4 jaja

- 1 szkl. cukru

- 1 szkl. miodu

- 1 łyżeczka sody

- 1/2 łyżki przyprawy piernikowej (lub samodzielnie przygotowanej ze zmielonych goździków , gałki muszkatołowej , imbiru , cynamonu , pieprzu i ziela angielskiego)

Masło utrzeć z cukrem , stopniowo wbijając po jednym jajku. Następnie dodawać miód , przyprawę piernikową i sodę. Ciągle ucierając wsypywać mąkę. W sumie należy ucierać 40 minut (to chyba metoda „ręczna” , mikserem jest szybciej ;-) ). Wyrobioną masę odstawić na 1-2 tygodnie w chłodne miejsce. Następnie podzielić na 4 części , każdą z nich cienko rozsmarować w blaszkach wyścielonych pergaminem. Piec w temperaturze ok. 180 st.C. (placki są cienkie i trzeba uważać żeby nie spiekły się zbyt mocno). Już po kilku minutach można sprawdzić , czy ciasto jest gotowe.

Krem:
- 30 dag masła

- 2 jaja

- 25 dag cukru pudru

- 3 dag kawy parzonej lub sok z 1 cytryny (zawsze wybieram tę drugą opcję , bo nie przepadam za smakiem kawy w cieście)

Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę , następnie wbijać po jednym jajku. Na koniec dodać ostudzoną kawę lub sok z cytryny. Upieczone i ostudzone placki przełożyć masą i powidłami (śliwkowymi lub wieloowocowymi) – dwa razy masą , a po środku powidłami.

Polewa:
- 1 jajko

- 3 łyżki cukru

- 2 łyżki kakao

- 1/2 kostki margaryny

Jajko ubić z cukrem , dodać kakao , a następnie wlewać rozpuszczoną , gorącą margarynę. Lekko przestudzić i polać ciasto.

Uwagi:
Blachy do pieczenia powinny być duże – im cieniej uda się nam rozsmarować masę , tym lepiej. Moje blaszki były średniej wielkości (20 x 30 cm) , więc placki wyszły nieco grubsze i o mniejszej powierzchni , niż powinny być. Z tego też powodu zmniejszyłam trochę ilość kremu.