Tort królewski

 

Tort krolewski

 

Historia pewnego tortu, którego miało nie być.

Kilka dni temu miałam urodziny. Nie planowałam niczego szczególnego, a już na pewno nie tort, który zwykle zaczynam robić co najmniej dzień wcześniej. Dzieci jednak uparły się, że ma być i pomogą mi go zrobić ;-) Co prawda nie byłam na to przygotowana, ale zgodziłam się. Od razu wiedziałam, że nie będzie to taki tradycyjny tort, a koncepcja zmieniała się kilka razy w czasie przygotowywania.

Upiekłam biszkopt z dodatkiem mleka i oleju, aby był sam w sobie wilgotny (bez nasączania). Miałam za mało śmietanki do przełożenia, więc musiałam zrobić jeszcze jakąś masę – postawiłam na delikatną budyniową. A żeby tort był wyższy, upiekłam dodatkowo dwa placki z ciasta parzonego. Jeden z nich przypominał koronę, więc umieściłam go na wierzchu, a tym samym pozbyłam się problemu związanego z dekoracją.

I tak oto z nie planowanego tortu wyszedł tort królewski :-)

 

Tort krolewski6

Tort krolewski5

 

Biszkopt:
– 5 średnich jaj
– 1/2 szkl. cukru
– 1 szkl. mąki tortowej
– 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
– 2 łyżki oleju
– 2 łyżki mleka (temp. pokojowa)

Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier i ubijać, aż się rozpuści, po czym dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Następnie wlać olej i mleko, krótko zmiksować. Na koniec stopniowo przesiewać do masy mąkę z proszkiem do pieczenia, delikatnie mieszając łyżką. Ciasto wyłożyć do tortownicy (26 cm średnicy) wyścielonej pergaminem tylko na spodzie. Piec w temperaturze 180 st.C przez około 30 minut.
Upieczony biszkopt pozostawić w formie na 10 minut, po czym „objechać” nożem naokoło, wyjąć na kratkę kuchenną, zdjąć papier i pozostawić biszkopt do całkowitego wystygnięcia.

Ciasto parzone:
- 1 szkl. wody
- 1/2 kostki masła lub margaryny
- 5 dużych lub 6 średnich jaj
- 1 szkl. mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wodę zagotować z tłuszczem, wsypać mąkę i mieszając podgrzewać, aż zrobi się jednolite i błyszczące ciasto. Lekko przestudzić, a następnie wbijać po 1 jajku, mieszając drewnianą łyżką lub mikserem na małych obrotach. Na koniec dodać proszek do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części. Jedną część rozsmarować w natłuszczonej tortownicy (26 cm, takiej jak do biszkoptu) i piec ok. 30 minut w temp. 200 st.C. Następnie upiec drugi placek.
Jeżeli mamy dwie jednakowe tortownice i piekarnik z termoobiegiem, wtedy możemy upiec dwa placki jednocześnie (uwaga: mogą wyrosnąć ponad brzeg tortownicy).

Masa budyniowa:
- 1 szklanka mleka
- 5 żółtek
- 2/3 szkl. cukru pudru
- 1 czubata łyżka budyniu śmietankowego lub waniliowego
- 250 g masła (temp. pokojowa)
- kilka kropli aromatu waniliowego

Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na jasną masę.
Proszek budyniowy rozprowadzić w kilku łyżkach mleka. Resztę mleka zagotować. Wlać mleko z budyniem i podgrzewać, aż zgęstnieje. Następnie dodać utarte z cukrem żółtka i gotować na małym ogniu przez około 3 minuty, ciągle mieszając (łatwo się przypala). Odstawić do wystygnięcia od czasu do czasu mieszając.
Masło zmiksować na puszystą masę. Stopniowo dodawać wystudzoną do temperatury pokojowej masę budyniową oraz odrobinę aromatu waniliowego.

Bita śmietana:
- 250 ml śmietanki 30% lub 36%
- 1 czubata łyżka cukru pudru
- 1 śmietan-fix

Mocno schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem i śmietan-fixem.

Dodatkowo:
- mały słoiczek dżemu malinowego

Biszkopt przekroić na 2 placki.  Dolny placek ułożyć na paterze, posmarować dżemem malinowym. Wokół biszkoptu nałożyć obręcz od tortownicy. Na dżem wyłożyć połowę kremu budyniowego, przykryć plackiem z ciasta parzonego (jeśli się różnią, wybrać ten z mniejszymi „garbami”). Następnie wyłożyć bitą śmietanę i przykryć drugim plackiem biszkoptowym, posmarowanym od dołu dżemem malinowym. Wierzch biszkoptu posmarować resztą kremu i przykryć drugim plackiem z ciasta parzonego. Całość wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin.
Uwagi:
Nie ma gwarancji, że „korona” z ciasta parzonego przybierze dokładnie taki kształt, jak byśmy sobie tego życzyli. Jedyne, co mogę poradzić, to żeby rozprowadzając surowe ciasto w tortownicy uformować lekki rant.

Dżem malinowy można zastąpić innym lub nutellą, wedle uznania.

 

Tort krolewski3

Tort krolewski4

W Biedronce wciąż trwa akcja „Przygotuj się na Wielkanoc!” (do końca 5 dni). A już pojawiła się kolejna, pt. „Nadchodzi Wielkanoc„. Natomiast najnowsze promocje można obejrzeć tutaj (m.in. na bakalie, masło, jaja).

Barbari – irańskie chlebki

 

Barbari1

 

Barbari to płaskie chlebki pochodzące z Iranu. Występują w różnych rozmiarach i chyba bardziej znane są te większe, nieco mocniej spłaszczone (połamane na kawałki służą wtedy do nabierania dipów). Natomiast w tej wersji barbari przypominają małe, podłużne bułeczki z kilkoma nacięciami.

Zawierają tylko podstawowe składniki wykorzystywane do produkcji pieczywa, czyli mąkę, wodę, drożdże i sól. Olej używany jest tu jedynie do posmarowania chlebków przed pieczeniem. Dodatkowo można je także posypać ziarnem sezamu lub kminku.

Barbari najsmaczniejsze są zaraz po upieczeniu, podawane jeszcze ciepłe.

 

Składniki:
- 450 g mąki pszennej chlebowej (typ 650)
- 1 czubata łyżeczka soli (w oryginale 2 łyżeczki)
- 30 g świeżych drożdży
- 250-280 ml ciepłej wody

Mąkę z solą przesiać do miski, po środku zrobić dołek. Drożdże rozpuścić w wodzie, wlać do dołka, wierzch lekko posypać mąką. Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut.
Po tym czasie dokładnie wymieszać. Powstałe ciasto wyrabiać przez 8-10 minut na lekko posypanym mąką blacie (ja wyrabiałam mikserem), aż będzie gładkie i elastyczne. Następnie włożyć do lekko naoliwionej miski, przykryć folią i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 45-60 minut (do podwojenia objętości).
Wyrośnięte ciasto odgazować (uderzyć z góry, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza), wyłożyć na lekko posypany mąką blat i podzielić na 12 jednakowych części. Każdy kawałek ciasta wałkować na mały prostokąt (10×5 cm, 1 cm grubości) i ułożyć na posypanej mąką blasze (użyłam dwóch). Na każdej bułeczce zrobić 4 ukośne nacięcia. Przykryć ściereczką lub lekko naoliwioną folią i zostawić do wyrośnięcia na 20 minut.
W międzyczasie nagrzać piekarnik do 200 st.C. Wyrośnięte bułeczki posmarować z wierzchu olejem, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 12-15 minut na jasnozłoty kolor.
Podawać bardzo świeże, najlepiej jeszcze ciepłe.

Uwagi:
Zamiast 12 „bułeczek” można zrobić 4 większe i nieco bardziej spłaszczone chlebki.
Dodatkowo przed pieczeniem można posypać je sezamem lub kminkiem.

Na podstawie „The book of bread” Ch. Ingram i J. Shapter.

P.S. NajnowszeInspiracje tygodniowez Biedronki, a pośród nich m.in. biała czekolada.

Przypominam też o akcji Przygotuj się na Wielkanoc (do końca 10 dni).

Ciasto bananowe z pomarańczową nutą

 

Ciasto bananowe z pomaranczowa nuta2

 

Kolejne proste i szybkie ciasto, tym razem bananowe. Można je przygotować nawet bez pomocy miksera (choć ja go jednak użyłam ;-), ponieważ masło jest w postaci płynnej i wszystkie składniki całkiem dobrze łączą się ze sobą.

Po upieczeniu ciasto jest wilgotne i aromatyczne, jak zresztą większość ciast z dodatkiem bananów. Co zatem je wyróżnia spośród innych ? Mocno wyczuwalna pomarańczowa nuta :-)

 

Ciasto bananowe z pomaranczowa nuta1

 

Składniki:
- 200 g masła
- 175 g drobnego cukru
- 250 g mąki
- 4 jajka
- drobniutko starta skórka z pomarańczy (użyłam olejku pomarańczowego) + 1 łyżka soku
- 200 g bananów
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

Masło rozpuścić na małym ogniu. Przestudzić, zmiksować z cukrem, dodać 100 g mąki i ponownie zmiksować, aż ciasto zrobi się gładkie. Następnie wbijać po 1 jajku, za każdym razem dokładnie miksując. Dodać skórkę i sok z pomarańczy oraz dokładnie rozgniecione banany. Na koniec przesiać do ciasta resztę mąki z proszkiem do pieczenia i  wymieszać. Przełożyć do wyścielonej papierem do pieczenia formy (9×33 cm lub nieco mniejszej) i piec w temperaturze 160 st.C przez 1 godzinę (jeśli potrzeba, przetrzymać w piekarniku kilka minut dłużej).
Wystudzone ciasto można delikatnie ozdobić lukrem (jest dosyć słodkie, więc nie przesadzajmy z ilością ;-).

Na podstawie przepisu Dana Leparda.

 

P.S. W Biedronce ruszyła już specjalna oferta „Przygotuj się na Wielkanoc!„. A jednocześnie trwa akcja „Kuchnia ze smakiem„.

Czekoladowe ciasto z białek

 

Czekoladowe ciasto z bialek4

 

Zapewne nieraz zostawały Wam białka i zastanawialiście się do czego je wykorzystać. Znowu bezy, czy piegusek…? Eee… nuda ;-)

Dziś zatem proponuję coś nowego (przynajmniej dla mnie) z wykorzystaniem dużej ilości białek.

Proste i pyszne ciasto czekoladowe. Wilgotne w środku, w smaku przypominające trochę ‚brownie’. Z wierzchu dodatkowo oblane polewą czekoladową i posypane prażonymi płatkami migdałowymi.

Moje ciasto było typowo czekoladowe, ale można też użyć do niego kakao.

 

Czekoladowe ciasto z bialek1

 

Składniki:
- 100 g masła (temp. pokojowa)
- 200 g cukru
- 50 g kakao lub 200 g czekolady gorzkiej*
- 100 g mąki*
- 8 białek

 Dodatkowo:
- polewa czekoladowa
- płatki migdałowe do posypania

*Użyłam czekolady. A w związku z tym, że po rozpuszczeniu ma ona półpłynną konsystencję (w przeciwieństwie do kakao, które jest sypkie), dodałam jeszcze 50 g mąki (czyli w sumie 150 g, zamiast 100 g).

Miękkie masło utrzeć z cukrem. Dodać kakao i mąkę, zmiksować.
Jeśli używamy czekolady, należy ją najpierw rozpuścić na parze, przestudzić i dopiero wtedy dodać do utartego z cukrem masła.  
Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wmieszać do masy kakaowej/czekoladowej.
Formę (okrągłą, o max. średnicy 20 cm lub podłużną keksówkę o wymiarach ok. 9×33 cm) wysmarować masłem i wyścielić na dnie papierem do pieczenia (albo posypać kaszką manną). Wlać ciasto do przygotowanej formy i wstawić do nagrzanego do 180 st.C piekarnika. Piec około 30-40 minut (do suchego patyczka). Po wystygnięciu ciasto oblać polewą czekoladową i od razu posypać płatkami migdałowymi (uprzednio uprażonymi na suchej patelni i wystudzonymi).
Swoją polewę przygotowałam z 50 g czekolady (po połowie mlecznej i gorzkiej) oraz 25 g masła (rozpuściłam na parze).

Źródło

Czekoladowe ciasto z bialek5

Najnowsze promocje w Tesco (m.in. na czekolady) można obejrzeć tutaj.

Natomiast sieć sklepów Piotr i Paweł proponuje zakupy na wybrane produkty pt. „Jeszcze taniej niż myślisz !!!” ;-)

Poza tym 29.02 rusza akcja w Biedronce „Kuchnia ze smakiem„.

Norymberska babka z migdałami

 

Babka norymberska4

Babka drożdżowa na wyjątkowe okazje, z tak zwanej wyższej półki. Waniliowa, z dodatkiem całych migdałów, rodzynek, marcepanu oraz z dużą ilością masła.

Ciasta nie trzeba wyrabiać (będzie rzadkie), więc nie jest też zbyt pracochłonne, ale musi wyrastać tak samo długo jak typowa drożdżówka. Składniki trzeba natomiast dokładnie zmiksować lub wymieszać, a potem już tylko czekać.

W smaku babka jest pyszna – delikatna i puszysta, dosyć słodka, więc nie przesadzajmy z lukrem. Pamiętać należy także o tym, aby nóż do krojenia ciasta był naprawdę ostry, w przeciwnym razie mogą być problemy.

 

Składniki:
- 200 g masła
- 125 g cukru
- 2 op. cukru waniliowego (w sumie 32 g)
- 3 jajka i 2 żółtka
- 100 g rodzynek
- 42 g świeżych drożdży
- 200 ml mleka
- 400 g mąki
- 100 g marcepanu
- 150 g migdałów (bez skórki)

Rodzynki sparzyć w gorącej wodzie i osączyć na sicie.
Masło roztopić na małym ogniu i odstawić do przestygnięcia.
Drożdże wkruszyć do małej miseczki, wlać połowę letniego mleka, dodać szczyptę cukru i 1 łyżkę mąki. Odstawić na ok. 15 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Jajka, żółtka, cukier i cukier waniliowy zmiksować. Wlać ciepłe masło i ponownie zmiksować. Następnie dodać wyrośnięte drożdże, po czym stopniowo wsypywać przesianą mąkę, ciągle miksując na małych obrotach. Marcepan rozdrobnić i wymieszać z resztą ciepłego mleka. Dodać do ciasta i dokładnie wymieszać. Miskę przykryć ściereczką i zostawić w cieple na 30 minut. Po tym czasie dodać rodzynki oraz migdały. Wszystko razem wymieszać, a następnie wyłożyć do wysmarowanej masłem formy z kominkiem (ok. 26 cm średnicy). Odstawić w ciepłe miejsce na kolejne 20-30 minut. Po tym czasie wstawić do nagrzanego do 180 st.C piekarnika i piec 50-60 minut.
Babkę można polać lukrem.

Uwagi:
Rodzynki zamiast sparzać wrzątkiem, można zalać 3 łyżkami likieru waniliowego i razem dodać do ciasta.

Na podstawie gazetki „Ciasta domowe” z 1994 r.

Babka norymberska

Muffinki a’la baklava

 

Muffinki baklava

 

Muffinki. Główną ich zaletą jest łatwość i szybkość w przygotowaniu, ale o tym chyba każdy już wie, więc nie ma co się nad tym specjalnie rozwodzić. Drugą zaletą jest to, że można je przygotować na wiele różnych sposobów – muffiny jak pączki, piernikowe, cytrynowe, czekoladowe, a nawet wytrawne, jakie tylko chcecie. Sama wypróbowałam już wiele przepisów, ale to i tak „studnia bez dna” ;-)

Tym razem wybrałam propozycję inspirowaną słodkim deserem o nazwie ‚baklava’. Oczywiście muffiny to muffiny, a nie rekonstrukcja tego deseru, więc nie doszukujcie się zbyt wielu podobieństw w smaku. W każdym bądź razie muffinki są zdecydowanie słodkie i bardzo smaczne :-)

 

Muffinki baklava1

 

Nadzienie:
- 100 g orzechów (można wymieszać różne rodzaje)
- 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu (dałam 1 łyżeczkę)
- 75 g brązowego cukru
- 45 g rozpuszczonego masła

Orzechy zemleć z cukrem, wymieszać z cynamonem i masłem.

Ciasto:
- 210 g mąki
- 75 g drobnego cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 250 ml maślanki (można zastąpić mlekiem wymieszanym z jogurtem)
- 45 g rozpuszczonego masła
- 1 duże jajko
Dodatkowo:
- płynny miód do posmarowania (ok. 125 ml)

Mąkę wymieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia i sodą. W oddzielnym naczyniu wymieszać maślankę, jajko i masło, po  czym wlać do suchych składników. Wymieszać krótko i niezbyt dokładnie, ciasto nawet nie powinno być gładkie. Foremki muffinkowe wysmarowane masłem albo wyłożone papilotkami wypełnić do 1/3 wysokości ciastem, na to wyłożyć nadzienie orzechowe i dopełnić ciastem. Piec 15 minut w temperaturze 200 st.C na złoty brąz.
Po wyjęciu z piekarnika, jeszcze ciepłe posmarować miodem.

Na podstawie przepisu N. Lawson

 

P.S. Najnowsze promocje w Tesco dostępne od jutra (18.02).

 

Pączki ptysiowe z sosem czekoladowym

 

Paczki ptysiowe6

 

Pączki z ciasta parzonego, polane sosem czekoladowym. Pyszne !

Robi się je dosyć szybko i nie powinny sprawiać większych problemów.

To także dobra alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za typowymi pączkami drożdżowymi lub nie mają czasu lub cierpliwości do wykonania ich samodzielnie.

Lekkie jak ptysie, wilgotne w środku i ten czekoladowy sos na wierzchu… mmm… :-)

 

Paczki ptysiowe1

 

Ciasto:
- 3 szkl. mąki
- 2 szkl. wody
- 250 g masła
- 5-6 jajek
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli

Wodę zagotować z masłem i solą. Gdy masło całkowicie się rozpuści, wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszając drewnianą łyżką podgrzewać na małym ogniu, aż masa będzie jednolita i gładka. Zestawić z ognia, trochę przestudzić, po czym wbijać po 1 jajku za każdym razem dokładnie mieszając. Ciasto ma być na tyle gęste, aby trzymało się łyżki.*
W wysokim rondlu rozgrzać olej do temperatury 180 st.C. Kłaść łyżką ciasto (pomagając sobie drugą łyżką) i smażyć na rumiano z każdej strony (w sumie około 5 minut). Wyjmować łyżką cedzakową i osączać na ręczniku papierowym.
Podawać polane sosem czekoladowym.

Sos:
- 1 i 1/2 szkl. mleka
- 1/2 szkl. cukru
- 50 g gorzkiej czekolady
- 1 łyżka masła
- 2 jajka
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Mąkę ziemniaczaną i jajka zmiksować z 1/2 szkl. mleka. Pozostałe mleko (1 szkl.) zagotować z cukrem, masłem i czekoladą.  Wlać miksturę jajeczną i ciągle mieszając podgrzewać na małym ogniu. Gdy tylko zacznie się gotować zestawić z ognia. Ostudzić od czasu do czasu mieszając.

Uwagi:
*Ciasto nie może spływać z łyżki, ani też nie może być zbyt gęste. Jeśli po dodaniu 5 jajek ciasto jest już dobre, więcej nie dodajemy. Natomiast jeżeli po dodaniu 6 jajek (może się tak zdarzyć, jeśli są małe) ciasto wciąż wygląda na gęste, wbijamy dodatkowe jajko.
Najlepiej usmażyć sobie jednego pączka na próbę, aby sprawdzić, czy ciasto jest dobre (zbyt gęste ciasto długo nie wypływa i nie rośnie, a ciasto o odpowiedniej gęstości rośnie tak, jak pieczone ptysie).
Pączki w czasie smażenia właściwie same się odwracają, ale czasem można im pomóc, aby zrumieniły się równomiernie.

Paczki ptysiowe7

W Tesco od 4.02 promocja na produkty, które mogą się przydać w tłusty czwartek (i nie tylko ;-)

A w Lidlu czekolady wciąż można jeszcze kupić w niższej cenie. Na pewno przydadzą się :-)

Natomiast promocje w Biedronce na najbliższy tydzień można obejrzeć tutaj. W tym m.in. mleko w sześciopaku i rabaty na sery białe.

 

Ciasto Milka (Milk Cake)

 

Ciasto Milka5

 

Pyszne ciemno-białe ciasto z dwoma rodzajami czekolady, kremem budyniowym i dużą ilością polewy.

Nie jest to jednak nowy przepis (tutaj ukazał się pierwszy raz), za to chyba najbardziej kontrowersyjny ;-) Pojawiło się sporo komentarzy od osób, którym ciasto z różnych powodów nie wyszło. Ktoś zarzucił mi nawet, że wstawiłam zdjęcia nie tego ciasta. Stąd też moja decyzja, aby do niego powrócić, podając więcej wskazówek i uwag dotyczących receptury.

 

cm-3

Biszkopt (będą potrzebne 2):
- 2  jajka (duże)
- 2 łyżki (płaskie) cukru
- 2 łyżki (z lekkim czubkiem) mąki tortowej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 i 1/2 łyżki kakao
- 2 łyżki ciepłej wody

Jajka ubić z cukrem na jasną, puszystą masę (można ubić białka osobno, a dopiero później dodać cukier i żółtka). Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao, stopniowo przesiewać do masy jajecznej, delikatnie mieszając łyżką. Na koniec wlać wodę i ponownie wymieszać. Ciasto wyłożyć do wyścielonej pergaminem (tylko na dnie) tortownicy o średnicy 20 cm. Piec około 15 minut w temperaturze 180 st.C. Po upieczeniu pozostawić biszkopt w formie na około 10 minut, po czym oddzielić nożem od brzegów formy, wyjąć na stolnicę lub kratkę kuchenną, zdjąć papier i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
Powtórzyć czynności i upiec drugi, taki sam biszkopt.

cm-1

Krem:
- 670 ml mleka
- 70 g skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej*
- 2 i 1/2 łyżki cukru
- 70 g białej czekolady (dobrej jakości)**
- 170 g masła (temp. pokojowa)
- 100 g cukru pudru

Wymieszać 100 ml mleka z cukrem i mąką ziemniaczaną. Resztę mleka (570 ml) wlać do garnuszka, dodać połamaną białą czekoladę i często mieszając zagotować. Następnie zmniejszyć płomień, wlać miksturę mączną, ciągle mieszając. Podgrzewać do momentu, aż masa zgęstnieje (jak budyń). Ostudzić (od czasu do czasu wymieszać).

cm-2
Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem, dodawać stopniowo masę budyniową (im gęstsza masa, tym trudniej ją zmiksować z masłem, ale da się zrobić ;-).

Polewa:
- 140 g mlecznej czekolady (lepiej użyć po połowie mlecznej i gorzkiej)
- 3 łyżki mleka
- 2 i 1/2 łyżki cukru (można pominąć)
- 100 g margaryny (użyłam masła)

Wszystkie składniki polewy rozpuścić w kąpieli wodnej i dokładnie wymieszać. Ostudzić (ma jednak pozostać płynna).

Jeden biszkopt posmarować połową kremu (jeżeli krem ma dosyć płynną konsystencję można go wcześniej trochę schłodzić albo biszkopt włożyć z powrotem do tortownicy, w której się piekł, wtedy nic nie wypłynie). Posmarowany biszkopt schłodzić w lodówce (aby krem nieco stężał), następnie polać połową polewy czekoladowej, przykryć drugim biszkoptem, posmarować resztą kremu, ponownie schłodzić i polać resztą polewy (gdyby za bardzo stężała, należy wcześniej wstawić ją na chwilę z powrotem do gorącej wody).
Gotowe ciasto wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin.
Najlepiej kroić nożem maczanym w gorącej wodzie.

Uwagi dodatkowe:
Tym razem użyłam nieco większej formy niż zalecana (nie radzę tego robić ;-), stąd moje biszkopty wyszły troszkę cieńsze.
Przy pierwszym podejściu krem był bardziej maślany i sztywny. Tym razem wyszedł raczej „płynący”, więc do składania ciasta użyłam obręczy. Jednak na drugi dzień wszystko ładnie zastygło (krem miał taką konsystencję jakby był z dodatkiem żelatyny).
*Za pierwszym razem użyłam skrobi kukurydzianej (‚corn starch’) i wydaje mi się, że budyń nie wyszedł aż tak gęsty, więc może to też ma znaczenie jakiej skrobi używamy.

**Tym razem użyłam takiej czekolady (do 07.02 w promocyjnej cenie ;-)

Ciasto Milka-1

Aktualne promocje w Tesco można obejrzeć tutaj. A w Biedronce tutaj. Dodatkowo konkurs z firmą Zott.

Faworki ubijane mikserem

 

Faworki (ubijane)2-n

 

W większości przepisów na faworki, zwłaszcza typowy chrust, ciasto trzeba tłuc wałkiem, aby wtłoczyć w nie jak najwięcej powietrza. Okazuje się, że można to zrobić też inaczej – wystarczy składniki ubijać mikserem. Efekt będzie podobny, jeśli nie lepszy, a na pewno oszczędzimy sobie przy tym trochę pracy.

Faworki z tego przepisu wychodzą bardzo kruchutkie i pełne pęcherzyków powietrza, pyszne. Jak dla mnie to doskonały przepis, rzekłabym nawet, że najlepszy, ale wiem, że każdy ma inny gust, jak np. mój m-żonek, który woli faworki bardziej chrustowe („trzaskające” w czasie jedzenia ;-) Ja w każdym razie bardzo polecam !

 

Faworki (ubijane)1

 

 

Składniki:
- 8 żółtek
- 1 łyżka octu
- 1 łyżka rumu
- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 2 łyżki cukru pudru
- szczypta soli
- 2 łyżki miękkiego masła (30 g)
- 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
- ok. 2 szklanki mąki

- olej lub smalec do smażenia
- cukier puder do posypania

Żółtka ubić z cukrem pudrem i solą na puszystą masę. Dodać ocet, rum, wanilię i śmietanę, ciągle ubijając. Następnie dodać miękkie masło i ubijać do momentu, aż całe będzie roztarte. Na koniec stopniowo wsypywać mąkę. Kiedy ciasto zrobi się gęste (mikser ręczny nie da już sobie rady), wtedy można wyjąć ciasto na blat i dalej zagniatać ręcznie. Powinno powstać elastyczne, dosyć zwarte ciasto (możliwe, że nie zużyjemy całej mąki, dlatego należy dodawać ją stopniowo).
Wyrobione ciasto podzielić na 5 części.
Każdą część wałkować bardzo cieniutko i kroić radełkiem na paski o szerokości 3-4 cm i długości około 10 cm. W środku każdego paska robić nacięcie i przewlekać jeden koniec.
Faworki smażyć w gorącym (180-195 st.C) tłuszczu, z obu stron na rumiano. Po usmażeniu odsączyć na papierowym ręczniku.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Uwagi:
Faworki najlepiej robić małymi porcjami, ponieważ szybko wysychają. Kiedy pracujemy nad jedną częścią ciasta, resztę najlepiej przykryć ściereczką.

Źródło przepisu

Faworki (ubijane)

To już dzisiaj (25.01) rusza w Biedronce akcja Apetyt na kuchnię. Także dzisiaj startuje inna akcja: Odkryj smaki Azji (w gazetce są też przepisy na azjatyckie dania).

Babka marmurkowa z jogurtem

 

Babka marmurkowa (z jogurtem)

 

Waniliowo-czekoladowa babka marmurkowa z dodatkiem jogurtu naturalnego.

Puszysta i wilgotna jednocześnie – doskonała.

Na dzień dzisiejszy to najlepszy przepis na babkę marmurkową z jakiego do tej pory skorzystałam.

Bardzo polecam!

 

Babka marmurkowa (z jogurtem)4

 

Składniki:
- 250 g masła
- 250 g cukru
- 300 g mąki
- 4 jajka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 180 g jogurtu naturalnego
- 50 g gorzkiej czekolady
- 3 łyżki mleka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki ciasta, te wyjęte z lodówki, ogrzać do temperatury pokojowej (najszybciej będzie wstawić je do piekarnika pod żarówkę).
Mleko wlać do małego garnuszka i mocno podgrzać. Zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałeczki czekoladę i zostawić na jakiś czas. Gdy czekolada się rozpuści, dokładnie wymieszać.
Miękkie masło utrzeć z cukrem za pomocą miksera, tak aby powstała kremowa masa. Dodawać kolejno po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dodawać do masy maślanej na przemian z jogurtem.
Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać ekstrakt waniliowy, a do drugiej rozpuszczoną czekoladę (gdyby czekolada stężała, należy wstawić garnuszek na chwilę do gorącej wody).
Obie masy wlewać na przemian do formy babkowej (o średnicy 26 cm, z kominkiem), wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Na koniec można dodatkowo za pomocą trzonka łyżki „zamieszać” ciasto w kilku miejscach, aby powstał marmurkowy wzorek.
Piec w temperaturze 180°C przez 50-60 minut.

Na podstawie tego przepisu

Babka marmurkowa (z jogurtem)2

Promocje w Biedronce na najbliższy tydzień można obejrzeć tutaj. Dodatkowe promocje tutaj, ale tylko dla wybranych sklepów.

Poza tym 25.01, także w Biedronce, rusza akcja Apetyt na kuchnię. W ofercie m.in. urządzenie do wypieku ciastek na patyku .