Kruchy placek z gruszkami

 

Kruchy placek z gruszkami4

Na powitanie jesieni proponuję kruche ciasto z gruszkami, dżemem, nutą cynamonu i ozdobną kratką na wierzchu. W sumie nic specjalnego, a cieszy oko i zachwyca smakiem. Szczególnie m-żonkowi przypadło do gustu i nie mógł się nachwalić ;-) Toteż i szybko zniknęło. Zbyt szybko, dlatego wkrótce potem piekłam już ciasto ze śliwkami, ale o tym następnym razem :-)

 

Kruchy placek z gruszkami

 

Ciasto:
- 300 g mąki
- szczypta soli
- 2/3 szkl. cukru pudru
- 120 g masła
- 1 jajko + 1 żółtko
- odrobina ekstraktu waniliowego
- 2 łyżki wody

Nadzienie:
- kilka łyżek dżemu morelowego
- 50 g ciasteczek amaretti (mogą być zwykłe herbatniki), pokruszone
- 850 g – 1 kg gruszek
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 szkl. rodzynków
- 1/3 szkl. brązowego lub trzcinowego cukru

 

Mąkę z solą i cukrem pudrem przesiać na stolnicę. Posiekać z zimnym masłem, dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść gładkie ciasto. Zawinąć w folię, a następnie włożyć do lodówki na co najmniej 1 godzinę.
Schłodzone ciasto podzielić na dwie części: 3/4 i 1/4. Większą część rozwałkować i włożyć do blaszki (23 x 33 cm). Posmarować dżemem, po czym posypać pokruszonymi ciasteczkami.
Gruszki obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w cienkie plasterki (wzdłuż). Następnie ułożyć na ciasteczkach, posypać cynamonem, rodzynkami i brązowym cukrem.
Z części pozostałego ciasta uformować cienki wałeczek i ułożyć naokoło gruszek, wzdłuż brzegów blaszki. Z reszty ciasta zrobić na wierzchu kratkę, także w postaci wałeczków.
Tak przygotowany placek wstawić do nagrzanego do 200 st.C piekarnika i piec około 50 minut (na złoty brąz, do momentu, aż gruszki się przepieką).
Ja piekłam 15 minut w 200 st.C, a następnie zmniejszyłam do 180 st.C i przykryłam folią aluminiową, ponieważ ciasto szybko zaczęło się rumienić (a rodzynki mają skłonności do przypalania się).
Przed podaniem ciasto posypać cukrem pudrem.

Uwaga:
To jest typowe ciasto kruche, które nie zawiera spulchniaczy. Jeżeli jednak chcemy, aby ciasto było delikatniejsze lub nie mamy wprawy z tego typu ciastem, proponuję dodać niepełną łyżeczkę proszku do pieczenia i przesiać razem z mąką.

(na podstawie przepisu Jacqueline Bellefontaine)

 

Kruchy placek z gruszkami1

W Biedronce jest obecnie akcja „Kup więcej za mniej!„, a w ramach tej akcji można kupić m.in. masło – 0,5 kg kostki (ja już kupiłam ;-)

Szarlotka sypana

 

Szarlotka sypana1

 

Proste i pyszne ciasto bez pracy. Najwięcej czasu zajmuje obieranie jabłek, ale poza tym robi się je błyskawicznie. Bez ucierania, zagniatania, ubijania – wystarczy wymieszać, a potem ułożyć wszystko warstwami.

To najłatwiejszy przepis na szarlotkę jaki znam. Bardzo popularny zresztą, więc zapewne wielu z Was już go zna, ale na blogu jeszcze do tej pory go nie było (tak jakoś dziwnie się złożyło).

A zatem zapraszam na szarlotkę sypaną :-)

 

Składniki:
- 1 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru
- 1 szkl. kaszy manny
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 op. cukru waniliowego
- 150 g masła
- 1 i 1/2 kg  jabłek
- cynamon

Mąkę wymieszać z cukrem, kaszą, proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym.
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Tortownicę (24-26 cm) posmarować masłem, na dno wsypać 1/3 sypkich składników i równo rozprowadzić. Na tym rozłożyć trochę wiórków masła (ok. 40 g) , wyłożyć połowę jabłek i lekko oprószyć cynamonem. Przykryć znowu 1/3 sypkiej mieszanki (czyli połową tego, co zostało) i wyłożyć resztę jabłek, także oprószając cynamonem. Jabłka posypać pozostałymi sypkimi składnikami, a na wierzchu rozłożyć resztę pokrojonego na drobne kawałeczki masła. Piec około 1 godziny w temp. 180 st.C.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

 

Wykwintne ciasto z jabłkami i kokosową posypką

 

Wykwintne ciasto z jablkami i posypka kokosowa3

Cienki biszkopt, masa jabłkowo-galaretkowa, krem budyniowy i posypka z wiórków kokosowych. Czyż nie brzmi to zachęcająco ? Dla mnie jak najbardziej, dlatego też nie zawahałam się zrobić to ciasto.

Znalazłam je pod nazwą „placek urodzinowy z jabłkami”, ale słowo „placek” nijak do mnie nie przemawia, ani nie odzwierciedla wspaniałego smaku ciasta, dlatego musiałam ją zmienić. Dokonałam też kilku zmian w samym przepisie, ale nie wpłynęły one w jakiś znaczący sposób na smak ciasta. Po prostu zrobiłam je po swojemu.

Na koniec dodam tylko, że ciasto najlepiej pokroić od razu po wyjęciu z lodówki, ale podawać dopiero po ogrzaniu w temperaturze pokojowej przez około 15 minut. Krem będzie wtedy naprawdę kremowy w smaku, a nie sztywny i maślany ;-)

Gorąco polecam !

 

Wykwintne ciasto z jablkami i posypka kokosowa

 

Biszkopt:
- 4 duże jajka
- 1/2 szkl. cukru
- szczypta soli
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki mleka
- 1 szkl. mąki tortowej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Jajka ubić z cukrem i szczyptą soli na jasną, puszystą masę.  Wlać olej, krótko wymieszać, potem mleko, a na końcu stopniowo przesiewać mąkę z proszkiem do pieczenia ostrożnie mieszając łyżką. Ciasto przelać do formy (24 x 36 cm) wyścielonej tylko na spodzie papierem do pieczenia. Piec 15-20 minut w temp. 180 st.C.
Wyjąć z piekarnika, kilka minut studzić, po czym wyjąć na kratkę kuchenną, zdjąć papier i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
Zimny biszkopt włożyć z powrotem do formy, w której się piekł*.

 

Masa jabłkowa:
 - 3 galaretki pomarańczowe lub cytrynowe
 - 5-6 jabłek
 - 3 szkl. wody
Galaretki rozpuścić w 3 szklankach  wody. Następnie do gorącej galaretki dodać starte na tarce jarzynowej jabłka i wymieszać. Odstawić do wystygnięcia.
Gdy masa zacznie gęstnieć wylać na biszkopt w formie. Wstawić do lodówki, aby masa całkowicie stężała.

 

Krem:
 - 1/2 litra mleka
 - 1/2 szkl. cukru
 - 1 cukier wanilinowy
 - 2 łyżki mąki ziemniaczanej
 - 1 łyżka mąki pszennej
 - 250 g masła (ogrzane do temp. pokojowej)
Pół szklanki mleka wymieszać z mąką pszenną i ziemniaczaną.
Resztę mleka zagotować z cukrem i cukrem wanilinowym, po czym wlać mleko z mąką i ponownie zagotować, ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje. Odstawić do wystygnięcia, od czasu do czasu mieszając.
Masło utrzeć na puszystą masę, stopniowo dodawać wystudzony do temperatury pokojowej „budyń”. Gotowy krem wyłożyć na zastygniętą masę jabłkową.

 

Posypka:
- 100 g wiórków kokosowych
 - 3 łyżki cukru
 - 50 g masła
Wszystkie składniki posypki zrumienić na patelni na złoty kolor, ciągle mieszając. Przestudzić i równomiernie posypać wierzch ciasta. Całość wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.
Ciasto pokroić i pozostawić na około 15 minut przed podaniem. W tym czasie krem trochę zmięknie i będzie smaczniejszy.
*Zwykłe blachy do ciast mają to do siebie, że reagują z owocami i galaretką, dlatego warto je zabezpieczyć. Ja swoją wyścieliłam folią spożywczą, na dnie położyłam ten sam papier, na którym piekł się biszkopt, tylko odwróciłam go czystą stroną do góry i do tak przygotowanej formy włożyłam z powrotem wystudzony już biszkopt.

Źródło inspiracji

P.S. Wczoraj w Biedronce ruszyła akcjaDla dziecka i mamy„.

Słonecznikowy chleb na zakwasie

 

Slonecznikowy chleb na zakwasie

Dosyć dawno nie piekłam chleba, bo choć upały sprzyjały wyrastaniu ciasta, to skutecznie odstraszały od włączania piekarnika.

Teraz wakacje już minęły, a wraz z nimi gorące dni, więc można piec z przyjemnością i przy okazji się dogrzać ;-)

Wybrałam chleb na zakwasie z dodatkiem ziaren słonecznika. Dzieci co prawda nie przepadają za ziarenkami w chlebie, za to ja wręcz przeciwnie :-)

Z przepisu wychodzą dwa średniej wielkości bochenki, z dosyć grubą, chrupiącą skórką i pięknie pachnące prażonym słonecznikiem.

 

Zaczyn:
- 4 łyżki zakwasu żytniego (dokarmionego 12 h wcześniej)
- 140 g mąki pszennej
- 170 g ciepłej wody

Ciasto właściwe:
- cały zaczyn
- 200 g mąki żytniej razowej
- 580 g mąki pszennej (użyłam mąki tortowej i trochę chlebowej)
- 400 g wody
- 50 g pestek słonecznika (uprażonych na suchej patelni)
- 20 g soli

Zakwas wymieszać z wodą i mąką. Odstawić na noc w ciepłe miejsce.
Następnego dnia do wyrośniętego zaczynu dodać mąkę, wodę, sól i uprażone ziarna słonecznika. Dobrze wyrobić (ciasto powinno odstawać od ścianek naczynia). Przełożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny.
Następnie wyjąć ciasto z miski, chwilę wyrabiać i ponownie odstawić do wyrośnięcia.
Po upływie kolejnych 2 godzin z ciasta uformować 2 okrągłe bochenki, po czym włożyć je do koszyków do wyrastania na około 1 godzinę.
Wyrośnięte bochenki przełożyć na łopatę posypaną mąką, a wierzch naciąć w kratkę. Wsunąć do piekarnika nagrzanego wraz z kamieniem do 240 st.C. Piec około 40 minut (u mnie chlebki dosyć szybko się zarumieniły, więc wyłączyłam piekarnik 15 minut przed czasem).
Uwagi:
Zamiast koszyków do wyrastania można użyć durszlaka albo miski, wyścielić ściereczką i posypać mąką.
A zamiast kamienia można użyć dużej blachy, którą także należy nagrzać w piekarniku.

Źródło

Slonecznikowy chleb na zakwasie1

Od 10.09 w Tesco masło po 8 zł za 3 kostki.

W Carrefour można kupić cukier w promocyjnej cenie (muszę uzupełnić zapasy ;-)

Ciasto Ali Baba

 

Ciasto Ali Baba3

„Ali Baba, czyli sezamie otwórz się”. Taka nazwa ciasta nasunęła się autorce, gdy otwierała torebkę z sezamem ;-)

Jak łatwo się domyślić sezam jest jednym ze składników owego ciasta. W dodatku podwójnie, bo występuje tu także w postaci chałwy. Jedno i drugie bardzo lubię, więc postanowiłam skorzystać z przepisu.

Ciasto wyszło pyszne i wszystkim smakowało. Wprowadziłam co prawda kilka zmian w przepisie, ale to drobne zmiany.

Na koniec chcę zwrócić tylko uwagę na dobór biszkoptów. Najlepsze są te o zwartej konsystencji, które potrzebują dłuższej chwili, aby nasiąknąć ponczem. Drugi rodzaj to takie, które są bardzo delikatne i łatwo mogą zamienić się w nieforemną papkę. Takich nie polecam, a przynajmniej zalecam ostrożność podczas namaczania – 1 sekunda to dla nich wystarczająco długo ;-)

 

Ciasto Ali Baba2

 

Ciasto:
- 4 duże lub 5 małych jaj
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- 1 czubata łyżka kakao
- 1 szklanka cukru
- 3 łyżki oleju
- 1/2 szklanki sezamu
- 1 łyżka octu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa:
- 1 i  1/2 szklanki mleka
- 1/2 szklanki cukru
- 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 żółtka
- 250 g chałwy waniliowej (dałam trochę mniej)
- 250 g masła (temp. pokojowa)

Polewa:
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady
- 50 ml śmietany kremówki

Dodatkowo:
- okrągłe biszkopty
- poncz do nasączenia biszkoptów (np. mocna herbata, kawa)

Sezam uprażyć na  suchej patelni, ciągle mieszając, na złoty kolor.  Wystudzić, po czym zmiksować blenderem lub malakserem (niezbyt długo – ma pozostać sypki).
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodawać cukier i ubijać do jego rozpuszczenia. Kolejno dodawać żółtka i jeszcze chwilę ubijać.
Następnie powoli wsypywać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, delikatnie mieszając łyżką. Na koniec dodać olej, ocet i sezam.
Ciasto wlać do tortownicy (26 cm średnicy) wyścielonej na dnie papierem do pieczenia, wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 st.C i piec 30-35 minut (do suchego patyczka).
Wyjąć z piekarnika, trochę przestudzić, „objechać” ciasto nożem naokoło (żeby oddzielić od formy), po czym wyjąć na stolnicę lub kratkę kuchenną. Zdjąć papier i zostawić ciasto do całkowitego wystygnięcia.

Przygotowanie masy.
Odlać 1/2 szklanki mleka i rozprowadzić w nim  mąkę ziemniaczaną.
Resztę mleka zagotować z cukrem,  wlać mleko z mąką i ciągle mieszając zagotować ponownie. Gdy zrobi się gęsty budyń, zdjąć z ognia, dodać rozbełtane żółtka i szybko wymieszać (budyń trochę się rozrzedzi). Pozostawić do wystygnięcia.
Miękkie masło zmiksować na puszystą masę, dodawać po łyżce wystudzonego budyniu, a następnie rozkruszoną chałwę.
Biszkopt przekroić na dwa placki, przełożyć masą, wierzch i boki tortu także posmarować masą.
Na górze ułożyć nasączone biszkopty (mocną esencją herbacianą, kawą albo ponczem z rumem), a następnie oblać polewą czekoladową.

Wykonanie polewy.
Śmietankę podgrzać, dodać połamaną na kosteczki  czekoladę i odstawić na około 5 minut.
Po tym czasie wymieszać (czekolada powinna dobrze połączyć się ze śmietanką, ale w razie potrzeby można ją jeszcze trochę podgrzać).
Polewę lekko przestudzić i wylać na biszkopty. Gotowe ciasto wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin.

Uwagi:
Dostępne są dwa rodzaje biszkoptów – jedne są bardzo delikatne i nasiąkają ponczem błyskawicznie, a drugie są bardziej zwarte i wymagają nieco dłuższego moczenia. O ile z tymi drugimi nie ma problemu, to na te pierwsze  trzeba uważać, bo łatwo można przedobrzyć i z biszkoptów zrobi się papka.
Jeżeli masa wyjdzie mało stabilna, dobrze jest przełożyć ciasto w tortownicy (lub w samej obręczy), wstawić na jakiś czas do lodówki, aby masa stężała, a dopiero później zdjąć obręcz i dokończyć resztę (boki, wierzch).
W oryginale była użyta podwójna ilość polewy, więc jeśli ktoś uważa, że jedna tabliczka to za mało, można dać dwie ;-)

Źródło przepisu

 

Ciasto Ali Baba

W tym tygodniu w Biedronce w promocji m.in. śmietanka 30% oraz olej rzepakowy – duża butla 5l.

Natomiast w Tesco są jaja farmio i masło 2 za 10 oraz mąka żytnia i tortowa 2 za 3 zł.

Drożdżówka duńska z serem i dżemem

 

Drozdzowka dunska4

 

Trochę nietypowa drożdżówka, bo z ciasta duńskiego. A ciasto duńskie ma to do siebie, że robi się je z zimnych składników, a potem jeszcze schładza w lodówce przez co najmniej osiem godzin. Do tego nie wymaga ono długiego wyrabiania, w przeciwieństwie do tradycyjnego ciasta drożdżowego. Mało pracy, za to dużo czekania, dlatego najlepiej ten czas przespać przygotowując ciasto na noc ;-) Na drugi dzień wystarczy wyjąć je z lodówki w dogodnym momencie (mamy na to nawet 24 godziny od chwili przygotowania) i zrobić resztę. Gotowe ciasto smakuje wyśmienicie i długo zachowuje świeżość.

 

Drozdzowka dunska1

 

Ciasto:
- 50 g świeżych drożdży
- 1/2 szkl. ciepłej wody
- 4 szkl. mąki pszennej chlebowej
- 1/3 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 220 g masła
- 4 żółtka
- 1 szkl. mleka

Masa serowa:
- 250 g półtłustego twarogu
- 1 jajko
- 4 łyżki cukru
- odrobina aromatu waniliowego lub śmietankowego

Dodatkowo:
- słoiczek dżemu truskawkowego

Drożdże rozpuścić w wodzie. Do dużej miski wsypać mąkę z cukrem i solą, dodać rozpuszczone drożdże oraz zimne (!) masło pokrojone na małe kawałeczki. Wszystko razem wymieszać (można za pomocą dwóch noży), aż powstanie ciasto jak na kruszonkę. Do tego wlać zimne mleko rozmieszane z żółtkami i krótko wyrobić miękkie ciasto (będzie rzadsze niż typowe ciasto drożdżowe, z dającymi się wyczuć kawałeczkami masła). Miskę przykryć folią i wstawić do lodówki na co najmniej 8 godzin, ale nie dłużej niż 24 godziny (najlepiej na noc).
Schłodzone ciasto podzielić na połowę. Jedną z nich rozwałkować na lekko posypanej mąką stolnicy na wielkość blaszki (24 x 36 cm).  Blaszkę posmarować masłem lub wyścielić papierem do pieczenia i wyłożyć rozwałkowanym ciastem.
Drugą część ciasta podzielić na siedem równych kawałków. Z każdego z nich uformować wałeczek (na długość blaszki), skręcić spiralnie i ułożyć w blaszce na cieście, w jednakowych odstępach (pierwszy i ostatni wałeczek mają przylegać do brzegów blaszki).

 

dd-s
Składniki masy serowej dokładnie wymieszać i napełnić nią co drugie „korytko” powstałe między wałeczkami ciasta, czyli w sumie 3. Pozostałe 3 wypełnić dżemem truskawkowym. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 45 minut. Piec w temperaturze 180 st.C przez około 30 minut.
Po wystygnięciu ciasto polać lukrem w esy-floresy.

Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- kilka kropli aromatu waniliowego

Śmietanę mocno podgrzać w małym rondelku ciągle mieszając. Zdjąć z ognia i wymieszać z cukrem pudrem i aromatem waniliowym na gładką masę. Gdyby lukier wyszedł zbyt rzadki należy dosypać cukru pudru, a zbyt gęsty można rozrzedzić odrobiną mleka lub przegotowanej wody.

 

Drozdzowka dunska2

Drozdzowka dunska5

W Biedronce ostatnio pokazały się Antonówki, idealne do ciasta. Trwa też akcja „Kup więcej za mniej”. W ramach tej właśnie akcji można kupić masło w promocyjnej cenie.

Ciasto Kinder Pingui z frużeliną wiśniową

 

Kinder Pingui z fruzelina

Ktoś może powiedzieć, że skoro w środku ciasta nie ma warstewki z czekolady, to już nie jest „Kinder Pingui”. Nie będę się spierała, ale nie wiedziałam jak inaczej nazwać to ciasto ;-) Jedyne zmiany, jakich dokonałam w przepisie podstawowym, to dodanie frużeliny z wiśni oraz zmniejszenie ilości polewy czekoladowej. W sumie niewiele, a jednak. Ciasto jest mniej czekoladowe, ale za to zyskuje wyrazisty akcent smakowy oraz wizualny.

 

Kinder Pingui z fruzelina3

Kinder Pingui z fruzelina5

 

Biszkopt:
– 5 średnich jaj
– 1/2 szkl. cukru
– 3/4 szkl. mąki tortowej
– 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
– 3 łyżki kakao
– 2 łyżki oleju
– 2 łyżki mleka

Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier i ubijać, aż się rozpuści, po czym dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Następnie wlać olej i mleko, krótko zmiksować. Na koniec stopniowo przesiewać do masy mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, delikatnie mieszając łyżką. Ciasto wyłożyć do tortownicy (26 cm średnicy) wyścielonej pergaminem tylko na spodzie. Piec w temperaturze 180 st.C przez 25-30 minut.
Upieczony biszkopt pozostawić w formie na 10 minut, po czym „objechać” nożem naokoło, wyjąć na kratkę kuchenną, zdjąć papier i pozostawić biszkopt do całkowitego wystygnięcia.

Masa:
– 500 ml śmietany kremówki (30-36%)
– 4 łyżki cukru pudru
– 50 g cukru waniliowego
– 250 g serka mascarpone
– 2 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:
- 1 szkl. (250 ml) frużeliny wiśniowej
- 1 czubata łyżeczka żelatyny

Biszkopt przekroić na dwa placki. Dolny włożyć z powrotem do tortownicy, w której się piekł.
Schłodzoną śmietankę ubić z serkiem mascarpone, dodając cukier puder i cukier waniliowy mniej więcej w połowie ubijania.
Żelatynę zalać niewielką ilością przegotowanej wody (może być zimna lub ciepła) w kubku lub małej miseczce. Wstawić do gorącej wody i mieszać, aż żelatyna całkowicie się rozpuści.
Wyjąć z wody, dodać 1 łyżkę masy śmietankowej, wymieszać, a następnie dodać do pozostałej masy i jak najszybciej wszystko razem połączyć (w zimnej masie żelatyna dosyć szybko tężeje). Połowę masy wyłożyć do tortownicy, wyrównać i schłodzić w zamrażalniku (resztę masy trzymamy w cieple).
Żelatynę do frużeliny (1 czubata łyżeczka) rozpuścić w taki sam sposób jak do masy. Trochę przestudzić, po czym wymieszać z zimną frużeliną. Wyłożyć na schłodzoną masę w tortownicy i z powrotem wstawić na chwilę do zamrażalnika, aż trochę stężeje. Następnie wyłożyć pozostałą masę śmietankową, wyrównać, przykryć drugim plackiem biszkoptowym i lekko docisnąć. Ciasto wstawić do lodówki na około 30 minut.

Polewa*:
– 100 g czekolady (najlepiej deserowej lub po połowie mlecznej i gorzkiej)
– 25 g masła
– 4 łyżeczki mleka
– 1/2 łyżeczki oleju

Czekoladę połamać na kawałki i wraz z pozostałymi składnikami umieścić w małym garnuszku. Z kolei garnuszek postawić na większym garnku z gorącą wodą tak, żeby nie dotykał do wody. Poczekać, aż składniki się rozpuszczą, dokładnie wymieszać i trochę przestudzić.
Ciasto wyjąć z lodówki i zdjąć obręcz tortownicy. Wierzch ciasta oblać polewą.
Przed podaniem ciasto należy dobrze schłodzić (najlepiej całą noc). Kroić nożem maczanym w gorącej wodzie.
* Jeżeli chcemy oblać całe ciasto polewą czekoladową, wtedy należy podwoić jej składniki.

 

Kinder Pingui z fruzelina2

 

W tym tygodniu w Biedronce w promocji można kupić m.in. olej rzepakowy oraz mleko w sześciopaku ;-)

Natomiast supermarkety Piotr i Paweł promują zdrową żywność wraz z przepisami (m.in. na dania bezglutenowe).

Jagodzianki

 

Jagodzianki2

A już myślałam, że w tym roku ominie nas przyjemność jedzenia jagodzianek. Na szczęście udało mi się wyrwać do lasu i nazbierać trochę jagód (choć to dosyć marudne zajęcie ;-)

Kiedyś piekłam jagodzianki serowe. Były puszyste i bardzo smaczne, uwielbiamy je. Tym razem jednak zamarzyły mi się bułeczki z jagodami „z prawdziwego zdarzenia”, czyli przede wszystkim bardziej kształtne, ale i smakowite rzecz jasna.

Część serka w przepisie zachowałam (to fajny dodatek), dorzuciłam jajko, dodałam olej, żeby ciasto było wilgotne, ale pozostawiłam też trochę masła, bo lubię choć odrobinę poczuć je w cieście drożdżowym.

Bułeczki wyszły takie jak chciałam – mięciutkie, lekko wilgotne i pachnące, długo zachowujące świeżość. Jagodzianki „jak marzenie” ;-)

 

Jagodzianki1

 

Ciasto:
- 550-600 g mąki tortowej
- 100 g cukru
- 1 jajko
- szczypta soli
- 200 ml mleka
- 25 g świeżych drożdży
- 80 g waniliowego serka homogenizowanego
- 50 g masła
- 1/4 szkl. oleju

Nadzienie:
- 250 g jagód
- 2 łyżki cukru
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

Jajko utrzeć z cukrem i solą.
Mleko lekko podgrzać. Kilka łyżek nadebrać do małej miseczki, wkruszyć do tego drożdże, wymieszać z jedną łyżeczką cukru i posypać po wierzchu jedną łyżką mąki. Zostawić do wyrośnięcia na około 15 minut.
Resztę mleka mocniej podgrzać i rozpuścić w nim masło. Odstawić do przestygnięcia.
Jeżeli serek jest zimny, można wymieszać go z ciepłym mlekiem i masłem, a następnie wszystko razem wlać do mąki (na początek 550 g). Dodać wyrośnięte drożdże, utarte z cukrem jajko oraz olej. Dokładnie wyrobić. Ciasto powinno zacząć odstawać od ścianek naczynia. Jeżeli po ok. 10 minutach wciąż jest zbyt klejące, wtedy należy dosypać trochę mąki i dalej wyrabiać.
Gotowe ciasto przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, lekko zagnieść i podzielić na 16 części. Z każdej części uformować kulkę, po czym zostawić na kilka minut, żeby kulki trochę się „napuszyły”.
Jagody (umyte i osuszone*) wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną.
Każdą kulkę ciasta rozpłaszczyć formując owalny placuszek. Na środek nałożyć ok. 1 łyżkę nadzienia jagodowego, po czym zlepić brzegi, podobnie jak robi się pierogi.

j-1

j-2

Powstały „grzebyczek” wygładzić i odwrócić do spodu.

j-3

Tak przygotowane bułeczki ułożyć na dwóch dużych blachach, wyścielonych papierem do pieczenia. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 30 minut. Następnie wstawić do nagrzanego piekarnika i piec na dwóch poziomach, z termoobiegiem**,  w 180 st.C  przez około 12 minut.
Wystudzone jagodzianki polukrować.
Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
- kilka kropli aromatu waniliowego
Śmietanę mocno podgrzać, ciągle mieszając (aż pojawią się pierwsze bąbelki). Zestawić z ognia, wymieszać z cukrem pudrem i aromatem na gładką masę. Gdyby lukier wyszedł zbyt rzadki, dodać więcej cukru pudru.
*To ważne, żeby jagody nie były mokre – zmniejsza się wtedy ryzyko wypłynięcia nadzienia w czasie pieczenia.
**Jeżeli nie mamy piekarnika z termoobiegiem, wtedy pieczenie bułeczek rozkładamy na dwie tury. Najpierw przygotowujemy 8 bułeczek i odstawiamy w ciepłe miejsce. Następnie formujemy pozostałe 8 (nie zwlekając) i odstawiamy do nieco chłodniejszego pomieszczenia. Jagodzianki dosyć szybko się pieką, więc druga porcja nie będzie musiała długo czekać.
Pieczemy w temperaturze 200 st.C.

 

Jagodzianki4

P.S. Tym razem masło w promocji w Tesco.

      A tak niewypiekowo, to w wielu sklepach pojawiają się już artykuły szkolne: zaprasza Biedronka, od jutra Piotr i Paweł, a od 10.08 Lidl.

Ciastka z gofrownicy

 

Ciastka z gofrownicy2

Kruche ciastka pieczone bez użycia piekarnika – jego rolę pełni gofrownica. A, że zazwyczaj mieszczą się na niej tylko dwie kulki z ciasta na raz, więc produkcja takich ciasteczek trochę trwa. Warto jednak je zrobić. Mnie najbardziej smakowały zaraz po upieczeniu, kiedy były jeszcze ciepłe i naprawdę chrupiące. Potem z dnia na dzień (jeśli dotrwają) stają się coraz bardziej miękkie, ale też smaczne. Najbardziej przypominają mi ciastka z patelni, które kiedyś robiłam, tyle, że bez rodzynków.

 

Składniki:
- 500 g mąki
- 250 g cukru
- 4 jaja
- 100 g margaryny (np. Kasi)
- 100 g masła
- 1/2 łyżeczki aromatu waniliowego

Jajka z mąką i cukrem zmiksować, następnie dodać rozpuszczony i ostudzony tłuszcz oraz ekstrakt waniliowy. Ciasto zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1-2 godziny.
Ze schłodzonego ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego (robiłam trochę większe). Wkładać do rozgrzanej gofrownicy i piec około 3 minuty.
Uwagi:
Kulki z ciasta można formować na bieżąco (po 2 lub 4, zależnie od rodzaju gofrownicy) albo przygotować od razu całą porcję i poukładać na folii, wtedy nie będą przyklejały się do podłoża (nie podsypujemy mąką !)

Źródło

 

P.S. Obecnie w Biedronce promocja m.in. na śmietankę oraz wszystkie bakalie -20%.

Tort bezowy z mascarpone, nutellą i frużeliną wiśniową

 

Tort bezowy z fruzelina wisniowa55

Jeżeli jeszcze nigdy nie próbowaliście tortu bezowego, to powiem Wam, że jest to ciasto, które dosłownie rozpływa się w ustach :-) Jest przepyszne i choć zdecydowanie słodkie, to szybko znika z talerza. Być może za sprawą kwaskowej frużeliny z wiśni, która skutecznie przełamuje tę słodycz, a może po prostu trafiło na wyjątkowych łasuchów ;-))

 

Tort bezowy z fruzelina wisniowa1

 

Składniki na 3 krążki bezowe:
- 6 białek (1 białko waży ok. 35 g)
- 150 g cukru kryształu
- 150 g cukru pudru
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Białka ubić na bardzo sztywną pianę. Cały czas ubijając dodawać cukier kryształ i sok cytrynowy. Ubijać do momentu, aż cukier zupełnie się rozpuści.
Przesiać cukier puder z mąką ziemniaczaną, dodać do piany.
Na papierze do pieczenia narysować 3 jednakowe koła (o średnicy ok. 22 cm) i rozłożyć na nich równo masę bezową. Następnie włożyć do piekarnika i piec, czy też raczej suszyć, na dwóch poziomach jednocześnie, w temperaturze 100 st.C (z termoobiegiem) przez 30 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 80 st.C i suszyć jeszcze przez 1,5 godziny (także z termoobiegiem). Po tym czasie wyłączyć piekarnik i zostawić w nim krążki bezowe do całkowitego wystygnięcia (można na noc).

Masa:
- 330 ml śmietanki 30%
- 250 g serka mascarpone
- 1 płaska łyżka cukru pudru (można pominąć)
- 2 czubate łyżki nutelli

Dodatkowo:
- kilka łyżek frużeliny wiśniowej (owoce w żelu)*

Mocno schłodzoną śmietankę ubić razem z serkiem i cukrem pudrem na sztywno. Nadebrać  1/3 masy i połączyć z nutellą.
Część pozostałej masy (trochę więcej niż połowę) wyłożyć na pierwszy krążek bezowy. Przykryć drugim krążkiem, wyłożyć masę z nutellą i przykryć trzecim krążkiem. Na wierzch wyłożyć resztę białej masy, a na to frużelinę wiśniową (pozostawiając kilkucentymetrowy odstęp od brzegu). Całość schłodzić.
Tort najlepiej podawać przed upływem dwóch godzin, wtedy krążki bezowe pozostaną chrupiące.
*Frużelinę wiśniową można kupić gotową lub zrobić samemu (tutaj przepis), połowa porcji powinna wystarczyć.

Uwaga: Po pokrojeniu tortu frużelina może zacząć powoli spływać. Jeżeli chcemy tego uniknąć frużelinę można zagęścić żelatyną (ok. 1 łyżeczkę żelatyny zalać niewielką ilością przegotowanej letniej  wody, wstawić do garnka z gorącą wodą, rozpuścić i wymieszać z frużeliną).

 

Tort bezowy z fruzelina wisniowa2

 

Dla zainteresowanych :-) W Biedronce jest promocja m.in. na masło i twaróg sernikowy w wiaderku (z tym, że ja go nie lubię ;-)

Dzisiaj wystartowała też akcja Odkryj smaki Azji, a od 3.08 podobne klimaty w Lidlu.