Buleczki-na-jogurcie2

Bułeczki na jogurcie


Inspiracją tych bułeczek był przepis z forum cincin, podany przez Margot. W oryginale były to bułki raczej śniadaniowe, może niekoniecznie na kanapki z wędliną, ale np. z dżemem. Ja zrobiłam wersję nieco słodszą i mniej słoną, dodatkowo z nadzieniem z nutelli, no i od razu z podwójnej porcji :-) Wyszły niesamowicie puszyste bułeczki, bardzo przypominające buchty i równie smaczne.

Składniki (na 18 bułeczek):
- 500 g mąki
- 4 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży (użyłam instant)
- 200 g owocowego jogurtu (brzoskwinia, morela)
- 120 ml letniego mleka
- 1 jajko
- 60 g masła

-ew. nutella lub dżem do nadzienia

Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść gładkie, jednolite ciasto (można to zrobić ręcznie, mikserem lub w maszynie do pieczenia chleba). Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1 godzinę (lub trochę dłużej, jeżeli np. jogurt był zimny). Następnie wyłożyć na blat posmarowany olejem (posypany mąką, jeżeli bułeczki będą nadziewane), zrobić wałek i pokroić na 18 kawałków. Uformować bułeczki (z nadzieniem lub bez) i ułożyć na blasze (ok. 24 x 36 cm u podstawy), dość blisko siebie (na zdjęciu poniżej już po wyrośnięciu).

Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę. Piec w 200 st.C przez 20-25 minut. Studzić na kratce i posypać cukrem pudrem.

Jeżeli nie chcemy posypywać bułeczek cukrem pudrem, ani lukrować, to przed pieczeniem można je posmarować roztrzepanym jajkiem.

Babka-kolacz

Babka-kołacz

Tak, tak… kolejna babka, tym razem drożdżowa :-) Jadłam już przeróżne wypieki drożdżowe, w tym także krucho-drożdżowe. Bardziej puszyste lub mniej, mięciutkie lub wręcz chrupiące. Myślałam, że w tym temacie już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć, a jednak. Ta babka to połączenie ciasta drożdżowego z ucieranym. M-żonek po spróbowaniu nawet nie wiedział, że je drożdżówkę. Może nie jest specjalnie wilgotna, ale w tym przypadku nie przeszkadza mi to zupełnie, w dodatku z lukrem smakuje wyśmienicie. Jeżeli na Wielkanoc miałabym się zdecydować na babę drożdżową (zazwyczaj ich nie piekę, bo zbyt szybko czerstwieją), to właśnie na taką. Polecam :-)

Zaczyn drożdżowy:
- 100 g mąki
- 40 g świeżych drożdży
- 100 ml letniego mleka
- 1 łyżeczka cukru

Drożdże z cukrem rozpuścić w mleku i wymieszać z mąką. Zostawić do wyrośnięcia.

Ciasto:
- 225 g masła (temp. pokojowa)
- 225 g cukru
- szczypta soli
- 4 jaja (temp. pokojowa)
- 400 g mąki
- 1 łyżka cukru z wanilią
- skórka otarta z 1 cytryny lub 1 łyżeczka aromatu cytrynowego

Miękkie masło, cukier, sól, cukier z wanilią i skórkę cytrynową utrzeć mikserem na puszystą masę. Stopniowo wbijać po jednym jajku, dokładnie ubijając po każdym dodaniu. Do powstałej masy przesiać mąkę i wymieszać. Następnie dodać wyrośnięty zaczyn i połączyć wszystko razem. Wypełnić ciastem formę babkową (o średnicy ok. 26 cm) i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (np. pod żarówkę w piekarniku) na 30 minut. Jeżeli ciasto słabo urosło, nastawić temperaturę piekarnika na 50 st.C i przetrzymać w nim ciasto jeszcze ok. 10 minut. Następnie zwiększyć temperaturę do 180 st.C i piec przez ok. 1 godzinę (z termoobiegiem w 160 st.C). Jeszcze ciepłą babkę polukrować.

Lukier:
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- ok. 1 szkl. cukru pudru
- odrobina aromatu waniliowego lub cytrynowego

Śmietanę zagotować w małym garnuszku, zdjąć z ognia, wymieszać z cukrem pudrem i aromatem na gładką masę. 

Kokosanki

Kokosanki (najprostsze)

Co zrobić z białek ? Pierwsza myśl to pewnie bezy, bo są chyba najłatwiejsze do zrobienia. A ja proponuję coś równie prostego, czyli kokosanki. Ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu, pieką się najwyżej 20 minut, a w smaku… słodkie, kokosowe pyszności – chrupiące na zewnątrz i lekko ciągnące w środku. 

Składniki:
- 5 białek
- 1 szkl. cukru
- 200 g wiórków kokosowych
- ew. odrobina aromatu waniliowego

Białka ubić na sztywno. Stopniowo dodawać cukier i ubijać do momentu, aż całkowicie się rozpuści. Dodać wiórki kokosowe i ew. aromat waniliowy, delikatnie wymieszać łyżką. Masę nakładać łyżką w postaci kopczyków na blachę wyścieloną pergaminem. Piec w 170 st.C (lub 150 st.C z termoobiegiem) przez 15-20 minut na kremowy kolor. Ciasteczka powinny być chrupiące z wierzchu i lekko ciągnące w środku.

Z podanej porcji wychodzą dwie duże blachy kokosanek.

Babka-kajmakowa1

Babka kajmakowa


Kolejny przepis na babkę. Tym razem w wydaniu kajmakowym, z prażonymi migdałami na wierzchu. Osobiście wolałabym, żeby była trochę bardziej wilgotna (być może za bardzo przesuszyłam ją w piekarniku), ale w sumie wszystko razem, z tą kajmakową polewą i płatkami migdałów tworzą bardzo smaczną całość.

Źródło przepisu

Składniki:
- 5 jajek (oddzielnie białka i żółtka)
- 3 łyżki cukru
- sok z 1 cytryny
- 100 g masła
- 300 g masy krówkowej (kajmakowej)
- 180 g mąki pszennej
- 100 g skrobi ziemniaczanej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Dodatkowo:

- 30 g płatków migdałowych, podprażonych

Masę krówkową (300 g) i masło połączyć, delikatnie podgrzewając na małym ogniu. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypać cukier, dodawać po jednym żółtku oraz sok z cytryny. Następnie połączyć z masą kajmakową i wsypać obydwie mąki przesiane z proszkiem do pieczenia, wymieszać za pomocą łopatki.

Formę na babkę (ok. 26 cm średnicy) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą, przelać ciasto. Piec w 180°C, przez 45-50 minut. Po upieczeniu jeszcze ciepłą babkę polać sosem kajmakowym i posypać lekko uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi.

Sos kajmakowy:
- 100 g masy krówkowej
- 3-4 łyżki mleka lub śmietanki kremówki
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Składniki sosu wymieszać (można lekko podgrzać, żeby lepiej się połączyły).

drozdzowe-roze-1

Drożdżowe róże z serem

Piekłam już różne bułeczki drożdżowe z nadzieniem serowym, bo nie ma co ukrywać, bardzo je lubię. Wszystkie bez wyjątku smakowały mi (nie mogło być inaczej ;-) Jednak bułeczki w takim wydaniu jak to, są po prostu rewelacyjne !  Przepyszne w smaku i ładnie się prezentują. Do tego jeszcze ciasto nie jest klejące i przyjemnie się z nim pracuje, pomimo, że trzeba się trochę „pobawić” z formowaniem różyczek. Gorąco polecam :-)

 Źródło i oryginał

Ciasto:
- 500 g mąki
- 100 g cukru (z tego 1 łyżka do zaczynu)
- 3 żółtka
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 180 ml ciepłego mleka
- 20 g świeżych lub 7 g suchych drożdży
- szczypta soli
- 100 g rozpuszczonego masła
- otarta skórka z 1 cytryny

Nadzienie:
- 300 g sera ricotta (użyłam tłustego twarogu)
- 100 g cukru
- 1 jajko, roztrzepane (z tego do nadzienia dodać tylko trochę,  ok. 1 łyżki, a  resztę zostawić do posmarowania bułeczek)
- 75 g zmielonych migdałów (zastąpiłam orzechami laskowymi, ale było ich za mało, więc dosypałam tartej bułki)
- otarta skórka z 1 pomarańczy (zastąpiłam odrobiną aromatu pomarańczowego)
- 1 łyżeczka wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie)

Do posypania:
- 1 łyżka płatków migdałowych (pominęłam)
- cukier puder

Świeże drożdże rozgnieść i wymieszać z łyżką cukru. Mleko lekko podgrzać. Masło rozpuścić i ostudzić. Żółtka rozetrzeć z resztą cukru, wanilią i solą. Mąkę zmieszać z otartą skórką cytrynową.
Do mąki dodać zaczyn, żółtka i mleko, wmieszać. Gdy powstanie w miarę zwarte ciasto wlać rozpuszczone masło i wyrabiać około 15 minut ręcznie lub 7-8 minut mikserem. Gotowe ciasto przykryć i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, aż podwoi swoją objętość (ok. 1 godziny).

W tym czasie przygotować nadzienie.
W misce wymieszać ser, startą skórkę pomarańczową, zmielone migdały, cukier, ew. wodę z kwiatów pomarańczy i niewielką ilość roztrzepanego jajka – ok. 1 łyżki, nie więcej (resztę jajka zużyjemy do posmarowania bułeczek).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 części. Każdą część rozwałkować na placuszek o średnicy 15-16 cm. Naciąć na krzyż bez przecinania środka. Na środek nakładać nadzienie formując kulki wielkości orzecha włoskiego. Jedną częścią okryć nadzienie, tworząc pierwszy płatek. Kontynuować z pozostałymi płatkami – ważne aby robić to w jednym kierunku i nie  krzyżować płatków. Na koniec wystające „rogi” dobrze jest zawinąć pod spód bułeczki.

Bułeczki układać na blasze, przykryć lekko wilgotną ściereczką (najlepiej przykryć suchą ściereczką i lekko spryskać ją po wierzchu, żeby nie była zbyt mokra) i zostawić do wyrośnięcia na ½  godziny.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 st.C. Posmarować wyrośnięte bułeczki resztą jajka zmieszanego z 1-2 łyżeczkami wody i ew. posypać płatkami migdałowymi. Piec około 20-25 minut na rumiano.
Wystudzić i posypać cukrem pudrem.

Babka-cytrynowa

Babka cytrynowa

Pięknie pachnąca cytrynową świeżością lukrowana babeczka. Prosta w wykonaniu, aczkolwiek w komentarzach u źródła pojawiło się trochę zakalców. W związku z tym przezornie dodałam kilka łyżek mąki więcej niż podaje przepis (surowe ciasto wydawało mi się mocno tłuste). Upiekło się jak należy. 
Przy okazji skorzystałam też z receptury na lukier ze śmietaną i muszę przyznać, że to fajny pomysł. 

Źródło przepisu

Składniki:
- 4 duże jaja
- 1 szkl. cukru
- 1 szkl. mąki pszennej (dałam kilka łyżek więcej)
- 1/2 szkl mąki ziemniaczanej
- 200 g margaryny
- starta skórka z 1 cytryny
- sok z 1/2 cytryny
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy

Jaja ubić z cukrem i cukrem waniliowym na gęstą, puszystą masę. Dodać mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Na końcu powoli wlewać rozpuszczoną, letnią margarynę, dodać sok i skórkę z cytryny. Delikatnie wymieszać i wyłożyć ciasto do wysmarowanej tłuszczem formy babkowej lub „keksówki”. Piec w temperaturze 180 st.C przez ok. 45 minut.
Po upieczeniu, jeszcze ciepłą polukrować.

Lukier:
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- ok. 1 szkl. cukru pudru
- odrobina soku z cytryny
- kilka kropli aromatu cytrynowego

Śmietanę zagotować. Zestawić z palnika i do gorącej wsypywać cukier puder, dokładnie mieszając, aby nie było grudek. Dodać niewielką ilość soku z cytryny i aromat cytrynowy. W razie potrzeby dosypać więcej cukru pudru, żeby lukier był odpowiednio gęsty (zbyt rzadki spłynie z babki, a za gęsty nie da się rozprowadzić).

somersby1

Blackberry beer drink od Lorda Somersby ;-)

Dwa dni temu dostałam…

 W ramach…

Paczka zawierała…

Zbliżenie na „myszunię”… ;-)

I otwieracz do butelek…

Główni bohaterowie kampanii…

Buteleczki podpisane imiennie :-)

Pora na degustację…

Podsumowanie…
Od razu powiem, że piwa nie lubię. Jasnego, ciemnego, żadnego. Co innego np. taki ‚Blackberry beer drink’. Z prawdziwym piwem ma on niewiele wspólnego. Dosyć słodki, trochę landrynkowy, o smaku przypominającym bardziej maliny niż jeżyny i przyjemnym zapachu. Po wlaniu do szklanki robi się dużo piany, która jednak szybko opada. To coś dla takich osób takich jak ja, które nie przepadają za smakiem tradycyjnego piwa ;-)

I jeszcze jedno…

;-)

Ciasto-pomaranczowo-marchewkowe1

Ciasto pomarańczowo-marchewkowe

Do tego ciasta użyłam formy babkowej, ale poza wyglądem z babką raczej się nie kojarzy. Jest sycące, mocno wilgotne, o cytrusowym aromacie, z dodatkiem płatków owsianych. Gdybym upiekła to ciasto w blaszce, nazwałabym je plackiem ;-) 

Przepis pochodzi z gazetki „Ciasta domowe”.

Składniki:
- 175 g margaryny
- 200 g cukru
- szczypta soli
- 4 jajka
- 150 g mąki
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g płatków owsianych
- 300 g marchwi
- 100 g kandyzowanej skórki cytrynowej (użyłam pomarańczowej)
- 1 duża pomarańcza lub 1 aromat pomarańczowy i 6 łyżek soku pomarańczowego
- 3 łyżki rumu (pominęłam)

Margarynę ogrzać do temperatury pokojowej.
Żółtka wymieszać z cukrem i solą, odstawić na 20 minut. Następnie utrzeć z margaryną na pienistą masę.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i płatkami owsianymi, dodać do masy.
Marchew zetrzeć na drobnej tarce, wymieszać z drobno posiekaną kandyzowaną skórką cytrynową, startą skórką z pomarańczy (lub aromatem pomarańczowym), sokiem pomarańczowym i rumem. Dodać do ciasta.
Na koniec połączyć ciasto z ubitą pianą z białek. Nałożyć do wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 26 cm (lub formy z kominkiem). Piec w temp. 175 st.C przez 40-45 minut.

Ciastka-z-maszynki-2528z-marmolada-2529

Ciastka z maszynki (z marmoladą)

Dawno nie robiłam ciastek kręconych przez maszynkę. Tak dawno, że ręczna maszynka do mięsa trochę już przyrdzewiała, a tylko do niej pasuje moja przystawka do ciastek. Cóż było począć – oczyściłam, umyłam i zrobiłam ciastka. Dodatkowo wymyśliłam, że będą z marmoladą, bo takie lubimy najbardziej :-)
W sumie bazowałam na moim pierwszym przepisie na ciastka z maszynki, ale tym razem połowę masła zastąpiłam smalcem (tak, SMALCEM :-)  Dzięki niemu ciasteczka wyszły wyjątkowo kruche i delikatne (oczywiście, jeżeli macie opory, to można użyć samego masła).
Musiałam je robić dwa razy pod rząd, bo za pierwszym razem zbyt szybko zniknęły.

Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru pudru
- 100 g masła
- 100 g smalcu
- 2 żółtka
- 1 całe jajko
- 2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- odrobina aromatu waniliowego
- szczypta soli
- marmolada

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i posiekać z masłem oraz smalcem. Dodać resztę składników, zagnieść jednolite ciasto (może być nieco klejące), na koniec posypać trochę mąką i uformować gruby wałek. Schłodzić w lodówce, zawinięte w folię, przez godzinę.
Schłodzone ciasto wkładać porcjami do maszynki do mięsa ze specjalną przystawką i „wyciskać” ciastka (zrobiłam tylko jeden rodzaj ciastek, z rowkiem po środku). Układać na blasze, przez środek każdego ciasteczka wyciskać marmoladę za pomocą rękawa cukierniczego (końcówka w kształcie małej gwiazdki). Piec około 20 minut w temp. 200 st.C (z termoobiegiem w 160 st.C).

Z podanej porcji wychodzą 2 duże blachy ciastek.

Boston-cream-pie-cake

Ciasto z kremem bostońskim

 ’Boston Cream Pie Cake’ to ciasto przełożone masą budyniową i oblane polewą czekoladową. Zazwyczaj robi się je na bazie jasnego biszkoptu, ale ja znalazłam wersję dwukolorową i bardzo mi ona odpowiada. W dodatku biszkopty z tego przepisu nie są tak suche, jak te tradycyjne, bo zawierają olej i mleko (bądź kawę, w przypadku biszkoptu ciemnego). A zatem, jeżeli lubicie ciasta z masą budyniową, to koniecznie wypróbujcie ten przepis. Polecam :-)

Źródło przepisu

Biszkopt jasny:
- 4 duże jajka
- 3/4 szkl. cukru
- 1 szkl. mąki tortowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1/3 szkl. mleka
- 1/4 szkl. oleju
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki ogrzać do temp. pokojowej.

Jajka ubić z cukrem i solą na jasną, puszystą masę (ok. 8 minut mikserem na wysokich obrotach). Stopniowo przesiewać do masy mąkę z proszkiem do pieczenia i ostrożnie, ale dokładnie wymieszać łyżką. Dodać mleko, olej i ekstrakt waniliowy, ponownie wymieszać. Ciasto wyłożyć do wyścielonej pergaminem tortownicy (26 cm średnicy) i piec w temp. 180 st.C ( z termoobiegiem w 160 st.C) przez około 25 minut. Po upieczeniu pozostawić w formie na 10 minut, po czym wyjąć na kratkę kuchenną do całkowitego wystygnięcia.

Biszkopt ciemny:
- 2 duże jajka (temp. pokojowa)
- 6 łyżek cukru
- szczypta soli
- 1/3 szkl. mąki tortowej
- 3 łyżki kakao
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/8 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3 łyżki zaparzonej, gorącej kawy
- 2 łyżki oleju
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Jajka ubić z cukrem i solą na jasną, puszystą masę (kilka minut mikserem na wysokich obrotach). Mieszając delikatnie łyżką, przesiewać do masy mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia i sodą. Dodać kawę, olej i wanilię, ponownie wymieszać. Ciasto piec w takiej samej tortownicy jak biszkopt jasny (także wyścielonej pergaminem) w temp. 180 st.C przez 15-18 minut. Po upieczeniu ciasto pozostawić w formie na 10 minut, po czym wyjąć na kratkę kuchenną do całkowitego wystygnięcia.

Krem budyniowy:
- 2 szkl. mleka
- 3/4 szkl. + 1 łyżka cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 3 łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
- szczypta soli
- 4 duże jajka
- 3 łyżki masła (temp. pokojowa)
- opcjonalnie: 1 łyżka rumu (pominęłam)

Mleko zagotować z 1 łyżką cukru i wanilią.

W międzyczasie wymieszać 3/4 szkl. cukru z solą i skrobią kukurydzianą.
Jajka ubijać mikserem przez ok. 3 minuty, aż lekko się spienią. Wymieszać z mieszanką cukrową. Wlać ok. 1/2 szklanki gorącego mleka, szybko wymieszać i całość wlać do pozostałego, wrzącego mleka w garnku. Gotować na małym ogniu, ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje (ok. 5 minut). Zestawić z ognia, dodać masło i ew. rum, wymieszać. Następnie przelać do miseczki, przykryć folią spożywczą (aby nie tworzyła się „skórka”) i zostawić do wystygnięcia.

Jasny biszkopt przekroić na dwa blaty. Dolny placek posmarować połową masy budyniowej, przykryć biszkoptem kakaowym, posmarować resztą masy i przykryć drugim plackiem jasnym, lekko dociskając. Schłodzić w lodówce przez 15-20 minut, po czym oblać polewą czekoladową.

Polewa:
- 100 g półsłodkiej czekolady (użyłam deserowej)
- 1/3 szkl. słodkiej śmietanki 30%
- 1 łyżka jasnego syropu kukurydzianego (użyłam o połowę mniej ciemnego)

Czekoladę drobno posiekać i umieścić w miseczce.
Śmietankę zagotować z syropem, wlać do czekolady i dokładnie wymieszać. Schłodzić na tyle, aby polewa dała się łatwo rozprowadzić na cieście, a jednocześnie nie spływała z niego.