Ciasto-z-kawa-zbozowa

Ciasto z kawą zbożową

 Pierwszy raz piekłam ciasto z dodatkiem „Inki”. Nie byłam pewna jak zareaguje rodzinka na taki wypiek, a i sama też byłam ciekawa jego smaku. Jak się później okazało,  posmakował wszystkim bez wyjątku. Dlatego też, długo nie zwlekając, zrobiłam powtórkę (a rzadko mi się to zdarza). Jednak za drugim razem dodałam nieco więcej proszku do pieczenia, bo uznałam, że ciasto powinno być trochę bardziej puszyste. Było, z tym, że również jakby bardziej suche. I tak w końcu, po porównaniu obydwu wersji, wybieram tę pierwszą. A Wy musicie spróbować i sami zdecydować jaką konsystencję ciasta wolicie ;-)

 Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2 jajka
- 1 łyżka kawy zbożowej
- 1 łyżka miodu
- ¼ kostki margaryny
- ¾ szklanki mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- ½ szklanki cukru

- odrobina aromatu śmietankowego (dodałam od siebie)

Margarynę rozpuścić i lekko ostudzić. Jajka utrzeć z cukrem, dodać stopiony tłuszcz i jedną łyżkę miodu. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kawą zbożową – dodawać do masy jajecznej, na przemian z mlekiem.  Ciasto wyłożyć do „keksówki” wyścielonej papierem do pieczenia. Piec około 35 minut w 180°C.

Wystudzone ciasto można oblać stopioną czekoladą lub polewą.

Źródło przepisu

Poranna-rosa

Poranna rosa

 Piękna nazwa, ciekawie wyglądające ciasto, a jeszcze do tego z dodatkiem kokosa – po prostu musiałam je zrobić. Niestety trochę rozczarowałam się jego smakiem. Wyszło jak dla nas zbyt ciężkie i z lekka „zatykające”. Nie pomógł ani uwielbiany przeze mnie kokos, ani dodatek bitej śmietany. Ciasto po prostu nie przypadło nam do gustu. 
Gdybym jednak miała je upiec jeszcze raz, to na pewno dodałabym więcej proszku do pieczenia, zrobiłabym mniejsze kuleczki i rozsypałabym je nierównomiernie po całej powierzchni – wtedy efekt „rosy” byłby bardziej widoczny. 

Jestem ciekawa Waszych opinii, może ktoś już próbował takiego ciasta ?

Kokosowe kulki:

- 1 żółtko

- 200 g zmielonego sera białego

- 3 łyżki cukru pudru

- 8-10 łyżek wiórków kokosowych

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Wszystkie składniki połączyć. Z masy uformować kulki (nieco mniejsze niż orzech włoski) i włożyć na 30 minut do zamrażalnika (ja włożyłam do lodówki).

Ciasto:

- 2 szklanki mąki

- 2/3 szklanki cukru

- 3 jaja

- 1 białko

- 200 g masła

- 150 g śmietany 18%

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (radzę dać czubate)

- 3 łyżki kakao

- 3 łyżki mleka

Wszystkie składniki należy ogrzać do temp. pokojowej.
Masło utrzeć z cukrem, stopniowo dodawać po jednym jajku i białko. Miksując na zmianę dodawać śmietanę i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Ciasto podzielić na pół, do jednej części dodać kakao i mleko, zmiksować.

Do blaszki ( 15×25 cm ), wyłożonej papierem do pieczenia wylać najpierw jasne ciasto, następnie na jasnym równomiernie rozprowadzić ciasto kakaowe. Na wierzchu ułożyć w rzędach schłodzone kulki serowo-kokosowe, lekko je wciskając.

Ciasto piec w 180 st. C, około 45-50 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

 
Masa śmietankowa:

- 200 g śmietany kremówki

- 1 łyżka cukru pudru

- 1 śmietan-fix

Kremówkę ubić z cukrem pudrem i śmietan-fixem, wyłożyć na wystudzone ciasto. Wierzch posypać kakao lub startą czekoladą.

Moje źródło i oryginał.

SONY DSC

Sernik ze śliwkami

 Z ostatnich (lub prawie ostatnich) tegorocznych śliwek postanowiłam upiec sernik. Sernik ze śliwek ? No tak, jakoś dziwnie brzmi. To inaczej – sernik ze śliwkami. Na kruchym spodzie, pod kruchym wierzchem i z boku też otoczony kruchym ciastem. Bardzo dobry. Jeżeli jeszcze nie próbowaliście takiego połączenia, to bardzo polecam.

Ciasto:
- 300 g mąki pszennej tortowej
- 200 g masła
- 100 g cukru
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:
- 500 g sera białego (twarogu), trzykrotnie zmielonego
- 125 g cukru
- 3 jajka
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- skórka otarta z 1 cytryny (pominęłam)

Poza tym:
- 400 g śliwek (mogą być mrożone)

Masło rozpuścić. Jajko utrzeć z cukrem. Po trochu dodawać rozpuszczone masło, nadal ucierając. Dodać mąkę wymieszane z proszkiem do pieczenia i wyrobić ciasto, aż przestanie się kleić do dłoni. Następnie uformować kulę i włożyć do lodówki.

W tym czasie ser zmiksować dokładnie z cukrem, cukrem waniliowym, jajkami i skórką z cytryny. Dodać mąkę i ponownie dokładnie wymieszać.

2/3 ciasta wylepić okrągłą formę do pieczenia o średnicy 24 cm (u mnie 26 cm ). Uformować brzeg o wysokości ok. 3 cm.
Wlać masę serową. Na wierzchu ułożyć równą warstwą śliwki (skórką do dołu). Na śliwki zetrzeć na tarce pozostałe 1/3 ciasta.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 70 minut. Następnie wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim sernik przy lekko uchylonych drzwiczkach jeszcze na 10 minut. Wyjąć, wystudzić, po czym wstawić do lodówki na kilka godzin.


Przepis pochodzi z bloga Passionfuit.

SONY DSC

Ciasto ze śliwkami i polewą śmietanową

Podobnie jak wiśnie, śliwki w tym roku wyjątkowo nam obrodziły. Mamy tylko jedno drzewko, ale śliwek było na nim zatrzęsienie. Część przerobiłam na dżem, część rozdałam, a reszta, która się nie osypała, wisi jeszcze na drzewie. Wstyd by było nie upiec choć jednego ciasta z tymi smacznymi owocami. 
Mój wybór padł na przepis Kass. Proste ciasto ucierane z polewą śmietanową. Po upieczeniu polewa ta przypomina zwykły budyń, ale nam to odpowiada, jak najbardziej.

 Ciasto:
- 250 g mąki
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 3-4 jajka
- 3/4 szkl. cukru
- 1/2 szkl. oleju słonecznikowego
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy

Polewa:
- 150 ml śmietany 22% (użyłam 18%)
- 1 jajko
- 1 budyń waniliowy z cukrem (proszek)
- 1 łyżka cukru

Poza tym:
- 1/2 kg śliwek

Śliwki umyć, wypestkować, pokroić w ćwiartki.

Białka oddzielić  od żółtek i ubić ze szczyptą soli. Żółtka utrzeć (najlepiej mikserem) z cukrem i cukrem waniliowym. Stopniowo wlewać olej. Następnie dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną. Na końcu dodać pianę i dokładnie wymieszać. Ciasto wyłożyć do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką lub mąką formy (tortownica 28 cm lub blaszka ok. 23 x 33 cm). Na wierzchu ułożyć śliwki. Piec wstępnie 20 minut w temp. 180 st.C. W międzyczasie zmiksować składniki polewy. Po upływie tego czasu uchylić drzwiczki piekarnika, zalać owoce polewą i piec kolejne 20-25 minut w tej samej temperaturze.

Uwagi:
Przed polaniem polewą wyjęłam ciasto z piekarnika nie ryzykując poparzeniem ;-)


SONY DSC

Testowanie – dekoracje na tort

Dekorowanie tortu zawsze było (i jest) dla mnie nie lada wyzwaniem. Ostatnio w ogóle nie przykładam się do tego i robię najprościej jak się da. Gdybym jednak miała zrobić taki tort na jakieś większe przyjęcie, to już gorsza sprawa. Musiałabym bardziej się postarać albo… skorzystać z gotowych dekoracji. Nigdy wcześniej nie używałam „gotowców” (nie licząc posypki, czy innych drobiazgów), ale za sprawą sklepu tortdekoracje.pl  mogłam wypróbować np. jadalne obrazki. 

I tak przy okazji, bez okazji zrobiłam torcik, na którym umieściłam takie oto foto na tort:  

 

SONY DSC

Kakaowe ciasto z kokosem i jabłkami

Zapewne wielu z Was zna ciasto „Styropian”. Bardzo nam smakowało, jednak tym razem postanowiłam zrobić je w wersji kakaowej, z dodatkiem jabłek zamiast dżemu. Zmniejszyłam też ilość śmietany w masie kokosowej oraz co nieco dodałam. No co tu dużo pisać, wyszło pyszne, a m-żonek powiedział nawet, że „wyśmienite” ;-)

Ciasto:
- 500 g mąki
- 1/2 szkl. cukru pudru
- 5 żółtek
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 250 g masła lub margaryny
- 2 łyżki ciemnego kakao
- 1 łyżka śmietany

Masa kokosowa:
- 200 g wiórków kokosowych
- 5 białek
- 1 szkl. cukru
- 1 torebka budyniu śmietankowego
- 1 szkl. gęstej, kwaśnej śmietany
- odrobina aromatu waniliowego

Poza tym:
- 1 kg jabłek*
- 3 łyżki cukru
- 3 łyżki wody

Jabłka umyć, obrać, pokroić na małe kawałeczki, wrzucić do garnka, wlać wodę i „gotować”  pod przykryciem, aż zmiękną (nie muszą się rozpaść, nawet lepiej, żeby część pozostała w całości). Następnie garnek odkryć, wsypać cukier i podgrzewać jeszcze kilka minut, żeby płyn odparował. Odstawić do wystygnięcia.

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i kakao, następnie posiekać z masłem, dodać żółtka, śmietanę i zagnieść jednolite ciasto. Podzielić na dwie równe części – jedną wyłożyć do blaszki (23 x 33 cm) wyścielonej pergaminem, a drugą włożyć do zamrażalnika na około pół godziny.

Białka ubić, stopniowo dodając cukier i ubijać, aż się rozpuści. Wsypać proszek budyniowy i jeszcze chwilę ubijać. Dodać śmietanę, aromat waniliowy i wiórki kokosowe, dokładnie wymieszać.

Ciasto w blaszce posmarować połową masy jabłkowej (może być jeszcze ciepła), następnie rozprowadzić równomiernie masę kokosową, a na wierzch delikatnie wyłożyć łyżeczką resztę masy jabłkowej. Całość posypać startym ciastem kakaowym (z zamrażalnika). Piec w temp. 180 st. C przez 50-60 minut (piekłam z termoobiegiem – tylko dolna grzałka, w temp. 165 st.C).

*Użyłam papierówek. Były trochę poobijane, więc zważyłam je dopiero po obraniu.

Bazowałam na cieście „Styropian”, ale zainspirowałam się tym przepisem.

SONY DSC

Czekoladowe ciasto z cukinią

 Cukinii w tym roku mam dostatek, a zatem grzechem by było nie wykorzystać tego warzywa także do jakiegoś wypieku ;-) Piekłam już kiedyś ciasto cukiniowe w jasnej wersji, a teraz przyszła pora na czekoladowe. Samo ciasto nie jest zbyt słodkie (zwłaszcza, jeżeli dodajemy do niego gorzką czekoladę), ale polewa krówkowa świetnie uzupełnia ten niedobór słodyczy. Poza tym jest wilgotne i naprawdę mocno czekoladowe, pomimo, że dodałam do niego mniej kakao niż w oryginale.

Przepis pochodzi z książki „Chocolate & Zucchini” C. Dusoulier, a udostępniła go truskawkowa Ania - dziękuję :-)

Składniki:
- 120 ml oleju
- 240 g mąki
- 60 g kakao (dałam 40 g i dosypałam 2 łyżki mąki)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
- ½ łyżeczki soli morskiej
- 3 duże jajka
- 150 g cukru pudru (dałam 200 g zwykłego)
- 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
- 350 g cukinii, startej na tarce o grubych oczkach (ze skórką)
- 1 tabliczka czekolady (gorzkiej albo mlecznej, wg uznania), posiekana
- odrobina aromatu rumowego (dodałam od siebie)

W jednej misce wymieszać mąkę z sodą, proszkiem do pieczenia, kakao i solą. W drugiej zmiksować jajka z olejem, kawą i cukrem. Wsypać 2/3 suchej mieszanki i wymieszać, ale niezbyt dokładnie. Do pozostałych suchych składników dodać startą cukinię (razem z sokiem) i posiekaną czekoladę, wymieszać. Zawartość obu misek połączyć razem, nie mieszając jednak zbyt długo. Ciasto przelać do tortownicy (ok. 26 cm) wyścielonej pergaminem. Piec w temp. 180 st.C przez 40-50 minut (do suchego patyczka).
Po upieczeniu ciasto można oblać polewą czekoladową. W moim przypadku była to masa krówkowa (pół puszki) wymieszana z 1 łyżką kakao.

SONY DSC

Lody krówkowe

 Hmmm… czegoś brakowało na tym blogu, nieprawdaż ? ;-)  Przez tyle czasu nie zamieściłam tu ani jednego przepisu na lody. Pewnie dlatego, że nie mam maszyny i po prostu ich nie robiłam. I jakoś nie ciągnęło mnie do lodów domowej roboty, bo ciągle miałam w pamięci te, które dawno temu zrobiła moja mama (chrzęściły w nich kryształki lodu). No, ale co począć w taki upał, kiedy piekarnik odstrasza, a do sklepu nie chce się jechać ?  Trzeba zrobić samemu. A pracy z nimi tyle co nic. To najprostsze, najszybsze, i chyba najsłodsze lody jakie do tej pory jadłam :-) Do tego tylko dwuskładnikowe. Aha, byłabym zapomniała – nie trzeba mieć maszyny, żeby je zrobić, ani nawet mieszać masy w trakcie mrożenia. M-żonek powiedział, że bardzo dobre – wiadomo, słodkie i kremowe ;-) Za przepis dziękuję Joannie.

 Składniki:
- 1 puszka masy krówkowej (400 g)
- 600 ml słodkiej śmietanki 30-36%

Śmietankę ubić na sztywno, dodać 380 g masy krówkowej (można trochę mniej) i dokładnie wymieszać (ja ubijałam dalej mikserem na niskich obrotach). Masę przełożyć do plastikowego pojemnika, przykryć pokrywką i wstawić do zamrażalnika na kilka godzin lub na całą noc.

SONY DSC

Ciastka z patelni

Okazuje się, że brak piekarnika nie jest wcale przeszkodą, gdy mamy ochotę na ciasteczka. I nie mam tu na myśli rozwiązania, jakim jest pójście do sklepu. Najprawdziwsze domowe ciasteczka prosto z… patelni. Chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku – pyszne ! Prawie wszystkie zniknęły w jeden wieczór, a to o czymś świadczy :-)

 

Składniki:   
- 2 szklanki mąki (dałam więcej)
- 3/4 szkl. cukru
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 3/4 szklanki rodzynek
- 1/2 kostki margaryny (125 g)
- odrobina aromatu waniliowego

Mąkę wymieszać z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodać pokrojoną na kawałeczki margarynę oraz rodzynki, wymieszać, czy raczej rozetrzeć tak, jakbyśmy robili kruszonkę. Następnie dodać roztrzepane jajka i aromat waniliowy, wszystko razem zagnieść. Gdyby ciasto było zbyt suche można dodać łyżkę mleka, ja jednak musiałam dosypać sporo mąki, żeby nie kleiło się do blatu. Rozwałkować na grubość ok. 1/2 cm i wykrawać ciasteczka foremką.
Posmarowaną (papierem nasączonym tłuszczem) patelnię nagrzać, kłaść ciasteczka i „smażyć” na niezbyt dużym ogniu po 3 minuty z każdej strony.

 
Z podanej porcji wychodzi ok. 30 ciastek.


Skorzystałam z przepisu znalezionego na forum cincin i dostosowałam proporcje wedle własnego uznania.

SONY DSC

Ciasteczkowe lizaki (Cake Pops)

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :-) Piekarnik mam tymczasowo nieczynny, ale przypomniałam sobie o urządzeniu do wypieku ciasteczkowych lizaków, które otrzymałam już dawno temu od Tchibo (chyba mam u nich przechlapane ;-) Jak to z takimi drobiazgami bywa, jest z nimi trochę zabawy, ale za to dzieci zachwycone – ciastko na patyku, czekolada, kolorowa posypka i nic więcej do szczęścia nie trzeba ;-)
Poniżej podaję podstawowy przepis na Cake Pops, choć szczęśliwi posiadacze urządzeń do wypiekania już zapewne go mają. Pozostali mogą zrobić np. „ciasteczkowe” gofry albo… zakupić taką maszynkę :-)

Składniki:
- 150 g masła
- 150 g cukru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 2 jajka
- szczypta soli
- 300 g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 250 ml mleka

Wszystkie składniki ogrzać do temp. pokojowej.
Masło, cukier, cukier waniliowy i jajka utrzeć na puszystą masę.
Mąkę, sól, proszek do pieczenia i mleko dodać do masy jajecznej i ostrożnie wymieszać (robiłam to mikserem na najmniejszych obrotach).
Nagrzać urządzenie do wypieku ciasteczkowych lizaków. Ciasto wlewać do foremek (prawie do pełna) i piec przez 3-4,5 minuty (piekłam nieco dłużej). Studzić na patyczkach, następnie zanurzać w rozpuszczonej czekoladzie i kolorowej posypce (lub dekorować wedle uznania).

Z podanej porcji wychodzi 60 „lizaków”.