festiwal-dyni2013

Ciasto dyniowe

 Proste i dosyć szybkie ciasto (zakładając, że mamy już gotowe puree dyniowe). Wilgotne, choć może na takie nie wygląda, aromatyczne, mniej lub bardziej złociste, zależnie od gatunku dyni, i bardzo smaczne. Swój wypiek oblałam lukrem, także z dodatkiem dyni, a w oryginale była to polewa z białej czekolady.

Przepis zaczerpnięty (wiaderkiem ;-) ze Studni smaków.

Składniki:
- 200 g masła
- 200 g cukru
- 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
- 1/4 łyżeczki przyprawy korzennej*
- 3 jajka
- 250 g mąki
- 2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- skórka z 1 cytryny (pominęłam)
- 125 g dyniowego puree

Kawałek dyni włożyć do piekarnika nagrzanego do 180º C na około 40 minut. Następnie zmiksować na gładkie puree.

Masło rozpuścić, dodać oba cukry oraz przyprawę. Wymieszać i zestawić z ognia. Dodać puree dyniowe (otartą skórkę z cytryny), żółtka i dokładnie wymieszać. Wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia i ponownie wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę, a następnie delikatnie połączyć z resztą ciasta. Wyłożyć do natłuszczonej lub wyścielonej pergaminem formy (12 x 22 cm). Piec w piekarniku nagrzanym do 180° C przez 50-60 minut, do tzw. suchego patyczka (piekłam z termoobiegiem w 170° C przez 50 minut).
Jeszcze ciepłe ciasto polukrować.

Lukier:
- 1/2 szkl. cukru pudru
- 1-2 łyżki puree z dyni
- kilka kropli aromatu waniliowego

Cukier puder połączyć najpierw z jedną łyżką puree dyniowego i aromatem waniliowym, następnie dodać jeszcze tyle puree, aby powstał gładki, dosyć gęsty lukier.

* Użyłam typowej przyprawy do placka dyniowego. W jej skład wchodzą: cynamon, imbir, gałka muszkatołowa i ziele angielskie.

Kawowy-smietanowiec-z-gruszkam2

Kawowy śmietanowiec z gruszkami

Odkąd spróbowałam ciasta z dodatkiem kawy „Inki”, wiedziałam, że na pewno jeszcze z nią poeksperymentuję. I tak też się stało. Na początku miał to być typowy sernik z gruszkami, ale okazało się, że mam do wykorzystania dwa kubeczki śmietany i to w trybie natychmiastowym. W taki oto sposób powstał „oszukany” sernik z ciastem kawowym i gruszkami. Smakuje bardzo podobnie jak ten prawdziwy, z serem, ale jest delikatniejszy. Polecam :-)

Ciasto:
- 500 g mąki
- 150 g cukru pudru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 4 łyżki kawy zbożowej (np. Inki)
- 250 g margaryny
- 2 łyżki kwaśnej śmietany

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia, cukrem waniliowym i kawą. Dodać pokrojoną na małe kawałeczki zimną margarynę i posiekać razem. Na koniec dodać śmietanę i wszystko razem zagnieść na jednolite ciasto. Zawinąć w folię i włożyć do zamrażalnika na ok. 1 godzinę.

Masa:
- 660 g kwaśnej, gęstej śmietany (18%)
- 1 szkl. cukru
- 1/4 szkl. oleju
- 4 jajka (białka oddzielnie)
- 1 budyń śmietankowy (40 g)
- odrobina aromatu waniliowego

Poza tym:
- ok. 600 g gruszek

Gruszki obrać, pokroić na ćwiartki (jeśli owoce są małe) lub ósemki.

Białka ubić na sztywno z połową cukru. Resztę cukru utrzeć z żółtkami, po czym dodać olej, wanilię i proszek budyniowy. Wlać śmietanę i krótko zmiksować. Na koniec dodać ubitą pianę i wszystko razem dokładnie wymieszać.

Blaszkę (23 x 33 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Zetrzeć połowę zmrożonego ciasta, równomiernie rozłożyć w blaszce i lekko docisnąć do spodu. Na cieście ułożyć gruszki, zalać masą śmietanową. Na wierzch zetrzeć resztę ciasta. Piec w temp. 170 st.C przez 50-60 minut. Po wyłączeniu piekarnika uchylić lekko drzwiczki i zostawić ciasto w środku jeszcze na kilka minut. Następnie wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Po wystudzeniu dobrze jest wstawić ciasto (przykryte folią) jeszcze na noc do lodówki, żeby masa śmietanowa nieco stężała, a ciasto trochę zmiękło – wtedy będzie lepiej się kroiło.

Gruszkowe-muffiny-z-kruszonka

Gruszkowe muffiny z kruszonką

Piekłam już wiele muffinów o różnych smakach, ale gruszkowych jeszcze nie miałam okazji. Aż do tej pory. Za kardamonem nie przepadam, za to lubię smak cynamonu i dlatego wprowadziłam drobne modyfikacje do tego przepisu, zanim z niego skorzystałam. Babeczki wyszły wilgotne, z chrupiącą kruszonką na wierzchu, pachnące cynamonem z delikatną tylko nutą kardamonu.

Składniki na 12 dużych muffinów:
- 2 szkl. mąki
- 3/4 szkl. brązowego cukru (część można zastąpić białym)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- szczypta soli

- 2 jajka
- 3/4 szkl.mleka
- 125 g rozpuszczonego masła (zastąpiłam 1/2 szkl. oleju)
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

- 1 i 1/2 szkl. startych gruszek

Kruszonka:
- 1/4 szkl. mąki
- 1/4 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 2 łyżki masła

Składniki kruszonki wymieszać razem rozcierając palcami.

W jednej misce wymieszać wszystkie suche składniki ciasta. W drugiej roztrzepać widelcem jajka i połączyć z mlekiem, tłuszczem oraz wanilią. Zawartość obu misek krótko i niezbyt dokładnie wymieszać razem (ciasto ma pozostać grudkowate). Na koniec dodać starte gruszki. Ciasto nakładać łyżką do wyścielonych papilotkami foremek muffinkowych, wierzch posypać kruszonką. Piec w temp. 190 st.C przez ok. 20 minut (piekłam z termoobiegiem).

wbd2013

Francuski chleb na zakwasie (French Country Bread)

Z okazji Światowego Dnia Chleba (World Bread Day) upiekłam francuski chleb na zakwasie według Daniela Leadera. Z chrupiącą skórką, wilgotnym, a zarazem sprężystym środkiem, o wspaniałym smaku.
Kiedy piekę w domu taki chleb jak ten, bywa, że tuż po wystygnięciu zjadamy pół bochenka na raz. No i jak tu nie piec ? ;-)

Przepis znaleziony u Gosii99.


Zaczyn:

- 1/4 szklanki zakwasu żytniego

- 3/4 szklanki wody

- 3/4 szklanki mąki pszennej

Wszystkie składniki wymieszać razem. Przykryć i odstawić na 6 -12 godzin.


Ciasto właściwe:

- 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej

- 1/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej

- 1/4 szklanki mąki żytniej

- 1 i 1/2 łyżeczki soli

- 1 szklanka ciepłej wody *

- cały zaczyn z dnia poprzedniego

Zaczyn, wodę i wszystkie mąki połączyć razem. Odstawić na 20 minut.
Następnie dodać sól i dobrze wyrobić na jednolite, elastyczne ciasto (powinno lekko się lepić, ale utrzymywać nadany mu kształt). Włożyć do miski i odstawić do wyrośnięcia na około 2 i 1/2 do 3 i 1/2 godziny (w zależności od mocy zakwasu i temperatury pomieszczenia).

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części (ja nie dzieliłam). Uformować bochenki i umieścić w formach keksowych (wyłożonych papierem) lub dobrze obsypanych mąką koszykach do wyrastania.

Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 1 i 1/2 godziny (bochenki powinny prawie podwoić swoją objętość).

Na spód piekarnika wstawić blachę z 1 szklanką wody (para nada wypiekowi piękny, rumiany kolor i skórka będzie bardziej chrupiąca).

Bochenki naciąć kilka razy ostrym nożem i przełożyć na dobrze rozgrzany kamień ( 230 st.C).

Piec w 230 st.C przez 15 minut, a następnie obniżyć temp. do 200 st.C i piec przez 20-25 minut (po zmniejszeniu temperatury wyciągnęłam blachę, w której wcześniej była woda).


*Zależnie od gęstości zakwasu, wilgotności mąki i innych czynników, nieraz potrzeba mniej wody niż podaje przepis, dlatego zazwyczaj nie wlewam od razu całej, tylko stopniowo, a potem, w razie potrzeby dolewam resztę .

 

Kruche-z-dzemem-i-gruszkami

Kruche ciasto z dżemem i gruszkami

Jesień. Ta pora roku najbardziej kojarzy mi się z szarlotkami i ciastami z gruszkami (biorąc pod uwagę tylko ciasta z owocami). Jakiś czas temu zostałam obdarowana większą ilością gruszek, więc nie mogło zabraknąć na blogu jakiegoś przepisu z ich dodatkiem. Zrobiłam zatem ciasto kruche (czy dokładniej półkruche), posmarowałam dżemem i poukładałam gruszki, wierzch także przykryłam ciastem. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie wypieki. Zresztą nie tylko ja ;-) Po upieczeniu ciasto bardzo szybko zniknęło, więc upiekłam drugie – tym razem z półtorej porcji :-)

Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 2/3 szkl. cukru
- 2 jajka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 g margaryny
- 50 g smalcu
- odrobina aromatu waniliowego
- szczypta soli

- ok. 9 gruszek
- kilka łyżek dżemu (najlepiej o wyrazistym smaku) – ja wymieszałam truskawkowy z wiśniowym

Jajka utrzeć (roztrzepać widelcem) z cukrem i wanilią.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Dodać pokrojony na małe kawałeczki zimny tłuszcz i razem posiekać. Połączyć z masą jajeczną i zagnieść jednolite ciasto (będzie się trochę kleiło, ale nie podsypujemy mąką, dopiero na koniec, tuż przed wałkowaniem). Ciasto podzielić na dwie części – ok. 3/5 ciasta rozwałkować na wielkość blaszki (23 x 33 cm), a resztę włożyć do lodówki.

Gruszki obrać i podzielić na ćwiartki.
Ciasto w blaszce posmarować dżemem, poukładać gruszki i przykryć resztą rozwałkowanego ciasta. Wierzch nakłuć widelcem.
Piec w temp. 180 st.C z termoobiegiem (tylko dolna grzałka) przez 35-40 minut (bez termoobiegu tyle samo, tylko w wyższej temperaturze – ok.190-200 st.C).

Ciasto-smietankowo-budyniowe-z-kokosowa-nuta

Ciasto śmietankowo-budyniowe z kokosową nutą

 Wspomnienie lata. Delikatne, piankowe ciasto bez pieczenia. Bita śmietana, budyń, śmietanka kokosowa, a do tego jeszcze galaretka – mocno malinowa, z dodatkiem musu ze świeżych owoców (to dlatego jej kolor jest taki nasycony). Ciasto bardzo nam smakowało, tylko dzieciom galaretka była zbyt kwaśna. Cóż, jesienne maliny nie są już takie słodkie ;-)

Spód:
- 150 g biszkoptów
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- 70 g masła (rozpuszczonego)
- 1 łyżka kakao

Masa:
- 1 puszka mleczka kokosowego (400 ml) – uwaga ! trzeba ją wstawić do lodówki na co najmniej 24h
- 6 łyżek cukru pudru
- 1 budyń śmietankowy
- 5 łyżeczek żelatyny  (+ kilka łyżek mleka)
- 330 ml śmietanki kremówki 30%

Wierzch:
- 250-300 g malin świeżych lub mrożonych
- 1 galaretka malinowa
- ew. 1 łyżka cukru

Puszkę z mleczkiem kokosowym należy wstawić do lodówki na co najmniej 24 godziny, żeby powstała z niego śmietanka.
Biszkopty i wiórki kokosowe zmielić w malakserze. Dodać kakao oraz rozpuszczone masło i wymieszać. Powinna powstać masa przypominająca mokry piasek. Należy wsypać ją na dno tortownicy (26 cm średnicy), równomiernie rozprowadzić i ugnieść dłonią. Schłodzić.
Puszkę z mleczkiem kokosowym wyjąć z lodówki. Powinna zrobić się z niego gęsta, biała śmietanka. Należy ją zebrać, a płyn, który pozostanie dodać do budyniu.
Ugotować budyń według przepisu na opakowaniu, część mleka zastępując wcześniej wspomnianym płynem. Pozostawić do ostygnięcia, od czasu do czasu mieszając.
Żelatynę zalać kilkoma łyżkami zimnego mleka i zostawić na parę minut, aż napęcznieje (w małym, żaroodpornym naczyniu). Następnie naczynie wstawić do garnka z gorącą wodą i mieszać, aż żelatyna całkowicie się rozpuści.
Słodką śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem.
Zimną śmietankę kokosową także ubić (tyle, ile się da – nie musi być całkiem sztywna).
Letni budyń wymieszać z rozpuszczoną żelatyną, a następnie połączyć ze śmietankami. Gotową masę przełożyć do tortownicy, wyrównać wierzch i wstawić do lodówki.
Maliny zmiksować, przetrzeć przez sitko pozbywając się pestek. Powstały mus malinowy przelać do kubka-miarki i dolać tyle gorącej wody, żeby w sumie było nieco mniej niż pół litra. Przelać do garnuszka i zagotować. Zdjąć z ognia, wsypać galaretkę i ewentualnie dosłodzić jedną łyżką cukru. Dokładnie wymieszać i schłodzić.
Tężejącą galaretkę wlać do tortownicy na zastygniętą już masę śmietankowo-budyniową i ponownie wstawić do lodówki.
Przed podaniem ciasto można udekorować bitą śmietaną i świeżymi malinami.

Ciasto-z-kawa-zbozowa

Ciasto z kawą zbożową

 Pierwszy raz piekłam ciasto z dodatkiem „Inki”. Nie byłam pewna jak zareaguje rodzinka na taki wypiek, a i sama też byłam ciekawa jego smaku. Jak się później okazało,  posmakował wszystkim bez wyjątku. Dlatego też, długo nie zwlekając, zrobiłam powtórkę (a rzadko mi się to zdarza). Jednak za drugim razem dodałam nieco więcej proszku do pieczenia, bo uznałam, że ciasto powinno być trochę bardziej puszyste. Było, z tym, że również jakby bardziej suche. I tak w końcu, po porównaniu obydwu wersji, wybieram tę pierwszą. A Wy musicie spróbować i sami zdecydować jaką konsystencję ciasta wolicie ;-)

 Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2 jajka
- 1 łyżka kawy zbożowej
- 1 łyżka miodu
- ¼ kostki margaryny
- ¾ szklanki mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- ½ szklanki cukru

- odrobina aromatu śmietankowego (dodałam od siebie)

Margarynę rozpuścić i lekko ostudzić. Jajka utrzeć z cukrem, dodać stopiony tłuszcz i jedną łyżkę miodu. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kawą zbożową – dodawać do masy jajecznej, na przemian z mlekiem.  Ciasto wyłożyć do „keksówki” wyścielonej papierem do pieczenia. Piec około 35 minut w 180°C.

Wystudzone ciasto można oblać stopioną czekoladą lub polewą.

Źródło przepisu

Poranna-rosa

Poranna rosa

 Piękna nazwa, ciekawie wyglądające ciasto, a jeszcze do tego z dodatkiem kokosa – po prostu musiałam je zrobić. Niestety trochę rozczarowałam się jego smakiem. Wyszło jak dla nas zbyt ciężkie i z lekka „zatykające”. Nie pomógł ani uwielbiany przeze mnie kokos, ani dodatek bitej śmietany. Ciasto po prostu nie przypadło nam do gustu. 
Gdybym jednak miała je upiec jeszcze raz, to na pewno dodałabym więcej proszku do pieczenia, zrobiłabym mniejsze kuleczki i rozsypałabym je nierównomiernie po całej powierzchni – wtedy efekt „rosy” byłby bardziej widoczny. 

Jestem ciekawa Waszych opinii, może ktoś już próbował takiego ciasta ?

Kokosowe kulki:

- 1 żółtko

- 200 g zmielonego sera białego

- 3 łyżki cukru pudru

- 8-10 łyżek wiórków kokosowych

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Wszystkie składniki połączyć. Z masy uformować kulki (nieco mniejsze niż orzech włoski) i włożyć na 30 minut do zamrażalnika (ja włożyłam do lodówki).

Ciasto:

- 2 szklanki mąki

- 2/3 szklanki cukru

- 3 jaja

- 1 białko

- 200 g masła

- 150 g śmietany 18%

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (radzę dać czubate)

- 3 łyżki kakao

- 3 łyżki mleka

Wszystkie składniki należy ogrzać do temp. pokojowej.
Masło utrzeć z cukrem, stopniowo dodawać po jednym jajku i białko. Miksując na zmianę dodawać śmietanę i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Ciasto podzielić na pół, do jednej części dodać kakao i mleko, zmiksować.

Do blaszki ( 15×25 cm ), wyłożonej papierem do pieczenia wylać najpierw jasne ciasto, następnie na jasnym równomiernie rozprowadzić ciasto kakaowe. Na wierzchu ułożyć w rzędach schłodzone kulki serowo-kokosowe, lekko je wciskając.

Ciasto piec w 180 st. C, około 45-50 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

 
Masa śmietankowa:

- 200 g śmietany kremówki

- 1 łyżka cukru pudru

- 1 śmietan-fix

Kremówkę ubić z cukrem pudrem i śmietan-fixem, wyłożyć na wystudzone ciasto. Wierzch posypać kakao lub startą czekoladą.

Moje źródło i oryginał.

SONY DSC

Sernik ze śliwkami

 Z ostatnich (lub prawie ostatnich) tegorocznych śliwek postanowiłam upiec sernik. Sernik ze śliwek ? No tak, jakoś dziwnie brzmi. To inaczej – sernik ze śliwkami. Na kruchym spodzie, pod kruchym wierzchem i z boku też otoczony kruchym ciastem. Bardzo dobry. Jeżeli jeszcze nie próbowaliście takiego połączenia, to bardzo polecam.

Ciasto:
- 300 g mąki pszennej tortowej
- 200 g masła
- 100 g cukru
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:
- 500 g sera białego (twarogu), trzykrotnie zmielonego
- 125 g cukru
- 3 jajka
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- skórka otarta z 1 cytryny (pominęłam)

Poza tym:
- 400 g śliwek (mogą być mrożone)

Masło rozpuścić. Jajko utrzeć z cukrem. Po trochu dodawać rozpuszczone masło, nadal ucierając. Dodać mąkę wymieszane z proszkiem do pieczenia i wyrobić ciasto, aż przestanie się kleić do dłoni. Następnie uformować kulę i włożyć do lodówki.

W tym czasie ser zmiksować dokładnie z cukrem, cukrem waniliowym, jajkami i skórką z cytryny. Dodać mąkę i ponownie dokładnie wymieszać.

2/3 ciasta wylepić okrągłą formę do pieczenia o średnicy 24 cm (u mnie 26 cm ). Uformować brzeg o wysokości ok. 3 cm.
Wlać masę serową. Na wierzchu ułożyć równą warstwą śliwki (skórką do dołu). Na śliwki zetrzeć na tarce pozostałe 1/3 ciasta.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 70 minut. Następnie wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim sernik przy lekko uchylonych drzwiczkach jeszcze na 10 minut. Wyjąć, wystudzić, po czym wstawić do lodówki na kilka godzin.


Przepis pochodzi z bloga Passionfuit.

SONY DSC

Ciasto ze śliwkami i polewą śmietanową

Podobnie jak wiśnie, śliwki w tym roku wyjątkowo nam obrodziły. Mamy tylko jedno drzewko, ale śliwek było na nim zatrzęsienie. Część przerobiłam na dżem, część rozdałam, a reszta, która się nie osypała, wisi jeszcze na drzewie. Wstyd by było nie upiec choć jednego ciasta z tymi smacznymi owocami. 
Mój wybór padł na przepis Kass. Proste ciasto ucierane z polewą śmietanową. Po upieczeniu polewa ta przypomina zwykły budyń, ale nam to odpowiada, jak najbardziej.

 Ciasto:
- 250 g mąki
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 3-4 jajka
- 3/4 szkl. cukru
- 1/2 szkl. oleju słonecznikowego
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy

Polewa:
- 150 ml śmietany 22% (użyłam 18%)
- 1 jajko
- 1 budyń waniliowy z cukrem (proszek)
- 1 łyżka cukru

Poza tym:
- 1/2 kg śliwek

Śliwki umyć, wypestkować, pokroić w ćwiartki.

Białka oddzielić  od żółtek i ubić ze szczyptą soli. Żółtka utrzeć (najlepiej mikserem) z cukrem i cukrem waniliowym. Stopniowo wlewać olej. Następnie dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną. Na końcu dodać pianę i dokładnie wymieszać. Ciasto wyłożyć do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką lub mąką formy (tortownica 28 cm lub blaszka ok. 23 x 33 cm). Na wierzchu ułożyć śliwki. Piec wstępnie 20 minut w temp. 180 st.C. W międzyczasie zmiksować składniki polewy. Po upływie tego czasu uchylić drzwiczki piekarnika, zalać owoce polewą i piec kolejne 20-25 minut w tej samej temperaturze.

Uwagi:
Przed polaniem polewą wyjęłam ciasto z piekarnika nie ryzykując poparzeniem ;-)