SONY DSC

Oponki serowe

To jeden z moich najstarszych, rodzinnych przepisów. W końcu doczekał się publikacji na blogu i sama nie wiem dlaczego dopiero teraz. I choć może moment wybrałam nie najlepszy (podobne przepisy pojawiały się ostatnio na blogach i pewnie macie ich już dość), to jednak zaryzykuję – a nuż ktoś się skusi ;-)
A oponki są naprawdę pyszne ! Najlepsze jeszcze ciepłe. Nawet nie wymagają posypywania cukrem pudrem, bo same w sobie są słodkie, więc można je jeść „prosto z patelni” :-)

Składniki:
- 300 g mąki
- 300 g twarogowego sera białego
- 2 jajka
- 1/3-1/2 szkl. cukru
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka oleju
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Ser utrzeć z cukrem i masłem. Dodać resztę składników i zagnieść. Gdyby ciasto zbyt mocno kleiło się do rąk dosypać trochę mąki. Rozwałkować na grubość ok. pół centymetra i wykrawać kółka (np. szklanką), a w środku mniejsze kółeczka (np. kieliszkiem). Smażyć na głębokim tłuszczu z obu stron na rumiano.

SONY DSC

Dwukolorowe ciasto kokosowe

Jeżeli ktoś myślał, że po torcie kokosowym i torbie kokosowych Michałków mam dość kokosowych smaków, to się bardzo pomylił ;-)  Uwielbiam je i jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Dlatego też znowu upiekłam ciasto z kokosem. Tym razem ucierane, dwukolorowe, biało-żółte. W oryginale wierzch był posypany płatkami migdałowymi, ale ja je zamieniłam na… jakże by inaczej, wiórki kokosowe :-)

 Posypka:
- 50 g masła lub margaryny
- 3 łyżki mleka
- 50 g cukru
- 75 g wiórków kokosowych

Masło rozpuścić z cukrem i mlekiem, wsypać wiórki kokosowe, wymieszać i wszystko razem chwilę „gotować”. Następnie odstawić do wystygnięcia.

Ciasto białe:
- 75 g masła lub margaryny
- 125 g cukru
- 1 torebka cukru waniliowego
- 4 białka
- 150 g mąki
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- 3-4 łyżki mleka
- 125 g wiórków kokosowych

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Dodawać po jednym białku, za każdym razem dobrze ucierając masę mikserem (na wysokich obrotach). Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodawać łyżką na przemian z mlekiem. Na koniec wsypać wiórki kokosowe. Ciasto przelać do formy skrzynkowej (u mnie 9 x 33 cm) wyścielonej papierem do pieczenia.

Ciasto żółte:
- 50 g cukru
- 25 g masła lub margaryny
- 1 torebka cukru waniliowego
- 4 żółtka
- 100 g mąki
- 1 torebka budyniu waniliowego
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- ok. 2 łyżki mleka

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, kolejno dodawać żółtka. Mąkę przesiać z proszkiem budyniowym i proszkiem do pieczenia, dodać do masy. Dolać tyle mleka, by ciasto trudno odchodziło od łyżki. Wyłożyć na surowe ciasto białe, wierzch obsypać posypką kokosową. Piec w temp. 175 st.C przez 50-60 minut. Gdyby w czasie pieczenia posypka zaczęła zbyt mocno się rumienić, przykryć papierem do pieczenia.

Źródło przepisu: gazetka „Ciasta domowe”  nr 35/94.

SONY DSC

Bananowo-owsiane ciasteczka z czekoladą

Po tych kremowych, przekładanych ciastach proponuję na odmianę coś zdrowszego. Pachnące wanilią, bananami i czekoladą ciasteczka z płatkami owsianymi. Nie przesłodzone i z małą ilością tłuszczu. Nie są zbyt chrupiące, ani też bardzo miękkie. W sumie nie ma w nich niczego „specjalnego”, a jednak dosyć szybko zniknęły z talerza w niewyjaśnionych okolicznościach, a to o czymś świadczy ;-)
Przepis pochodzi z tej strony.

Składniki:
- 1/2 szkl. rozgniecionych bananów (1 duży lub dwa małe)
- 1/2 szkl. brązowego cukru
- 1/4 szkl. białego cukru
- 60 g masła (miękkiego)
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 duże jajko
- 1 i 1/4 szkl. mąki
- 2 szkl. płatków owsianych
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/2 szkl. półsłodkich groszków czekoladowych

Połączyć w misce pięć pierwszych składników i zmiksować na gładką masę. Dodać jajko, dobrze ubić.
Pozostałe składniki (oprócz czekolady) wymieszać w drugiej misce. Następnie połączyć z masą bananową i dokładnie  wymieszać. Na koniec wsypać groszki czekoladowe.
Kłaść łyżką kopczyki z ciasta na natłuszczoną (lub wyścieloną pergaminem) blachę w dość dużych odstępach. Piec w temp. 180 st.C przez ok. 15 minut lub do momentu, gdy ciasteczka zrobią się złotobrązowe. Studzić przez 2 minuty na blasze, po czym przenieść na kratkę kuchenną do całkowitego ostygnięcia.

Z podanej porcji wychodzi ok. 40 ciastek.

Blog roku

Jak zapewne zauważyliście, od jakiegoś czasu widnieje w prawym górnym rogu banerek „Blog roku 2012″. A to dlatego, że zgłosiłam (tak, tak… znowu ;-) swojego bloga do konkursu. Nawet nie spodziewam się, że przejdę do trzeciego etapu, nie mówiąc już o zajęciu pierwszego miejsca. Zapytacie, po co w takim razie to robię ? Otóż wiele osób w ogóle nie wie o istnieniu mojego bloga, a dzięki temu być może zyska on choć kilku nowych czytelników :-)  
Niemniej jednak będzie mi bardzo miło, jeżeli znajdzie się ktoś, kto odda swój głos na „Arabeskę”. Można to zrobić wysyłając SMS o treści D00142 (de zero zero jeden cztery dwa) na numer 7122.
Koszt  SMS-a to 1,23 zł.  Dochód zostanie przekazany na integracyjno – rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych, tak , że żaden głos nie będzie „zmarnowany” :-)
SONY DSC

Tort kokosowy

A oto co „wyczarowałam” z mojego kokosa. Biały tort kokosowy ze szwajcarskim kremem maślanym. Bazowałam głównie na przepisie z tego bloga. Zmieniłam jednak ciasto ucierane na biszkopt, ale… miałam z nim pewien problem, dlatego poniżej nie podaję przepisu, z którego skorzystałam. W smaku ów biszkopt był dobry i nawet nie wymagał nasączania, ale zbyt mocno opadł i ciężko było go przekroić. Dopóki nie dopracuję tej receptury, to nie będę jej tu podawała. W zamian proponuję mój 100% przepis na biszkopt, z którego zazwyczaj korzystam. 
Ogólnie tort wyszedł smakowity. Może nie aż tak bardzo kokosowy jak się spodziewałam, ale bardzo dobry. W wersji dla dorosłych można pokusić się też o nasączenie z dodatkiem likieru kokosowego.

Składniki:
2 gotowe biszkopty z 4 jaj każdy (na tortownicę 26 cm średnicy)

Krem:
- 100 g białek (z 3 jaj)
- 200 g cukru
- 300 g masła (nie powinno być zbyt miękkie)

Ogólnie proporcje zawsze są takie: 1:2:3, czyli 1 porcja białek, 2 porcje cukru i 3 porcje masła

- świeże wiórki starte z 1 kokosa (u mnie ok. 200 g)
- ewentualnie odrobina aromatu waniliowego

W garnku zagotować wodę, zmniejszyć płomień. Miskę z białkami umieścić nad garnkiem tak, aby nie dotykała bezpośrednio wody, zacząć ręcznie roztrzepywać białka (można dodać szczyptę soli), stopniowo dodając cukier. Cały czas ubijać, aż do momentu, gdy masa osiągnie temperaturę 60 st.C lub jeśli ktoś nie ma termometru cukierniczego, kiedy kryształki cukru zupełnie się rozpuszczą ( mamy wówczas pewność, że nastąpiła pasteryzacja białek). Następnie miskę zdjąć z kąpieli wodnej i miksować mikserem z końcówką do ubijania białek, aż miska i masa całkiem wystygnie, napowietrzy sie i stanie się sztywna i lśniąca (ok. 8-10 minut). W tym czasie masło pokroić w drobną kostkę. Kiedy masa zupełnie ostygnie zmienić końcówkę miksera na „wiosło” i miksować dalej na średnich obrotach, dodając powoli pojedyncze kosteczki masła. W pewnym momencie masa będzie wyglądała jakby się zważyła, jednak po kilku minutach ponownie zrobi się gładka i kremowa. Krem jest gotowy, gdy masa zacznie charakterystycznie „plaskać”. Na koniec dodać świeże wiórki kokosowe (około połowy, reszta zostaje do dekoracji) i ew. aromat waniliowy, wymieszać.


Każdy z biszkoptów przekroić na 2 placki (w sumie otrzymamy 4). Przełożyć kremem kokosowym, nasączając przy tym każdy placek wodą kokosową. Posmarować wierzch i boki tortu, obsypać resztą świeżych wiórków kokosowych.
Tort przed podaniem chłodzić co najmniej 2 godziny.

Uwagi:

Następnym razem zrobiłabym nieco większą porcję kremu (z 4 białek) albo użyłabym  trochę mniejszych biszkoptów.

SONY DSC

Co pysznego można z kokosa wyczarować ?

Jakiś czas temu dostałam pewną przesyłkę, której w ogóle się nie spodziewałam. Było w niej pudełko z takim właśnie pytaniem na wieczku:

W środku był…
I żadnych wskazówek od kogo ów prezent mógłby być.

Była to dla mnie miła niespodzianka i jako wielbicielka kokosowych smaków pomyślałam sobie, że ktoś nie mógł lepiej trafić w gust ;-)  W sumie przez kilka dni (oczywiście nie bez przerwy, tylko w wolnych chwilach ;-) przeglądałam różne przepisy i zastanawiałam się do czego wykorzystam to, co dostałam. Bo chociaż z wiórkami kokosowymi piekłam już sporo ciast, to ze świeżym kokosem jeszcze nie miałam do czynienia. Właściwie to nie wiem dlaczego, bo swego czasu zewsząd otaczały mnie kokosy… W każdym razie teraz miałam „twardy orzech do zgryzienia” – w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze chciałam znaleźć odpowiedni przepis, a po drugie musiałam dostać się do środka skorupy. Jak się okazało, ani jedno, ani drugie nie było wcale aż takie trudne (choć rozłupywanie kokosa wymagało użycia kilku narzędzi ;-) 

 Przepis też się znalazł, ale o tym będzie w następnym poście. 
A w międzyczasie ujawnił się mój ofiarodawca przesyłając kolejną paczkę…

 No po prostu rozkosz dla podniebienia :-) Za obydwie przesyłki dziękuję firmie Wawel.

SONY DSC

Kostka alpejska

Coś dla wielbicieli masy krówkowej. Ciemne ciasto ucierane, przełożone pysznym kremem o smaku kajmakowym tworzy naprawdę smakowite połączenie. Dla wyjątkowych łasuchów polecam oryginalną wersję, w której do kremu dodaje się jeszcze pokruszone bezy, choć jak dla mnie to już trochę za dużo  słodyczy w jednym cieście ;-)
Ciasto:
- 2 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru
- 5 jaj
- 125 g margaryny lub masła
- 1/2 szkl. śmietany 18%
- 1 łyżka ciemnego kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- kilka kropli olejku śmietankowego

Margarynę rozpuścić w rondelku, dodać śmietanę, cukier, kakao oraz aromat. Mieszać aż składniki ładnie się połączą. W razie potrzeby delikatnie podgrzać. Gdy masa przestygnie, dodać żółtka oraz przesianą mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dokładnie zmiksować. Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z masą przy pomocy łyżki lub mikserem na najniższych obrotach. Masę wylać do formy (23 x 33 cm) wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec około 30 min. w 180 st.C. Ostudzić.

Masa:
- 1 puszka gotowej masy kajmakowej (krówkowej)
- 200 g masła śmietankowego
- 1/2 l śmietanki kremówki 30%
- 1 łyżka cukru pudru

Masło ubić na puszystą masę, a następnie porcjami dodawać do niego  kajmak i miksować do uzyskania gładkiego kremu.
Cztery łyżki masy odłożyć (wykorzystamy na wierzch ciasta).
Mocno schłodzoną kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem, połączyć z masą maślano-kajmakową.

Ciasto przekroić na dwa placki i przełożyć kremem. Wierzch posmarować odłożoną wcześniej masą (4 łyżki). Dodatkowo można posypać płatkami migdałowymi.

 

 Przepis pochodzi z tego bloga.

SONY DSC

3 bit

 

Pyszne ciasto deserowe, nie wymagające pieczenia. Samo przygotowanie nie zabiera dużo czasu, tylko oczekiwanie, a wiem z doświadczenia, że niektórzy mogą się baaardzo niecierpliwić ;-)  
Są różne wersje tego przepisu. Porównałam je i stworzyłam coś według własnego gustu, zmieniając nieco proporcje składników. Poza tym 3 bit robi się zazwyczaj z samych herbatników, a ja zamieniłam jedną warstwę na krakersy, których słony smak dobrze komponuje się z masą krówkową. Całość nie przesłodzona, o wyważonym smaku – jak dla mnie w sam raz. Rodzinka też zajadała się tym ciastem.

Składniki (na formę 25 x 37 cm):
- 2 budynie waniliowe lub śmietankowe
- 500 ml mleka
- 4 czubate łyżki cukru
- 250 g masła lub margaryny

- 1 puszka masy krówkowej

- 500-660 ml słodkiej śmietanki 30%
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 opakowania śmietan-fixu

- 50 g gorzkiej lub półsłodkiej czekolady
- 1 paczka (180 g) krakersów (kilka sztuk zostanie)
- ok. 300 g herbatników (lepiej kupić 1-2 paczki na zapas)

Z mleka odlać pół szklanki i rozmieszać z proszkiem budyniowym. Resztę mleka zagotować z cukrem. Wlać rozrobiony budyń i jeszcze raz zagotować, ciągle mieszając. Ostudzić.
Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę, stopniowo dodawać ostudzony budyń i ubijać na najwyższych obrotach.

Dno formy wyłożyć herbatnikami, posmarować masą krówkową, ułożyć krakersy, przykryć kremem budyniowym, wyrównać i wyłożyć drugą warstwę herbatników. Wierzch posmarować ubitą z cukrem pudrem i śmietan-fixami śmietanką, a następnie posypać startą czekoladą. Wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.

Recepta na cały rok

Bierzemy 12 miesięcy,
oczyszczamy je dokładnie
z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku,
po czym rozkrajamy każdy miesiąc
na 30 lub 31 części tak, aby zapasu
wystarczyło dokładnie na cały rok.

Każdy dzień przyrządzamy osobno
z jednego kawałka pracy
i dwóch kawałków pogody i humoru.

Do tego dodajemy trzy duże łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarenko ironii i odrobinę taktu.

Następnie całą masę polewamy dokładnie
dużą ilością miłości. Gotową potrawę
przyozdabiamy bukietem uprzejmości
i podajemy codziennie z radością
i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki. 
 Ketherina Elizabeth Gorthe
 
 Szczęśliwego Nowego Roku !   

SONY DSC

Wigilijny kompot z suszu

 Przygotowania do wigilijnej wieczerzy… Dom wypełnia się aromatem przygotowywanych potraw. W tym szczególnym dniu nie przeszkadza nawet woń smażonej ryby, która przeplata się z innymi zapachami. Jeden z dominujących aromatów wydobywa się z garnka wypełnionego mnóstwem suszonych owoców. Będzie z nich kompot.
Wspaniały, aromatyczny, o niepowtarzalnym smaku. O ile zestaw dań świątecznych co roku nieco zmieniam, o tyle nie wyobrażam sobie kolacji wigilijnej bez tego właśnie napoju. Jest nie tylko bardzo smaczny, ale też wspomaga trawienie, po jakże obfitym posiłku.

W związku z tym, że jest to już ostatni z (przed)świątecznych przepisów, chcę złożyć Wam, czytelnikom mojego bloga życzenia: zdrowych, pogodnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze.

Składniki:
- 500 g mieszanki suszonych owoców (jabłka, gruszki, śliwki, morele, brzoskwinie, daktyle)
- kilka plasterków suszonych bananów (niekoniecznie)
- duża garść rodzynków
- trochę suszonej lub kandyzowanej skórki pomarańczowej
- kardamon
- sok z cytryny
- cukier

Owoce wrzucić do garnka z zimną wodą, podgrzewać do zagotowania. Zdjąć z ognia, przykryć pokrywką i zostawić na kilka godzin. Po tym czasie dolać odpowiednią ilość wody i ponownie zagotować. Przyprawić do smaku cukrem, sokiem z cytryny i kardamonem.