Bajaderki

Bajaderki


Nie są to typowe bajaderki z resztek ciast – zamiast nich dodaje się tutaj herbatniki. Poza tym jest to wersja „kulkowa” , czyli nie ciasto , a trufelki. Podejrzewam , że autorka przepisu , Mała_Mi , formowała dosyć duże kule , bo wyszło ich tylko dwanaście , a u mnie dwa razy tyle ;-) Bardzo smaczne drobiazgi , brakowało mi w nich tylko orzechów (zamiast tak dużej ilości rodzynek , którą i tak zmniejszyłam). To oczywiście kwestia gustu – jedni mają alergię na orzechy , inni nie lubią rodzynek. Z jednego i drugiego zawsze można zrezygnować ;-)

Składniki:
- 300 g herbatników typu „petit beurre
- 200 g rodzynek (dałam 150 g , ale następnym razem dałabym jeszcze mniej , a resztę zastąpiłabym posiekanymi orzechami)
- 200 g dżemu truskawkowego lub wiśniowego
- 100 ml mleka
- 100 g masła
- 100-125 g cukru
- 4 czubate łyżeczki ciemnego kakao
- 3-4 krople aromatu rumowego
- wiórki kokosowe (u mnie podpieczone i zmielone orzechy laskowe wymieszane ze zmielonymi herbatnikami)

Herbatniki dokładnie rozkruszyć (zetrzeć lub zmielić).
W rondlu rozpuścić w mleku masło, dodać cukier, rodzynki, dżem, kakao i aromat.Dodać pokruszone herbatniki, dokładnie wymieszać i wystudzić.Z masy formować w dłoniach kule wielkości dużej moreli i obtaczać je w wiórkach kokosowych.Wstawić do lodówki.

Z tej proporcji wychodzi 12 dużych bajaderek (u mnie 24 mniejsze).

Placek-2Bszwedzki2

Placek szwedzki


To już drugi szwedzki przepis z dodatkiem sera. Zbieg okoliczności , czy Szwedzi tak bardzo lubią serowe wypieki ? ;-) Mniejsza z tym , ja w każdym razie zaliczam się do wielbicieli i to ciasto także bardzo mi smakowało. Przepis pochodzi z książeczki Poradnika domowego.


Składniki:
- 3 szkl. mąki
- 4 jajka
- 1 i 1/2 szkl. cukru
- 3/4 kostki masła lub margaryny
- 150 g serka homogenizowanego
- 1/2 szkl. kwaśnej śmietany
- 1/2 łyżeczki olejku waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- ok. 150 g bakalii

Miękki tłuszcz utrzeć z cukrem , dodać serek , śmietanę , żółtka , ubite na pianę białka oraz przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę. Pod koniec ucierania dodać olejek waniliowy oraz grubo posiekane bakalie i wymieszać. Wyłożyć do wyścielonej pergaminem blaszki (u mnie długa keksówka) i piec ok. 50 minut w temp. 180 st.C.

Sezamowiec3

Sezamowiec


To ciasto po prostu musiałam upiec. Zawiera dwa z moich ulubionych składników – kokos i chałwę , więc jak mogłam się oprzeć ;-) A przyznać muszę , że udawało mi się to „opieranie” dosyć długo , bo już dawno zapisałam sobie przepis wypatrzony na blogu Abbry , tylko zawsze było coś… prostszego , szybszego i mniej skomplikowanego. Tak mi się przynajmniej wydawało , dopóki w końcu nie spróbowałam. Okazało się , że ciasto wcale nie jest ani trudne , ani specjalnie pracochłonne. Zmieniłam jednak nieco recepturę (w oparciu o inne wersje tego przepisu) dodając więcej wiórków kokosowych i zastępując masę chałwową kremem. Dla mnie bardzo smakowało (nie mogło być inaczej) , ale m-żonek określił to ciasto jako „ciężkie”. Za bardzo nie wiem o co mu chodziło , ale na pewno oznaczało , że będzie więcej ciasta dla mnie ;-))


Ciasto :
- 2 i 1/2 szklanki mąki
- 200 g margaryny
- 3/4 szklanki cukru
- 5 żółtek
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 opakowanie cukru waniliowego

Z podanych składników zagnieść ciasto , podzielić na 2 części. Rozłożyć w dwóch jednakowej wielkości blaszkach (u mnie 33 x 23 cm ), najlepiej wyścielonych papierem do pieczenia – ułatwi to później wyjmowanie ciasta.

Placek 1 :
- 50 g masła
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżka cukru
- 200 g ziarenek sezamu

Na patelni rozpuścić masło z miodem i cukrem , następnie wsypać sezam , wymieszać. Lekko podsmażyć (ciągle mieszając , bo ma skłonności do przypalania) i wyłożyć na surowe ciasto.

Placek 2 :
- kwaśny dżem lub powidła śliwkowe (u mnie dżem z czarnej porzeczki)
- 5 białek
- 1 szklanka cukru
- 200 g wiórków kokosowych

Placek posmarować dżemem. Białka ubić na sztywną pianę , dodać cukier i dalej ubijać. Na koniec dodać wiórki kokosowe , wymieszać. Masę wyłożyć na drugi placek .

Oba placki piec w temperaturze 180-190ºC przez 30-40 minut (lub na termoobiegu przez 20-25 minut). Ostudzić.

Krem chałwowy :
- 200 g chałwy waniliowej
- 200 g margaryny
- 1/2 szklanki cukru pudru

Miękką margarynę utrzeć z cukrem pudrem , dodać pokruszoną chałwę i ponownie utrzeć na jednolitą masę.

Placek z sezamem posmarować masą i przykryć plackiem z pianą.


Link

SONY DSC

Sernik śmietankowy


Na Święta zawsze piekę sernik. Zazwyczaj jakiś wypróbowany , ale nie jest to regułą , bo jeszcze mi się nie zdarzyło , żeby sernik nie wyszedł. Co najwyżej mógł nie spełniać do końca moich oczekiwań , ale to już inna sprawa ;-) Tym razem o wyborze przepisu zadecydował przypadek , a dokładnie nadmiar śmietany z krótkim terminem przydatności do spożycia. Szukałam zatem sernika z dodatkiem dużej ilości kwaśnej śmietany. I znalazłam takowy na blogu Pieczarki MySi. Wspaniały – delikatny , lekko kremowy , nie za słodki. Polecam :-)

Składniki na spód:

- 250 g ciastek digestive w mlecznej czekoladzie (u mnie zwykłe herbatniki – ok. 200 g)

– 100 g masła, roztopionego

Ciastka zmielić i wymieszać z rozpuszczonym masłem. Dno tortownicy o średnicy 26 cm (lub formy ok. 23 x 23 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, zacisnąć obręcz, boki wysmarować masłem.
Masę ciasteczkową wysypać na dno formy, palcami ugnieść , aby powstał spód. Podpiec 10 minut w temp. 180 st.C. (ja nie podpiekałam).

Składniki na masę serową:

– 1000 g półtłustego twarogu

– 430 g kwaśnej gęstej śmietany 18-22% (u mnie 12%)

- 1 szklanka cukru

- 6 jajek

- cukier waniliowy

- budyń waniliowy (lub śmietankowy)
Dodatkowo do dekoracji (pominęłam):

- 1/2 szklanki wiśni z kompotu

- 3 kostki gorzkiej czekolady, startej na dużych oczkach na tartce

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Twaróg przetrzeć przez sitko lub zmielić trzykrotnie maszynką , następnie wymieszać ze śmietaną , cukrem i cukrem waniliowym. Miksując na najniższych obrotach miksera dodawać po jednym jajku. Kiedy masa będzie jednolita , dodać budyń i wszystko krótko zmiksować.
Masę wylać na podpieczony spód. Wiśnie obtoczyć w mące i delikatnie poukładać na około sernika (wg własnych upodobań)
Piec 50 minut w temp. 170 st.C (wierzch będzie lekko niedopieczony, ale sernik „dojdzie”). Zostawić w wyłączonym piekarniku z zamkniętymi drzwiczkami na 2-3 godziny. Wystudzić w formie. Następnie włożyć sernik do lodówki na całą noc. Przed podaniem udekorować na wierzchu startą czekoladą.

zima

Życzenia


Wszystkim czytelnikom bloga życzę zdrowych , spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku :-)

evenka

Lussekatter3

Szwedzkie bułeczki szafranowe (Lussekatter)


Kiedyś już piekłam szafranowe bułeczki , które to tradycyjnie wypieka się w Szwecji z okazji dnia św. Łucji. Zawsze jednak kusił mnie ten przepis z dodatkiem serka , bo jeszcze nigdy nie dodawałam sera do ciasta drożdżowego (chyba , że jako nadzienie ;-) I wiecie co ? To świetny pomysł ! Bułeczki wychodzą puszyste i wilgotne , nawet na drugi dzień , no i ten kolor – żółciutki jak słońce (za sprawą szafranu). Co prawda trochę za bardzo mi się przypiekły u góry (piekłam z termoobiegiem) , ale i tak były pyszne. Bardzo polecam , a za udostępnienie przepisu dziękuję Bei:-)


Składniki na 22-25 sztuk:

- 150 g masła
- 500 ml mleka
- 2,5 łyżeczki suchych drożdży (dałam 30 g świeżych , ale powinno być prawie 50 g – później doczytałam ;-)
- 250 g serka typu ‘quark’ (użyłam waniliowego serka homogenizowanego)
- 1 g szafranu (ewentualnie kurkumy)
- 150 g cukru (więcej, jeśli lubicie słodsze wypieki – ja dałam 200 g)
- 1/2 łyżeczki soli
- ok. 900 – 950 g mąki

+ rodzynki i jajko do posmarowania (można wymieszać z łyżką mleka)

Mleko i masło podgrzać (do rozpuszczenia się masła). Szafran lekko ‘rozetrzeć’ i dodać do mleka, wymieszać. Mąkę wymieszać z solą, utworzyć zagłębienie, wlać mleko z masłem, dodać drożdże i cukier, lekko zamieszać, dodać serek i wyrobić na gładkie ciasto (uwaga : mimo iż ciasto jest dosyć lepkie, starajmy się nie dodawać zbyt dużo mąki, bułeczki będą bowiem wtedy suche i ‚twarde’). Przełożyć gotowe ciasto do misy, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu.

Wersja ‘maszynowa’ :
- składniki ciasta umieścić w foremce w kolejności zalecanej przez producenta i nastawić program ‘ciasto’ / ‘dough’

Wyrośnięte ciasto przełożyć na lekko umączony blat i podzielić na ok. 22 – 25 części. Z ciasta przygotować wałeczki o długości 15-20 cm , a następnie formować z nich literkę ‘S’. Bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i w każdej z nich umieścić po 2 rodzynki. Ponownie odstawić do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzać do 220°C.
Bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem i piec ok. 10-12 minut na złoty kolor (ja piekłam z termoobiegiem i troszkę za mocno mi się przypiekły).