SONY DSC

Bułeczki francuskie


Mięciutkie i puszyste bułeczki śniadaniowe. Może nie są one typowo francuskie , ale bardzo zbliżone do oryginału i przede wszystkim smaczne. Przepis znalazłam na tej stronie. Wprowadziłam tylko drobną zmianę i zamiast dwóch łyżek cukru dałam jedną (tak też podałam w przepisie).


Składniki:
- 4 szkl. mąki chlebowej
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżka cukru
- 1 i 1/2 szkl. ciepłej wody
- 1 łyżka drożdży suszonych
- 1 łyżeczka soli

W dużej misce wymieszać wodę z drożdżami i cukrem , zostawić na 10 minut. Gdy drożdże zaczną bąbelkować , dodać olej , sól , 2 szkl. mąki i wymieszać. Następnie dodawać stopniowo pozostałą mąkę (po 1/2 szklanki) , dobrze wymieszać , wyłożyć na posypaną mąką stolnicę i wyrabiać około 8 minut , aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przełożyć do naoliwionej miski , podrzucić kilka razy , żeby ciasto z każdej strony pokryło się warstewką oleju , przykryć folią i zostawić w cieple do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (aż podwoi swoją objętość).
Wyrośnięte ciasto odgazować , wyłożyć z powrotem na stolnicę , podzielić na 16 równych części i uformować z nich kulki. Układać na lekko natłuszczonej blasze , przykryć wilgotną ściereczką (lub lekko naoliwioną folią) i zostawić do wyrośnięcia na około 40 minut. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 200 st.C. Piec 18-20 minut , na złoty brąz.

SONY DSC

Sernik bez sera


Czy to w ogóle możliwe , żeby sernik był bez sera ?… To co to za sernik ?! Okazuje się , że jest to możliwe , a co ciekawsze wcale nie odczuwa się braku tego sera. Jego rolę spełnia jogurt – najlepszy podobno bałkański , greckie też są dobre , chociaż nieco kwaśniejsze , a ja użyłam zwykłych jogurtów naturalnych Dannon. Sernik jest niezwykle delikatny (nawet bardziej od sernika japońskiego , którego do tej pory uważałam za najdelikatniejszego) , jak pianka , wprost rozpływa się w ustach.
Przepis znalazłam u Szkrabeki z bloga „Nice & Smooth” , która zaczerpnęła go z forum CinCin , a tam z kolei przywędrował z forum Smaczny. Wcześniejszych losów przepisu nie znam , ale bardzo dziękuję autorce (autorowi) za wspaniałą recepturę – w kraju , gdzie prawdziwy biały ser jest nieosiągalny , to przepis na wagę złota ;-) Gorąco polecam !

Składniki:
- 5 jajek
- 1 i 1/2 szkl. cukru pudru
- 1 budyń śmietankowy (40 g)
- 1 cukier waniliowy (16 g)
- 1/2 szkl. oleju
- 2 duże jogurty bałkańskie* (w sumie ok. 800 g)
- biszkopty lub herbatniki na spód formy

Tortownicę (u mnie o średnicy 26 cm) wyłożyć herbatnikami lub biszkoptami.
Żółtka utrzeć z 1/2 szkl. cukru pudru. Dodać jogurty , budyń , olej i krótko zmiksować. Białka ubić na sztywno , pod koniec ubijania dodać 1 szkl. cukru pudru i cukier waniliowy. Delikatnie wymieszać z masą jogurtową i przelać do tortownicy. Piekarnik nagrzać do temp. 160-170 st.C. , na dole ustawić dużą blachę i napełnić ją gorącą wodą. Tortownicę wstawić na kratkę ponad blachą. Piec ok. 1 godz. i 20 minut (mojemu sernikowi nie zaszkodziłoby nawet trochę dłużej). Wyłączyć piekarnik i zostawić ciasto w środku do całkowitego wystygnięcia.

*Zamiast jogurtów bałkańskich można użyć greckich , a nawet zwykłych naturalnych (ja użyłam właśnie takich). Następnym razem dodałabym jednak jeszcze jeden budyń lub trochę mąki ziemniaczanej – zwykłe jogurty nie są tak gęste jak greckie , czy bałkańskie.

SONY DSC

Pączki na maślance (Buttermilk Doughnuts)


A u mnie karnawałowe szaleństwo trwa (i bynajmniej nie chodzi tu o tańce ;-) Znowu pączki , jednak tym razem nie drożdżowe. To typowe amerykańskie ‚cake doughnuts’ , znane między innymi z Dunkin Donuts. Powinny one przypaść do gustu zwłaszcza łasuchom , bo nie dość , że są robione z wyraźnie słodkiego ciasta , to jeszcze polewa się je lukrem. A dzięki dodatkowi cynamonu i gałki muszkatołowej mają specyficzny , ciekawy smak.
Przepis znalazłam na
tej stronie.


Składniki:
- 3 i 1/4 szkl. mąki (dodatkowo do podsypywania)
- 1 szkl. cukru (można mniej , bo ciasto jest zdecydowanie słodkie)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki cynamonu (dałam mniej)
- 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej (dałam ok. 1/4 łyżeczki)
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżki tłuszczu roślinnego
- 3/4 szkl. maślanki
- 2 duże jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

W jednej misce wymieszać 1 i 1/2 szkl. mąki , cukier , proszek do pieczenia , sodę , cynamon , gałkę muszkatołową i sól. Dodać tłuszcz i razem rozetrzeć (można mikserem). W drugiej misce krótko ubić jajka z maślanką i wanilią. Połączyć z mieszanką mączną , stopniowo dodając pozostałą mąkę. Powstałe miękkie ciasto krótko zagnieść na posypanej mąką stolnicy (u mnie dość mocno się kleiło , więc dosypałam jeszcze mąki). Ciasto rozwałkować na grubość ok. 1,5 cm , wycinać kółka o średnicy ok. 8 cm , a potem w środku jeszcze małe kółeczka. Smażyć w tłuszczu rozgrzanym do temperatury ok. 180 st.C. (duże kółka 3-4 minuty , małe po 2 minuty). Odcedzić , odsączyć na papierowym ręczniku i ewentualnie polukrować.

Lukier:
- cukier puder
- sok jabłkowy podgrzany do zagotowania

Cukier puder wymieszać z sokiem do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Zależnie od tego jak mocno lukrowane pączki chcemy otrzymać , używamy mniej lub więcej cukru pudru – ja zużyłam ok. pół szklanki (nie maczałam w nim pączków , tylko delikatnie smarowałam pędzelkiem). Soku dodałam bardzo mało , ok. 1 łyżkę.

SONY DSC

Chleb codzienny (pszenno-żytni)


Nawet , jeśli mamy już swój ulubiony przepis na chleb , to po jakimś czasie i tak chce się spróbować czegoś innego. Tym razem postanowiłam wypróbować chleb codzienny Mirabbelki. Co prawda moja wersja nie jest w ogóle podobna do oryginału , ale to z powodu mąki żytniej – nie miałam białej , więc użyłam takiej „średniej”. I dlatego właśnie mój chleb bardziej przypomina razowiec. Niemniej jednak całkiem smaczny , choć przyznaję się , że wolę jasne pieczywo ;-)

Przepis wraz z dodatkowymi wskazówkami można znaleźć na stronie autorki.

P.S. Poniżej ten sam chlebek w wersji jasnej (z białą mąką żytnią). I to jest właśnie to , co lubię :-)

SONY DSC

Świderki


Karnawał trwa , a zatem proponuję znowu coś smażonego.
Tym razem nie pączki , ale podobnie. Świderki , bo właśnie o nich mowa , są mało słodkie , więc jeśli ktoś takie właśnie woli , nie powinien ich w ogóle lukrować lub tylko delikatnie ozdobić. Surowe ciasto jest dosyć gęste , a jednocześnie łatwe do formowania. Dzięki dość dużej ilości drożdży (jak na taką porcję) świderki ładnie rosną i raczej szybko się smażą. Jest to dobra alternatywa dla tych , którzy nie przepadają za mocno słodkimi , nadziewanymi pączkami :-)


Składniki:
- 40 dag mąki
- 5 dag drożdży
- 1/2 szkl. ciepłego mleka (potrzebowałam trochę więcej)
- 2 łyżki cukru
- 1 jajko
- 5 dag masła

Drożdże rozpuścić w mleku , wymieszać z odrobiną cukru i mąki , odstawić na kilka minut w ciepłe miejsce. Do mąki dodać jajko roztrzepane z cukrem i wyrośnięte drożdże , wyrobić. Na końcu dodać rozpuszczone i ostudzone masło , wyrabiać , aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (jeśli ciasto jest zbyt gęste , dolać trochę mleka). Przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę. Następnie podzielić na równe części (u mnie wyszło 16) , z każdej z nich utoczyć wałeczek o grubości ok. 1 cm i długości 25 cm , składać na połowę i skręcać , formując świderek. Zostawić do wyrośnięcia na co najmniej 30 minut i smażyć jak pączki , tylko nieco krócej. Po usmażeniu i lekkim ostudzeniu polukrować.

bannerkCalibri

Bananowe muffiny z czekoladą

Muffiny to najprostsze wypieki i można je zrobić , nawet jeśli nie mamy zbyt wiele wolnego czasu. Reszta zależy już tylko od naszej wyobraźni lub dostępnych w danej chwili składników. W lodówce miałam wcześniej kupione bez okazji , malutkie groszki czekoladowe , zachował się też jeden duży banan , a reszta zawsze jest „pod ręką”. Zatem wybór padł na bananowe muffiny z kuleczkami czekoladowymi. Dodatkową zachętą był dla mnie dodatek jogurtu , bo jak do tej pory sprawdziła się moja teoria , że wszystko , co zawiera jogurt , musi być dobre ;-) Tak było i w tym przypadku , a połączenie bananów z czekoladą bardzo mi odpowiadało. Przepis pochodzi z tej strony.


Składniki na 12 muffinów:
- 1 i 3/4 szkl. mąki
- 3/4 szkl. cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 jajko
- 1/2 szkl. jogurtu naturalnego
- 1/2 szkl. oleju
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 szkl. rozgniecionych bananów (2 średnie banany)
- 3/4 szkl. kuleczek czekoladowych

W jednej misce wymieszać mąkę z cukrem , proszkiem do pieczenia , sodą i solą. W drugiej jajko , olej , jogurt i wanilię. Połączyć zawartości obydwu misek , na koniec dodać banany i czekoladę. Nakładać do foremek muffinkowych , piec 22 – 25 minut (najlepiej sprawdzić patyczkiem , czy już jest upieczone) w temp. 180 st.C. Przed wyjęciem z foremek studzić co najmniej 5 minut.

SONY DSC

Pączki II


Karnawał w pełni , a to czas , w którym nie może zabraknąć pączków (przynajmniej u mnie). Tym razem skorzystałam z przepisu z tej strony i miały to być pączki wzorowane na popularnych w USA Krispy Kreme Doughnuts. Może niezupełnie takie wyszły (to jednak nie był powód do zmartwienia , bo te oryginalne są wyjątkowo słodkie i chciałam je zrobić głównie dla m-żonka , który je uwielbia) , niemniej jednak były bardzo smaczne i na pewno będę jeszcze wracała do tego przepisu :-)


Składniki na ok. 18 pączków:
- 1 szkl. mleka
- 1/4 kostki masła
- 1/3 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżka suszonych drożdży
- 2 jajka
- szczypta startej gałki muszkatołowej
- 3 i 1/2 szkl. mąki

Mleko zagotować , zdjąć z ognia , rozpuścić w nim masło , 1 łyżeczkę cukru i sól. Ostudzić. Dodać drożdże , gałkę muszkatołową , resztę cukru , ubite jajka i połowę mąki (przesianej). Dobrze wymieszać (najlepiej mikserem) i dodać resztę mąki. Gdy składniki dobrze się połączą wyrabiać około 5 minut (ciasto będzie dosyć klejące). Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1 – 1 i 1/2 godziny.
Wyrośnięte ciasto można rozwałkować i wcinać foremką typowe ‚doughnuts’ czyli pączki z dziurką albo zrobić nadziewane konfiturą lub dżemem. Wybrałam tę drugą opcję , ale nie wałkowałam ciasta , tylko urywałam po kawałku , formowałam w dłoniach kulkę , rozpłaszczałam i nakładałam do środka odrobinę dżemu , starając się szczelnie potem połączyć brzegi (jeśli są słabo sklejone , to po wyrośnięciu robi się szczelina i dżem wypływa podczas smażenia pryskając przy tym gorącym olejem – lepiej starać się tego uniknąć ;-)
Uformowane pączki , ułożone na lekko oprószonej mąką ściereczce , przykryć delikatnie drugą ściereczką (chyba , że w pomieszczeniu jest naprawdę ciepło , to nie trzeba) i zostawić do wyrośnięcia na 30 – 45 minut. Tłuszcz rozgrzać do temperatury ok. 185 st.C. (tym razem skorzystałam z termometru) i smażyć porcjami pączki po 2-3 minuty z każdej strony (Uwaga: pierwsze pączki mogą wyjść zbyt przypieczone , ale następne już powinny być dobre). Usmażone pączki wyjmować na papierowy ręcznik do odsączenia. Jeszcze ciepłe polukrować.

Lukier:
- ok. 1 szkl. cukru pudru
- odrobina ekstraktu lub aromatu waniliowego
- woda lub mleko (mniej niż 1/4 szkl.)
- szczypta soli

Wszystkie składniki wymieszać , uważając przy tym , żeby nie dolać zbyt dużo płynu , bo potem trzeba dosypywać cukier puder dla uzyskania odpowiedniej konsystencji.

SONY DSC

Szarlotka


Ostatnio miałam wielką ochotę na szarlotkę , więc dłużej już nie zwlekając , upiekłam ją , a przy okazji zużyłam żółtka , które zostały mi od poprzedniego ciasta. Jabłka , w zależności od czasu i chęci , gotuję z cukrem do miękkości albo ścieram na tarce i daję surowe. Tym razem wybrałam tę drugą , szybszą wersję.

Składniki:
- 2 żółtka + 1 całe jajko
- 1/2 kostki margaryny
- 6 łyżek cukru pudru
- 3 szkl. mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy lub aromat

Ponadto:
- ok. 1 kg jabłek
- cukier do smaku
- cynamon (według uznania , ja daję ok. 1/2 łyżeczki)
- 1-2 łyżki tartej bułki

Mąkę przesiać z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia , posiekać z margaryną , dodać żółtka , jajko i aromat. Wszystko razem zagnieść (jeśli ciasto jest zbyt suche i nie chce się kleić , to można dodać 1 łyżkę śmietany) , podzielić na połowę. Jedną część rozwałkować na wielkość blachy (u mnie 20 x 30 cm) , na to równomiernie rozłożyć starte jabłka wymieszane z cukrem , cynamonem i tartą bułką. Przykryć drugą częścią ciasta , brzegi docisnąć , całość gdzieniegdzie ponakłuwać widelcem. Upiec na rumiano (zajęło mi to prawie godzinę) w temp. 200 st.C.

SONY DSC

Wilgotne ciasto czekoladowe


Po przeczytaniu przepisu obawiałam się , że ciasto wyjdzie już nawet nie wilgotne , a wręcz rzadkie , jak zupa. Jednak zaryzykowałam i… opłaciło się :-) Wyszło takie jak chciałam – mocno czekoladowe i cudownie wilgotne (tak , koniecznie trzeba było to zaznaczyć w nazwie , bo niektóre ciasta czekoladowe są dosyć suche). Całość dodatkowo okryłam białą kołderką z pianek ‚marshmallows’ , która utworzyła ładny kontrast z ciemnym brązem ciasta.
Przepis na ‚Best moist chocolate cake’ znalazłam na tej stronie. Zmniejszyłam tylko proporcje o połowę , a lukier zastąpiłam pianką według receptury z innego źródła.

Składniki:
- 1 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru
- 1/3 szkl. dobrego kakao
- 1 łyżeczka sody
- 1 jajko
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/2 szkl. maślanki
- 1/2 szkl. oleju
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1/2 szkl. gorącej wody

Piekarnik nagrzać do temp. 150-160 st.C.
Wszystkie składniki ciasta umieścić w misce i dokładnie zmiksować (wodę wlałam na samym końcu). Wlać do natłuszczonej i posypanej mąką okrągłej formy ze szkła żaroodpornego , o średnicy ok. 23 cm. Piec 1 godzinę lub trochę dłużej (sprawdzić patyczkiem) , ostudzić.

Pianka:
- 175 g białych pianek ‚marshmallows’
- 1 łyżka mleka
- 2 białka
- 2 łyżki bardzo drobnego cukru lub po prostu cukru pudru

Pianki i mleko podgrzewać w garnuszku na małym ogniu , często mieszając , żeby się nie przypaliły. Gdy pianki całkowicie się rozpuszczą , zestawić z ognia i wystudzić.
Białka ubić na sztywno , dodać cukier i jeszcze chwilę ubijać. Następnie wymieszać z ostudzoną masą piankową , odstawić na ok. 10 minut , po czym posmarować (odwrócone do góry spodem) ciasto.

SONY DSC

Rogaliki maślane


Miałam ochotę na coś drożdżowego , najlepiej z nadzieniem serowym lub z marmoladą. Przepis Bajaderki z forum Cincin wydał mi się idealny , no i nie pomyliłam się. Rogale wyszły przepyszne , właśnie takie jak chciałam – mięciutkie , nie za suche , słodkie i maślane. Część z nich zrobiłam z nadzieniem serowym (akurat miałam kawałeczek białego sera) , a resztę z marmoladą.


Składniki:
- 1 szkl. mleka
- 1/2 kostki masła
- 1/2 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżka suszonych drożdży
- 3 duże jajka

- 4 i 1/2 szkl. mąki

- 3-4 łyżki roztopionego masła do smarowania
- ew. marmolada , gęsty dżem lub inne nadzienie

Drożdże wsypać do małego naczynia, dodać troszkę mąki i cukru. Mleko podgrzać, aż będzie letnie i 1/4 szklanki zalać drożdże, dobrze wymieszać i zostawić , aż zaczyn zacznie się podnosić. Resztę (3/4 szklanki) mleka zagotować i dodać do niego masło i cukier. Odstawić do przestygnięcia. Następnie wsypać mąkę, dodać rozczyn, jajka , sól i wymieszać, aż utworzy się miękkie ciasto. Wyłożyć na stolnicę i wyrabiać dobre kilka minut, aż będzie gładkie i lśniące. Włożyć z powrotem do miski i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na około 1 godzinę , aż podwoi swoją objętość. Podzielić ciasto na 3 części, z każdej wywałkowac koło o średnicy 22 cm (u mnie trochę większe). Posmarować roztopionym masłem, podzielić na 8 trójkątów (ew. nakładać po 1 łyżeczce nadzienia) i zwijać rogaliki. Układać na natłuszczonej blasze , posmarować masłem, przykryć i zostawić do wyrośnięcia. Piec 8 – 10 minut (moje piekły się prawie dwa razy dłużej zanim się zrumieniły) w temperaturze 200 st.C., wyjać z piekarnika i jeszcze gorące ponownie posmarować masłem. Zostawić do wystygnięcia.

Uwagi: Rogaliki można nadziewać np. masą serową lub marmoladą (tak , jak ja to zrobiłam) albo zamiast rogalików formować zwykłe , okrągłe bułeczki.

Z nadzieniem serowym…


…albo z marmoladą


Zwijanie rogalika zaczynamy od podstawy trójkąta…


…do wierzchołka


Tak wygląda rogalik w przybliżeniu…


…a tak cała gromadka gotowych rogalików