Sernik-japonski1

Cotton Soft Japanese Cheesecake


To ciasto faktycznie jest miękkie jak wata ;-) Z wyglądu bardziej przypomina biszkopt , a w smaku sernik , dodam , że najdelikatniejszy , jaki w życiu jadłam :-)
Przepis pochodzi ze strony „Diana’s Desserts”.

Składniki:
- 14 dag cukru
- 6 jaj
- 5 dag masła
- 25 dag serka „Philadelphia”
- 100 ml mleka
- 1 łyżka soku cytrynowego
- 6 dag mąki tortowej
- 2 dag mąki ziemniaczanej
- szczypta soli
- 1/4 łyżeczki „cream of tartar” (nie musi być – zamiast tego dałam dodatkowo odrobinę soku cytrynowego)

(można dodać kilka kropli aromatu cytrynowego lub waniliowego , żeby sernik miał „konkretniejszy” smak)

Rozpuścić serek i masło w mleku – na parze , ostudzić. Dodać mąki , sól , żółtka , sok cytrynowy i dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywno (razem z „cream of tartar” , jeśli ktoś ma) , wsypać cukier i ubijać , aż cukier się rozpuści.Dodać masę serową i delikatnie wymieszać. Okrągłą formę o średnicy ok. 20 cm lekko nasmarować tłuszczem i wyścielić pergaminem łącznie z bokami. Wlać ciasto i piec w kąpieli wodnej (foremkę należy włożyć do większej formy wypełnionej wodą i razem wstawić do piekarnika) przez 1 godzinę i 10 minut w temp.160 st.C.

Chocolate-chip-muffins

Chocolate Chip Muffins


W końcu zakupiłam foremki do muffinów (zresztą nie tylko takie – od razu cały silikonowy komplet) , więc musiałam je jak najszybciej wypróbować. Na pierwszy ogień poszły „Chocolate chip muffins” i… z foremek jestem bardzo zadowolona , za to z wypieków trochę mniej. Spodziewałam się , że muffiny będą nieco inne , przede wszystkim bardziej wilgotne , ale to ocena według moich upodobań ;-) Być może znajdą się wielbiciele właśnie takich babeczek – w przeciwnym razie zastąpię ten przepis takim , który będzie mi bardziej odpowiadał – jak tylko go znajdę ;-)


Składniki:

- 2 szkl. mąki
- 1/2 szkl. cukru

- 1 łyżka proszku do pieczenia (dałam 2 płaskie łyżeczki)
- szczypta soli

- 1 jajko

- 3/4 szkl. mleka

- 1/3 szkl. oleju

- ok. 3/4 szkl. ‚chocolate chips’

W jednej misce wymieszać 4 pierwsze składniki. W drugiej lekko ubić jajko , mleko i olej. Zawartość obu misek wymieszać razem , niezbyt dokładnie , na końcu dodać czekoladowe kuleczki. Napełniać foremki muffinkowe do 3/4 wysokości i piec 20-30 minut w temp. ok. 200 st.C. (podaję orientacyjnie – oryginalny przepis nie był zbyt dokładny i moje muffiny troszkę za bardzo się przypiekły).

banner-orzechowyweekend

Przekładaniec czekoladowo-orzechowy „Żółw”


To ciasto jest nie lada wyzwaniem dla łasuchów – mocno czekoladowe , słodkie i sycące. Próbowałam trochę zmniejszyć ilość cukru , ale za bardzo nie dało się , no bo jak inaczej zrobić dobrą masę typu „toffi” ? ;-) A masa do tego ciasta jest bardzo podobna , tyle , że zawiera jeszcze dodatkowo orzechy.
Właśnie… orzechy , uwielbiam je , więc nie mogłam nie skorzystać z okazji , by przyłączyć się do świętowania „Orzechowego weekendu” :-) Co prawda moje ciasto zostało zdominowane przez czekoladę , ale orzechów także jest w nim dość dużo. Nie wiem , czy dopatrzycie się tu czegokolwiek , co przypominałoby żółwia , ale przepis był bez zdjęcia i nie zawierał żadnych dodatkowych wskazówek ponad te , które umieściłam w recepturze poniżej. A zatem nie pytajcie mnie skąd taka nazwa , bo nie mam pojęcia ;-)


Ciasto:
- 1 łyżeczka sody

- 2,5 szkl. mąki tortowej

- 22 dag czekolady w proszku (dałam zwykłą czekoladę)

- 1/2 szkl. wrzącej wody (nie dodawałam)

- 25 dag masła

- 2 szkl. cukru (dałam 1,5 szkl.)

- 4 jajka (białka oddzielnie ubić)

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 1 szkl. gęstej śmietany

- szczypta soli

Przesiać razem mąkę , sodę i sól. Czekoladę w proszku rozpuścić w gorącej wodzie (zwykłą rozpuścić na parze lub w mikrofalówce , nie dodawać wody). Utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym do uzyskania puszystej masy. Dodawać kolejno po jednym żółtku. Następnie dodać rozpuszczoną (nie gorącą) czekoladę oraz mąkę i śmietanę stopniowo po 1/3 porcji. Ubić białka na sztywno , połączyć z ciastem i delikatnie wymieszać. Lekko wysmarować masłem 3 okrągłe (o średnicy ok.20 cm) formy do pieczenia , wyłożyć ciasto i piec 35-40 minut w temp 180 st.C. (ja piekłam każdy placek osobno , a żeby ciasto nie musiało czekać zbyt długo upiekłam jeden placek z 1/3 porcji,a drugi z 2/3 , potem przekroiłam ten drugi na połowę). Przed wyjęciem z foremek ciasto studzić 10 minut.

Masa orzechowa:
- 1,25 szkl. brązowego cukru (dałam 1 szkl.)
- 1/2 szkl. białego cukru

- 2/3 szkl. miodu (dałam ok.1/2 szkl.)
- 8 dag masła

- 1 szkl. mleka skondensowanego (dałam słodzone , ale nie było to zaznaczone)

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 2 szkl. orzechów włoskich w kawałkach

Zmieszać cukier z miodem , podgrzać w garnku z grubym dnem i zagotować ciągle mieszając. Dodać masło , mleko , cukier waniliowy i orzechy , wymieszać. Ponownie zagotować nie przerywając mieszania. Gorącą masę wylać na każdy z trzech placków i ułożyć je jeden na drugim.

Polewa:
- 22 dag półsłodkiej czekolady

- 1/2 kostki masła

Czekoladę rozpuścić na parze , dodać masło , dokładnie wymieszać i polać wierzch ciasta.

Buleczki-drozdzowe1

Bułeczki drożdżowe


Lekko słodkie , mięciutkie , najlepsze tuż po upieczeniu. Można posmarować masłem lub dżemem , albo bez niczego – zajadać popijając mlekiem :-)

Przepis w oryginale znajduje się tutaj. Robiłam z połowy porcji i tak też podaję poniżej.

Składniki:
- 1 op. drożdży suszonych (7 g)
- 1/2 szkl. ciepłej wody
- 1/4 kostki masła
- 1/4 kostki tłuszczu roślinnego (coś w rodzaju „Planty”)
- 3-3,5 szkl. mąki
- 1/2 szkl. gorącej wody
- 1/3 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 jajko

Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie z 1 łyżeczką cukru , odstawić na 5 minut. Wymieszać pozostały cukier , sól i tłuszcz w dużej misce. Wlać gorącą wodę i mieszać , aż tłuszcz się rozpuści. Przestudzić , dodać rozpuszczone drożdże , lekko ubite jajko i połowę mąki , dobrze wymieszać na gładką masę. Następnie dodawać stopniowo resztę mąki , aż powstanie miękkie ciasto. Umieścić w wysmarowanej tłuszczem misce , przewrócić ciasto , żeby całe pokryło się tłuszczem. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5 godziny lub aż podwoi swoją objętość. Wyłożyć na dobrze posypaną mąką stolnicę i kilkakrotnie ugnieść. Formować kulki wielkości ok. 5 cm średnicy. Układać na wysmarowanej tłuszczem blaszce , przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut. Piec 20-25 minut w temp. ok. 180 st.C. na złotobrązowy kolor.

Placek-serowy-z-kruszonka2

Placek serowy z kruszonką

Mam ten przepis już od dość dawna , a jednak nie miałam okazji wypróbować go z owocami innymi niż jabłka… Albo inaczej , wydawało mi się , że właśnie jabłka najbardziej pasują do cynamonowej kruszonki. Oczywiście cynamon można zastąpić cukrem waniliowym (tak też czasem robię) , ale mimo wszystko dodaję jabłka – może dlatego , że bardzo mi posmakowało to połączenie ich z serem i kruszonką :-) Gdybym mogła , chętnie także spróbowałabym wersji z mirabelkami , ale niestety nie mam do nich dostępu.

Kruszonka:
- 15 dag masła
- 15 dag cukru
- 1 żółtko
- 30 dag mąki
- trochę cynamonu (lub cukier waniliowy)
- ew. szczypta proszku do pieczenia (kruszonka będzie wtedy pulchniejsza)

Masło ogrzać do temp. pokojowej lub drobno pokroić zimne. Wymieszać z resztą składników i zagnieść w taki sposób , aby powstały duże grudki. 2/3 kruszkonki wysypać do wyłożonej pergaminem blachy (o wymiarach mniej więcej 20×30 cm) , lekko przycisnąć. Piec wstępnie 10 minut w temp. 200 st.C.

Obłożenie:
- 8 dag margaryny
- 15 dag cukru
- 3 jaja
- 2 łyżki grysiku
- 1 aromat waniliowy lub cytrynowy
- 50 dag chudego białego sera (ja dałam tłusty)

- 1 słoik mirabelek lub 40 dag owoców sezonowych (u mnie jabłka)

Przygotować owoce – ze słoika odsączyć , a świeże umyć , wydrylować i ew. pokroić.
Tłuszcz utrzeć z cukrem i 3 żółtkami. Dodać grysik , aromat i zmielony ser. Z białek ubić sztywną pianę (ja dałam dodatkowo jedno białko , które zostało od kruszonki). Wymieszać delikatnie z masą serową. Połowę wyłożyć na podpieczony spód , następnie obłożyć owocami , przykryć resztą masy serowej i posypać pozostałą kruszonką. Piec ok. 40 minut w temp. j.w.

Pumpkin-cookies2

Pumpkin Cookies


Jako , że została mi jeszcze dynia w puszce , a „Festiwal dyni” ciągle trwa , przygotowałam takie oto ciastka. Łatwe do zrobienia , mięciutkie w środku , w sam raz do szklaneczki mleka :-)

Składniki:
- 2,5 szkl. mąki
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- szczypta soli
- 1,5 szkl. cukru
- 1/2 kostki masła
- 1 szkl. puree z dyni

- 1 duże jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- ok.2 łyżki mleka
- 1/2 łyżki rozpuszczonego masła
- kilka kropli ekstraktu waniliowego

Mąkę , sodę , proszek do pieczenia , cynamon , gałkę muszkatołową i sól wymieszać razem. Masło utrzeć z cukrem , wbić jajko , dodać puree z dyni , ekstrakt waniliowy i ucierać na jednolitą masę. Powoli dodawać mieszankę mączną. Nakładać łyżką na natłuszczoną blachę formując w miarę okrągłe ciastka. Piec 15-18 minut w temp. 200 st.C.
Składniki lukru dokładnie wymieszać , a następnie polać ostudzone ciasteczka tworząc esy-floresy ;-)

Festiwal-dyni-07

Rolada dyniowa (Pumpkin roll)


Tym oto wpisem dołączam się do grona dyniożerców ;-) Co prawda miałam pewne opory co do zrobienia czegokolwiek z dodatkiem dyni (niechęć do tego warzywa sięga czasów dzieciństwa ) , ale jednak pomyślałam sobie , że jest tak duży wybór różnych przepisów , że powinnam sobie z tego coś wybrać ;-) No i wybrałam , jak zwykle w najprostszy sposób , czyli korzystając z przepisu zamieszczonego na opakowaniu , a dokładnie , na puszce z dyniowym puree ;-) I co z tego wynikło ? – przekonałam się , że dynia może być „zjadliwa” , a co ciekawsze , naprawdę smaczna , jeśli odpowiednio przyrządzona :-) W smaku w ogóle jej nie wyczułam , ale dzięki niej ciasto stało się wilgotne i przypominało piernik (to zasługa przypraw). A i masa serowa wyjątkowo mi smakowała , pomimo , że nie należę do zwolenników serka Philadelphia ;-) W końcu uwieńczenie całej rolady , czyli lekko przypieczone orzechy – mmm…

Ciasto:

- 3/4 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków (dałam przyprawę piernikową)
- szczypta soli
- 3 duże jajka
- 1 szkl. cukru
- 2/3 szkl. puree z dyni
- 1 szkl. siekanych orzechów włoskich

Wymieszać mąkę , proszek , sodę , sól i przyprawy. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę , dodać puree z dyni i jeszcze trochę ubijać. Następnie wsypać pozostałe składniki i wymieszać łyżką. Wyłożyć do dużej blachy – 25×38 cm (ja użyłam mniejszej i dlatego moja rolada miała mało „zwojów”) wyścielonej pergaminem , posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką. Wierzch ciasta posypać siekanymi orzechami , piec 13-15 minut w temp. 200 st.C.
Upieczone , gorące ciasto wyłożyć na ściereczkę posypaną cukrem pudrem , zdjąć pergamin , ciasto zwinąć (od węższej strony) razem ze ściereczką , ostudzić na kratce kuchennej.

Masa:
- 1 opakowanie serka Philadelphia (ok.22 dag)
- 1 szkl. cukru pudru
- 10 dag masła
- ekstrakt waniliowy (dałam olejek)

Serek i masło (ogrzane do temp. pokojowej) utrzeć razem , dodając cukier puder i ekstrakt.
Wystudzone ciasto odwinąć ze ściereczki , posmarować masą , zwinąć ponownie i wstawić do lodówki.

Slodka-chatka2

Słodka chatka


Przeprowadzka zazwyczaj kojarzy się z nowym lokum… co powiecie na taki domek ? ;-)

Ten przepis znalazłam na stronie „Mojego gotowania”. Już od dawna planowałam zrobienie tej chatki , bo lubię takie wyzwania , ale czekałam na wenę ;-) Nie miałam kwadratowej blachy , więc użyłam prostokątnej i wyłożyłam ją folią aluminiową , formując kwadrat. Ciemny biszkopt wyszedł nieco niższy , w związku z tym musiałam potem więcej okroić jasny biszkopt , żeby wszystko do siebie pasowało. W każdym razie efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania – ciasto nie tylko ciekawie wyglądało , ale też było pyszne w smaku – „było”, bo zostało dość szybko skonsumowane ;-)
Szczególnie polecam dla tych , którzy nie przepadają za kremami maślanymi (masła dodaje się tylko trochę do masy czekoladowej).


Składniki:
- 6 jajek
- 1,5 szklanki cukru
- 1,5 szklanki mąki
- 2 czubate łyżki kakao
- 2 łyżki mleka
- 2 tabliczki czekolady
- 1/3 kostki masła
- 2 łyżki śmietany 18%
- 1 szklanka kremówki
- 4 łyżki cukru pudru
- zagęstnik do bitej śmietany
- słoik powideł, np. śliwkowych

Żółtka utrzeć z połową cukru na puszystą masę. Białka ubić z resztą cukru. Pianę wyłożyć na masę żółtkową, delikatnie wymieszać łyżką. Do masy przesiać mąkę, wymieszać łyżką. Masę podzielić na dwie równe części. Jedną wymieszać z kakao rozpuszczonym w mleku. Dwie kwadratowe blachy tej samej wielkości posmarować tłuszczem i posypać bułką tartą. Do jednej wlać jasne, do drugiej ciemne ciasto. Piec 15-20 minut w temperaturze 180 st. C.
Brzegi ciast okroić (ciemnego bardzo mało , a jasne najlepiej dopasować dopiero po złożeniu „daszka”). Jasne ciasto przekroić na dwa prostokątne placki , ciemne pokroić na 8 jednakowych trójkątów. Czekoladę stopić z masłem. Połowę czekolady wymieszać ze śmietaną 18%, krem czekoladowy wystudzić.
Trójkąty ciemnego ciasta posmarować cienko kremem czekoladowym, a potem powidłami (ja najpierw posmarowałam kremem 7 trójkątów , a potem pojedynczo smarowałam z drugiej strony powidłami , w pozycji pionowej i doklejałam do całości). Trójkąty złożyć w „daszek”, owinąć folią aluminiową, wstawić do lodówki na 30 minut. Jasne biszkopty posmarować powidłami.

Kremówkę ubić z cukrem pudrem i zagęstnikiem. Jasny biszkopt posmarować 1/3 bitej śmietany, przykryć go drugim biszkoptem odwracając powidłami do dołu). Wierzch i boki złożonych biszkoptów posmarować resztą bitej śmietany. Ułożyć „daszek”, posmarować go stopioną czekoladą (podgrzać w razie potrzeby). Z okrawków ciasta zrobić komin i okienka.

A tak to wyglądało w skrócie obrazkowym:

Tort7

Mini-galeria tortów








dzien-chleba

Chlebek z masłem orzechowym

Drugi z przepisów , o których mowa była we wcześniejszej notce , jest chlebem tylko z nazwy ;-) To rodzaj ciasta pieczonego w małej formie skrzynkowej , o smaku słodko – słonym.

Chciałam zużyć masło orzechowe , na które ostatnio jakoś nie ma amatorów i tak na szybko przygotowałam chlebek – mnie osobiście bardzo on smakował :-)

Składniki:

- 3 łyżki masła
- 4 łyżki masła orzechowego
- 2 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szkl. mąki
- 1/2 szkl. letniego mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 jajko

Masła utrzeć z cukrem i solą , dodać jajko i dalej ucierać. Następnie dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia , ciągle mieszjąc. Na koniec wlewać stopniowo mleko. Wszystko dokładnie wymieszać , wyłożyć do formy keksowej i piec 45-50 minut w temp. 180st. C.