Ciasto_mleczne

Ciasto mleczne


Wygląda na zwykłą babkę typu “Murzynek” ? – i owszem , tyle , że jest jeszcze prostsze i nie potrzeba używać miksera do jego wykonania. Znowu poszłam na łatwiznę , ale czasami poszukujemy przepisu na takie właśnie ciasto – mało skomplikowane , w miarę szybkie do zrobienia i oczywiście smaczne. Właściwie nie wiem skąd wzięła się jego nazwa , ale do mleka pasuje idealnie :-)

Składniki:
- 1/2 kostki margaryny
- 3/4 szkl. cukru
- 3/4 szkl. mleka
- 2 szkl. mąki
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka kakao
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżka dżemu
- 1 duże jajo (lub 2 małe)

Lukier:
- 1/2 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki mleka
- kilka kropli aromatu śmietankowego

Margarynę, cukier i mleko zagotować, ostudzić. Dodać wszystkie „suche” składniki i dżem – wymieszać. Dodać jajko i jeszcze raz dokładnie wymieszać. Wylać ciasto do małej blaszki i piec 40-50 minut w temp. 180st C.(najlepiej sprawdzać patyczkiem, czy ciasto jest już upieczone). Składniki lukru wymieszać razem i polać jeszcze ciepłe ciasto.

Ciasto-klementynkowe2

Ciasto klementynkowe (Clementine cake)

Ten przepis “chodził” za mną już od jakiegoś czasu , ale ciągle nie mogłam się zdecydować. Krążyły różne opinie na jego temat i choć w większości pozytywne , to jednak z pewną nieśmiałością kupowałam potrzebne do tego ciasta składniki. W końcu sama musiałam przekonać się i żałuję… że tak późno ;-)) To ciasto jest rewelacyjne ! – wilgotne w środku i niezwykle aromatyczne , zdecydowanie w moim guście (i nie tylko moim).

Składniki:
- 4 duże mandarynki „klementynki” (ewentualnie 3 pomarańcze)
- 6 jajek
- 250 g mielonych migdałów
- 225 g cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Mandarynki (całe ze skórką) gotować w garnku przez 2 godziny. Odsączyć , ostudzić , a następnie zmiksować w całości. Dodać jajka, cukier, migdały i proszek do pieczenia. Krótko wymieszać mikserem , do uzyskania jednolitej masy – ciasto powinno być dosyć rzadkie. Tortownicę wysmarować masłem, dno wyłożyć pergaminem i wlać ciasto. Piec ok. godziny w temp. 180- 200° C. Jeśli za mocno się rumieni , a w środku jest nadal surowe – przykryć folią aluminiową.

Uwagi:
Skórki mandarynek są lekko gorzkie (przynajmniej u mnie takie były) , więc po ugotowaniu po prostu je wyrzuciłam. Zostawiłam tylko na jednej mandarynce – ciasto i tak wyszło niezwykle aromatyczne , a przynajmniej nie było czuć posmaku goryczy.

Chalka-jogurtowa2

Chałka jogurtowa


Mógłby to być kolejny przepis na klasyczną chałkę , lecz dzięki jogurtowi truskawkowemu otrzymałam chałkę z owocową nutką smaku , a do tego jeszcze obficie posypaną kruszonką śmietankową (mój ulubiony aromat tuż po waniliowym). Mmm… można jeść i jeść , a właściwie “skubać” – to mój sposób pałaszowania ciast drożdżowych , zwłaszcza chałek ;-)


Składniki:
- 1/2 kg mąki
- 5 dag drożdży
- 2 jajka
- 150 ml mleka
- 100 ml jogurtu
- 5 dag cukru
- 1/4 kostki masła
- szczypta soli

Kruszonka:
- 10 dag mąki
- 5 dag masła
- 5 dag cukru pudru
- olejek waniliowy lub śmietankowy – kilka kropli

Mleko podgrzać, wymieszać z drożdżami i 2 łyżkami mąki, odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut. Jajka wymieszać z jogurtem, cukrem, solą i stopionym masłem. Resztę mąki przesiać do miski, wlać rozczyn i masę jogurtową, wyrobić gładkie ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut. Ciasto zagnieść, podzielić na 3 lub 4 części, z każdej uformować wałek, a następnie zapleść warkocz. Chałkę ułożyć na natłuszczonej blasze i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 10 minut. Posmarować lekko podgrzanym mlekiem lub roztrzepanym jajem i posypać kruszonką. Piec ok. 40 minut w temp. 180°C.

Caluski-czekoladowe2

Czekoladowe całuski

Skorzystałam z przepisu Mojego Gotowania na “Marmurkowe całuski” , jednak pozwoliłam sobie zmienić nazwę z powodu , który widać na załączonych zdjęciach ;-) Otóż , moim zdaniem , w przepisie podano za dużo czekolady – aby zrobić ładny “marmurek” , z pewnością wystarczy połowa porcji. Tak czy siak , Całuski wyszły chrupiące na zewnątrz i mięciutkie , lekko ciągnące w środku , czyli takie jak trzeba , a przy okazji wykorzystałam białka , które zostały mi z “Lodowca” :-)

Składniki:
- 5 białek
- 20 dag cukru pudru
- szczypta soli
- 10 dag gorzkiej czekolady (do uzyskania marmurkowego wzorku wystarczy 5 dag)

Białka ubijać na parze z cukrem i solą do momentu osiągnięcia temp. 50 st.C. Zdjąć z ognia i schłodzić ciągle ubijając. Czekoladę rozpuścić (również na parze) i polać masę bezową. Delikatnie wymieszać, aż powstaną marmurkowe smugi (niestety u mnie wszystko się zlało). Na blachę wyścieloną pergaminem nałożyć łyżką 20 „kleksów”(ja użyłam szprycy , bo pierwsze bezy wyszły jakieś kanciaste). Piec ok. 35-40 min. w temp. 140 st.C. (piekłam , czy też „suszyłam” dłużej, w nieco niższej temperaturze). Ostudzić i przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku , aby nie zrobiły się miękkie).


Lodowiec-1

Lodowiec

A oto kolejny faworyt ze zbioru moich przepisów. Ciasto w sam raz na upały – chłodne , kremowe , ale nie mdłe (głównie dzięki galaretkom) , a poza tym nie trzeba go piec.

Nie pamiętam już , które z poprzednich ciast znikało z talerza tak szybko… I nie ma co się dziwić , bo jest po prostu pyszne :-)


Składniki:
- 30 dag biszkoptów
- 2 galaretki o różnych smakach (np.truskawkowa i pomarańczowa)
- 1 szkl. cukru pudru
- 2-3 łyżeczki budyniu śmietankowego lub waniliowego
- 5 żółtek
- 1 kostka masła
- 1 szkl. mleka
- ok. 1 łyżka kakao
- ew. owoce na wierzch (np. brzoskwinie)

Odlać troszkę mleka – rozprowadzić budyń, resztę zagotować. Dodać mleko z budyniem i chwilę gotować, aż zgęstnieje. Cukier puder utrzeć z żółtkami, a następnie razem z budyniem gotować na małym ogniu ok. 3 minuty, ciągle mieszając (łatwo przypala się!). Wystudzić. Do utartego masła dodawać przygotowaną masę budyniową. Podzielić na dwie części – do jednej dodać kakao. Jedną galaretkę rozpuścić , przestudzić. Połowę biszkoptów maczać w ciepłej galaretce i układać w tortownicy. Na to wyłożyć masę kakaową , potem drugą połowę biszkoptów maczanych w galaretce i masę jasną. Na wierzchu poukładać owoce (niekoniecznie) i zalać drugą (tężejącą) galaretką.

Uwagi:
Galaretkę do namaczania biszkoptów można sobie podzielić na połowę (najlepiej rozlewając do dwóch jednakowych naczyń), wtedy wiadomo dokładnie ile galaretki możemy zużyć do jednej porcji biszkoptów.

Chlebek-zawijany2

Chlebki zawijane

Ten przepis mam dzięki Frani z forum “Same Baby” ;-)

Chlebki te są podobne do Bagietek , jednak przygotowuje się je inną techniką – ciasto zwija się jak rolady , a podczas pieczenia smaruje się wodą (lub spryskuje , tak jak ja to robiłam). Co prawda u mnie , po upieczeniu chlebków i przekrojeniu ich , nie było widać “zwoi” (prawdopodobnie powinnam dodać więcej mąki , chociaż i tak dałam więcej niż w przepisie) , a z wierzchu wyszły nieco blade (to wina piekarnika , ostatnio mi fiksuje ) , to i tak bardzo nam smakowały. Najlepsze oczywiście na świeżo , a jeśli coś zostanie na drugi dzień – można pokroić i usmażyć z nich francuskie tosty :-)

P.S. Przy drugim podejściu skórka była już bardziej przypieczona.

Składniki:
- 3,5 szkl. mąki tortowej(dałam inną pszenną)
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 opakowanie drożdży Dr.Oetker’a (7g)
- 325 ml ciepłej wody (ok.1,25 szkl.)

Cukier wymieszać z wodą, drożdżami i łyżką mąki, odstawić do wyrośnięcia. Rozczyn wlać do mąki z solą, zagnieść, podsypać mąką, jak będzie się kleić. Podzielić ciasto na dwie części, rozwałkować obie i pozwijać jak rolady. Odstawić na ok. 45 minut. Wierzch posmarować zimną wodą i wstawić do piekarnika. Piec w 200C ok. 45 minut, smarując co 15 minut zimną wodą lub można wstawić do piekarnika pod chlebki blaszkę z wodą (ja użyłam spryskiwacza – moim zdaniem najprostszy sposób).

Bajaderka-1

Bajaderka

Spotkałam się z pewną opinią , że PRAWDZIWĄ Bajaderkę robi się z dodatkiem “resztek suchych ciast”. Nie zamierzam temu przeczyć , bo wiem , że taka wersja przepisu istnieje , jednak ja wolę pokruszyć świeżo upieczony placek – brzmi bardziej apetycznie i na pewno jest lepszej jakości ;-)

Składniki:

- 50 dag mąki
- 1 kostka masła lub margaryny
- 20 dag cukru pudru
- 2 jaja
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1 łyżka kakao
- 1 szkl. mleka
- kilka łyżek dżemu (u mnie czarna porzeczka z truskawkowym)
- bakalie
- kieliszek rumu lub aromat rumowy (wybrałam to drugie)

Wymieszać mąkę z proszkiem, posiekać z masłem, dodać cukier puder i jaja. Ciasto dobrze wyrobić i schłodzić w lodówce przez ok. 1 godzinę lub w zamrażalniku 1/2 godziny (można tego nie robić, ale schłodzone lepiej się wałkuje). Następnie ciasto podzielić na połowę, rozwałkować i upiec dwa oddzielne placki w temp.180-200st.C. Czas pieczenia: ok.25 minut. Jeden placek (jeszcze ciepły) rozkruszyć w misce, dodać kakao, posiekane bakalie, mleko, aromat rumowy (ew. rum) i utrzeć na jednolitą masę. Drugi placek posmarować najpierw dżemem, a następnie przygotowaną masą. Gotową bajaderkę polać lukrem, polewą albo jednym i drugim, tak jak ja to zrobiłam ;-)


Ciasto-owocowe-1

Ciasto owocowe

Przepis pochodzi ze strony BakerLady. Od razu wiedziałam , że to ciasto będzie mi smakowało i nie pomyliłam się ;-) Wyszło takie jak chciałam – wilgotne , ale nie “ciężkie” , nie za słodkie (pomimo tego dodatkowego cukru na wierzchu) i bardzo aromatyczne – podczas pieczenia wspaniałe zapachy wypełniły całą kuchnię :-)

Składniki:
- 4 jajka
- 3 szkl. mąki
- 3/4 szkl. cukru
- cukier waniliowy lub aromat waniliowy (dałam śmietankowy)
- 1 szkl. jogurtu,kefiru lub maślanki
- 10 dag stopionego masła
- 1/3 szkl. oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- ok. 50 dag owoców (truskawki, maliny,jagody)
- kilka łyżek brązowego cukru

Jajka ucieramy (łyżką) z cukrem i wanilią , dodajemy jogurt (kefir,maślankę) mąkę, proszek do pieczenia, masło i olej. Ciasto wlewamy do prostokątnej blaszki(u mnie 23×33 cm), na wierzchu układamy owoce, posypujemy brązowym cukrem. Pieczemy około 40 minut w 180 st.C.


Zolwiki

Bułeczki-żółwiki

Ten wspaniały przepis znalazłam , całkiem przypadkowo , na stronie Agnieszki (buszowałam po necie w poszukiwaniu czegoś zupełnie innego) . Kiedy tylko zobaczyłam te śliczne , żółwie mordki na zdjęciu – byłam po prostu zauroczona. Nie mogłam im się oprzeć i koniecznie chciałam wypróbować ten przepis – co też się dzisiaj stało. Efekt wizualny – jak na załączonej poniżej fotce , a smak – mmm… pycha ! :-)

Składniki:
- 4,5 szkl. mąki
- 1/2 szkl. cukru
- 1 łyżeczka soli
- 8-10 dag drożdży
- 1 szkl. mleka
- 1/2 szkl. wody
- 1/2 szkl. masła orzechowego(z orzeszków ziemnych)
- 1 jajko
- 1 łyżka wody lub mleka
- orzeszki ziemne do posypania (niekoniecznie)

W dużej misce wymieszać 2 szkl. mąki z cukrem, wkruszyć drożdże.Dodać sól, podgrzane (ciepłe, nie gorące) mleko i wodę. Rozmieszać na jednolitą masę. Dodać resztę mąki i masło orzechowe – dobrze wyrobić.Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na ok. 10 minut.Wyłożyć pergaminem blachę do pieczenia.Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 równych części.

Wykonanie żółwika z jednej porcji ciasta:
Odłożyć z pojedynczej porcji dokładnie 1/4. Z reszty ciasta uformować kulę na ciało żółwika.Ułożyć na pergaminie.Odłożoną część podzielić na połowę.Z jednej połowy odszczypać kawałek i uformować wałeczek na ogonek – przylepić z tyłu „żółwiej skorupki”. Z reszty uformować łebek i przykleić, dobrze dociskając od przodu.Teraz drugą połowę podzielić na 4 równe kawałeczki i uformować nóżki żółwia, przykleić je wkładając częściowo pod „skorupkę”.W ten sam sposób uformować pozostałych 7 żółwi.
Za pomocą ostrego nożyka zrobić nacięcia na wierzchu skorupki żółwia, podobne do tych na prawdziwej skorupie.Ponacinać też łapki, tworząc pazurki (wystarczy w dwóch miejscach).Odstawić do podrośnięcia.Posmarować jajkiem rozbełtanym z mlekiem (wodą). Można posypać posiekanymi grubo orzeszkami.Po dwie połówki orzeszków przykleić w miejsca oczek. Piec w temp. ok. 160 st.C. aż ładnie się zrumienią.

Salceson

Salceson


Trzy wafle to trochę za mało , żeby przełożyć masą , ale w sam raz do zrobienia “salcesonu” ;-) Nie ma przy tym wiele pracy , nie potrzeba włączać piekarnika , a smak… przypomina pomarańczową czekoladę z bakaliami :-)

Składniki:
- 1 kostka margaryny
- 1 szkl. cukru
- 2 łyżki kakao
- 1 galaretka pomarańczowa (może być inna)
- 3 wafle
- 1 paczka herbatników
- bakalie

Margarynę, cukier i kakao zagotować, wystudzić.Galaretkę rozpuścić w niepełnej szklance gorącej wody, schłodzić.Kiedy zacznie tężeć,wlać do masy kakaowej. Herbatniki oraz 2 wafle pokruszyć na małe kawałki, bakalie lekko posiekać i wszystko razem wymieszać.Czystą ściereczkę zwilżyć wodą i położyć na niej ostatni wafel. Kiedy namoknie, rozłożyć na nim przygotowaną masę, zawinąć w folię i wstawić do lodówki.