Ciasto Milka (Milk Cake)

 

Ciasto Milka5

 

Pyszne ciemno-białe ciasto z dwoma rodzajami czekolady, kremem budyniowym i dużą ilością polewy.

Nie jest to jednak nowy przepis (tutaj ukazał się pierwszy raz), za to chyba najbardziej kontrowersyjny ;-) Pojawiło się sporo komentarzy od osób, którym ciasto z różnych powodów nie wyszło. Ktoś zarzucił mi nawet, że wstawiłam zdjęcia nie tego ciasta. Stąd też moja decyzja, aby do niego powrócić, podając więcej wskazówek i uwag dotyczących receptury.

 

cm-3

Biszkopt (będą potrzebne 2):
- 2  jajka (duże)
- 2 łyżki (płaskie) cukru
- 2 łyżki (z lekkim czubkiem) mąki tortowej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 i 1/2 łyżki kakao
- 2 łyżki ciepłej wody

Jajka ubić z cukrem na jasną, puszystą masę (można ubić białka osobno, a dopiero później dodać cukier i żółtka). Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao, stopniowo przesiewać do masy jajecznej, delikatnie mieszając łyżką. Na koniec wlać wodę i ponownie wymieszać. Ciasto wyłożyć do wyścielonej pergaminem (tylko na dnie) tortownicy o średnicy 20 cm. Piec około 15 minut w temperaturze 180 st.C. Po upieczeniu pozostawić biszkopt w formie na około 10 minut, po czym oddzielić nożem od brzegów formy, wyjąć na stolnicę lub kratkę kuchenną, zdjąć papier i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
Powtórzyć czynności i upiec drugi, taki sam biszkopt.

cm-1

Krem:
- 670 ml mleka
- 70 g skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej*
- 2 i 1/2 łyżki cukru
- 70 g białej czekolady (dobrej jakości)**
- 170 g masła (temp. pokojowa)
- 100 g cukru pudru

Wymieszać 100 ml mleka z cukrem i mąką ziemniaczaną. Resztę mleka (570 ml) wlać do garnuszka, dodać połamaną białą czekoladę i często mieszając zagotować. Następnie zmniejszyć płomień, wlać miksturę mączną, ciągle mieszając. Podgrzewać do momentu, aż masa zgęstnieje (jak budyń). Ostudzić (od czasu do czasu wymieszać).

cm-2
Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem, dodawać stopniowo masę budyniową (im gęstsza masa, tym trudniej ją zmiksować z masłem, ale da się zrobić ;-).

Polewa:
- 140 g mlecznej czekolady (lepiej użyć po połowie mlecznej i gorzkiej)
- 3 łyżki mleka
- 2 i 1/2 łyżki cukru (można pominąć)
- 100 g margaryny (użyłam masła)

Wszystkie składniki polewy rozpuścić w kąpieli wodnej i dokładnie wymieszać. Ostudzić (ma jednak pozostać płynna).

Jeden biszkopt posmarować połową kremu (jeżeli krem ma dosyć płynną konsystencję można go wcześniej trochę schłodzić albo biszkopt włożyć z powrotem do tortownicy, w której się piekł, wtedy nic nie wypłynie). Posmarowany biszkopt schłodzić w lodówce (aby krem nieco stężał), następnie polać połową polewy czekoladowej, przykryć drugim biszkoptem, posmarować resztą kremu, ponownie schłodzić i polać resztą polewy (gdyby za bardzo stężała, należy wcześniej wstawić ją na chwilę z powrotem do gorącej wody).
Gotowe ciasto wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin.
Najlepiej kroić nożem maczanym w gorącej wodzie.

Uwagi dodatkowe:
Tym razem użyłam nieco większej formy niż zalecana (nie radzę tego robić ;-), stąd moje biszkopty wyszły troszkę cieńsze.
Przy pierwszym podejściu krem był bardziej maślany i sztywny. Tym razem wyszedł raczej „płynący”, więc do składania ciasta użyłam obręczy. Jednak na drugi dzień wszystko ładnie zastygło (krem miał taką konsystencję jakby był z dodatkiem żelatyny).
*Za pierwszym razem użyłam skrobi kukurydzianej (‚corn starch’) i wydaje mi się, że budyń nie wyszedł aż tak gęsty, więc może to też ma znaczenie jakiej skrobi używamy.

**Tym razem użyłam takiej czekolady (do 07.02 w promocyjnej cenie ;-)

Ciasto Milka-1

Aktualne promocje w Tesco można obejrzeć tutaj. A w Biedronce tutaj. Dodatkowo konkurs z firmą Zott.

Faworki ubijane mikserem

 

Faworki (ubijane)2-n

 

W większości przepisów na faworki, zwłaszcza typowy chrust, ciasto trzeba tłuc wałkiem, aby wtłoczyć w nie jak najwięcej powietrza. Okazuje się, że można to zrobić też inaczej – wystarczy składniki ubijać mikserem. Efekt będzie podobny, jeśli nie lepszy, a na pewno oszczędzimy sobie przy tym trochę pracy.

Faworki z tego przepisu wychodzą bardzo kruchutkie i pełne pęcherzyków powietrza, pyszne. Jak dla mnie to doskonały przepis, rzekłabym nawet, że najlepszy, ale wiem, że każdy ma inny gust, jak np. mój m-żonek, który woli faworki bardziej chrustowe („trzaskające” w czasie jedzenia ;-) Ja w każdym razie bardzo polecam !

 

Faworki (ubijane)1

 

 

Składniki:
- 8 żółtek
- 1 łyżka octu
- 1 łyżka rumu
- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 2 łyżki cukru pudru
- szczypta soli
- 2 łyżki miękkiego masła (30 g)
- 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
- ok. 2 szklanki mąki

- olej lub smalec do smażenia
- cukier puder do posypania

Żółtka ubić z cukrem pudrem i solą na puszystą masę. Dodać ocet, rum, wanilię i śmietanę, ciągle ubijając. Następnie dodać miękkie masło i ubijać do momentu, aż całe będzie roztarte. Na koniec stopniowo wsypywać mąkę. Kiedy ciasto zrobi się gęste (mikser ręczny nie da już sobie rady), wtedy można wyjąć ciasto na blat i dalej zagniatać ręcznie. Powinno powstać elastyczne, dosyć zwarte ciasto (możliwe, że nie zużyjemy całej mąki, dlatego należy dodawać ją stopniowo).
Wyrobione ciasto podzielić na 5 części.
Każdą część wałkować bardzo cieniutko i kroić radełkiem na paski o szerokości 3-4 cm i długości około 10 cm. W środku każdego paska robić nacięcie i przewlekać jeden koniec.
Faworki smażyć w gorącym (180-195 st.C) tłuszczu, z obu stron na rumiano. Po usmażeniu odsączyć na papierowym ręczniku.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Uwagi:
Faworki najlepiej robić małymi porcjami, ponieważ szybko wysychają. Kiedy pracujemy nad jedną częścią ciasta, resztę najlepiej przykryć ściereczką.

Źródło przepisu

Faworki (ubijane)

To już dzisiaj (25.01) rusza w Biedronce akcja Apetyt na kuchnię. Także dzisiaj startuje inna akcja: Odkryj smaki Azji (w gazetce są też przepisy na azjatyckie dania).

Babka marmurkowa z jogurtem

 

Babka marmurkowa (z jogurtem)

 

Waniliowo-czekoladowa babka marmurkowa z dodatkiem jogurtu naturalnego.

Puszysta i wilgotna jednocześnie – doskonała.

Na dzień dzisiejszy to najlepszy przepis na babkę marmurkową z jakiego do tej pory skorzystałam.

Bardzo polecam!

 

Babka marmurkowa (z jogurtem)4

 

Składniki:
- 250 g masła
- 250 g cukru
- 300 g mąki
- 4 jajka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 180 g jogurtu naturalnego
- 50 g gorzkiej czekolady
- 3 łyżki mleka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki ciasta, te wyjęte z lodówki, ogrzać do temperatury pokojowej (najszybciej będzie wstawić je do piekarnika pod żarówkę).
Mleko wlać do małego garnuszka i mocno podgrzać. Zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałeczki czekoladę i zostawić na jakiś czas. Gdy czekolada się rozpuści, dokładnie wymieszać.
Miękkie masło utrzeć z cukrem za pomocą miksera, tak aby powstała kremowa masa. Dodawać kolejno po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dodawać do masy maślanej na przemian z jogurtem.
Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać ekstrakt waniliowy, a do drugiej rozpuszczoną czekoladę (gdyby czekolada stężała, należy wstawić garnuszek na chwilę do gorącej wody).
Obie masy wlewać na przemian do formy babkowej (o średnicy 26 cm, z kominkiem), wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Na koniec można dodatkowo za pomocą trzonka łyżki „zamieszać” ciasto w kilku miejscach, aby powstał marmurkowy wzorek.
Piec w temperaturze 180°C przez 50-60 minut.

Na podstawie tego przepisu

Babka marmurkowa (z jogurtem)2

Promocje w Biedronce na najbliższy tydzień można obejrzeć tutaj. Dodatkowe promocje tutaj, ale tylko dla wybranych sklepów.

Poza tym 25.01, także w Biedronce, rusza akcja Apetyt na kuchnię. W ofercie m.in. urządzenie do wypieku ciastek na patyku .

Ciastka francuskie z ananasem

 

Ciastka francuskie z ananasem1

To jedna z najprostszych propozycji na deser pieczony na tym blogu. Do jego wykonania potrzebujemy zaledwie trzech rzeczy: gotowego ciasta francuskiego, puszki z ananasem i cukru pudru. Po upieczeniu dodatkowo można jeszcze ozdobić ciastka wiśniami.

Banalnie proste i szybkie do zrobienia. Jedynym problemem może być znalezienie odpowiedniej foremki do wycinania krążków, ale ciastka wcale nie muszą być krągłe, można też zrobić kwadratowe :-)

 

Składniki na 12 sztuk:
- 300 g gotowego ciasta francuskiego
- 1 puszka ananasa
- cukier puder do posypania
- ew. wiśnie (kandyzowane, z kompotu) do dekoracji

Plastry ananasa dokładnie odsączyć z syropu.
Z ciasta wyciąć krążki o 1 cm większe niż plastry ananasa.
Na każdym krążku położyć po plastrze ananasa, brzegi ciasta zawinąć do góry.
Ciastka posypać cukrem pudrem i ułożyć na blasze wyścielonej papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 200 st.C do zrumienienia brzegów ciastek (około 20 minut).
Przed podaniem można ozdobić kandyzowanymi wiśniami lub z kompotu.

Ciastka francuskie z ananasem

Najnowsze promocje w Tesco można obejrzeć tutaj.

Przekładane kruche ciasto z marmoladą

 

Przekladane kruche ciasto z marmolada3

 

Zwyczajne ciasto w niezwyczajnej odsłonie.

Trzy kruche placki, w dwóch kolorach, przełożone marmoladą. W oryginale były dwa ciemne placki i jeden jasny,  ja natomiast zrobiłam wersję odwrotną.

Mój m-żonek uwielbia takie ciasta, więc dla niego im więcej marmolady tym lepiej. Uprzedzam jednak, aby nie była bardzo słodka, ponieważ jej smak dominuje i w połączeniu z lukrem ciasto by było nie do przełknięcia ;-) Radzę użyć ulubionej marmolady, którą można jeść łyżkami. Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że ciasto wyjdzie naprawdę smaczne.

I choć mamy jeszcze karnawał, a do Wielkanocy dużo czasu, to pomyślałam sobie, że takie ciasto mogłoby wystąpić w roli mazurka, tylko ewentualnie z mniejszą ilością marmolady.

 

Przekladane kruche ciasto z marmolada6

Przekladane kruche ciasto z marmolada

 

Ciasto:
- 3 szkl. mąki pszennej (typ 500)
- 250 g masła (dobrze schłodzonego)
- 2 żółtka
- 1 jajko
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- 150 g cukru pudru
- 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
- 2 łyżki soku z cytryny lub 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka kakao

- 1 litr marmolady (najlepiej domowej , można też użyć musu jabłkowego zmiksowanego z powidłami śliwkowymi)
- 4 łyżeczki żelatyny

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, cukrem z wanilią, proszkiem do pieczenia (jeśli używacie) i posiekać z pokrojonym na kawałki zimnym masłem.
Dodać śmietanę, żółtka, jajko i sok z cytryny (jeśli używacie). Zagnieść gładkie ciasto i podzielić na 3 równe części. Do jednej z nich dodać 1 łyżkę kakao i ponownie zagnieść. Wszystkie 3 części ciasta zawinąć w folię i schłodzić w lodówce.
Następnie każdą porcję ciasta rozwałkować na wielkość formy (23×33 cm) i osobno upiec w temperaturze 190 st.C. przez około 15-20 minut na złoty kolor (należy zacząć od jasnego placka, aby było widać stopień zarumienienia). Placki po upieczeniu wystudzić.
Żelatynę namoczyć w 1/2 szklanki wody i rozpuścić wstawiając naczynie do gorącej wody.
Marmoladę włożyć do garnka i podgrzać, aby zrobiła się rzadsza (jeśli łatwo daje się mieszać, ten etap można pominąć).
Do marmolady dodać rozpuszczoną żelatynę, wymieszać i wystudzić. Kiedy zacznie tężeć, przełożyć nią placki w następującej kolejności: jasny placek -marmolada- ciemny placek – marmolada- jasny placek- marmolada.
Kiedy marmolada dobrze stężeje, wierzch można polać lukrem lub polewą czekoladową.
Gotowe ciasto odstawić na co najmniej 12 godzin w chłodne miejsce.

Uwagi:
Jeżeli nie macie wprawy w pieczeniu ciast kruchych, polecam użyć proszku do pieczenia zamiast soku z cytryny.
W oryginale były dwa placki ciemne i jeden jasny, ja zrobiłam na odwrót.
Radzę używać takiej marmolady (lub jej mieszanki), która nie jest bardzo słodka i którą naprawdę lubimy – jej smak będzie dominował w cieście.

Źródło inspiracji

Przekladane kruche ciasto z marmolada1

Przekladane kruche ciasto z marmolada8

Przypominam o akcji w Biedronce „Kup więcej za mniej„. Do kupienia m.in. olej w 5 l. butlach. Do pączków i faworków na pewno się przyda ;-)

Chatka Baby Jagi na krakersach

 

Chatka na krakersach1

Znacie już Chatkę Baby Jagi w wersji podstawowej, czyli na herbatnikach. Przepis cieszy się ogromną popularnością (ma ponad 1100 „lajków”), ale pojawiły się też krytyczne komentarze. Chodziło głównie o to, że deser jest zbyt słodki i za tłusty. To oczywiście kwestia gustu i na ten temat się nie dyskutuje. Jednak można spróbować coś temu zaradzić ;-)

Otóż jakiś czas temu natknęłam się na pewną recepturę wywodzącą się z Kresów Wschodnich. Był to deser bardzo przypominający Chatkę Baby Jagi, z tym, że na krakersach i bez dodatku masła. A zatem w wersji mniej tłustej i mniej słodkiej :-) 

Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale ta druga też jest bardzo smaczna. A niezdecydowanym radzę „wypośrodkować” i zrobić chatkę na herbatnikach, ale z masą z poniższego przepisu ;-)

 

Składniki:
- 500 g twarogu (zmielonego)
- 100 g kwaśnej, gęstej śmietany
- 150 g cukru
- odrobina aromatu waniliowego
- 30 sztuk krakersów
- 2 banany
- kilka kostek czekolady

Twaróg zmiksować ze śmietaną, cukrem i aromatem.
Na folii aluminiowej ułożyć pierwszą warstwę krakersów: 3 rzędy po 5 sztuk (podobnie jak tutaj).
Na krakersach równomiernie rozłożyć warstwę masy twarogowej (mniej niż pół porcji) oraz 1 banana pokrojonego w dosyć cienkie plasterki (grube nie zegną się przy składaniu chatki).
Następnie ułożyć drugą warstwę krakersów, masę (kilka łyżek zostawić do posmarowania „dachu” chatki) i banana w plasterkach.
Całość złożyć w „trójkąt” unosząc folię aluminiową do góry i pomagając sobie rękami. Posmarować z wierzchu pozostawioną masą i posypać startą czekoladą.
Gotową chatkę wstawić do lodówki na około 12 godzin przed podaniem.

Uwagi:
W oryginale krakersy przed ułożeniem macza się w mleku. Nie robiłam tego, ponieważ uznałam, że i tak zmiękną, a z moczonych może zrobić się papka. Poza tym moja masa twarogowa wyszła dosyć rzadka (na własne życzenie ;-) i musiałam wstawić chatkę jeszcze przed złożeniem na jakiś czas do lodówki. Masa stężała, krakersy trochę zmiękły i wszystko dało się poskładać.
Z folii aluminiowej dobrze jest uformować „korytko”, żeby krakersy nie przesuwały się w czasie smarowania masą.

Źródło inspiracji

Chatka na krakersach3

P.S. Informacja dla słodziaków: w Tesco cukier od 14.01 w promocyjnej cenie ;-) A w Biedronce akcja „Kup więcej za mniej„.

Chleb pszenno-żytni z dynią (na zakwasie)

 

Chleb pszenno-zytni z dynia na zakwasie2

 

Nowy rok zaczynam od chleba.

A chleb to niezwyczajny, bo z dodatkiem dyni i pestek dyniowych. Pszenno-żytni, na zakwasie, wilgotny i sprężysty, dosyć długo zachowujący świeżość. Ze względu na dzieci zrezygnowałam z dodawania pestek do środka, ale te na wierzchu też spełniły swoją rolę – po upieczeniu pięknie pachniały i chrupały.

Ostatnia, niewielka dynia doczekała się w końcu i przerobiłam ją na puree. Była dosyć blada, więc i w chlebie jej za bardzo nie widać, ale te mocno pomarańczowe nadadzą bardziej intensywnej barwy.

 

Zaczyn :
- 50 g aktywnego zakwasu żytniego
- 125 g mąki pszennej (typ 650)
- 125 g mąki żytniej razowej
- 250 g wody

Składniki dokładnie wymieszać, przykryć szczelnie folią i pozostawić na 8-12 godzin.
Po tym czasie przygotować ciasto chlebowe :

Ciasto właściwe :
- cały zaczyn
- ok. 170 – 180 g wody
- 200 g gęstego dyniowego puree
- 200 g wysokobiałkowej mąki pszennej (użyłam ponownie typu 650)
- 170 g mąki żytniej razowej
- 1,5 łyżeczki soli
- 40–50 g pestek dyni + 2-3 łyżki do posypania (ja posypałam tylko wierzch, do środka nie dodawałam pestek)

Wyrośnięty zaczyn wymieszać z wodą, dodać puree dyniowe i dokładnie wymieszać (powstanie gęste, ale lejące się ciasto). Dodać mąkę pszenną i dokładnie wymieszać ciasto (drewnianą łyżką lub na pierwszym biegu robota, przez ok. minutę), następnie dodać mąkę żytnią wymieszaną z solą oraz pestki dyni i ponownie (krótko) wymieszać, aż do połączenia się składników. Pozostawić ciasto na 15 minut, a następnie przełożyć je do wyłożonej papierem (lub natłuszczonej i wysypanej otrębami) foremki (30×11 cm). Powierzchnię chleba wyrównać mokrą ręką i posypać pestkami, lekko przyciskając je do powierzchni ciasta. Foremkę szczelnie przykryć lekko natłuszczoną folią lub wstawić do dużego worka i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu (np. piekarnik z włączoną żarówką) na ok. 1,5 godziny (ciasto ma podrosnąć do brzegów formy).
Piec w 230 st.C przez 20 minut, a następnie w 210 st.C przez 10-15 minut (ja na koniec dopiekłam jeszcze chleb przez kilka minut już bez foremki, by jego boki stały się bardziej chrupiące).
Wystudzić na kratce.

Źródło

Chleb pszenno-zytni z dynia na zakwasie

04.01 w Biedronce rusza akcja tematyczna „W praktycznym wydaniu„.

Ciasto bogini Wenus

 

Ciasto bogini Wenus1

 

Delikatne ciasto na biszkopcie, z puszystą masą serowo-śmietankową, z dodatkiem galaretki cytrynowej. Wierzch pokryty jest dżemem brzoskwiniowym (lub morelowym wedle uznania) i posypany prażonymi wiórkami kokosowymi. Lekkie, nie za słodkie, pyszne :-)

P.S. To ciasto znane jest także pod nazwą Afrodyta (chyba ktoś nie mógł zdecydować, czy nazwa pochodzi od greckiej, czy rzymskiej bogini ;-)

 

Biszkopt:
- 7 dużych jaj
- 1 szkl. cukru
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki mleka
- 270 g mąki tortowej (1,5 szkl. + 2 łyżki)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić, stopniowo wsypywać cukier i ubijać, aż się rozpuści. Dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Następnie wlać olej, potem mleko i zmiksować na najniższych obrotach. Stopniowo przesiewać do masy jajecznej mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie, ale dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto wyłożyć do blaszki (24×36 cm) wyścielonej papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 180 st.C przez 25-30 minut. Studzić w blaszce około 10 minut, po czym wyjąć biszkopt na stolnicę lub kratkę kuchenną, zdjąć papier i wystudzić całkowicie.

Masa:
- 500 g sera białego (zmielonego)
- 700 ml śmietanki 30 lub 36 %
- 2 galaretki cytrynowe
- 6 łyżek cukru pudru

Dodatkowo:
- słoiczek dżemu brzoskwiniowego lub morelowego

Galaretki rozpuścić w 2,5 szklanki gorącej wody, ostudzić i odstawić do schłodzenia.
Gdy galaretka zacznie tężeć, wymieszać ją ze zmielonym serem.
Mocno schłodzoną śmietankę ubić z cukrem pudrem. Dodać masę serową i dokładnie zmiksować.
Wystudzony biszkopt przekroić na dwa jednakowe placki. Dolny placek włożyć do blaszki, w której się piekł, wyłożyć masę, wyrównać i przykryć drugim plackiem. Wierzch posmarować dżemem i posypać posypką kokosową. Ciasto wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin.

Posypka:
- 3 łyżki masła
- 3 łyżki cukru
- 150-200 g wiórków kokosowych

Na patelni lub w rondlu, na małym ogniu rozpuścić masło. Wsypać cukier oraz wiórki kokosowe i smażyć, ciągle mieszając, aż się zrumienią. Wystudzić.

Inspiracja

 

Ostatnie w tym roku biedronkowe promocje na najbliższy tydzień oraz akcja Smaki karnawału.

 

Szczęśliwego Nowego Roku ! :-)

Pierniczki z drożdżami

 

Pierniczki z drozdzami2

 

Przed Świętami chciałam wypróbować jeszcze jakiś nowy przepis na pierniczki.

Skorzystałam z receptury zamieszczonej na forum cincin. Jeszcze nigdy mnie nie ono zawiodło, więc i tym razem spodziewałam się „pewniaka”, tym bardziej, że pod przepisem było dużo pozytywnych komentarzy. Niestety, pierniki nie wyszły takie, jakich oczekiwałam. Zamiast miękkich i puszystych pierniczków (już na drugi dzień lub czasami nawet od razu po upieczeniu) otrzymałam chrupiące (na drugi dzień też takie pozostały). Podobno zapuszkowane zrobią się w końcu miękkie, ale to wymaga czasu.

Nie twierdzę, że przepis nie jest dobry (pozytywne opinie nie wzięły się z niczego), tylko wymaga ostrożności w ostatniej fazie. Pierniczki trzeba obserwować w czasie pieczenia i, gdy tylko zaczną nabierać kolorów, od razu wyjmować z piekarnika (czas ma tu ogromne znaczenie).

Chyba, że chcecie otrzymać chrupiące pierniki, wtedy możecie podpiec je dłużej ;-) Na przykład moi domownicy zajadali się właśnie takimi i chwalili, że dobre. Mnie osobiście przypominały trochę amerykańskie ‚graham crackers’ :-)

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia wszystkim czytelnikom bloga składam najserdeczniejsze życzenia. Aby te Święta były spędzone w miłej, ciepłej i rodzinnej  atmosferze, pełnej szczęścia, radości i spokoju.

 

Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1 jajo
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 1 czubata łyżka miodu
- 1,5 łyżeczki przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2,5 dag świeżych drożdży
- 2,5 dag miękkiego masła

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem.
Miód podgrzać do rozpuszczenia, dodać przyprawę piernikową, na koniec wymieszać z sodą. Następnie przełożyć do mąki z cukrem i wymieszać. Dodać pokruszone drożdże (bez robienia rozczynu), jajko i masło, dokładnie wyrobić.
Ciasto rozwałkować (w razie potrzeby podsypywać mąką) na ulubioną grubość (grubsze będą bardziej miękkie), wycinać foremkami dowolne kształty (lepiej się sprawdzą te zaokrąglone) i piec w temperaturze 190°C  przez 6-10 minut, zależnie od grubości (wyjąć z piekarnika, gdy tylko się zarumienią – im dłużej pieczone, tym będą twardsze).
Uwagi:
Moje pierniczki miały 3-5 mm grubości i chyba za bardzo je przypiekłam (choć trwało to tylko 8 minut).  Po upieczeniu zrobiły się chrupiące i trochę twarde. Na drugi dzień też nic się nie zmieniło. Akurat mojej rodzince to odpowiadało, że były chrupiące, ale jeżeli chcecie otrzymać naprawdę miękkie pierniki, to proponuję wałkować ciasto na grubość ok. 1 cm i upiec na delikatnie rumiany kolor (czas pieczenia ma tu ogromne znaczenie).

 

Pierniczki z drozdzami

 

P.S. W najnowszej gazetce Piotr i Paweł proponuje m.in. świąteczne przepisy z różnych stron świata.

W mojej okolicy niedawno otworzyli ich nowy sklep. Gdy jechaliśmy na zakupy córka pyta: dokąd teraz jedziemy ? Do Piotra i Pawła – odpowiadam. A kim oni są ? – pyta synek (uśmiałam się :-)

festiwalp

Bakaliowiec

 

Bakaliowiec1

 

Bakaliowiec to kruche ciasto wypełnione po brzegi bakaliami zanurzonymi w karmelowej masie. Pyszne i sycące.

W dodatku można je dosyć długo przechowywać, więc zamiast zostawiać wszystko na ostatnią chwilę, warto upiec je wcześniej, wystudzić, zapakować w folię i schować do lodówki. Na Święta będzie idealne :-)

 

Ciasto:
- 400 g mąki pszennej
- 200 g masła
- 2 łyżki cukru pudru
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
- cukier waniliowy

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym. Posiekać z zimnym masłem, dodać jajko i zagnieść gładkie ciasto. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na kilka godzin (według mnie, godzina w zupełności wystarczy).

Nadzienie:
- 200 g różnych orzechów
- 150 g suszonych moreli
- 150 g suszonych fig
- 100 g rodzynków
- 100 g suszonej żurawiny
- 100 g migdałów
- 100 g daktyli
- 2 łyżki masła
- 100 g cukru
- 1/2 l śmietany kremówki (30%)

 

Migdały sparzyć, obrać ze skórki i razem z orzechami posiekać.
Morele, daktyle i figi drobno pokroić, wymieszać z rodzynkami i żurawiną.
Orzechy z migdałami krótko podsmażyć na maśle na patelni lub w szerokim rondlu, ciągle mieszając (trzeba uważać, aby nie przypalić). Dosypać cukier i poczekać, aż się skarmelizuje (rozpuści).
W tym momencie trzeba najbardziej uważać, aby nie przypalić karmelu (stanie się wtedy gorzki). Ja trzymałam rondel na średnim ogniu i nie czekałam, aż cały cukier się rozpuści.
Następnie dolać śmietankę i zagotować, często mieszając (na początku będzie to trudne, ponieważ cała karmelowa masa zrobi się bardzo twarda, ale w miarę podgrzewania wszystko da się wymieszać).
Po zagotowaniu i dokładnym wymieszaniu masy, dodać pozostałe bakalie. Ponownie wymieszać, zestawić z ognia i zostawić do wystygnięcia (od czasu do czasu wymieszać).
Na początku masa może wydawać się rzadka, ale zanim wystygnie stopniowo zacznie gęstnieć (nadmiar płynu wsiąknie w bakalie).

Schłodzone ciasto podzielić na dwie części: 2/3 i 1/3. Większą część wyłożyć na spód blaszki (23 x 33 cm).
Ciasto będzie dosyć twarde i raczej trudne do rozwałkowania (chyba, że poczekamy, aż trochę zmięknie), dlatego najłatwiej będzie wylepić nim blaszkę, kawałek po kawałku, za pomocą dłoni.
Ciasto w blaszce ponakłuwać widelcem i wyłożyć na nie masę bakaliową (moja była wciąż ciepła). Na wierzch zetrzeć resztę ciasta. Piec w temperaturze 200 st.C przez około 40 minut (Uwaga: jak dla mnie temperatura była za wysoka i czas pieczenia zbyt długi. Zaczęłam od 200 st.C, ale ciasto momentalnie zaczęło się rumienić, więc po 5 minutach zmniejszyłam do 190, a po kolejnych 5 do 180 st.C. I tak już piekłam do końca, czyli  w sumie tylko 30 minut).
Upieczone ciasto można przechowywać w lodówce ponad tydzień.

Źródło

P.S. W tym tygodniu w Biedronce bakalie -20% oraz inne promocje. A od 14.12 rusza akcja Magia świąt w kuchni.