Ciasto-Floryda

Ciasto „Floryda”

To połączenie smaków pomarańczy i migdałów oraz delikatnego , kruchego ciasta , polanego na wierzchu lukrem , również pomarańczowym.

Taki zestaw bardzo mi odpowiada , czy komuś jeszcze…? ;-)

Ciasto:
- 2/3 kostki masła
- 1/2 szkl. cukru
- 1 cukier waniliowy
- 1 jajko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2,25 szkl. mąki

Oprócz tego:
- 12 dag mielonych migdałów
- 3/4 szkl. cukru
- sok z 1 pomarańczy

Lukier:
- 1/2 szkl. cukru pudru
- ok.2 łyżek soku pomarańczowego

Wymieszać wszystkie składniki ciasta i zagnieść (jeśli bardzo się klei – dosypać mąki, ale tylko tyle, aby dało się formować). Rozwałkować na dwa placki po ok.1/2 cm grubości. Jeden z nich wyłożyć do blaszki (20×30 cm), posmarować masą migdałową (zmielone migdały wymieszać z cukrem i dolać tyle soku pomarańczowego, aby dało się rozsmarować), a następnie przykryć drugim plackiem i dobrze docisnąć na brzegach. Piec ok.30 minut w temp.180-200st.C. Jeszcze gorące ciasto posmarować lukrem (wymieszać cukier puder z sokiem pomarańczowym do uzyskania półpłynnej masy).

Uwagi:
Mogą być trudności z rozwałkowaniem ciasta, ale da się temu zaradzić – można je rozwałkować pomiędzy kawałkami folii (łatwiej je także potem przenosić) albo przed wałkowaniem schłodzić ciasto w lodówce.

Ciasto-czekoladowe

Ciasto czekoladowo-pomarańczowe


Zrobiłam to ciasto głownie dlatego , żeby wykorzystać białka , które zostały mi jeszcze od poprzedniego wypieku ;-)

Przypomina trochę “Murzynka” (głównie z wyglądu) , ale jest nieco delikatniejsze i ma lekko pomarańczowy posmak – miałam nadzieję , że będzie bardziej wyczuwalny. Od siebie dodałam dla urozmaicenia dżem morelowy :-)

Składniki:

- 10 dag półsłodkiej czekolady
- 1 łyżka kakao
- 2 łyżki proszku do pieczenia
- 2 szkl. mąki
- 1/2 kostki masła
- 1 szkl. cukru
- 2/3 szkl. soku pomarańczowego
- 3 białka
- dżem morelowy (niekoniecznie)

Czekoladę roztopić na parze. Przesiać do miski mąkę, kakao i proszek do pieczenia. W drugiej misce utrzeć masło z cukrem. Do tego dodawać na zmianę suche składniki i sok pomarańczowy po 1/3 objętości każdego. Dodać roztopioną czekoladę, a następnie dokładnie wymieszać z ubitymi białkami. Ciasto wyłożyć do tortownicy (ok.26 cm) i piec 35-40 minut w temp. 180st.C. Ostudzone ciasto można posmarować lekko podgrzanym i przetartym przez sitko dżemem morelowym , a następnie oblać polewą czekoladową.

Polewa:
- 1/4 kostki masła
- 1 łyżka kakao
- 1/2 szkl. cukru
- 2 łyżki wody

Wszystkie składniki polewy rozpuścić w garnuszku i gotować kilka minut.

Buleczki-z-serem1

Bułeczki z serem

Ktoś kiedyś powiedział (napisał) , że wszystko , co z serem , musi być dobre ;-) W zupełności zgadzam się z tym stwierdzeniem , bo jak do tej pory , jeszcze nie trafiłam na serowy wypiek , który by mi nie smakował. Dzisiejsze bułeczki również nie są wyjątkiem od tej reguły :-)

Ciasto:

- 45 dag mąki

- 10 dag cukru

- 10 dag smalcu
- 2 jaja

- 1 szkl. ciepłego mleka

- 2,5 dag drożdży (użyłam 7 g suszonych)
- cukier waniliowy
- szczypta soli

Nadzienie:
- 30 dag białego sera
- 10 dag cukru
- 1 jajko (lub samo żółtko, w zależności od konsystencji sera)
- kilka kropli olejku waniliowego

Z drożdży, odrobiny cukru i mąki przygotować rozczyn i pozostawić do momentu, aż zacznie rosnąć. Pozostałe składniki ciasta wymieszać ze sobą, dodać rozczyn i dobrze wyrobić (jeśeli ciasto jest zbyt rzadkie i klejące – dodać trochę mąki). Następnie pozostawić do wyrośnięcia. W tym czasie przygotować masę serową mieszając ze sobą składniki nadzienia. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kształt prostokąta, posmarować nadzieniem, a następnie zwinąć jak roladę i kroić na kwadratowe kawałki lub nieco węższe paski. Ponownie zostawić do wyrośnięcia, a następnie piec w temp.200st.C. ok.35 minut.

Uwagi:
Jeżeli używamy sera przypominającego konsystencją twarożek, wtedy lepiej jest dodać samo żółtko zamiast całego jajka, żeby masa nie była zbyt rzadka i nie wypływała podczas krojenia na kwadraty.
Przed pieczeniem bułeczki można posmarować rozmąconym jajkiem z odrobiną mleka.

Bagels1

Bagels

Pozostając przy temacie specjałów amerykańskich , proponuję śniadaniowe bułeczki z dziurką , zwane swojsko bajglami :-)

Jak podaje źródło , jest to autentyczny przepis na “New York – style bagels” metodą domową. Od razu uprzedzam , że nie należy nastawiać się na to , że już za pierwszym razem wyjdą idealne. Moje też takie nie były , aczkolwiek bardzo nam smakowały :-) Co prawda zmieniłam nieco jeden składnik , bo nawet nie wiedziałam gdzie mam szukać ’syropu słodowego’ i dodałam brązowy cukier , ale nie był to mój własny pomysł , gdyż powszechnie stosuje się go jako zamiennik. Znawcy jednak zgodnie twierdzą , że syrop słodowy jest zdecydowanie lepszy , zarówno pod względem smaku jak i wartości odżywczych. Może kiedyś go znajdę i sama przekonam się ;-)

Składniki:
- 1,5 szkl. ciepłej wody
- 1 łyżka suszonych drożdży
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżka oleju
- 2 łyżeczki soli
- ok. 4,5 szkl. mąki pszennej chlebowej
- 2 łyżeczki syropu słodowego (można zastąpić melasą, brązowym cukrem lub w ostateczności zwykłym białym cukrem – ja dałam cukier brązowy, choć podobno syrop jest najlepszy)

Dodatkowo do garnka z wodą:
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżki syropu słodowego (można zastąpić j/w)

Rozpuścić w wodzie drożdże i cukier, zostawić na 5 minut. Dodać olej, syrop słodowy, jedną szklankę mąki i wymieszać. Następnie wsypać sól i tyle pozostałej mąki, aby wyszło gęste, twarde, ale sprężyste ciasto. Wyrabiać przez 10-12 minut na lekko posypanym mąką blacie.Przykryć ściereczką (oprószoną mąką) i pozostawić na ok.15 minut. Ciasto podzielić na 8 równych części i formować bułeczki.

Sposób I: Z każdej części uformować kulkę, w środku której należy zrobić kciukami otwór , a następnie uformować „obwarzanki”(ja wybrałam tę metodę)

Sposób II: Z każdej części ciasta uformować ok. 25-centymetrowy wałeczek, złączać końce, dokładnie zlepiając je ze sobą.

Bułeczki układać na lekko posypanym mąką blacie i zostawić do wyrośnięcia na 15-20 minut (jeśli w pomieszczeniu jest bardzo ciepło to krócej – nie powinny wyrosnąć za bardzo).
W międzyczasie zagotować wodę w dużym garnku (wlać tyle wody, żeby bułeczki mogły całkowicie zanurzyć się). Dodać sól i syrop słodowy. Piekarnik nagrzać do temp. 230st.C.
Lekko wyrośnięte bułeczki wkładać do gotującej się wody po 2 lub 3 (muszą swobodnie pływać), zmniejszyć płomień na tyle , żeby woda wrzała. Po 45 sekundach przewrócić i gotować kolejne 45 sekund. Wyjmować łyżką cedzakową na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem. Następnie delikatnie przenosić na dużą blachę wyścieloną pergaminem. Tak przygotowane bułeczki można posypać makiem , sezamem , drobniutko posiekanym czosnkiem lub cebulą, albo zostawić bez dodatków. Wstawić do piekarnika i natychmiast zmniejszyć temperaturę do 220st.C. Piec 17-25 minut.

Uwagi:
Właściwie przygotowane i wyrośnięte ciasto rozpoznajemy po tym , że po włożeniu „obwarzanka” do garnka z gotującą wodą opada on na dno , a następnie po ok.5 sekundach wypływa na powierzchnię. Jeżeli wypływa od razu , to ciasto urosło trochę za mocno (tak było w moim przypadku , ale wcale mi to nie przeszkadzało). Jeśli natomiast „obwarzanek” zostaje na dnie zbyt długo , oznacza to , że ciasto jest zbyt ciężkie , gdyż za słabo urosło. W tym wypadku wystarczy poczekać z gotowaniem następnej partii bułeczek nieco dłużej. Może być też taka sytuacja , że nasze „bagels” przykleją się do dna garnka – wtedy trzeba im po prostu pomóc odkleić się za pomocą szpatułki ;-)
Jeśli bułeczki nie będą zjedzone tego samego dnia , można je zamrozić (przekrojone), a potem , kiedy przyjdzie nam na nie ochota – podpiec w tosterze.

SONY DSC

Chocolate Chip Cookies

Te ciasteczka to jedne z nielicznych amerykańskich słodkości, które mi naprawdę smakują i to bez odejmowania cukru ;-) Wcześniej ‚chocolate chip cookies’ znałam tylko ze sklepu, aż w końcu postanowiłam sama je upiec. Przepisu nie musiałam długo szukać, bo znajdował się na opakowaniu po czekoladowych kuleczkach firmy Nestle. W Polsce chyba ciągle są one rzadko spotykane, ale myślę, że śmiało można je zastąpić posiekaną czekoladą.
Ciasteczka wyszły dokładnie takie jak chciałam – miękkie, lekko ciągnące w środku, z cieniutką, chrupiącą skorupką na wierzchu. Uwielbiam je na ciepło, zanim czekolada zastygnie :-)

Składniki:
- 1 szkl. i 2 łyżki mąki
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 kostki miękkiego masła
- 1/2 szkl. brązowego cukru
- 1/3 szkl. cukru
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (może być olejek)
- 1 duże jajko
- 1 szkl. kuleczek czekoladowych
- 1/2 szkl. siekanych orzechów (jakichkolwiek, ja dałam włoskie)


Mąkę wymieszać z solą i sodą. Masło utrzeć z cukrami i ekstraktem waniliowym na puszystą masę. Wbić jajko, a następnie dodawać stopniowo mieszankę mączną, ciągle ucierając. Dodać kuleczki czekoladowe i siekane orzechy – wymieszać. Kłaść łyżką kopczyki z ciasta na wyłożoną pergaminem blachę, w kilkucentymetrowych odstępach (w czasie pieczenia ciasteczka „rozlewają się”). Piec 9-11 minut w temp. 200 st. C. Następnie wyjąć z piekarnika i studzić przez co najmniej kilka minut zanim wyjmie się je z blachy (na początku są bardzo delikatne i mięciutkie, ale już po chwili na wierzchu robi się cieniutka „skorupka”). 

Ciasto-ze-sliwkami2

Ciasto ze śliwkami

Znowu śliwki… (kupiłam wcześniej na zapas , bo jak zwykle zniknęły ze sklepu bardzo szybko).

Tym razem skorzystałam z przepisu Nougatine83, której przy okazji bardzo dziękuję :-) Od razu spodobał mi się ten przepis , tylko czekałam na “węgierki”. Moja cierpliwość została nagrodzona , bo ciasto wyszło naprawdę pyszne – wilgotne , delikatne i pełne aromatu :-)

Składniki:

- 1,5 szkl. mąki
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 3/4 szkl. cukru
- 1/2 kostki masła
- 200 ml mleka (odrobinę więcej niż 3/4 szkl.)
- 2 jajka
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki kaszy manny
- 1 łyżka octu
- aromat waniliowy (dodałam od siebie)
- ok. 12 śliwek (pokrojonych w ćwiartki lub dowolnie)
- pół szklanki cukru pudru i odrobina mleka na lukier

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodając po jednym jajku. Mąki z proszkiem do pieczenia razem wymieszać i przesiać. Dodawać do masy na przemian z mlekiem , ciągle ucierając. Następnie dodać kaszę oraz ocet i wymieszać delikatnie łyżką. Masę wyłożyć do formy ( moja miała wymiary: 20×30 cm). Pokrojone śliwki ułożyć na cieście skórką do dołu. Piec w 180 stopniach C. ok.40 minut (sprawdzić patyczkiem). Chwilę ostudzić przy otwartych drzwiczkach piekarnika, następnie wyjąć. Jeszcze ciepłe ciasto dowolnie polukrować.


Serowy-placek-ze-sliwkami2

Serowy placek ze śliwkami

W końcu doczekałam się na śliwki węgierki , ale wraz z nimi pojawił się pewien dylemat : które ciasto upiec ? – bo pomysłów miałam kilka , a wiedziałam , że ze wszystkim nie dam rady ;-) W końcu postanowiłam , że na pierwszy ogień pójdzie Serowy placek ze śliwkami , czyli coś zarówno dla wielbicieli ciasta drożdżowego , owocowego , jak i sernika. Wszystko to w jednym cieście , a jeszcze do tego obficie posypane kruszonką :-)

Ciasto:
- 2 szkl. mąki
- 2 dag drożdży (użyłam 7 g suszonych)
- ok. 1/2 szkl. letniego mleka
- 1/4 szkl. cukru
- 1 jajo
- 6 łyżek oleju
- szczypta soli

Masa serowa:
- 40 dag białego sera
- 1 jajko
- 1 budyń waniliowy
- 1/2 szkl. cukru
- aromat lub cukier waniliowy

Kruszonka:

- 1,5 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- ok. 1/3 szkl. oleju
- 1/2 szkl. cukru

Ponadto:
- ok. 1/2 kg śliwek

Mąkę przesiać do miski, w środku zrobić dołek. Drożdże rozkruszyć, wymieszać z mlekiem i szczyptą cukru – wlać do zagłębienia i posypać niewielką ilością mąki. Odstawić na ok. 15 minut do wyrośnięcia (aż na powierzchni pojawią się rysy). Dodać cukier, sól, jajko i olej, wszystko razem wymieszać i wyrabiać do momentu utworzenia się jednorodnego, błyszczącego ciasta. Przykryć i odstawić jeszcze do wyrośnięcia na 30 minut, aż zwiększy swoją objętość o połowę.
W tym czasie zmielony ser utrzeć z cukrem, jajkiem, proszkiem budyniowym i aromatem waniliowym. Śliwki wypestkować i pokroić na kawałki (ćwiartki lub jeszcze drobniej). Połączyć składniki kruszonki i zagnieść palcami (w razie potrzeby dodać trochę oleju).
Ciasto jeszcze raz dokładnie przerobić na stolnicy lekko posypanej mąką, następnie rozwałkować i wyłożyć do wysmarowanej tłuszczem blachy (23 x 33 cm). Na wierzchu równomiernie rozsmarować masę serową, obłożyć śliwkami i posypać kruszonką. Ostatni raz odstawić do wyrośnięcia na 10 minut. Piec ok. 40 minut w temp. 200 st. C.

SONY DSC

Kajzerki


Przepis podpatrzyłam na forum Same Baby. A , że nie mam dostępu do prawdziwych sklepowych kajzerek , postanowiłam go wypróbować. Nie ma przy tym zbyt wiele pracy , ale trzeba poczekać aż ciasto urośnie – gdyby nie to , robiłabym je na śniadanie przynajmniej kilka razy w tygodniu :-)

Składniki:
- 3 szklanki mąki
- 3/4 szklanki letniej wody
- 1,5 łyżeczki drożdży instant
- 1,5 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 jajko
- 2 łyżki masła

Wszystkie składniki wymieszać w misce i wyrobić , aż ciasto będzie odstawać od ścianek naczynia. Od tego momentu wyrabiać przez 5 minut, następnie zostawić, aby „odpoczęło” przez ok. 10 minut, potem ponownie wyrabiać przez ok. 5 minut. Ciasto powinno być elastyczne , o konsystencji plasteliny. Przełożyć do lekko posmarowanej oliwą miski i zostawić do wyrośnięcia na godzinę. Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 części, z każdej uformować kulkę, lekko spłaszczyć, na górze naciąć krzyżyk, ułożyc na blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut (ale nie dłużej). Piec w nagrzanym do 225 stopni piekarniku przez 15-17 minut.


Delicja3

Delicja

Nazwa mówi sama za siebie. Oczywiście różne są gusta i nie każdy lubi kremowe ciasta , ale wiele przepisów ma to do siebie , że można je łatwo przerabiać według własnych upodobań , także i ten. Ja jednak pozostanę przy wersji podstawowej Delicji , której amatorzy na pewno się znajdą ;-) A co do kremu , to wspaniale się on komponuje z wyrazistą masą jabłkowo – galaretkową. Tak , że ciasto bynajmniej nie jest mdłe :-)

Biszkopt:

- 3 jaja
- 1/2 szkl. cukru
- 2/3 szkl. mąki

Ubić białka, dodając stopniowo cukier i żółtka. Masa powinna być puszysta i kremowa. Następnie dodać przesianą mąkę i delikatnie wymieszać. Wyłożyć do blaszki wyścielonej pergaminem i piec 20-25 minut w temp.180 st.C.

Masa jabłkowa:
- 4 duże jabłka
- 2 galaretki o jednakowym smaku (najlepiej pomarańczowe)
- 1,5 szkl. wody

Jabłka zetrzeć na tarce i ugotować w 1,5 szkl. wody do miękkości. Zestawić z ognia, wsypać galaretki, wymieszać, wystudzić (należy uważać aby nie stężało za mocno). Wyłożyć na biszkopt i schłodzić.

Krem:
- 1 margaryna lub masło (zazwyczaj daję po połowie)
- 1 szkl. mleka
- 1 budyń waniliowy
- 1 szkl. cukru pudru
- aromat waniliowy lub śmietankowy

Budyń rozprowadzić w 1/4 szkl. mleka , resztę zagotować. Mieszając wlać rozrobiony budyń na gotujące mleko, a kiedy zgęstnieje – ostudzić. Margarynę utrzeć z cukrem pudrem, a następnie dodawać po łyżce budyniu oraz aromat waniliowy.Gotowy krem wyłożyć na masę jabłkową.

Polewa:
- 1/3 kostki margaryny
- 2 łyżki kakao
- 3 łyżki cukru
- 2 łyżki wody

Wszystkie składniki rozpuścić w garnku do momentu zagotowania.Lekko ostudzić i polać ciasto.

Uwagi:
Jeśli ktoś zamierza użyć dużej blachy (moja miała wymiary 30×20 cm), wtedy należy upiec większy biszkopt – według oryginalnego przepisu dokładnie 2 razy taki jak mój, czyli: 6 jaj, 18 dag cukru, 18 dag mąki.

Babka-serowo-cytrynowa

Babka serowo-cytrynowa


To dzięki serowi zwyczajna babka stała się niezwykła ;-) Ciasto dość ciężkie , a jednak miękkie i puszyste. Tajemnicą sukcesu , przy sporządzaniu ciast ucieranych , jest temperatura pokojowa wszystkich składników i staranne ich ucieranie. Jeżeli będziemy się tego trzymać – ciasto musi się udać :-)

Składniki:
- 1 kostka masła lub margaryny (dałam po połowie jednego i drugiego)
- 25 dag cukru (ok. 1,25 szkl.)
- 1 cukier waniliowy
- 25 dag chudego białego sera
- 4 jaja
- 1/2 kg mąki
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- aromat cytrynowy
- sok z 1 cytryny
- trochę wody mineralnej (ok. pół szkl.)
- szczypta soli
- cukier puder do posypania

Masło utrzeć na puszystą masę, dodawać stopniowo cukier, cukier waniliowy, sól, aromat cytrynowy, następnie po jednym jajku, a na końcu zmielony ser. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy, wlać tyle wody mineralnej, by ciasto rozrywało się, odchodząc od łyżki (u mnie 1/2 szklanki). Formę z kominkiem dokładnie nasmarować tłuszczem, nałożyć ciasto. Piec ok. 1 godziny w temp.180 st.C.
Babkę po 10 minutach od momentu wyjęcia z piekarnika wyłożyć na tackę. Po kolejnych 30 minutach (ciasto powinno być jeszcze lekko ciepłe) ponakłuwać długim patyczkiem, a następnie nasączyć sokiem cytrynowym zmieszanym z taką samą ilością wody. Krótko przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Uwagi:
Masło, jajka i ser należy wyjąć wcześniej z lodówki, żeby ogrzały się do temp. pokojowej.