Ciasto bogini Wenus

 

Ciasto bogini Wenus1

 

Delikatne ciasto na biszkopcie, z puszystą masą serowo-śmietankową, z dodatkiem galaretki cytrynowej. Wierzch pokryty jest dżemem brzoskwiniowym (lub morelowym wedle uznania) i posypany prażonymi wiórkami kokosowymi. Lekkie, nie za słodkie, pyszne :-)

P.S. To ciasto znane jest także pod nazwą Afrodyta (chyba ktoś nie mógł zdecydować, czy nazwa pochodzi od greckiej, czy rzymskiej bogini ;-)

 

Biszkopt:
- 7 dużych jaj
- 1 szkl. cukru
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki mleka
- 270 g mąki tortowej (1,5 szkl. + 2 łyżki)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić, stopniowo wsypywać cukier i ubijać, aż się rozpuści. Dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Następnie wlać olej, potem mleko i zmiksować na najniższych obrotach. Stopniowo przesiewać do masy jajecznej mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie, ale dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto wyłożyć do blaszki (24×36 cm) wyścielonej papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 180 st.C przez 25-30 minut. Studzić w blaszce około 10 minut, po czym wyjąć biszkopt na stolnicę lub kratkę kuchenną, zdjąć papier i wystudzić całkowicie.

Masa:
- 500 g sera białego (zmielonego)
- 700 ml śmietanki 30 lub 36 %
- 2 galaretki cytrynowe
- 6 łyżek cukru pudru

Dodatkowo:
- słoiczek dżemu brzoskwiniowego lub morelowego

Galaretki rozpuścić w 2,5 szklanki gorącej wody, ostudzić i odstawić do schłodzenia.
Gdy galaretka zacznie tężeć, wymieszać ją ze zmielonym serem.
Mocno schłodzoną śmietankę ubić z cukrem pudrem. Dodać masę serową i dokładnie zmiksować.
Wystudzony biszkopt przekroić na dwa jednakowe placki. Dolny placek włożyć do blaszki, w której się piekł, wyłożyć masę, wyrównać i przykryć drugim plackiem. Wierzch posmarować dżemem i posypać posypką kokosową. Ciasto wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin.

Posypka:
- 3 łyżki masła
- 3 łyżki cukru
- 150-200 g wiórków kokosowych

Na patelni lub w rondlu, na małym ogniu rozpuścić masło. Wsypać cukier oraz wiórki kokosowe i smażyć, ciągle mieszając, aż się zrumienią. Wystudzić.

Inspiracja

 

Ostatnie w tym roku biedronkowe promocje na najbliższy tydzień oraz akcja Smaki karnawału.

 

Szczęśliwego Nowego Roku ! :-)

Pierniczki z drożdżami

 

Pierniczki z drozdzami2

 

Przed Świętami chciałam wypróbować jeszcze jakiś nowy przepis na pierniczki.

Skorzystałam z receptury zamieszczonej na forum cincin. Jeszcze nigdy mnie nie ono zawiodło, więc i tym razem spodziewałam się „pewniaka”, tym bardziej, że pod przepisem było dużo pozytywnych komentarzy. Niestety, pierniki nie wyszły takie, jakich oczekiwałam. Zamiast miękkich i puszystych pierniczków (już na drugi dzień lub czasami nawet od razu po upieczeniu) otrzymałam chrupiące (na drugi dzień też takie pozostały). Podobno zapuszkowane zrobią się w końcu miękkie, ale to wymaga czasu.

Nie twierdzę, że przepis nie jest dobry (pozytywne opinie nie wzięły się z niczego), tylko wymaga ostrożności w ostatniej fazie. Pierniczki trzeba obserwować w czasie pieczenia i, gdy tylko zaczną nabierać kolorów, od razu wyjmować z piekarnika (czas ma tu ogromne znaczenie).

Chyba, że chcecie otrzymać chrupiące pierniki, wtedy możecie podpiec je dłużej ;-) Na przykład moi domownicy zajadali się właśnie takimi i chwalili, że dobre. Mnie osobiście przypominały trochę amerykańskie ‚graham crackers’ :-)

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia wszystkim czytelnikom bloga składam najserdeczniejsze życzenia. Aby te Święta były spędzone w miłej, ciepłej i rodzinnej  atmosferze, pełnej szczęścia, radości i spokoju.

 

Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1 jajo
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 1 czubata łyżka miodu
- 1,5 łyżeczki przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2,5 dag świeżych drożdży
- 2,5 dag miękkiego masła

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem.
Miód podgrzać do rozpuszczenia, dodać przyprawę piernikową, na koniec wymieszać z sodą. Następnie przełożyć do mąki z cukrem i wymieszać. Dodać pokruszone drożdże (bez robienia rozczynu), jajko i masło, dokładnie wyrobić.
Ciasto rozwałkować (w razie potrzeby podsypywać mąką) na ulubioną grubość (grubsze będą bardziej miękkie), wycinać foremkami dowolne kształty (lepiej się sprawdzą te zaokrąglone) i piec w temperaturze 190°C  przez 6-10 minut, zależnie od grubości (wyjąć z piekarnika, gdy tylko się zarumienią – im dłużej pieczone, tym będą twardsze).
Uwagi:
Moje pierniczki miały 3-5 mm grubości i chyba za bardzo je przypiekłam (choć trwało to tylko 8 minut).  Po upieczeniu zrobiły się chrupiące i trochę twarde. Na drugi dzień też nic się nie zmieniło. Akurat mojej rodzince to odpowiadało, że były chrupiące, ale jeżeli chcecie otrzymać naprawdę miękkie pierniki, to proponuję wałkować ciasto na grubość ok. 1 cm i upiec na delikatnie rumiany kolor (czas pieczenia ma tu ogromne znaczenie).

 

Pierniczki z drozdzami

 

P.S. W najnowszej gazetce Piotr i Paweł proponuje m.in. świąteczne przepisy z różnych stron świata.

W mojej okolicy niedawno otworzyli ich nowy sklep. Gdy jechaliśmy na zakupy córka pyta: dokąd teraz jedziemy ? Do Piotra i Pawła – odpowiadam. A kim oni są ? – pyta synek (uśmiałam się :-)

festiwalp

Bakaliowiec

 

Bakaliowiec1

 

Bakaliowiec to kruche ciasto wypełnione po brzegi bakaliami zanurzonymi w karmelowej masie. Pyszne i sycące.

W dodatku można je dosyć długo przechowywać, więc zamiast zostawiać wszystko na ostatnią chwilę, warto upiec je wcześniej, wystudzić, zapakować w folię i schować do lodówki. Na Święta będzie idealne :-)

 

Ciasto:
- 400 g mąki pszennej
- 200 g masła
- 2 łyżki cukru pudru
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
- cukier waniliowy

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym. Posiekać z zimnym masłem, dodać jajko i zagnieść gładkie ciasto. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na kilka godzin (według mnie, godzina w zupełności wystarczy).

Nadzienie:
- 200 g różnych orzechów
- 150 g suszonych moreli
- 150 g suszonych fig
- 100 g rodzynków
- 100 g suszonej żurawiny
- 100 g migdałów
- 100 g daktyli
- 2 łyżki masła
- 100 g cukru
- 1/2 l śmietany kremówki (30%)

 

Migdały sparzyć, obrać ze skórki i razem z orzechami posiekać.
Morele, daktyle i figi drobno pokroić, wymieszać z rodzynkami i żurawiną.
Orzechy z migdałami krótko podsmażyć na maśle na patelni lub w szerokim rondlu, ciągle mieszając (trzeba uważać, aby nie przypalić). Dosypać cukier i poczekać, aż się skarmelizuje (rozpuści).
W tym momencie trzeba najbardziej uważać, aby nie przypalić karmelu (stanie się wtedy gorzki). Ja trzymałam rondel na średnim ogniu i nie czekałam, aż cały cukier się rozpuści.
Następnie dolać śmietankę i zagotować, często mieszając (na początku będzie to trudne, ponieważ cała karmelowa masa zrobi się bardzo twarda, ale w miarę podgrzewania wszystko da się wymieszać).
Po zagotowaniu i dokładnym wymieszaniu masy, dodać pozostałe bakalie. Ponownie wymieszać, zestawić z ognia i zostawić do wystygnięcia (od czasu do czasu wymieszać).
Na początku masa może wydawać się rzadka, ale zanim wystygnie stopniowo zacznie gęstnieć (nadmiar płynu wsiąknie w bakalie).

Schłodzone ciasto podzielić na dwie części: 2/3 i 1/3. Większą część wyłożyć na spód blaszki (23 x 33 cm).
Ciasto będzie dosyć twarde i raczej trudne do rozwałkowania (chyba, że poczekamy, aż trochę zmięknie), dlatego najłatwiej będzie wylepić nim blaszkę, kawałek po kawałku, za pomocą dłoni.
Ciasto w blaszce ponakłuwać widelcem i wyłożyć na nie masę bakaliową (moja była wciąż ciepła). Na wierzch zetrzeć resztę ciasta. Piec w temperaturze 200 st.C przez około 40 minut (Uwaga: jak dla mnie temperatura była za wysoka i czas pieczenia zbyt długi. Zaczęłam od 200 st.C, ale ciasto momentalnie zaczęło się rumienić, więc po 5 minutach zmniejszyłam do 190, a po kolejnych 5 do 180 st.C. I tak już piekłam do końca, czyli  w sumie tylko 30 minut).
Upieczone ciasto można przechowywać w lodówce ponad tydzień.

Źródło

P.S. W tym tygodniu w Biedronce bakalie -20% oraz inne promocje. A od 14.12 rusza akcja Magia świąt w kuchni.

Kruche ciasteczka z żurawiną (Cranberry Noel Cookies)

 

Cranberry Noel1

Kruche ciasteczka z żurawiną, orzechami i kokosową nutą, jeśli ktoś chce :-) Bardzo proste i smaczne.

Bez jajek i proszku do pieczenia.

Od razu dodam, że surowe ciasto można zamrażać. To dodatkowa korzyść w awaryjnych sytuacjach – wyciągamy tylko ciasto z zamrażalnika, czekamy, aż będzie na tyle miękkie, aby dało się kroić i już ! Po kilkunastu minutach mamy gotowe, pachnące ciasteczka  :-)

 

Składniki:
- 230 g masła (temp. pokojowa)
- 2/3  szkl. cukru
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 i 1/2  szkl. mąki
- 1/4 łyżeczki soli
- 3/4 szkl. suszonej żurawiny
- 1/2 szkl. posiekanych orzechów pekan lub włoskich
- ew. wiórki kokosowe do obtaczania

Masło zmiksować z cukrem na puszystą masę. Dodać mleko i ekstrakt waniliowy, po czym ponownie zmiksować (do połączenia się składników).
Zmniejszyć obroty miksera do minimum i stopniowo dodawać mąkę z solą, żurawinę oraz orzechy (ręczny mikser może nie dać rady, więc mieszanie można dokończyć łyżką).
Gotowe ciasto wyłożyć na stolnicę (nie posypywać mąką) i podzielić na dwie równe części. Z każdej z nich uformować gruby wałek o długości 20 cm (jeśli chcemy, możemy obtoczyć je dodatkowo w wiórkach kokosowych) i zawinąć osobno w folię spożywczą. Następnie włożyć do lodówki na około 2 godziny.
Schłodzone ciasto pokroić na około półcentymetrowe talarki i ułożyć na wyścielonej papierem do pieczenia blasze (jeśli mamy piekarnik z termoobiegiem, można przygotować od razu dwie blachy, a jeżeli nie, to drugi wałek z ciasta czeka w lodówce na swoją kolej ;-)
Piec w temperaturze 190 st.C (z termoobiegiem 170 st.C) przez około 12 minut.

Na podstawie przepisu Marthy Stewart.

 

P.S. W Piotrze i Pawle rozpoczęła się akcja pyszne Święta. Podobnie w Lidlu, już od 14.12 świąteczny  kiermasz.

Tort Raffaello

 

Tort Rafaello1

 

Elegancki tort z białą czekoladą i wiórkami kokosowymi.

Przypomina popularne pralinki, stąd też jego nazwa, ale zawiera pewien dodatek, który nie występuje w prawdziwym Raffaello (pomijając oczywiście biszkopt). Tym nietypowym dodatkiem jest dżem brzoskwiniowy. Delikatnie przełamuje on słodki smak ciasta i fajnie się komponuje. Poza tym tort jest bez nasączenia (ten rodzaj biszkoptu go nie wymaga), więc tym bardziej jakiś kwaskowy akcent jest wskazany.

Pyszny, sycący tort na wyjątkowe okazje, szczególnie dla wielbicieli kokosowych smaków. Polecam :-)

 

Tort Rafaello3

 

Biszkopt:
– 7 jajek
– 1 i 1/3 szklanki cukru
– 2 szklanki mąki pszennej
– 1/3 szklanki oleju
– 5 łyżek gorącej wody
– 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 łyżka soku z cytryny

 

Biszkopt najlepiej jest upiec dzień wcześniej.
Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier, a następnie po 1 żółtku. Do tego przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i ostrożnie wymieszać. Na koniec połączyć z olejem wymieszanym z gorącą wodą i sokiem cytrynowym.  Ciasto wyłożyć do tortownicy (o średnicy 28 cm), wyścielonej tylko na dnie papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 160-170 st.C przez 40-45 minut. Po wyjęciu z piekarnika pozostawić biszkopt w formie na około 10 minut, po czym objechać naokoło nożem (aby oddzielić go od formy) i wyjąć na kratkę kuchenną odwracając spodem do góry. Zdjąć papier i zostawić do całkowitego wystygnięcia.

 

Krem:
– 3 białe czekolady (dałam 250 g)
– 100 g masła
– 1 szklanka gęstej, kwaśnej śmietany 30%
– 1 i ½ szklanki  śmietanki kremówki 30%
– 3 śmietan-fixy (lub inne tego typu zagęstniki do śmietany)
– 200 g kokosu do masy +  ok. 50 g do obsypania ciasta

 

Dodatki:
– słoiczek dżemu  brzoskwiniowego (ok. 300 g) lub innego, wg upodobań
– ew. kuleczki o smaku kokosowym do dekoracji

 

Masło pokroić i podgrzewać na parze. Kiedy będzie mniej więcej w połowie rozpuszczone, dodać połamaną na kawałeczki czekoladę. Od tego momentu należy uważać, ponieważ biała czekolada szczególnie nie lubi wysokich temperatur. Najlepiej od razu wyłączyć gaz i tak dokończyć rozpuszczanie (ciągle na parze, ale już bez dodatkowego ogrzewania). Chyba, że czekolada nie będzie chciała rozpuścić się do końca, wtedy można jeszcze trochę podgrzać na najmniejszym płomieniu (wciąż na parze, nie bezpośrednio nad ogniem). Gdy masa będzie już jednolita, dodać kwaśną śmietanę, wymieszać i odstawić do wystygnięcia.
Zimną, słodką śmietankę ubić ze śmietan-fixami na sztywno. Stopniowo dodawać masę czekoladową. Na koniec wsypać wiórki kokosowe i wymieszać.
Wcześniej upieczony i wystudzony biszkopt przekroić na 3 równe krążki. Pierwszy z nich posmarować cienko dżemem brzoskwiniowym (jeśli jest gęsty można go wcześniej lekko podgrzać). Na to wyłożyć trochę mniej niż 1/3 kremu. Drugi krążek biszkoptu też posmarować dżemem, położyć go na kremie odwracając dżemem do spodu. Wierzch ponownie posmarować dżemem, a potem warstwą kremu i, tak jak poprzednio, przykryć krążkiem biszkoptowym posmarowanym od spodu dżemem. W skrócie wygląda to tak (zaczynając od dołu): biszkopt – dżem – krem – dżem – biszkopt – dżem – krem – dżem – biszkopt. Całość, łącznie z bokami, posmarować pozostałym kremem i obsypać wiórkami kokosowymi. Można dodatkowo udekorować kuleczkami o smaku kokosowym. Tort wstawić do lodówki na 12 godzin.
Przed podaniem ciasto dobrze jest ogrzać  w temperaturze  pokojowej około pół godziny przed podaniem.  Natomiast jeśli chcemy pokroić tort od razu po wyjęciu z lodówki, wtedy nóż do krojenia należy maczać w gorącej wodzie.

 

Uwagi:
Jeżeli po upieczeniu biszkoptu na wierzchu zrobi się zapieczona, odstająca skórka, należy ją skroić.
Użyłam mniejszej tortownicy niż podaje przepis i biszkopt wyrósł trochę ponad formę, więc lepiej trzymać się przepisu ;-) Poza tym zrobiłam go trochę po swojemu, czyli całe jajka ubiłam z cukrem na puszystą masę, następnie dodałam sok z cytryny, gorącą wodę, a potem olej (miksując na małych obrotach). Na koniec przesiałam do tego mąkę z proszkiem i dokładnie wymieszałam łyżką.
Gdyby krem zwarzył się po dodaniu masy czekoladowej, wtedy wystarczy lekko podgrzać miskę na parze i ubijać krem, aż składniki ładnie się połączą.
Uprzedzając pytania o kwaśną śmietanę 30%. Tak, jest taka :-) W ostateczności można jednak użyć 18%, byle była ona gęsta.

Na podstawie tego przepisu.

Tort Rafaello

Najnowsze promocje w Tesco można obejrzeć tutaj. Dodatkowo do 6. grudnia można też skorzystać z kuponu na zakupy (szczegóły w gazetce).

Szarlotka biszkoptowa

 

Szarlotka biszkoptowa

Za oknami coraz zimniej, ale wciąż mamy kalendarzową jesień, zatem zapraszam na iście jesienny przepis.

Będzie to kolejna odsłona szarlotki, czy też jabłecznika, jak kto woli. Tym razem w wersji bardzo puszystej i delikatnej. Chyba właśnie stąd wzięła się jej nazwa, bo z samym biszkoptem ma niewiele wspólnego. Ciasta nie trzeba długo ubijać, ani tym bardziej zagniatać. Wszystkie składniki wystarczy tylko krótko razem zmiksować i gotowe. Za to przygotowanie jabłek zajmuje trochę więcej czasu (ale bez przesady ;-). Ogólnie szarlotka jest całkiem prosta w wykonaniu, a jej smak… wyborny, dosłownie rozpływa się w ustach :-)

 

Ciasto:
– 250 g masła
– 2 szklanki mąki
– 2 jajka + 1 żółtko
– 3/4 szklanki cukru
– 250 ml śmietany kremówki 30%
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 łyżeczka cukru waniliowego
– szczypta soli

Nadzienie:
– 1 kg jabłek (waga po obraniu)
– 3/4 szklanki cukru
– 1 łyżeczka cynamonu (lub przyprawy do szarlotki)
– 4 łyżki tartej bułki
Jabłka zetrzeć na tarce jarzynowej, umieścić w garnku, podlać trochę wodą, przykryć i gotować kilka minut. Następnie zdjąć pokrywkę, wsypać cukier oraz cynamon i gotować jeszcze kilka minut, aż sok odparuje. Odstawić z ognia, po czym wymieszać z tartą bułką.
Masło rozpuścić i ostudzić.
Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia, cukrem, cukrem waniliowym, solą, jajkami, żółtkiem, śmietaną i rozpuszczonym masłem. Zmiksować na jednolitą masę.
Połowę wyłożyć  do formy (23 x 33 cm) wyścielonej papierem do pieczenia. Piec wstępnie w temperaturze 180 st.C na złoty kolor (około 15 minut). Na gorące ciasto wyłożyć nadzienie jabłkowe, a na nim rozprowadzić pozostałe, surowe ciasto. Całość piec jeszcze około 20 minut (na rumiano).

Na podstawie tego przepisu.

Szarlotka biszkoptowa4

Najnowsze promocje w Biedronce można obejrzeć tutaj.

Makowiec japoński

 

Makowiec japonski5

Wraz z nadejściem chłodniejszych dni powoli zaczynamy zastanawiać się nad świątecznym menu. Niektórzy zapewne zrobili już ciasto na pierniki, które teraz spokojnie sobie leżakuje…

No dobrze, ale co dalej ?  Na pewno przydałoby się jakieś ciasto z makiem. Nie każdy ma czas, chęci i cierpliwość do makowców zawijanych, dlatego dziś proponuję prosty makowiec japoński. Skąd taka nazwa, jak zwykle do końca nie wiadomo, ale przepis ogólnie jest znany, choć na moim blogu jeszcze nie gościł.

Jak wspomniałam, ciasto jest łatwe, tylko jego wykonanie zajmuje trochę czasu ze względu na mak, który trzeba najpierw odpowiednio przygotować. Później wszystko idzie jak z płatka. Ciekawostką jest to, że makowiec ten nie zawiera mąki. Zamiast niej dodaje się kaszę mannę. I jeszcze jedno – to ciasto jest z jabłkami. Co prawda w smaku nie są one wyczuwalne, za to wspaniale nawilżają.

A zatem zapraszam na pyszny, bezproblemowy makowiec w polewie czekoladowej :-)

 

Makowiec japonski4

 

Składniki:
- 200 g maku
- 1 szkl. cukru
- 130 g masła
- 5 jajek
- 8 łyżek kaszy manny
- 500 g jabłek (po obraniu ok. 400 g)
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 100 g mieszanki orzechów
- 100 g rodzynków
- 2 łyżeczki smażonej skórki pomarańczowej
- ok. 1/3 łyżeczki aromatu migdałowego

Mak zalać gorącą wodą i gotować na bardzo małym ogniu przez 30 minut. Ostudzić, dokładnie odcedzić na sicie, po czym zemleć trzykrotnie maszynką do mięsa. Do ostatniego mielenia można dodać również orzechy i skórkę pomarańczową (lub oddzielnie drobno posiekać).

Masło rozpuścić i ostudzić.

Jabłka zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Połączyć z makiem i rozpuszczonym masłem, następnie wsypać kaszę z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać starte jabłka, rodzynki oraz aromat migdałowy (także orzechy i skórkę pomarańczową, jeśli nie dodaliśmy wcześniej do maku) i dokładnie wymieszać. Tortownicę o średnicy 26 cm wyścielić tylko na spodzie papierem do pieczenia. Boki natomiast posmarować masłem.Ciasto makowe przełożyć do tortownicy i piec w temperaturze 175-180 st.C przez około 50 minut. Po wystygnięciu ciasto oblać polewą czekoladową.

Makowiec japonski

Polewa:
- 60 g czekolady deserowej (lub po połowie gorzkiej i mlecznej)
- 30 g masła

Czekoladę połamać i razem z masłem rozpuścić na parze. Dokładnie wymieszać.

Ciasto najlepiej przechowywać w chłodnym miejscu (nie w lodówce). Chyba, że nie mamy takiego miejsca, wtedy wstawiamy do lodówki i wyjmujemy co najmniej pół godziny przed podaniem.

 

Makowiec japonski1

A propos Świąt… Od 30 listopada w Lidlu rusza akcja „Czas świątecznych prezentów„.

Deser z lodami o smaku chocolate brownie

 

Deser z lodami3

 

Lody kojarzą się nam zwykle z latem. Jednak wcale nie musi tak być. Ładnie podane pucharki z lodami mogłyby pojawić się nawet na świątecznym stole.
I właśnie z myślą o tak wyjątkowej okazji przygotowałam deser na bazie lodów Carte d’Or Chocolate Brownie. Dzieci uwielbiają wszystko, co czekoladowe, a lody w szczególności, więc tego typu deser po prostu musi dobrze smakować. I to nie tylko dzieciom. W wersji dla dorosłych polecam też dodać odrobinę rumu.

 

Deser z lodami1

 

Składniki na 12 porcji:
Ciasto brownie:
- 1 i 1/3 szkl. cukru
- 1/2 szkl. oleju
- 1/4 łyżeczki soli
- 4 jaja
- 1 i 1/3 szkl. mąki
- 100 g gorzkiej czekolady
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić na parze.
Cukier wymieszać z olejem i solą. Wbić jajka i ubijać, aż masa będzie lekka i puszysta. Dodać wanilię i rozpuszczoną czekoladę, po czym stopniowo wsypywać przesianą mąkę. Całość zmiksować na gładką masę i wyłożyć do wyścielonej papierem do pieczenia formy (23×33 cm). Piec około 30 minut w temperaturze 180 st.C.

Polewa:
- 100 g czekolady deserowej
- 50 g masła

Połamaną na kawałeczki czekoladę wraz z masłem rozpuścić na parze i dokładnie wymieszać.

Ponadto:
- 2 opakowania lodów Carte d’Or Chocolate Brownie
- wiśnie w syropie lub z kompotu (odsączone)

Wystudzone ciasto pokroić w kostkę (ok. 1 cm). Część kosteczek wsypać na dno pucharków. Na środku położyć po jednej rozetce lodów, dookoła obsypać resztą kostek z ciasta oraz wiśniami. Całość oblać naokoło polewą czekoladową.
W wersji dla dorosłych kosteczki z ciasta można dodatkowo skropić rumem.

 

Deser z lodami

 

„Carte d’Or to marka deserów lodowych od lat słynąca z głębokich i zmysłowych smaków, wysokiej jakości składników i zaskakujących połączeń smakowych w tym roku wprowadza dwie mocno czekoladowe nowości.
Carte d’Or Chocolate Brownie przepyszne czekoladowe lody z kawałkami ciastka brownie, polane czekoladowym sosem. Deser ułożony jest w opakowaniu w postaci sześciu gotowych do nałożenia rozetek. Dzięki temu w zaledwie kilka sekund możemy cieszyć się w domu ekskluzywnym deserem rodem z najwspanialszych kawiarni – doskonałej jakości i pięknie podanym.”

lody brownie

Wafle z galaretką w trzech kolorach

 

Wafle z galaretka w 3 kolorach3

 

Wyśmienite wafelki z masą galaretkową, w trzech smakach. Nie za słodkie, w pastelowych kolorach, w sam raz na przyjęcie dla dzieci. Maluchom (i tym większym też ;-) z  pewnością posmakują . Do tego są niebrudzące – można swobodnie brać palcami, bez obawy, że dziecko się przy tym umaże, w przeciwieństwie do łakoci czekoladowych :-)

 

Składniki:
- opakowanie grubych wafli (dokładnie 4 sztuki)
- 2 szkl. mleka
- 4 łyżki kaszy manny
- 1 szkl. cukru
- 1 op. cukru wanilinowego
- 200 g masła
- 3 galaretki (np. czerwona, zielona i żółta)*
Kaszę manną zalać w garnuszku zimnym mlekiem i odstawić na 10 minut.
Następnie zagotować, często mieszając. Gotować kilka minut, aż kasza zgęstnieje, po czym wsypać cukier i cukier wanilinowy. Jeszcze chwilę podgrzewać, ciągle mieszając. Odstawić z ognia i wystudzić.
Miękkie masło zmiksować, stopniowo dodawać ostudzoną kaszę.
Masę podzielić na 3 części.
Galaretki rozpuścić w połowie ilości wody zamieszczonej w przepisie na opakowaniu (czyli w 1 szklance wody), każdą w osobnym naczyniu.
Do wciąż gorących galaretek dodać po 1 części kremu i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka, dosyć rzadka masa.
Gdyby jednak wciąż wyglądała jak zwarzona, naczynie wystarczy zanurzyć w ciepłej wodzie i mieszać, aż składniki dobrze się połączą. Gotowe masy galaretkowe odstawić w chłodne miejsce. Gdy zaczną tężeć, wylewać partiami: wafel -> masa -> wafel -> masa -> wafel -> masa -> wafel. Całość obciążyć deseczką i wstawić do lodówki.
*Użyłam galaretek o smaku: pomarańczowym, truskawkowym i kiwi.

Źródło

Wafle z galaretka w 3 kolorach

Aktualne promocje w Biedronce można obejrzeć tutaj.

Rogale świętomarcińskie

 

Rogale swietomarcinskie6

 

Prawdziwe rogale świętomarcińskie według oryginalnej receptury z poznańskiej cukierni. Z ciasta półfrancuskiego, napakowane po brzegi nadzieniem z białego maku, polane lukrem i posypane posiekanymi orzechami. Pyyyszne !

Nie będę czarowała, że robi się je łatwo, szybko i przyjemnie. Niestety, przygotowanie takich rogali jest trochę pracochłonne, ale z drugiej strony… pomyślcie o tym wybornym smaku, a ręce same wezmą się do roboty :-)

Z podanego poniżej przepisu wyszło mi „tylko” 10 rogali, ale każdy z nich miał wagę około 200 g i były tak sycące, że jeden na raz w zupełności wystarczył :-)

 

Rogale swietomarcinskie8    Rogale swietomarcinskie1

Składniki na masę z białego maku:
- 250 g białego maku
- 150 g biszkoptów (zmielonych)
- 250 g cukru (połowę cukru zastąpiłam miodem)
- 40 g masła
- 40 g rodzynków
- 40 g orzechów
- 1 łyżka smażonej skórki pomarańczowej
- 2 duże jajka
- kilka kropli aromatu migdałowego (olejek lub ekstrakt)

Mak wsypać do garnka i zalać wrzącą wodą. Gotować na bardzo małym ogniu przez około 30 minut. Po ugotowaniu dokładnie osączyć na gęstym sicie. Zmielić trzykrotnie w maszynce do mięsa, używając sitka o najmniejszych oczkach.
Orzechy zmielić, skórkę pomarańczową i rodzynki drobniutko posiekać (ja wszystko razem zmieliłam razem z makiem).
W garnku rozpuścić masło, dodać miód i cukier, a następnie posiekane rodzynki, orzechy i  skórkę pomarańczową. Podgrzewać chwilę na małym ogniu, po czym dodać zmielony mak i smażyć na małym ogniu przez około 5-10 minut, często mieszając, aby uniknąć przypalenia. Wystudzić. Dodawać po jednym jajku oraz zmielone biszkopty, cały czas ucierając.

Składniki na ciasto:
- 200 ml mleka
- 500 g przesianej mąki pszennej
- 60 g cukru
- 60 g masła (do ciasta)
- 1 duże jajko
- 1/4 łyżeczki soli
- 10 g świeżych drożdży
- 150 g masła (zamrozić)

Dodatkowo:
- posiekane orzechy lub migdały (bez skórki) do posypania

Masło (150 g) włożyć do zamrażalnika.
Mleko podgrzać, aby było lekko ciepłe. Około 50-70 ml wlać do małej miseczki, wkruszyć drożdże, dodać łyżeczkę cukru, czubatą łyżeczkę mąki i wymieszać. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 20 minut.
W tym czasie jajko ubić z cukrem na jasną, puszystą masę, a masło (60 g) rozpuścić na małym ogniu i przestudzić.
Mąkę przesiać do miski, dodać wyrośnięte drożdże, resztę mleka, ubite z cukrem jajko i sól. Wyrobić ciasto, pod koniec stopniowo dodając rozpuszczone masło. Kiedy składniki dobrze się połączą, ciasto można wyjąć na stolnicę i dokończyć wyrabianie (nie klei się, więc nie trzeba podsypywać mąką). Ciasto powinno być jednolite, dosyć gęste, ale miękkie.  Następnie włożyć je  z powrotem do miski, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Zamrożone masło zetrzeć na tarce o dużych oczkach i wstawić do lodówki (do czasu, aż ciasto urośnie).
Wyrośnięte ciasto drożdżowe odgazować uderzając pięścią, lekko zagnieść i rozwałkować na stolnicy na kształt prostokąta. Zimne masło rozłożyć na 2/3 szerokości prostokąta (1/3 ma pozostać pusta).

rs-1

Ciasto złożyć do środka na 3 (jak papier listowy), zaczynając od strony nie przykrytej masłem (w ten sposób otrzymujemy 3 warstwy ciasta i 2 warstwy masła).

rs-2

rs-3

Docisnąć, zawrócić o 90 stopni

rs-4

i znowu rozwałkować na kształt prostokąta (należy robić to z wyczuciem, aby masło nie wyszło bokami). Złożyć ponownie w taki sam sposób, jak poprzednio i włożyć do lodówki na pół godziny (ja wkładałam do zamrażalnika, aby mocniej się schłodziło). Czynność wałkowania  i składania powtórzyć jeszcze 2 razy, za każdym razem schładzając ciasto w lodówce przez pół godziny. W ten sposób powinno powstać 81 warstw ciasta.

rs-5

Po ostatnim schłodzeniu ciasto rozwałkować na („kopnięty”) prostokąt o grubości 0,5 cm, szerokości około 50 cm i pokroić na 10 wysokich trójkątów (5 z podstawami na dole i 5 na górze).

rs-6

Na każdy trójkąt nałożyć nadzienie (można przy pomocy rękawa cukierniczego lub zwyczajnie łyżką).

rs-7

Podstawy trójkątów zawijać na około 3 cm, nacinać po środku, powstałe „nóżki” lekko rozciągać na boki

rs-9

i zwijać rogale w stronę wierzchołków (w pewnym momencie przypomina to zakładanie pieluchy dziecku ;-).

rs-8

Wierzchołki najlepiej zawijać pod spód (można trochę rozciągać, jeśli nie sięgają), a rogi lekko zaginać do środka.

rs-010

Po uformowaniu wszystkich rogali należy przenieść je na blachę wyścieloną papierem do pieczenia i zostawić na około 30 minut do wyrośnięcia.  
Piec w temperaturze 180 st.C przez około 20 minut (na rumiano).
Po wystygnięciu polukrować i posypać posiekanymi orzechami lub migdałami.

rs-014

Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- dosłownie 1 kropla aromatu pomarańczowego

Śmietanę mocno podgrzać w małym garnuszku (prawie do zagotowania), ciągle mieszając. Zdjąć z ognia, dodać cukier puder, aromat pomarańczowy i utrzeć za pomocą łyżki na gładki, dosyć gęsty lukier. W razie potrzeby dosypać cukru pudru lub dolać odrobinę przegotowanej wody lub mleka.

Uwagi:
Aby ułatwić sobie pracę, masę makową można przygotować dzień wcześniej. Z tym, że jajka i zmielone biszkopty należy dodać dopiero w dniu pieczenia rogali.
Nawet zamrożone wcześniej masło dosyć szybko mięknie w czasie dalszej obróbki, dlatego warto dodatkowo schłodzić tarkę i naczynie, do którego będziemy ścierać.
W ogóle ciasto francuskie, czy półfrancuskie nie lubi wysokich temperatur w pomieszczeniu, więc dobrze jest do wałkowania ciasta schłodzić też kuchnię (np. uchylając okno).
Przed ostatnim wałkowaniem ciasto może pozostać w lodówce dłużej niż 30 minut (np. jeśli masa makowa jeszcze nie wystygła i trzeba poczekać).

Podczas schładzania ciasto powinno być zawinięte w folię. Ja wałkowałam na podkładce silikonowej i w nią też zawijałam ciasto.
Na koniec ciasto rozwałkowałam na kształt „kopniętego” prostokąta, aby wszystkie  trójkąty wyszły pełne.
Moje trójkąty miały u podstawy ok. 10 cm (5 x 10, czyli 50 cm szerokość ciasta). Wysokości nie mierzyłam – jak wyjdzie. Trzeba wziąć tylko pod uwagę, że ciasto ma być rozwałkowane na grubość 1/2 cm.

Źródło przepisu na podstawie receptury Piotra Koperskiego.

Rogale swietomarcinskie

Rogale swietomarcinskie7

Od 9.11 w Lidlu rusza akcja Rodzinne wypieki. Będzie można kupić m.in. różne formy do pieczenia i inne gadżety kuchenne.

A w Biedronce w tym tygodniu w promocji m.in. śmietanka 30%.